Świecie
         

      "Janusz z Brzozogłowy, starosta bydgoski, właśnie pierwszy na swą rękę wojnę rozpoczął. Natychmiast po wyjściu rozejmu zebrał garść ludzi i z nią puścił się pod krzyżacki zamek Świecie. Gdy łuny dokoła zaświeciły niespodzianie, uderzono na gwałt w grodzie; Krzyżacy siedli na koń i sądząc, że z małą jakąś garścią mają do czynienia, rzucili się śmiało w pogoń. Tego właśnie chciał starosta. Uciekając na pozór żołnierze wciągnęli pogoń w zasadzkę uczynioną w miejscu dobrze osaczonym. Wszystkich Krzyżaków wybito lub do niewoli pobrano. Oprócz knechtów i czeladzi, samych braci pięciu do niewoli się dostało. Przestraszony o los zamku wielki mistrz posłał liczniejszą załogę i zwołał rycerstwo z całego powiatu na jego obronę. To było pierwsze spotkanie i pierwsza wróżba, której Krzyżacy nie wzięli do serca."

J. I. Kraszewski "Krzyżacy 1410"

 
 

     Gotycki zamek w Świeciu, położony w widłach Wisły i Widy, wznieśli Krzyżacy w XIV wieku na miejscu zobytego i zniszczonego przez nich grodu książąt pomorskich. Budowla miała plan regularny, składała się z czterech skrzydeł i posiadała nietypowe dla krzyżackiej architektury cylindryczne wieże w narożach. Całość, wraz z przedzamczem otoczona była murem obwodowym oraz fosą.
     Po bitwie pod Grunwaldem, komtur Świecia, Henryk von Plauen udał się do Malborka, gdzie zorganizował skuteczną obronę twierdzy przed wojskami polskimi. Zamek w Świeciu zaś dostał się w ręce polskie przejsciowo w 1454 roku, a na dobre, po pokoju toruńskim w 1466 roku. Zniszczony został w czasie wojen szwedzkich. Na rozkaz króla pruskiego Fryderyka II rozpoczęto rozbiórkę zamku. Proces ten został zatrzymany dopiero w XIX wieku.
     Do dnia dzisiejszego zachowało się jedno skrzydło mieszkalne oraz wysoka, cylindryczna wieża.