Odrzykoń

CZEŚNIK
(Po krótkiej chwili)
Ojciec Klary
Kupił ze wsią zamek stary...
PAPKIN
Fiu! - mój ojciec miał ich dziesięć.
CZEŚNIK
(Uderza w stół i mówi dalej)
Tu mieszkamy, jakby sowy;
Lecz co gorsza, że połowy
Drugiej zamku - czart dziedzicem.
(Przestrach Papkina)
Czy inaczej? - Rejent Milczek -
Słodki, cichy, z kornym licem,
Ale z diabłem, diabłem w duszy!
PAPKIN
Jednak zgodnie, jak sąsiady...
CZEŚNIK
Jeśli nie ja mymi psoty,
Nikt go stąd już nie wyruszy.
Nie ma dnia bez sprzeczki, zwady
Lecz potrzebne i układy.
Pisać? - nie chcę do niecnoty.
Iść tam? - ślisko, mocium panie:
Mógłby otruć, zabić skrycie.
A mnie jeszcze miłe życie,
Więc dlategom wybrał ciebie:
Będziesz posłem tam w potrzebie.
(...)

ŚMIGALSKI
Cześnik, pan mój, kazać raczy,
Aby muru nie kończono.
CZEŚNIK
(W oknie)
Tak jest, każę, bo mam prawo.
Dalej naprzód, dalej żwawo!
(Śmigalski posuwa się naprzód,
Papkin, który był wyszedł,
znowu się cofa za róg domu)

REJENT
Jakie prawo?
CZEŚNIK
Jak kupiono
Mur graniczny, tak zostanie.
REJENT
Ależ luby, miły panie,
To szaleństwo z waszej strony -
I mur będzie naprawiony.
CZEŚNIK
Wprzódy trupem go zaścielę.
REJENT
(Do mularzy)
Kończcie śmiało, przyjaciele,
Gardźcie ze mną próżnym krzykiem.
CZEŚNIK
Chcesz więc bójki?
REJENT
Mój Cześniku,
Mój sąsiedzie, luby, miły,
Przestań też być rozbójnikiem.
CZEŚNIK
Co! Jak! - Żwawo! Bij, co siły!
(Śmigalski ze swoimi ludźmi
wstępuje na mur, mularze
Cofają się tak, że bójka zostaje
zakryta częścią muru całego.)

REJENT
Panie majster - ja w obronie.
Nic się nie bój - niechaj bije,
Kiedy go tam swędzą dłonie.
Dobrze! Dobrze! - po czuprynie -
Ot-tak - lepiej! - co się wlezie! -
Nic się nie bój! - niechaj bije,
Niechaj bije! Świat nie zginie!
Ja Cześnika za to skryję,
Gdzie nie widać ziemi, nieba!
CZEŚNIK
(Wołając za siebie)
Hej! Serwacy! Daj gwintówkę,
Niechaj strącę tę makówkę -
Prędko!
REJENT
(Zamyka okno)
CZEŚNIK
Ha, ha! Fugas chrustas.
No, Śmigalski! Dosyć będzie,
Daj półzłotka albo złoty
Baserunku dla hołoty,
Ale zabierz im narzędzie.
Dosyć, dosyć na dziś będzie

Aleksander Fredro "Zemsta”

 

         Słynna awantura o mur miała miejsce na zamku “Kamieniec” w Odrzykoniu. Budowla ta została wzniesiona na wysokiej górze za panowania Kazimierza Wielkiego. Kanclerz koronny Klemens z Pilawitów rozbudował ją w końcu XIV w. na planie nieregularnym, z zamkiem górnym i przedzamczem. To ostatnie zostało rozbudowane do zamku średniego w XV w. przez potomków kanclerza Klemensa - Kamienieckich. W roku 1530 zamek średni przeszedł w ręce Bonerów. W XVII wieku znalazł się w posiadaniu Firlejów. W tym samym czasie zamek górny dzierżyli Skotniccy. Te właśnie czasy opisał A. Fredro w swojej komedii “Zemsta”, której fragmenty zamieszczono obok.
         Zamek został zniszczony przez Szwedów i wojska Rakoczego w XVII wieku. Od tego czasu opuszczony uległ ruinie. Zachowały się mury obu zamków oraz częściowo mury obwodowe.