![]() |
||||
| Rzemień Około
1740 roku pewna kobieta, wdowa, pozbawiona po śmierci
męża środków do życia szukała protekcji u możnych
ówczesnej Polski. Takich wdów było wówczas tysiące.
Co więc dało naszej bohaterce odwagę by o taką
pomoc prosić, i co skłaniało potężnych magnatów,
dyktujących ton w ówczesnej Polsce aby wdową się
zaopiekować? Co sprawiło, że pojawiła się ona w Rzemieniu
i mogła pozostać tu przez kilka lat korzystając z gościnności
gospodarzy? Otóż, wdową tą była Elżbieta
Drużbacka, zwana w swoim czasie polską Safoną, o której
Hugo Kołłoątaj pisał "Utrzymała honor poezji
polskiej i dzieła jej w późne wieki należeć będą
do dobrej literatury w mowie naszej". W słowach
tych była odrobina przesady, Safona znana i podziwiana
jest do dziś, natomiast o Elżbiecie Drużbackiej
pamiętają nieliczni. Niemniej jednak jej twórczość
poetycka była dobrze znana i ceniona w czasach
saskich. Ona sama także nie była pozbawiona uroku
osobistego. Potrafiła godnie znaleźć się w wielkopańskich
salonach i być tam duszą towarzystwa. Dla tychże
właśnie zalet liczni możni protektorzy przyjmowali
Elżbietę pod swój dach, zapewniali godziwe utrzymanie
oraz pomagali w propagowaniu poetyckiej twórczości.
Życie tej bywałej w świecie poetki dokonało się
jednak ... w klasztorze Bernardynek w 1765 roku. Po śmierci
córki i wnucząt, mając już dość światowego życia,
tam właśnie znalazła schronienie. |
||||
Pierwsze wzmianki o otoczonej
stawami i bagnami wieży obronno-mieszkalnej w Rzemieniu
pojawiły się w połowie XV wieku. Wcześniej, tereny
okoliczne należeć miały do Pełki i Niemierzy - nieślubnych
synów Kazimierza Wielkiego, więc w osobie tego króla
upatrują niektórzy inicjatora powstania warowni.
Ceglana wieża o wymiarach 14x14 m posiadała
pomieszczenia gospodarcze w przyziemiu, mieszkalne na pierwszym
piętrze i reprezentacyjne na drugim. |
||||
![]() |
||||