Ostrężnik

         W czasie powstania styczniowego w 1863 r. w lasach pod Huciskiem, Zygmunt Chmieleński, dowódca oddziałów powstańczych zebrał grupę około 200 ochotników. Wieść o tym dotarła do rosyjskiego komendanta Częstochowy, płk. Ernrotha, który rozkazał swoim żołnierzom zająć pobliski Janów. Jednakże Polacy, w dniu 6 lipca, brawurowym szturmem wyparli Rosjan i opanowali miasto. Komendant Ernroth postanowił sam zająć się powstańcami i natarł na nich niespodzianie w pobliżu Śmiertelnego Dębu. Wycofujący się powstańcy znaleźli chwilowe schronienie wśród ruin zamku Ostrężnik. Chmieleński obawiając się, że kolejne starcie z dużo silniejszymi oddziałami rosyjskimi może nie skończyć się tak szczęśliwie, postanowił w ostrężnickim zamku ukryć dokumenty i skarb powstańczy. Skarb nie został odnaleziony, więc pewnie do dziś spoczywa gdzieś wśród skalnych załomów.

 
 

      Zamek, a raczej jego pozostałości wznoszą się na wysokim, zalesionym wzgórzu. Można przypuszczać, że stanowił on jedno z ogniw kazimierzowskiego systemu obrony granic Małopolski od strony Śląska. Składał się z zamku górnego i dolnego oddzielonych głęboką fosą. Zamek górny, posadowiony na urwistej skale, miał kształt zbliżony do prostokąta. Posiadał pomieszczenia mieszkalne oraz dziedziniec. Całość otoczona była murami obwodowymi. Od południa zamykała dziedziniec czworokątna budowla, zapewne wieża lub brama, pod którą znajdowały się wejścia do zasypanych dziś podziemi. Od strony południowej znajdował się znacznie obszerniejszy, otoczony wałami ziemnymi zamek dolny. O warowni nie ma żadnej wzmianki w pisanych źródłach, nie znamy więc jej historii. Przypuszcza się, że było tu więzienie dla przestępców, choć jak na więzienie jest to budowla zbyt obszerna i zbyt dobrze ufortyfikowana. Bardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, iż budowa nie została ukończona, a opuszczone mury nigdy nie były użytkowane.