Brodnica

         Z początkiem XV wieku komturem sławnego krzyżackiego zamku w Brodnicy został Baldwin Stal. Rycerz ów kochał ziemię, na której przyszło mu żyć. Wierzył, że jego zakon ma tu do spełnienia misję, i że służy tej ziemi oraz zamieszkującym ją ludziom jak najlepiej. Z niechęcią patrzył na wzrost potęgi sąsiedniej Polski, niegdyś zbyt słabej by przeciwstawić się potędze zakonu, a teraz kwestionującej poczynania jego współbraci. No i stało się. Przyszedł rok 1410 i wielki mistrz powołał Baldwina na wojnę z Polską. W wielkiej grunwaldzkiej rozprawie dzielny rycerz zginął, ale dusza jego nie mogła zaznać spokoju. Od tamtej pory do dziś duch Krzyżaka przybywa do zamku na swym białym koniu. Zsiada z niego przed murami, podnosi przyłbicę hełmu i powoli wspina się na szczyt wieży. Stamtąd spogląda smutnym wzrokiem na kraj, który tak kochał i na harcujące po nim zastępy zwycięskich polskich rycerzy. Po czym znika cicho, a wraz z nim jego biały koń.

 
 

     Zamek w Brodnicy nad Drwęcą został wzniesiony przez Krzyżaków z początkiem XIV w. dla ochrony granic ich państwa. Zbudowano go na planie kwadratu z potężną wieżą w narożniku. U jego stóp rozciągało się duże przedzamcze a całość otoczona była fosą. Po bitwie grunwaldzkiej zamek, na krótko, znalazł się w rękach polskich. Jednak na mocy I pokoju toruńskiego wrócił do Zakonu. W latach późniejszych zamek kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk, aż wreszcie, po II pokoju toruńskim został przyznany Polsce i stał się siedzibą starosty. W latach 1605-25 urząd ten sprawowała Anna Wazówna, siostra króla Zygmunta III.      Warownia mocno ucierpiała od wojsk szwedzkich, które trzykrotnie zdobywały zamek. Jednakże jego los przypieczętował rozkaz króla pruskiego Fryderyka II, który w 1785 roku nakazał rozbiórkę obiektu. Do dziś zachowała się wieża zamkowa, piwnice oraz fragmenty murów.