| |
Książ
Średniowiecze, to były
niespokojne czasy. Liczne wojny jakie przetaczały się
przez ziemie śląskie, brak silnej władzy, mającej
autorytet sprawiły, że powszechnym procederem stało się
napadanie na podróżnych, kupców i spokojnych
mieszkańców osad. Niektórzy zbóje mieszkali w zamkach
i ograbiali podróżnych, inni przeciwnie, zamki
obierali sobie za cel swoich łupieżczych wypraw.
Zdarzyło się, że grupa takich zbójów,
sobie tylko znanymi ścieżkami trafiła do zamku w Książu.
Splądrowali warownię i unieśli w ogromnych worach
tyle złota i innych cennych rzeczy, ile tylko zdołali
unieść. Obciążeni skarbami wracali wzdłóż
strumienia. Gdy przechodzili obok młyna postanowili
przejść na drugą stronę rzeki po przgrodzie, która
spiętrzała wodę, utrzymując ją na odpowiednim
poziomie. Przegroda jednak nie wytrzymała ogromnego
ciężaru i pękła. Zbóje wraz ze skarbami zostali
porwani przez bystry nurt strumienia i potonęli.
Natomiast skarby nigdy nie zostały odnalezione i po dziś
dzień spoczywają na dnie Pełczycy czekając, aż
ktoś je odnajdzie.
|
|
| |
Zamek na wysokim,
skalnym cyplu, w zakolu rzeki Pełczycy, wzniósł w latach
1288-91 książę świdnicki Bolko I Surowy. Początkowo
pełnił rolę jednej z wielu strażnic strzegących
granic księstwa oraz chroniących szlaki karawan
kupieckich, z czasem stał się siedzibą księcia, gdy
Bolko przeniósł tutaj swój dwór. Wtedy zamek zaczęto
nazywać Książęcą Górą, czyli Fürstenstein.
Znaczniejszej rozbudowy dokonał następca Bolka I,
Bolko II. Po bezpotomnej śmierci tego ostatniego,
zamek wraz z ręką bratanicy Bolka II, Anny,
przeszedł pod władzę króla Czech, późniejszego
cesarza, Karola IV. Pozostałością ówczesnej warowni
jest wysoka, kamienna wieża wkomponowana w bryłę
zamku.
Niedługo potem zamek przeszedł w ręce
prywatne. Przez pewien czas dzierżyli go bracia
Schellendorf, znani na Śląsku raubritterzy. Na polecenie
króla Macieja Korwina zamek został zdobyty przez
Jerzego von Steina. On też został jego rządcą
dokonując rozbudowy warowni. Po kilkukrotnej zmianie
właścicieli, w roku 1509 zamek zastał zakupiony przez
przedstawiciela rodu Hochbergów, Karola. W rękach tej rodziny
pozostał aż do II wojny światowej.
Kolejne pokolenia rodu dokonywały ulepszeń i rozbudów,
które zmieniały bryłę zamku, przy czym istniejące
zabudowania stanowiły trzon wokół którego
dobudowywano nowe skrzydła. W wieku XVII otoczono zamek
obwarowaniami umożliwiającymi walkę z zastosowaniem
broni palnej. Nie ustrzegło go to w czasie wojny
trzydziestoletniej, kiedy to raz po raz był zajmowany
przez różne wojska. Niedługo potem obwarowania
rozebrano jako nieprzydatne, a na ich miejscu założono
ogrody nadając budowli cechy rezydencji magnackiej.
Najbardziej znaczący udział w rozbudowie zamku miał
Maksymilian hr Hochberg. Przebudował on przedzamcze
tworząc dziedziniec reprezentacyjny, wznosząc oficyny
gospodarcze i nowy budynek bramny. Ważniejsze jednak
zmiany dotyczyły samego zamku. Zyskał on nowe,
reprezentacyjne skrzydło z barokową fasadą.
Mieściła się w nim wielka, bogato zdobiona sala
balowa zwana "Maksymilianką". Ostatnia
rozbudowa miała miejsce w początkach XX w. Dokonał
jej Jan Henryk Hochberg dla swojej żony, księżnej
Daisy, osoby znanej i wielce szanowanej w arystokratycznych
kręgach.
Za antyniemiecką postawę Hochbergów hitlerowcy
dokonali konfiskaty zamku. Przebudowali jego wnętrza
niszcząc przy okazji ich bogate zdobienia, pod zamkiem
zaś wykuli potężne sztolnie i labirynty podziemnych
korytarzy o tajemniczym przeznaczeniu.
Po wojnie zamek czasowo opuszczony znalazł
wreszcie opiekunów. Dziś jest odnawiany, mieści się
w nim muzeum.
|
|