Sucha Beskidzka

         Gdy zdarzy się wyjątkowo ciemna, bezksiężycowa noc, gdy wiatr pędzi po niebie ciężkie, burzowe chmury i szumi złowieszczo w koronach drzew, wtedy na Suskim zamku zjawia się tajemnicza zjawa w czarnej krynolinie. Snuje się po zamkowych komnatach i krużgankach wydając złowieszcze dźwięki. Zjawa ta, to niegdysiejsza Pani zamku Anna Konstancja Wielopolska. Ponoć za życia wyprawiała się wraz ze zbrojnymi na zbójów grasujących w okolicy, tak, że ziemie tutejsze wolne była od tej plagi. Ludek miejscowy gotów był błogosławić za to swoją Panią gdyby... Gdyby nie to, że dla swoich poddanych była równie bezwzględna i nielitościwa jak dla zbójów. Gnębiła i karała za najmniejsze przewinienie tak, że biedni ludzie nie byli pewni czy aby ze zbójami nie żyło im się lepiej.
         Gdy w końcu okrutna Pani umarła wszyscy odetchnęli z ulgą. Naiwni. Nie przewidzieli, że jej złośliwość będzie tak wielka, iż nawet po śmierci nie da im spokoju. Czeka tylko na wyjątkowo ciemną noc...

 
 

     Pierwotnie istniał w Suchej dwór obronny wzniesiony w XVI wieku przez Kacpra Suskiego, ówczesnego właściciela miejscowości. W roku 1708 dwór stał się własnością Piotra Komorowskiego. Wzniósł on renesansowy zamek, którego bryła architektoniczna przetrwała do dziś. Dawny dwór został włączony do zabudowań zamkowych i stanowi jego południowo-wschodni narożnik.
     Choć los był dla zamku i okolicy łaskawy, to przecież nie omijały Suchej wojny i pożary. W ich wyniku zamek był jeszcze kilkakrotnie odnawiany i przebudowywany. Między innymi na przełomie XVII i XVIII wieku przez Annę z Lubomirskich Wielopolską, w drugiej połowie XIX wieku przez Aleksandra Branickiego, a następnie jego syna Władysława oraz po pożarze w 1905 roku. W wyniku tych prac powstała budowla trójskrzydłowa, z czterema wieżami, otwarta ku wschodowi, z dziedzińcem otoczonym arkadowymi krużgankami. Po Piotrze Komorowskim, Wielopolskich i Branickich zamek przejęli Tarnowscy, gospodarzący w Suchej do 1945 roku.
     Po wojnie w zamku mieściła się szkoła z internatem, magazyny oraz mieszkania. Oznaczało to dla zamku degradację, ale uchroniło go od zniszczenia. Dziś, po odnowieniu, mieszczą się w jego murach placówki kulturalne, hotel oraz restauracja.