Niedzica

         W 1946 roku, potomek właścicieli zamku w Niedzicy Andrzej Benesz, w towarzystwie kilku oficjeli wyjął ze skrytki pod schodami wiądącymi do górnego zamku spisany pismem węzełkowym Inków dokument, który przekazano władzom Peru dla odcztania jego treści. Wkrótce potem Benesz zginął w wypadku samochodowym, a po piśmie zniknął wszelki ślad.
         Co zawierał ów dokument i skąd wziął się w Niedzicy? Otóż, pan zamku niedzickiego, Berzeviczy, miał ubogiego krewnego, który przeżywszy nieszczęsliwą miłość postanowił szukać zapomnienia w odległych krajach. Tułając się po świecie, przez daleki wschód dostał się do Peru. Tu poznał inkaską dziewczynę, z którą ożenił się. W jakiś czas później, żona jego powiła córkę. Gdy ta dorosła, wyszła za mąż za bratanka księcia Inków - Tupaka Amaru . W tym czasie, wśród nieustannych walk, kolonizatorzy hiszpańscy ostatecznie rozprawiali się z indiańskim państwem. Młody książę został jedynym spadkobiercą potężnego państwa i wszystkich jego bogactw. Jego życie było jednak zagrożone i dzielny szlachcic, przypomniawszy sobie o swoim możnym protektorze w Niedzicy tam postanowił szukać bezpiecznego schronienia dla siebie i swojej rodziny. Obawy jego nie były płonne. W niejasnych okolicznościach zginął młody książę, a następnie jego żona. Aby uratować ich jednorocznego syna, Berzeviczy spowodował, że jego krewny Berzeviczy-Benesz adoptował chłopca i zobowiązał się wychować go. Stosowne zobowiązania oraz informacje o skarbach będących dziedzictwem chłopca spisano w obecności Rady Emisariuszy Inków. Kopię owego zobowiązania sporządzono także w języku węzełkowym - kipu i schowano na zamku w Niedzicy. Tajemnicę przekazywano z ojca na syna, i tak dotarła ona do wspomnianego na początku Andrzeja Benesza. A wielki skarb, spadek inkaskiego księcia? Wciąż spoczywa gdzieś w górach Peru i czeka na swojego odkrywcę.

 
 

         Zamek rycerski, zwany od przepływającej u jego stóp rzeki Dunajcem, powstał przed 1330 rokiem. Zbudowany został w stylu gotyckim przez rodzinę węgierską Berzeviczych na planie nieregularnym. W 1412 roku na zamku tym podpisano dokument, w myśl którego król węgierski Zygmunt zastawił Spisz wraz z 13 miastami królowi polskiemu Władysławowi za sumę 37000 kop groszy praskich. Pieniądze nigdy nie zostały zwrócone i tak Spisz wraz z niedzickim zamkiem do I rozbioru pozostał przy Polsce.W 1470 roku zamek zajął Emeryk Zapoloya, żupan spiski, którego potomek Jan został później królem Węgier. Za czasów Zapoloyich i natępnych właścicieli zamku, Horwathów nastąpiła rozbudowa budowli w stylu renesansowym. Warownię zaopatrzono w basteje przestosowane do broni palnej jednakże jej funkcje reprezentacyjne zaczęły przeważać nad obronnymi.
         Zamek kilkakrotnie chylił się ku upadkowi, następnie odbudowywany odzyskiwał dawną świetność. Z czasem najstarsza, gotycka część zamku opuszczona popadła w ruinę. Zamek średni i dolny użytkowane są do dzisiaj.