Sandomierz

     Zdarzyło się onegdaj, iż Tatarzy oblegli Sandomierz mając nadzieję wziąć wielu niewolników i bogate łupy. Długo opierali się dzielni mieszkańcy atakom, ale brak nadziei na pomoc, a także kończące się zapasy pożywienia nie pozwalały na dłuższą walkę. Wtedy to zgłosiła się do dowódcy obrońców dziewczyna o imieniu Halina, córka Piotra Krępy, wyjawiając sposób na zgładzenie najeźdźców. Po pewnych wahaniach przystano na jej propozycję. Następnego więc dnia udała się Halina do obozu tatarskiego i kazała prowadzić się do ich wodza. Oświadczyła mu, że mieszczanie sandomierscy ciężko ją skrzywdzili i ona teraz, z zemsty, wskaże oblegającym drogę do grodu, która wiedzie przez podziemny labirynt, o którym mało kto wie. Nie ufał tatarski wódz dziewczynie i wysłał z nią najpierw mały oddział swoich by sprawdzili jej słowa. Gdy ci zobaczyli z bliska sandomierski rynek i z tą wiadomością wrócili do obozu postanowiono niezwłocznie, pod osłoną nocy, uderzyć z podziemi na miasto. Gdy tylko Tatarzy weszli do tunelu, przyczajeni w pobliżu Polacy zawalili wejście kamieniami, a następnie zdobyli pozostawiony z nieliczną strażą obóz nieprzyjacielski. Halina zaś powiodła wraże wojska do ślepego korytarza. Wściekli wojownicy tatarscy rozsiekali dziewczynę, ale jej ofiara nie była daremna. Wkrótce bowiem, nie mogąc znaleźć wyjścia z podziemnego labiryntu sami poginęli i miasto zostało uratowane.

 
 

      Sandomierz to jedno z najstarszych miast Polski. Już we wczesnym średniowieczu istniał tu potężny gród. Zapewne na jego miejscu, w XIV wieku, wzniósł Kazimierz Wielki zamek murowany sprzężony z murami miasta. Znacznym przeobrażeniom uległa warownia w czasach Zygmunta Starego. Wtedy to, według projektu mistrza Benedykta, rozpoczęto przekształcanie jej w renesansową rezydencję. Przy wznoszeniu nie istniejącego dziś skrzydła południowego wykorzystano częściowo dawne mury, pozostałe elementy kazimierzowskiego zamku niestety zostały zniszczone. Przebudowa przebiegała w kilku etapach i trwała z przerwami około sto lat. W jej wyniku powstały trzy mieszkalne skrzydła otaczające wewnętrzny dziedziniec zamknięty od północy murem z bramą. W roku 1656 wycofujący się z Sandomierza Szwedzi wysadzili zamek w powietrze. Ocalało jedynie skrzydło zachodnie wraz z wieżami i fragmenty skrzydła południowego rozebranego później przez zaborcze władze austriackie. Wkrótce, potężna i dumna niegdyś warownia przeznaczona została na siedzibę sądu i więzienie, które zlikwidowano dopiero w 1959 roku.
     Obecnie w pomieszczeniach zamkowych mieszczą się muzeum, galerie i restauracja.