Bobolice

         W bobolickim zamku zamieszkała kiedyś osiemnastoletnia dziewczyna, którą wydano za sześćdziesięcioletniego hrabiego. Po kilku latach niekochany mąż zmarł pozostawiając majątek trójce ich dzieci, a gdyby te zmarły, to swojej młodej żonie. Kobieta kochała swe dzieci i bardzo troskiliwie się nimi opiekowała. Zły los jednak sprawił, że dwoje z nich umarło. Jedyny, pozostały przy życiu syn Ludwik stał się oczkiem w głowie pani na zamku. Jednakże zawistni krewni posądzili ją o uśmiercenie swoich dzieci w celu zagarnięcia majątku i odebrali jedynego syna. Odtąd życie jej było samotne, pełne bólu i goryczy. Cierpienia tak wpłynęły na jej umysł, że mogła w jakiś niezwykły sposób, szóstym zmysłem, widzieć swego ukochanego syna przy nauce i zabawie. Pewnego dnia zobaczyła jak jej dziecko pozostawione bez opieki przez niedbałego sługę wpada do stawu i tonie. Tego zbolałe serce matki nie było w stanie wytrzymać. Kobieta umarła. Podobno do dziś snuje się pośród ruin zamkowych piękna, choć blada postać niewieścia. Można też usłyszeć jej żałosne jęki i płacz za utraconym synem.

 
 

      Zamek królewski w Bobolicach zbudowany został w XIV w., za panowania Kazimierza Wielkiego. Wzniesiono go w stylu gotyckim, z kamienia, na planie nieregularnym. Należał do systemu umocnień na pograniczu Małopolski ze Śląskiem. W roku 1370 Ludwik Węgierski oddał warownię Władysławowi Oplczykowi, aby zjednać sobie jego przychylność w staraniach o polską koronę. Ponieważ Opolczyk prowadził politykę nieprzyjazną względem Polski, a do tego cudzoziemska załoga zamku dokonywała licznych rozbojów, król Władysław Jagiełło odebrał bobolicki zamek siłą w 1396 roku. Po wielokrotnej zmianie właścicieli warownię posiadł na dłużej ród Krezów herbu Ostoja. W roku 1587 na krótko opanował zamek arcyksiążę austriacki Maksysmilian, pretendent do polskiego tronu. Gdy w 1625 roku umarł ostatni z Krezów, zamek przejęli Myszkowscy z Mirowa, a następnie Męcińscy. Rody te dokonywały rozbudowy zamku, jednakże powstałe wówczas budowle nie dotrwały do naszych czasów. Zagładę przyniósł najazd Szwedów, którzy w 1667 roku zrujnowali zamek. Dzieła zaniszczenia dopełnili poszukiwacze skarbów.
         Zachowały się fragmenty ścian z otworami okiennymi i ruiny cylindrycznej wieży pochodzące z najstarszej, pamiętającej czasy króla Kazimierza, części budowli.