Siewierz

         Na zamku siewierski są gdzieś głęboko ukryte sekretne drzwi. Starzy ludzie bają, że kto je odnajdzie i otworzy stanie się posiadaczem ogromnych skarbów, które za tymi drzwiami od wieków tkwią ukryte. Wielu ich szukało, ale żaden nie odnalazł. Zdarzyło się pewnego razu, że na ich poszukiwanie wybrał się pewien biedak, który nie widział już innego sposobu, by utrzymać swoją rodzinę. I podobno poszczęściło mu się - znalazł owe upragnione drzwi. Jednak, jak to zwykle bywa, radość nie trwa długo.
        Mieszkał w Siewierzu pewien garncarz imieniem Gałuszka. Figlarz i żartowniś. Widział on owego biedaka, gdy ten szedł na zamek i przebrawszy się w prześcieradło czekał na niego pod bramą. Nieszczęsny poszukiwacz skarbów nie mógł sam otworzyć ciężkich drzwi, postanowił więc pobiec po żonę, by ta pomogła mu dostać się do upragnionych skarbów. Gdy jednak zoczył białą zjawę w zamkowej bramie, począł umykać czym prędzej, aż wpadł do jakiegoś przydrożnego rowu i tam umarł ze strachu. Tak to, za sprawą miejscowego żartownisia, drzwi i ukryte za nimi skarby nadal czekają na swojego odkrywcę..

 
 

     Kasztel w Siewierzu wzniesiony został na kępie wśród mokradeł zapewne przez księcia cieszyńskiego Jana w XIV wieku. W roku 1433 zamek wraz z włościami został zakupiony przez Zbigniewa Oleśnickego i w ten sposób stał się zamkiem biskupim. Pierwotne zabudowania znajdowały się we wschodniej części obecnego zamku. Dalsza, trzykondygnacjowa zabudowa wokół dziedzińca, a także oryginalna, zaopatrzona w dwa przejazdy wieża bramna wraz z przedbramiem została wzniesiona w czasie kolejnych modernizacji zamku prowadzonych przez biskupów Piotra Tomickiego i Franciszka Krasińskiego. Budowla opuszczona na przełomie XVIII i XIX wieku powoli popadała w ruinę, którą pozostaje do dziś.