http://free.of.pl/z/zefir/Zefir.jpg

HOME

GG

E-MAIL

ARCHIWUM

KTO Z KIM

KARYKATURY

STADION

KSIĘGA GOŒCI

KADRA

O NAS

TABELA

KONTAKTY

MOSiR

 

...::: OSTATNI MECZ LIGI :::...

http://free.of.pl/z/zefir/1.gif

ZEFIR
CHEMIK

KĘDZIERZYN - KOLE

4

:

1

GLKS
GMINA
KAMIENNIK

http://free.of.pl/z/zefir/2d.gif

 

Terminarz Ligi Oldbojów

Tabela oraz strzelcy bramek

...::: AKTUALNOŒCI :::...

http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif UWAGA !!!UWAGA!!!UWAGA!!!UWAGA!!!

W sobotę 19.05 gramy u siebie mecz Wojewódzkiej Ligi oldbojów z drużynš z Wawelna. Pierwszy gwizdek o godzinie 17:00 na stafionie KuŸniczka.

Przypominamy o wzięciu drugiego biało-czerwonego kompletu strojów, czyli szachownicy (to dla Waldeczka ;) )

Wstępnie termin zaległego meczu ze Skautem Opole został ustalony na 31.05

http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif

W każdy wtorek trenujemy na boisku w Sławięcicach o godzinie 17:00.

http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif     I tym razem zwycięstwo, tym cenniejsze że na wyjeŸdzie. 28 kwietnia pojechaliœmy do Dobrzenia na mecz z tamtejszš drużynš. Pogoda dopisała i nawet może ciut za bardzo słoneczko grzało. Przeciwnicy zaczęli mecz w dziesištkę, a my widzšc to zaatakowaliœmy wszystkimi siłami i praktycznie nie wypuszczajšc ich poza linię œrodkowš  boiska. Niestety drużyna z Dobrzenia tak mocno uszczelniła linię szesnastu metrów że ciężko się było przebić naszym napastnikom. Po piętnastu minutach pierwszej połowy przeciwnicy uzupełnili skład i już grali w komplecie, ale nic to nie dało ani im ani nam, tak więc na przerwę schodziliœmy z wynikiem remisowym 0:0. Na poczštku drugiej połowy pojawiła się w naszej drużynie trochę nerwówka bo żeby utrzymać swojš drugš pozycję w lidze to musimy wygrywać, a nie remisować. W drugiej połowie przycisnęliœmy przeciwnika jeszcze mocniej i nawet obrońcy nasi próbowali atakować. Przyniosło to efekt w dziesištej minucie drugiej połowy, gdy nasz stoper Grzegorz Garbas wszedł w pole karne przeciwników i ewidentnie został przez jednego z obrońców sfaulowany, a sędzia wskazał „jedenastkę”. Do rzutu karnego podszedł nasz stały egzekutor Zbyszek Iwański i pewnie pokonał bramkarza gospodarzy na 0:1. Od tej chwili zmienił się troszkę obraz gry, gdyż rywale nie majšc nic do stracenia próbowali zmienić niekorzystny wynik i zaczęli grać pressingiem na naszej połowie. Na szczęœcie nasza obrona radziła sobie z tym dobrze a nasze kontry stawały się coraz groŸniejsze. Po jednej z takich kontr, gdy na swojej stronie dostał piłkę prawy nasz pomocnik Krystian Zajdel, pocišgnš przy linii i z wysokoœci poczštku pola karnego uderzył piłkę (czy wrzucał, czy strzelał tylko on wie) tak mocno i celnie że wleciała w same lewe „okienko” bramki przeciwników a ich Golkiper nawet się nie ruszył, strzelamy na 0:2 na siedem minut przed końcem meczu. Ale to nie koniec bo po tym fantastycznym strzale Krystiana ( na miarę T-mobile Ekstraklasy) uszło z przeciwników powietrze i oddali nam praktycznie panowanie na całym boisku czego wynikiem były coraz to groŸniejsze strzały w stronę ich bramki. Na dwie minuty przed końcem przed szesnastka rywali dostał piłkę Witek Iwanejko zrobił zwód w prawo, w lewo, przesunš piłkę w prawo i uderzył mocno tak kšœliwie, że piłka dołem po trawie wœlizgnęła się przy prawym słupku do siatki obok leżšcego bramkarza. Mecz zakończyliœmy zwycięstwem 0:3 co nas tym bardziej cieszy, iż zagraliœmy na 0 z tyłu.

http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif   W sobotę 21.04 przyjechała do nas na mecz drużyna OLDBOJ STAL NYSA, która w jesiennej kolejce uległa nam u siebie jeszcze jako LZS PARTNER NIWNICA 1:2. Musieliœmy przyjšć przeciwników na boisku w Sławięcicach, gdyż niestety nasza kolejka zazębiła się z rozgrywkami CHEMIKA KĘDZIERZYN-KOLE, który też grał u siebie. Jak zawsze gdy gramy u siebie z impetem zaatakowaliœmy przeciwników siedzšc na ich połowie od pierwszego gwizdka sędziego. Za ten napór przeciwnicy rewanżowali się nam coraz to groŸniejszymi kontrami. Już w pierwszej połowie na listę strzelców mógł się wpisać Witek Iwanejko, który po wrzutce z rzutu rożnego zamknš akcję na długim słupku tak nieszczęœliwie, że piłka uderzona przez niego z odległoœci dwóch metrów przeszła tuż obok pustej bramki zawodników z Nysy. Robiliœmy co się dało ale na przerwę zeszliœmy remisujšc 0:0. Druga połowa nie odbiegała widowiskowo od pierwszej. Nasz napór nawet się nasilił, co przyniosło efekt w postaci pierwszej bramki, którš to strzelił w zmieszaniu podbramkowym Witek Iwanejko (co się odwlecze to nie uciecze prawda Wiciu ?). Drugš bramkę dla nas na jakieœ siedem minut przed końcem meczu strzelił Andrzej Radko (Jajo), który to w swoim stylu wjechał lewš stronš pod bramkę przeciwnika uderzył raz, obrońca zablokował piłka spadła Jajowi ponownie pod nogi i ten już drugim razem pod długi słupek bramki strzelił mocno dołem obok leżšcego bramkarza, tak że drugi obrońca wœlizgiem nie potrafił uratować swojej drużyny od utraty gola. Przeciwnikom zrobiło się nerwowo a nam bezpieczniej bo jednak prowadzenie dwoma bramkami tuż przed końcem to nie byle co. A jednak znowu przysnęliœmy i zamiast odrzucić przeciwnika a może nawet strzelić na 3:0. To w zamieszaniu podbramkowym, gdy piłka spadła bezpańska i nikt z naszych nie chciał jej wybić, dopadł jš jeden z przeciwników i celnie wpakował nam siatkę. Stało sie to na dwie minuty do końca drugiej połowy i zaczęła się nerwówka zwłaszcza, że nie posiadajšcy nic do stracenia zawodnicy Stali siedli na nas uniemożliwiajšc swobodne wyprowadzenie piłki. Na szczęœcie i ku uldze naszej Sędzia odgwizdał koniec zawodów a co za tym idzie nasze zwycięstwo 2:1.

Wyniki kolejek, tabela oraz, strzelcy bramek w linkach powyżej. Mecz z rundy jesiennej między  Uniš Polska Cerekiew a Stalš Brzeg uznany jako walkower 3:0 dla Unii.

http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif   Od 14tego kwietnia rozpoczęliœmy rozgrywki Wojewódzkiej Ligi Oldbojów i jak widać po tabeli ze zmiennym szczęœciem. Na pierwszy mecz pojechaliœmy do brzegu, gdzie znowu mogliœmy grać na jakże okazałym nowym obiekcie sportowym. Do meczu podeszliœmy skoncentrowani i jak zawsze głodni zwycięstwa, przeważaliœmy na całym boisku, co powodowało, że przeciwnik musiał grać z kontry. Niestety już w dziesištej minucie straciliœmy bramkę po wrzutce z rzutu wolnego podyktowanego z naszej lewej strony pola karnego i celnej główce jednego z przeciwników. I o ile nie można mieć pretensji do sytuacji bramkowej o tyle mamy wszyscy pretensje do sędziego o rzut wolny który należał się nam, a nie przeciwnikom. Zresztš nie pierwsza i nie ostatnia to decyzja sędziego który ewidentnie sędziował pod kolegów z Brzegu. Na poczštku drugiej połowy po zamieszaniu pod bramkš przeciwnika i odbiciu piłki na szesnasty metr piszšcy te słowa Bogdan Biedrawa uderzył mocno piłkę, która zmierzajšc do bramki została zatrzymana przez jednego z obrońców rękš w polu karnym i sędzia choć niechętnie to musiał podyktować wapno. Do karnego podszedł Zbyszek Iwański i pewnie strzelił doprowadzajšc do remisu 1:1. Mecz zaczšł się jakby od poczštku lecz z każdš chwilš się zaogniał i o ile mamy szacunek do twardo grajšcych kolegów z Brzegu, to sędzia nie radził sobie w ogóle ze spotkaniem i atmosferš na boisku. Albo puszczał dla przeciwników trzymetrowe spalone w polu karnym, (a przecież na sztucznej murawie linie widać idealnie), albo gdy jeden z przeciwników po wykonanym w œrodkowej strefie boiska szybkim wolnym złapał piłkę rękš, aby specjalnie uniemożliwić kontrę, a potem jeszcze rzucał się do naszego zawodnika z rękami, nie zareagował. Doœć nam już tego było i gdy po dobrej prostopadłej piłce na wysokoœci bramki przeciwników jeden z obrońców po prostu wypchnš rękami za linię boiska opanowujšcego jš Darka Sucharzewskiego, a sędzia stwierdził „grać” Paweł Koœ nie wytrzymał i skomentował to dosadnie pod nosem za co zdziwiony zobaczył od razu czerwony kartonik. Co jeszcze dziwniejsze po reprymendzie i z naszej strony i ze strony przeciwników sędzia pozwolił Pawłowi grać dalej.

Reasumujšc mecz stał na dobrym choć nerwowym poziomie, drużyna z Brzegu zasłużenie wygrała 3:1 kontrujšc nas w końcówce drugiej połowy dwa razy. Niestety sędzia odstawał poziomem sędziowania od poziomu gry wszystkich zawodników. Zatem na koniec proœba do kolegów z Brzegu aby następnym razem zaprosili profesjonalnego sędziego, który nie będzie wypaczał meczu ani ich i naszych wyników bo po takim sędziowaniu nikomu zwycięstwo nie smakuje.

Tym razem drugie miejsce !!!
http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif     Jak w ubiegłym roku tak i w tym zostaliœmy zaproszeni do Głogówka na III OTWARTY TURNIEJ OLDBOJÓW GŁOGÓWEK 25.02.2012
   
 Chemik 25.02.2012 zebraliœmy się pod kinem „Chemik” o godzinie 8:30 (ciężko było bo to sobota ale daliœmy radę) by wzišć udział w turnieju w Głogówku. Na zaproszenie organizatorów oprócz naszej drużyny i dwóch miejscowych Głogówek i GTG Głogówek do walki stawiły się Głubczyce oraz Włókniarz Kietrz.  Regulamin przewidywał walkę „każdy z każdym” a więc trzeba było  rozegrać cztery mecze. Do gry podeszliœmy skoncentrowani i podbudowani tym, że przecież rok temu wygraliœmy ten turniej.
     Przypadł nam zaszczyt rozpoczęcia turnieju meczem z drużynš z Głubczyc. Zaczęliœmy pewnie w œrodku i dokładnie z tyłu co już w drugiej minucie meczu dało nam prowadzenie gdy po celnym uderzeniu na bramkę Grzesia Garbasa piłka ociera się o Pawła Kosia i wpada mylšc bramkarza przeciwników co daje nam prowadzenie 0:1. Mamy prowadzenie więc gramy od tyłu wcišgajšc przeciwników i czekajšc na okazję. Taktyka już w pištej minucie meczu daje rezultaty kiedy to po przejęciu piłki pod naszš bramkš dostaje jš Paweł Koœ kiwa przeciwników schodzi do lewego rogu boiska pod bramkš przeciwników uderza wzdłuż bramki, a tam dopełnia formalnoœci Grzesiu Wieczorek umieszczajšc pewnie piłkę w siatce. mamy 2:0 i czujemy się pewni zwycięstwa. Niestety tuż przed gwizdkiem na przerwę drużyna z Głubczyc strzela nam kontaktowš bramkę. Po chwili przerwy wychodzimy na boisko zmobilizowani do dalszej gry mamy kilka okazji ale nie wykorzystujemy (taka jest piłka), wszystkim udziela się podenerwowanie bo wystarczy jeden błšd i przeciwnicy majš remis, oj przydała by sie jeszcze jedna bramka. Chyba z tej nerwówki popełniamy błšd podczas lotnej zmiany i wchodzšcy na boisko Tomek Wagan musi faulować przeciwnika by ten nie wyszedł sam na sam z naszym bramkarzem Piotrkiem Pabiszem. Przeciwnicy maja rzut wolny a Tomek 2 minuty kary, więc gramy w osłabieniu 3/4. Zawodnik rywali uderza na naszš bramkę, odbitš od muru piłkę przejmuje Paweł Koœ podaje do Grzesia Garbasa, ten zpowrotem zgrywa do Pawła, który wykańcza akcję. Grajšc w osłabieniu strzelamy na 1:3. Niestety przeciwnicy też chcš wygrać i po jednej z kontr strzelajš nam na 2:3. My nie odpuszczamy zamykamy przeciwników na ich połowie i zmuszamy do błędu. Na 10 sekund przed końcem spotkania po podaniu od swojego zawodnika bramkarz z Głubczyc łapie piłkę, mamy wolny poœredni. Przeciwnicy ustawiajš mur, a egzekwujšcy wolnego Grzesiek Garbas markuje podanie w prawš stronę i podaje na lewo pod bramkę do Grzesia Wieczorka, a ten pewnie uderza pod poprzeczkę w długi róg bramki. Koniec meczu i pierwsza wygrana 2:4.
     Drugi mecz przyszło nam grać po dwumeczowej pauzie co nie wpływa dobrze na mięœnie i stawy u oldbojów. Na przeciw nas stanęła drużyna Włókniarza Kietrz, która wczeœniej przegrała z drużynš Głogówek. Przeciwnicy sš głodni zwycięstwa, a my kolejnych trzech punktów. Od poczštku siadamy na rywali co po wywalczeniu piłki przez Ryœka Basę w narożniku przeciwników i podaniu do Pawła Kosia kończy się bramkš i prowadzeniem 1:0 już w pierwszej minucie meczu. Nie mija jeszcze druga minuta a  po przejęci piłki przez Pawła dostaje jš na kontrę Rysiek Basa i majšc możliwoœć podania do Grzeœka Garbasa decyduje się jednak na strzał i tym razem pewnie trafia na 2:0. Niestety i tym razem po błędzie w obronie dajemy sobie strzelić bramkę do szatni na 2:1. Po przerwie obie drużyny usiłujš zmienić wynik na bardziej korzystny dla siebie, ale dopiero na dwie minuty przed końcem faulowany zostaje na połowie rywali Darek Drochliński. Przeciwnicy ustawiajš mur, Darek markuje strzał i podaje do Tomka Wagana który przyczaja się po prawej stronie. Ten przyjmuje piłkę i mocnym strzałem po parkiecie w długi róg bramki pokonuje bramkarza i ustala wynik meczu na 3:1 dla nas.
     Na kolejnego przeciwnika czekaliœmy tym razem jedno spotkanie. Był nim zespół Głogówek, który do tej pory rozegrał tylko jedno spotkanie wygrywajšc 0:1 z Kietrzem. Mecz był bardzo wyrównany choć momentami to my przeważaliœmy ale nie potrafiliœmy strzelić nawet ze stuprocentowych sytuacji. Dopiero w drugiej połowie po przejęciu piłki przez Ryœka Basę i dokładnym podaniu pod bramkę przeciwników do Pawłš Kosia ten kładzie bramkarza i nareszcie strzela na 0:1 dla nas. Mamy dziewięć punktów i praktycznie pierwsze miejsce. Niestety jak się czeka na końcowy gwizdek by wygrać 0:1 to czasami się remisuje, a czasami nawet przegrywa. I tak było w tym przypadku. Daliœmy się pod koniec spotkania zepchnšć do defensywy patrzšc jak czas przybliża nas do zwycięstwa, a przeciwnicy zamykajšc nas jak w hokeju co rusz próbowali zagrozić bramce Piotrka Pabisza. I stało się na 28 sekund przed końcem uderzona piłka przez jednego z rywali odbija się jak bila między nogami obrońców i wpada nam do siatki mylšc bardzo dobrze bronišcego w tym turnieju Piotrka. Mecz kończy się 1:1, a my musimy dalej walczyć o pudło.
     W ostatniej dla nas odsłonie gramy o praktycznie pierwsze miejsce z drużynš która GTG Głogówek, która przegrała wszystkie dotychczasowe pojedynki. Musimy wygrać więc wychodzimy na boisko z wolš walki i determinacjš. Przeciwnicy się broniš trzema a czasem czterema zawodnikami uniemożliwiajšc nam skutecznš grę pod swojš bramkš. i Raz po raz niebezpiecznie kontratakujš. Po jednej z takich kontr tuż przed przerwš tracimy bramkę na 0:1. Mamy jeszcze czas całe 9 minut bo tyle trwała każda połowa. Gramy, mamy nawet setki, słupek, poprzeczka, znowu słupek, ale nie wchodzi nic. Rywale znowu po jednej z kontr, a właœciwie po dobrym długim podaniu do wysuniętego zawodnika zdobywajš drugš bramkę 0:2. Nie pozostaje nam nic do stracenia, pod koniec meczu wycofujemy nawet bramkarza, ale pomimo usilnych starań wynik się nie zmienia.
I znowu jak w tamtym roku nasze pierwsze miejsce zależy od wyniku meczu innych drużyn. Jeœli Głogówek w ostatnim meczu przegra z Głubczycami to mamy pierwsze miejsce, niestety gospodarze nie pozostawiajš nam złudzeń wygrywajš gładko 5:2 i zostajš mistrzami turnieju, nam pozostawiajšc na otarcie łez wicemistrzostwo.


Mecze:
Głubczyce - Zefir Kędzierzyn-KoŸle 2:4
Włókniarz Kietrz - Głogówek 0:1
GTG Głogówek - Głubczyce 1:2
Zefir Kędzierzyn-KoŸle - Włókniarz Kietrz 3:1
Włókniarz Kietrz - GTG Głogówek 2:1
Głogówek - Zefir Kędzierzyn-KoŸle 1:1
Głubczyce - Włókniarz Kietrz 2:6
GTG Głogówek - Głogówek 1:2
Zefir Kędzierzyn-KoŸle - GTG Głogówek 0:2
Głogówek - Głubczyce 5:2

Miejsca:
1. Głogówek 10 pkt.
2. Zefir Kędzierzyn-KoŸle 7pkt.
3. Włókniarz Kietrz 6pkt.
4. Głubczyce 3pkt.
5 GTG Głogówek 3pkt.

Najlepszym zawodnikiem turnieju został Paweł Koœ z naszego Zefira, a najlepszym bramkarzem Pan Stanisław Styœ rocznik 1956 z drużyny
Głogówek. Gratulujemy!!!
 

W drużynie naszej zagrali (od góry od lewej):
Zbigniew Trojanowski, Tomasz Wagan, Dariusz (Paweł) Koœ, Waldemar Basa, Dariusz Drochliński, Bogdan Biedrawa,
Grzegorz Wieczorek, Grzegorz Garbas, Piotr Pabisz, Ryszard Basa;



I znowu sukces !!!
http://free.of.pl/z/zefir/031a.gif     Udanie rozpoczęliœmy rok 2012 zdobywajšc pierwsze miejsce w VII Międzynarodowym Turnieju Oldbojów w Halowej Piłce Nożnej „OLD-BOYS KIETRZ”
W Sobotę 11 lutego 2012r. pojechaliœmy do Kietrza na zaproszenie tamtejszych oldbojów, którzy jak co roku organizujš turniej międzynarodowy. Turniej zaczšł się z małym poœlizgiem gdyż przed nami grała na hali młodzież w hokeja i miło było popatrzeć jak młodsi zawodnicy otrzymujš puchary i pewnie nie jeden z nas pomyœlał „może my też dzisiaj coœ wygramy”. Po losowaniu okazało się że trafiła nam się najcięższa grupa, gdyż przyszło nam zagrać z dwoma drużynami z Czech, a mianowicie z drużynami SOKOL SUDICE (ubiegłoroczny zwycięzca), oraz TJ JISTEBNIK. W drugiej grupie znalazły się  OLD-BOYS KIETRZ (organizatorzy), OLD-BOYS FORTUNA GŁOGÓWEK z Polski, oraz  SOKOL BELA z Czech.
     Przyszło nam rozegrać drugi mecz turnieju a pierwszy w grupie z piłkarzami  SUDIC. Mecz zaczęliœmy ostrożnie by nie stracić bramki natomiast przeciwnicy naparli na nas ostro i mocno atakowali.
Po jednej z naszych kontr Paweł Koœ podał do Zbyszka Trojanowskiego a ten z bliskiej odległoœci pewnym strzałem pokonał bramkarza z SUDIC na 1:0. Lecz, że mecz rozgrywał się w zastraszajšco szybkim tempie (w zwišzku z brakiem miejsca z jednej strony boiska nie było autu i graliœmy o bandę)  nie trwało długo i dostaliœmy na 1:1. Tak skończyła się pierwsza połowa. Do drugiej podeszliœmy z jeszcze większš wolš walki i zwycięstwa zwłaszcza, że jedna połowa trwała 8 minut więc i za dużo czasu nam nie zostało. Już w drugiej minucie spotkania w œrodku pola piłkę przejšł Paweł Koœ i celnym strzałem pod słupek pokonał bramkarza 2:1. Nie ubiegły 3 minuty od ostatniej bramki a celnym mocnym strzałem pod poprzeczkę popisuje się Daniel Mochnik i mamy już 3:1. No i jak to się czasami dzieje siedliœmy troszeczkę na tzw. laurach, a przeciwnikom zależało i na 1,5 minuty przed końcem po przechwycie piłki w œrodku pola i szybkiej klepce strzelajš nam bramkę na 3:2. Lecz za chwilkę rozlega się syrena i mamy pierwsze zwycięstwo.
     Regulamin przewidywał, iż w finale znajdš się zwycięzcy grup, w meczu o 3 miejsce wicemistrzowie grup, a o pište zaœ miejsce pozostałe dwie drużyny. Tak więc aby minimum powtórzyć ubiegłoroczny sukces (wicemistrzostwo turnieju) musieliœmy wygrać swoja grupę. Póki co z losowania wynikło, że mamy trzy mecze pauzy, tak więc mogliœmy oglšdać mecze naszych ewentualnych przyszłych rywali. A było co oglšdać, gdyż nikt nie odpuszczał i w każdym meczu sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie tak, że nikt nie mógł być pewny wyniku dopóki nie zabrzmiała końcowa syrena.
     Przyszła wreszcie nasza kolej na mecz z TJ JISTEBNIK, który swój mecz z SUDICAMI przegrał tylko 2:3. Należy zauważyć przy tym że to TJ JISTEBNIK wygrywał 2:1.
     Przyzwyczajeni już do mniejszej hali choć nie do końca do obijania o bandę, gdyż u nas na co dzień gramy na auty, przystšpiliœmy do meczu o mistrzostwo grupy. Wystarczał nam co prawda remis ale lepiej przy tak szybkiej, krótkiej i pełnej przechwytów grze wygrywać niż grać na remis i stracić nawet to.
     Już na samym poczštku meczu w trzeciej naszej akcji Paweł Koœ uciekł z piłkš do lewego narożnika pod bramkš przeciwnika uderzył z zerowego konta na bramkę i już już bramkarz miał tę piłkę sunšcš po parkiecie złapać gdyby nie włożona przy słupku noga Zbyszka Trojanowskiego, który dzięki temu zdobywa pierwszego gola dla nas w tym meczu na 1:0. Nie zasypiamy gruszek w popiele i nie trwa długo a Witek Iwanejko w swoim stylu przekłada piłkę raz na jednš raz na drugš nogę, kręcšc przeciwników i uderza miedzy nimi tak celnie przy słupku, że bramkarz JISTEBNIKA nie ma szans mamy 2:0.  Niestety zaczynamy popełniać błędy w obronie i tuż przed przerwš przeciwnicy przejmujš  naszej połowie piłkę i po celnym strzale zdobywajš kontaktowš bramkę. Schodzimy na przerwę przy stanie 2:1.  Po przerwie naciskamy na przeciwników aby strzelić bramkę i mieć bezpieczne prowadzenie, ale znowu po prostym będzie w obronie jeden z przeciwników przecina podanie i nasz bramkarz z bliskiej odległoœci nie ma szans, robi się niebezpiecznie bo 2:2, jeszcze jedna bramka dla przeciwników i żegnamy się z finałem. Na szczęœcie Grzesiu Garbas dostaje piłkę od egzekwujšcego rzut wolny Pawła Kosia i stojšc na linii końcowej boiska uderzył mocno wzdłuż bramki przeciwnika aby ktoœ tę akcję zamknš, lecz na szczęœcie dla nas a nieszczęœcie dla przeciwników ich bramkarz wyszedł z bramki by przejšć to podanie i piłka mocno uderzona trafiła mu w plecy odbijajšc się do siatki.
Mecz kończy się naszym zwycięstwem 3:2 i mamy finał!!!
     Turniej sš o tyle ciężkie do grania, iż minimalne potknięcie może zdecydować o odległym miejscu a poza tym na Oldbojów destrukcyjnie działajš długie przerwy pomiędzy poszczególnymi meczami. I tym razem przed finałem musieliœmy odczekać dwa mecze obserwujšc zmagania kolegów z innych drużyn. Finał gramy z drużynš SKOL BELA mistrzem turnieju z 2010 roku. Do gry przystšpiliœmy jacyœ tacy ospali nie wiem czy pewni siebie po poprzednich zwycięstwach czy uœpieni przerwš między meczami. Niestety nie wyszło to nam na dobre, gdyż już w 3 minucie meczu tracimy bramkę a gdy usiłujemy odzyskać remis tracimy drugš w 5 minucie meczu. Jest 0:2 i zdajemy sobie sprawę, że czas ucieka. Jeszcze w pierwszej połowie dostajšc podanie od jednego z obrońców Grzesiu Garbas uwalnia się od przeciwnika i oddaje strzał zaraz za połowš boiska. Trafia same „widły” i pierwsza połowa kończy się rezultatem 1:2.
W drugiej połowie zaczęliœmy grać mšdrzej z tyłu i próbować organizować akcje lub strzelić coœ z kontry. W czasie jednej z takich akcji tuż przed końcem spotkania Witek Iwanejko próbuje przegrać piłkę pod bramkš przeciwnika górš z jednej strony boiska na druga tak szczęœliwie że jeden obrońców uderza jš rękš i mamy rzut karny. Do rzutu podchodzi jego autor i pewnie go wykorzystuje strzelajšc w same okno. Nadmienić trzeba, iż nie łatwo było pokonać bramkarza przeciwników o czym mieliœmy się okazję przekonać w cišgu całego meczu nie wykorzystujšc wielu „setek” właœnie z jego powodu.
     Mecz kończy się wynikiem 2:2 i sędzia zarzšdza rzuty karne. Pierwsza seria trzech następnie do skutku. Wygrywamy losowanie i mamy strzelać pierwsi. Pierwszy podchodzi Witek Iwanejko i ... strzela tuż nad poprzeczkš, Na szczęœcie zawodnik drużyny przeciwnej trafia w słupek. Drugi z nas strzela Paweł Koœ i... niestety też nie trafia (piłkę przelatuje dołem tuż koło lewego słupka). Drugiego karnego SOKOL wykorzystuje i mamy 0:1 w karnych. W ostatniej kolejce z trzech u nas podchodzi Daniel Mochnik, który pewnie podchodzi do piłki i trafia same „okno” mamy 1:1 i... tym razem nie trafia w bramkę zawodnik BELI tak więc mamy 1:1 i gramy do skutku. Czwartego karnego u nas egzekwuje Grzesiu Garbas i pewnie trafia przy słupku, niestety przeciwnicy też trafiajš i walka na nerwy trwa dalej. Do czwartego rzutu zdecydował sie wyjœć Darek Drochliński przymierza dobrze w prawe widły ale bardzo dobrze spisujšcy się bramkarz BELI wyczuwa stronę i pewnie łapie piłkę. Mamy 2:2 i czekamy na strzał przeciwnika jak strzeli to mamy drugie jak nie jesteœmy dalej w grze. Podchodzi przeciwnik uderza pewnie mocno tuż przy lewym słupku, ale nasz bramkarz Fedor (Robert Federewicz), który w tym turnieju z nie jednej opresji nas wybawił rzuca się w odpowiedniš stronę paruje tak piłkę, że ta po otarciu o słupek wychodzi na aut. Gramy dalej !!! Do piłki podchodzi piszšcy te słowa Bogdan Biedrawa i pewnym strzałem nad prawš noga bramkarza SOKOLA trafia do siatki. Mamy drugi raz przewagę w karnych ale niestety piłkarz przeciwnej drużyny trafia mocno, tuż przy prawym słupku choć mało brakowało by Fedor to złapał. Jest 3:3. Następnego karnego próbuje strzelić Zbyszek Trojanowski który, strzelił dwie bramki w tym turnieju, niestety strzela mocno lecz niecelnie i piłka przechodzi obok słupka. Na nasze szczęœcie SOKOL BELA też nie trafia w bramkę i dalej jesteœmy w grze z wynikiem 3:3 w karnych. Po woli kończš nam się zawodnicy gdyż nas przyjechało na turniej z powodów kadrowych dziewięciu a przeciwników po dziesięciu. Do rzutu karnego podchodzi nasz już ostatni zawodnik z pola Tomek Wagan uderza pewnie wprawy bok bramki na wysokoœci biodra bramkarza i piłka lšduje w siatce. Mamy trzeci raz przewagę w tym thilerze. Do bramki wchodzi nasz golkiper Robert Federewicz, wie dobrze, że jak nie złapie to sam będzie musiał strzelać i chyba to, oraz nieprzeciętne jego zdolnoœci powodujš, że wyczuwa strzał zawodnika przeciwnej drużyny, całym ciałem zasłania prawš stronę swojej bramki paruje piłkę i łapie!!!
MAMY ZWYCIĘSTWO I PIERWSZE MIEJSCE!!!

    Dziękujemy za zaproszenie organizatorom. Chcemy podkreœlić tutaj, że turniej był bardzo profesjonalnie zorganizowany, sędzia choć tylko jeden, ale gwizdał na najwyższym poziomie, a cała otoczka zawodów zorganizowana wręcz wzorcowo. No i oczywiœcie przeciwnicy bardzo wymagajšcy , co można zobaczyć po opisie i wynikach. Jeœli zostaniemy ponownie zaproszeni za rok na pewno nie opuœcimy takiej imprezy. A przeciwników zapraszamy na wiosnę do nas na trawę ;).
    Dziękujemy również Wydziałowi Promocji Miasta Kędzierzyna-KoŸla za wsparcie naszego wyjazdu i wyposażenie nas w materiały o naszym mieœcie które mogliœmy wręczyć przeciwnym drużynom.

Wystšpiliœmy w składzie (jak na zdjęciu):
Daniel Mochnik, Dariusz Drochliński, Bogdan Biedrawa, Robert Federewicz (Fedor) - bramkarz, Tomasz Wagan,
Zbigniew Trojanowski, Grzegorz Garbas, Witold Iwanejko, Dariusz (Paweł) Koœ;

Informację o turnieju można znależć w TVGłubczyce pod koniec wiadomoœci klikajšc na logo:

Wyniki:
Grupa pierwsza                               
1. KIETRZ-BELA                      0:3
2. GŁOGÓWEK-BELA             1:3
3. KIETRZ-GŁOGÓWEK         4:4
Grupa druga
1. KĘDZIERZYN-SUDICE       3:2
2. JISTEBNIK-SUDICE             2:3
3. KĘDZIERZYN- JISTEBNIK 3:2

FINAŁY:
o 5 miejsce
KIETRZ-JISTEBNIK                4:7
o 3 miejsce
GŁOGÓWEK-SUDICE             1:7
o 1 miejsce
KĘDZIERZYN-BELA               2:2 (karne 4:3)






ARCHIWUM

 

 

ZDJĘCIA :::...

 

 

ARCHIWUM STRON  :::...

31)

 

Puchar Ligi 2010

 1)   Nasz rok 2011

30)

 

15 maja 2010 - NIEMODLIN - ZEFIR

     

29)

24 kwietnia 2010 - ZEFIR - KAMIENNIK

 

 

 

28)

21 listopad 2009 - sparing z KAMIENIARZEM GŁUSZYCA

 

 

 

27)

 

29 sierpień 2009 - wyjazd do Austrii

 

 

 

26)

23 maj 2009 - ZEFIR - KAMIENNIK

 

 

 

25)

18 kwiecień 2009 - ZEFIR - NIEMODLIN

 

 

 

24)

28 marzec 2009 - turniej oldboys 45

 

 

 

23)

turniej zimowy w Głuszycach k/Wałbrzycha

 

 

 

22)

pierwsza kolejka sezonu 2008/2009 : NIEMODLIN - ZEFIR

 

 

 

21)

turniej w BIEDRZYCHOWICACH (17 sierpień 2008)

 

 

 

20)

turniej w MECHNICY (27 lipiec 2008)

 

 

 

19)

turniej w Biedrzychowicach (06 lipiec 2008)

 

 

 

18)

mecz POLSKA - NIEMCY w Pubie ZEFIR

 

 

 

17)

międzynarodowy turniej piłkarski firmy AIR PRODUCTS

 


 

 PRASA :::...

16)

STAL BRZEG - ZEFIR - 31 MAJ 2008

2)

 

NOWA GAZETA LOKALNA - po Pucharze Ligi 2009 - wiosna

15)

spotkanie przy grillu w pubie ZEFIR - 28 maj 2008

1)

 

NOWA GAZETA LOKALNA  - po meczu ze SKAUTEM 2009 - wiosna

14)

KAMIENNIK - ZEFIR)- 17 MAJ 2008

 

 

 

13)

GRODKÓW - ZEFIR - 10 MAJ 2008

 

 

 

12)

ZEFIR - ORZEŁ - 03 MAJ 2008

 

 

 

11)

SKAUT - ZEFIR - 26 KWIECIEŃ 2008

 

 

 

10)

sparing ZEFIR - AIR PRODUCTS - 24 KWIECIEŃ 2008

 

 

 

9)

SOKÓŁ - ZEFIR - 12 KWIECIEŃ 2008

 

 

 

8)

sparing  ZEFIR - LZS ŁĽKI KOZIELSKIE (08 kwiecień 2008)

 

 

 

7)

(

ZEFIR - TOR - 05 kwiecień 2008

 

 

 

6)

zgrupowanie  (pieczenie œwiniaka - 29 marzec 2008)

 

 

 

5)

sparing  ZEFIR - LZS ODRA BIERAWA (29 marzec 2008)

 

 

 

4)

sparing  ZEFIR - INTER MECHNICA (13 marzec 2008)

 

 

 

3)

impreza przedœwišteczna - 22 grudzień 2007

 

 

 

2)

ZEFIR - JEŁOWA - runda jesiennads

 

 

 

1)

impreza urodzinowa Andrzeja i Tomka

 

 

 

www.free.of.pl

 

0fhnnhf