![]() |
||||
| Smoleń Z początkiem
XIV wieku Smoleń wraz z przyległościami należał do wielmoży
małopolskiego Ottona z Pilczy herbu Topór. Miał on córkę,
Elżbietę. Rodzice zamierzali zapewnić swej latorośli
przyszłość godną spadkobierczyni wielkiej fortuny
Toporczyków i szukali kandydata na męża wśród
najznamienitszych polskich rodów. Dziewczyna, obdarzona
niezwykłym temperamentem, z którym w zawody mogła
iść jedynie jej wspaniała uroda, postanowiła męża
znaleźć sobie sama. Na nic straże, grube mury
zamków, budzące szacunek mino, Elżbieta została
uprowadzona przez morawskiego rycerza Wisława, który
jednak rychło postradał swoją brankę ulegając innemu
morawianinowi Jańczykowi Hoszyńskiemu. Ten także
długo nie cieszył się zdobyczą, gdyż rychło
zmarł. Odzyskaną dzięki temu córkę rodzina wydała
przemocą za Wincentego z Granowa, kasztelana
nakielskiego. Znacznie starszy od żony kasztelan, a jakże,
wkrótce zmarł i Elżbieta, po raz kolejny, została
wdową. Wydawało się, że nic szczególnego się
już w jej życiu nie wydarzy. Suto zaopatrzona przez
majętną rodzinę, nareszcie stateczna, matka gromadki
dzieci, w spokoju miała dożywać swoich dni. Stało się
jednak inaczej. Panią już po czterdziestce, ale widać
jeszcze dość urodziwą zainteresował się niejaki
Władysław, wdowiec. I to tak bardzo, że rychło
postanowił się z nią ożenić. Zapyta ktoś, a cóż
w tym dziwnego? Ano nic, tylko ... ów Władysław
nazywał się Jagiełło i był królem Polski. |
||||
Zamek w Smoleniu
został wzniesiony w połowie XIV wieku,
najprawdopodobniej przez Ottona z Pilczy herbu Topór.
Budowla ta zastąpiła istniejącą wcześniej w tym
miejscu strażnicę. Początkowo był to mały
wieloboczny, kamienny obiekt zwężający się przy
wysokiej, cylindrycznej wieży. W latach późniejszych,
u stóp skały dobudowano dwa zamki dolne. Otoczone były
grubymi murami z bramą wjazdową, która zachowała się
do dziś. Na dziedzińcu zamkowym znajduje się
studnia. Tradycja głosi, iż studnię tę wykuli
tatarscy jeńcy, a jej głębokość mogła sięgać
nawet 200 metrów. |
||||
![]() ![]() ![]() |
||||