Moją ojczyzną jest polska mowa

Słowa wierszem wiązane.

 Gdy umrę, wszystko mi jedno gdzie,

 Gdy umrę, w niej pochowają mnie

 I w niej zostanę.

 

 Prezentujemy sylwetkę poety Mariana Hemara - Polaka i Żyda

 

HEMAR MARIAN, właść. Jan Marian Herscheles, pseud. m.in. „dr Ptaszek", „Jan Mariański", „Marian Hemarinetti", „Harryman" (ur. 6 IV 1901 we Lwowie, zm. 11II1972 w Dorking pod Londynem) - poeta, satyryk, dramatopisarz i publicysta.

Był synem Ignacego Herschelesa i Berty z Lemów; ukończył VII Gimnazjum we Lwowie, gdzie uczyli m.in. T. Pini i J. Kleiner; nast. uczęszczał do konserwatorium, a później na kurs teatr.; studiował medycynę i filozofię na Uniwersytecie Jana Kazimierza, jednak studiów nie ukończył; 1919 wstąpił na ochotnika do wojska, brał udział w obronie Lwowa przed Ukraińcami i Polski przed bolszewikami.

 

1. Okres przedwojenny. H.debiutował 1919 wierszem Więzień w lwowskiej „Gazecie Porannej i Wieczornej" (nr 4771), w której drukował także w latach następnych; współpracował też z „Gazetą Lwowską", większość utworów satyrycznych zamieszczał zaś w „Szczutku"; 1922 wydał pierwszy zbiorek poezji Dzik i świnia, 1923 kolejny - Ballada o białym byku; ciekawostkąjest, że w tomiku z 1922 znalazł się wiersz wyprzedzający swym pomysłem napisany 1945 Folwark zwierzęcy G. Orwella; wiersz H. nosi tytuł Bunt świń; świnie, objąwszy władzę w chlewie, stworzyły republikę, lecz niestety źle się czuły bez gnoju; przerobiwszy więc, co się dało, na gnój - zwróciły władzę człowiekowi.

W 1925 za namową L. Orlańskiego (bankier, dyrektor firmy naftowej, pisywał dla kabaretu „Qui pro quo" jako „Orsza") H. przeniósł się do Warszawy; tu wspólnie z J. Tuwimem objął kierownictwo liter. „Qui pro quo"; był też głównym autorem wykonywanych tu tekstów (czasem również melodii); wtedy właśnie powstały jego najmodniejsze przeboje: Czy pani Marta jest grzechu warta i piosenka o Lwowie Tyle jest miast; dla „Qui pro quo" pisał także utwory sceniczne (np. Moryc - 1927, wspólnie z J. Brzechwą) i pierwsze szopki polit. - przeważnie razem z Tuwimem, J. Lechoniem i A. Słonimskim; 1929 w Teatrze Poi. wystawił samodzielnie napisaną komedię Dwaj panowie B, która spotkała się z uznaniem krytyki i publiczności; zarówno teksty pisane na potrzeby sceny, jak i niezależne od niej poeta drukował głównie w „Cyruliku Warszawskim" i „Wiadomościach Literackich".

H. przede wszystkim był jednak człowiekiem teatru; działał w kilku teatrach: 1931-33 był kierownikiem liter, teatrzyku „Banda", 1933-34 „Cyganerii Warszawskiej", 1934-35 „Wielkiej Rewii";

1933 wspólnie ze S. Jaraczem i M. Modzelewską założył teatr „Nowa Komedia", który upadł po 7 miesiącach; pierwszą premierą teatru była trzyaktówka H. Firma; główną rolę grała w niej słynąca z urody Modzelewską; nawet wymagający Słonimski - krytyk uznał tę sztukę za jedną z najlepszych poi. komedii; oryginał poi. niestety zaginął, w materiałach po H. znaleziono tłumaczenia ang. i niem., na ich podstawie A. Bardini skompilował poi. wersję („Dialog" 5-6/1986). W VI1935 H. podjął ważną decyzję życiową-przeszedł na katolicyzm; pewną rolę mogła odegrać tu miłość do Modzelewskiej, która rozeszła się ze swym (drugim) mężem i wyszła za Hemara.

Okres 1935-39 należał do najszczęśliwszych w życiu H.; pisał i bywał na salonach, grał w tenisa i w brydża, układał piosenki, przygotowywał sztuki własne i adaptacje - z różnymi efektami; do bardziej udanych należały Przygody dobrego wojaka Szwejka wg powieści J. Haska (1930) i Piękna Helena wg J. Offenbacha (1935), do mniej - dwuosobówka Zamach na ministra wg W.O. Somina (1936); miniaturę tę H. przerobił powtórnie już w Londynie i wystawił 1950 jako Kroki na schodach; nie we wszystkim jest to przeróbka udana, nieprzekonywająco zostały przedstawione polit, różnice między dobrymi socjalistami a złymi komunistami; autorowi udało się jednak nakreślić wyraziste portrety mężczyzny i kobiety uwikłanych w politykę, po mistrzowsku zostało ukazane śledztwo, podczas którego Gustaw - działacz socjalist., odkrywa, że jego żona popełniła zbrodnię, o jaką on jest posądzany, i że była przez kilka lat szpiegiem komunistów w jego organizacji.

Poszerzając zakres zainteresowań, 1935 H. napisał także scenariusz filmowy (ABC miłości), a wspólnie z Tuwimem teksty do rewii/W w/os; rok później również razem napisali wodewil Kariera Alfa Omegi, oparty na życiu Jana Kiepury; 1936 ukazała się ostatnia książka H. opublikowana w Polsce - zbiór wierszy z okresu 1920-33 Koń trojański; następną pozy ej ą były wyd. już w Bukareszcie pod pseud. Jan Mariański Cztery wiersze.

Przez cały ten okres (1935-39) H. był kierownikiem liter. „Cyrulika Warszawskiego"; na scenie tego kabaretu wystawiono kilka rewii, których był on współautorem (obok np. Tuwima, Brzechwy, J. Jurandota); najgłośniejszym wydarzeniem stała się jednak wystawiona w Teatrzyku Ali Baba „Wielka rewia w 20 obrazach" pt. Orzeł czy reszka; występujący w niej popularny aktor Ludwik Sempoliń-ski wykonywał piosenkę H. Ten wąsik, ach ten wąsik, wywołało to interwencję ambasadora III Rzeszy, dopatrującego się w jej treści, zresztą słusznie, zamiaru ośmieszenia Adolfa—> Hitlera; latem 1939 H. przygotowywał do wystawienia najlepszą ze swych sztuk teatr. - Cud biednych ludzi; próby w Teatrze Nar. przerwał wybuch wojny; gotowe już dekoracje spłonęły, a sztuka została wystawiona dopiero kilka lat później w wersji ang.; H. ewakuował się do Rumunii, nast. do Palestyny i Egiptu; III 1940 napisał w Bukareszcie głośny wiersz Ku-kułczy portret Rydza; w imieniu poległych żołnierzy i cywilów, którzy do końca bronili Warszawy, oskarżał marsz. E. Rydza-Śmigłego o niedotrzymanie umowy z narodem w kwestii obrony „do końca", a w poincie dorzucał dramatyczne obrazy: marszałek przekracza granicę - w tym czasie po raz wtóry ginie na Woli Sowiński, traci życie pod Cecorą Żółkiewski; wiersz był rozpowszechniany w różnych odpisach i nadbitkach; w nadbitce ang. utwór datowany jest na 1941 i kończy się obrazem śmierci Żółkiewskiego; trudno dziś jednoznacznie stwierdzić, jak długo wiersz był w obiegu w pierwszej wersji z najmocniejszą strofą - pointującą utwór, usuniętąprzez cenzurę sikorszczyków; w tej strofie Rydz przeciwstawiony jest Piłsudskiemu:

 

W dzień wrześniowy nagle powiało gorzkim majem płaczącym w niemocy.

To chmurny Marszałek Piłsudski po raz wtóry umarł tej nocy.

Głoszona opinia, jakoby ten utwór przyczynił się do śmierci marsz. Rydza-Śmigłego na serce, nie odpowiada prawdzie; chorował on na serce już wcześniej, j ego stan pogorszył się podczas przeprawy przez Tatry Słowac. do Generalnej Guberni; do śmierci (2 XII 1941) mogła przyczynić się lekka na pozór grypa; w diagnozie lekarskiej jako przyczyna zgonu podana jest angina pectoris; wspominając swój wiersz po 23 latach od napisania, H. powiedział o nim: „Był wynikiem rozżalenia, rozpaczy i wstydu, napięć bardzo emocjonalnych. To były jedyne »dane« do podjęcia tego tematu"; przyznał też, że gdyby poczekał parę miesięcy, to już po klęsce Francji takiego wiersza by nie napisał.

 

2. Czasy wojny. Na Bliskim Wschodzie H. wstąpił do Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich (gen. Stanisława Kopanskiego), wktórej był starszym strzelcem; otrzymał przydział do Wydziału Prac Kulturalno-Oświatowych Biura Opieki nad Żołnierzem; pisał teksty dla Karpackiej Czołówki Teatr., piosenki propagandowe i rozrywkowe; do najpopularniejszych należał marsz Karpacka Brygada i piosenka.Pa/nżęta/ o tym wnuku, że dziadzio był w Tobruku...; 1942 poeta został odkomenderowany do pracy w Ministerstwie Informacji i Dokumentacji w Londynie. Kiedy w Izbie Gmin padł w owym czasie zarzut, jakoby w wojsku poi. panował antysemityzm, H. zareagował listem protestacyjnym do „Timesa"; wyraził zdziwienie, iż wielu Anglików skłonnych jest widzieć każdego Niemca jako raczej „dobrego", zaś Polakajako raczej faszystę i antysemitę; zastrzegł też, by nie traktować jego wypowiedzi jako stronniczej, bo on sam jest Żydem; zawsze gdy trzeba było bronić dobrego imienia Polski, H. rzucał argument swego pochodzenia, sam jednak uważał się za Polaka, jak to określał pół żartem: „ochotniczego", „Polaka z zaciągu, nie z poboru"; w wierszu Trzy powody pisał:

 

(...) niezależnie od tego 

Z jakiego jestem miasta

Ja w ogóle nie jestem 

Polakiem od króla Piasta.

 

Z krwi lechickiej, z przypadku 

I z metrykalnych przyczyn.

 Moja ambicja że jestem 

Polakiem ochotniczym.

 

Z zaciągu nie z poboru.

 Nie pamiętam od kiedy -

Od „Ojca zadżumionych",

Czy od „Lilii Wenedy"? (...)

 

Mógłbym być w Izraelu 

Satyrycznym gwiazdorem-

W tym sęk żebym nie mógł, 

bo jestem Polakiem amatorem.

 H. mógł z racji pochodzenia swych przodków wypierać się polskości, zaś świetna angielszczyzna dawała mu możność robienia kariery w kulturze ang.; potwierdza to udana próba wejścia na tamtejsze sceny utworem pisanym po angielsku; powstałą 1958 sztukę The little key grano nie tylko w Anglii, ale także w Kanadzie i Holandii; H. jednak czul się Polakiem i przy każdej okazji to podkreślał.

W 1942 powstał jeden z najlepszych zbiorów H. Dwie Ziemie Święte, wyd. w Londynie; 1943, również tam, opublikował H. pamflet antyhitler. Adolf Wielki, który ze względu na walory propagandowe został natychmiast przetłumaczony na ang.; w tym samym roku ukazał się kolejny zbiór jego wierszy pt. Marchewka. Pamiętnik satyryczny; 1944 H. wydał sztukę patriot. Dług honorowy; jej akcja toczy się we Francji; bohaterami są Polka mieszkająca we Francji i zestrzelony nad tym krajem poi. lotnik; tytułowy „dług honorowy" to obowiązek wobec kraju i ten dług musi okazać się ważniejszy od miłości; sztuka czekała na premierę do 1951 - wystawił jąpol. teatr amatorski w Edynburgu; 1943 opublikowano po angielsku sztukę Cud biednych ludzi jako Poor mań 's miracles i jeszcze tego samego roku wystawił ją (w skróconej wersji) teatr w Dublinie, potem teatry londyńskie, a nast. teatr w Brukseli; utwór ten jednak nie został zagrany przez żaden z poi. teatrzyków emigracyjnych; nadany przez radio po polsku- przeszedł bez echa, w języku ang. zaś nadawano go 5-krotnie.

 

3. Na emigracji. Po zakończeniu wojny H. pozostał na wychodźstwie; 1946 ożenił się z aktorką duń. pochodzenia- CająAnnąCaroll Eric (jego pierwsze małżeństwo rozpadło się na krótko przed wybuchem wojny); w tym samym roku założył w Londynie kabaret „Biały Orzeł", dla którego pisał piosenki i utwory satyryczne; w sali londyńskiego „Ogniska" wystawiał Rewie Hemara i regularnie występował z recytacjami swych wierszy.

Doniosłe znaczenie kulturalne i polit, miała podjęta 1952, a trwająca do 1968, współpraca z Rozgłośnią Poi. Radia Wolna Europa; regularnie co tydzień przez 16 lat H. prezentował na jej falach swój program, wdawał się w polemiki z krajem i z emigracją, chłostał satyrami polit, koniunkturalistów i służalców; większość jego tekstów miała charakter doraźnych interwencji, były jednak wśród nich także utwory o wysokim poziomie literackim.

W 1955 powstał w Londynie Teatr Literacko-Satyryczny H., gdzie występowali najpopularniejsi aktorzy emigracyjni, wśród nich Włada Majewska i „Tońko" Henryk Yogelfaenger - oboje z legendarnej „Wesołej Lwowskiej Fali"; dla obojga poeta pisał specjalnie wiersze i piosenki o Lwowie; nadal uprawiał też twórczość poet.; wiersze H. ukazywały się na łamach pism, z którymi współpracował („Wiadomości Polskie", „Dziennik Żołnierza", „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", „Wiadomości"), i w osobnych edycjach książkowych.

W 1962 H. wystawił kolejną swoją sztukę Dzwony z Czeremszy;jej znakomity punkt wyjścia, dający okazję do jęz. smaczków, jakich mistrzem był H., tonie niestety w szlachetnej, ale naciąganej nieco metafizyce; ciekawsza jest komedyjka Pierwiastek z minus jeden, napisana i wystawiona 1966, której temat to pakt z diabłem; jej konkluzję stanowi przesłanie: zło nie zwycięży, jeśli ludzie są dobrzy. Dramaty H. ukazały się drukiem dopiero 1994; nakładem Poi. Fundacji Kulturalnej w Londynie opublikowano Pięć sztuk scenicznych: Cud biednych ludzi, Kroki na schodach, Dzwony z Czerem-szy, Pierwiastek z minus jeden, Piękna Lucynda.

Kontynuację dorobku poet. H. stanowią rymowane jednoaktówki, które należą do szczytowych liter, osiągnięć H.; rzadki to przypadek, by poeta napisał swe najlepsze utwory po 60. roku życia; serię jednoaktówek rozpoczyna wystawiony 1953Frasz-kopis - miniaturowa apologia twórczości Krasickiego; 1963 w dodatku do londyńskich „Wiadomości", zatytułowanym „Antena", ukazał się Ostatni tren poświęcony Kochanowskiemu, a 1965, również w „Antenie", poświęcony FredrzeDaw/y spór i Kosmopolita, którego bohaterem jest Chopin, zaś 1968 - Umowa. Fraszkopis to fikcyjny dialog bpa Krasickiego z fikcyjną Hanną Rajecką-próba obrony pisarstwa lekkiej formy, jakiego sam biskup nie doceniał; tej samej tematyce poświęcony j estDaw-ny spór- umierający Fredro spiera się przed śmiercią z duchem Goszczyńskiego, który głosi hasło „odrodzenia przez żałobę"; Fredro wolałby wskrzeszać rodaków przez radość; komediopisarza bronią postaci przybyłe z jego sztuk, przyznaje mu też rację historia; najlepszą z miniatur jest Ostatni tren -dialog pisany 13-zgłoskowcem wzorowanym na najlepszych wzorcach; sztuka z pogranicza snu i jawy, fikcyjna, ale niezwykle prawdziwa, jest bardzo subtelną przypowieścią o istocie poezji; rzecz dzieje się w Czamolesie, gdzie cierpiący po śmierci córki Kochanowski pisze Treny; właśnie skończył dwudziesty, najpiękniejszy, z jakiego jest najbardziej dumny; nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się Gość, który wie o tragedii poety, ceni też jego wiersze, cytuje nawet linijki, jakie poeta dopiero co ukończył; to anioł poezji, przybywa zresztą z dobrą misją: treny poety tak wzruszyły niebo, że jego córka powróci do życia, do ojca i matki; w zamian anioł chce „Jeno tych dziewiętnaście kart papieru - treny"; gdy Urszulka zostanie wskrzeszona, wiersze opłakujące jej śmierć stracą rację bytu; anioł zabierze więc te kartki, podrze, rozrzuci po kraju- może wzrośnie z nich kiedyś równie wielka poezja, nie od Trenów jednak będą datowane jej początki w Polsce; następuje sekunda wahania -genialna sekunda ciszy w tym dramacie; jest to punkt kulminacyjny: ta sekunda wystarczyła, aby anioł zniknął. Bohaterem dwóch pozostałych miniatur jest Chopin; pierwsza pt. Kosmopolita - to dialog między kompozytorem a wiedeńskim kupcem i wydawcąHaslingerem; wiedeńczyk miał zorganizować Chopinowi koncert na dworze, na przeszkodzie stoi jednak jego patriot. muzyka; na postulat, iż być genialnym, znaczy być kosmopolitą, Chopin odpowiada, grając fragment komponowanej właśnie Etiudy rewolucyjnej; zaś umiejscowiona w emigracyjnym Paryżu Umowa to scenka z udziałem Chopina, Norwida i opiekującej się Chopinem Katarzyny; miniatura ma tak poważny nastrój, że trafniej byłoby j ą nazwać dyskretną tragedią; Norwid namawia Chopina do stworzenia opery nar., kompozytor broni się, twierdząc, iż muzyka nie może narzucać konkretnych treści, że ludzie sami napełniają jej formę uczuciami; ostatecznie dochodzi do „umowy"-jeśli Norwid przyjmie pieniądze, jakie dał mu „na życie" Chopin, jako zadatek, nar. opera powstanie; na sztukę pada jednak cień historii: wiadomo, że były to ostatnie dni życia kompozytora. Z mniej ambitnych, lecz dobrze skrojonych utworów wspomnieć trzebaPięknąLu-cyndę, napisaną 1967 dla uczczenia 200-lecia sceny poi.; jest to właśc. przeróbka Natrętów Józefa Bielawskiego na komedię muz.; H. przebudował dialogi i całe sceny, dorobił piosenki wraz z melodiami i powstał utwór nowy, choć utrzymany w stylistyce czasów stanisławowskich, a chwilami- najlepszych sztuk Fredry.

Dorobek H. okresu emigracyjnego jest znaczny; wydał on wówczas m.in.:Lata londyńskie (Londyn 1946), Satyry patetyczne (Londyn 1947), Siedem lat chudych (Nowy Jork 1955), Im dalej w las (Londyn 1963), Rzeź Pragi (Londyn 1968), Ściana płaczu (Londyn 1968), Ściana uśmiechu (Londyn 1968), Chlib kulikowski (Londyn 1971), Wiersze staroświeckie (Londyn 1971); opublikował też zbiór szkiców, recenzji i wspomnienia z podróży pt. Awantury w rodzinie (Londyn 1967); z lat powojennych pochodzą również poet. tłumaczenia, często wysokiej próby; oprócz przekładów, jak sam je nazywał „przygodnych", dołączanych do własnych tomików, H. wydał osobno wszystkie (tzn. 154) Sonety Szekspira (1968) oraz wybrane - 61 ze 120 - Ody Horacjusza (1971); pośmiertnie ukazały się Liryki, satyry, fraszki (Londyn 1988) oraz kilka krajowych próbek twórczości H.: Kiedy znów zakwitną białe bzy (Kraków 1991), Termos (Warszawa 1994), Moja przekora (Kraków 2001); 1967 opublikowano zbiór różnych tekstów prozą: Awantury w rodzinie. Książki, książki, książki. Autorzy. Aktorzy. Przedstawienia w teatrze. Przemówienia. Zagajenia. Pożegnania z przyjaciółmi. Wspomnienia. Notatki. Kable z Ameryki. Świstki z podróży. Kłótnie. Dąsy. Spory. Pretensje. Przeprosiny. Przez 25 lat; książkę otwiera szkic o B. —> Długoszowskim-Wieniawie, w in. szkicach H. wspomina np. Lecho-nia, Tuwima; temu ostatniemu poświęcony jest tekst pełen pasji, ale sprawiedliwy: H. napisał wiele zdań pełnych podziwu dla talentu Tuwima i jeszcze więcej -pełnych pogardy dla Tuwimowej zdrady; większość tekstów dotyczyła bieżących wydarzeń kulturalnych, dla historyka stanowią one dziś klucz do wielu spraw, którymi żyła emigracja; jest to także autobiografia H. i biografia emigracji we fragmentach, dających się ułożyć w całość; teksty wchodzące w skład książki napisane są bardzo dobrą polszczyzną.

 

4. Znaczenie dla kultury polskiej. Poza okresem niem.- sów. okupacji, kiedy do kraju przedostał się tylko dramatyczny wiersz o Rydzu-Śmigłym, H. był właśc. stale obecny w kulturze nar.: na emigracji- dzięki własnemu teatrzykowi i książkom, w kraju- dzięki nielicznym publikacjom przekazywanym drogą konspiracyjną z zagranicy i (przede wszystkim) dzięki audycjom w Radiu Wolna Europa.

W okresie przedwojennym H. zwrócił na siebie uwagę w kraju jako twórca kilku pięknych liryków, w zasadzie jednak uchodził za autora tekstów kabaretowych, rewii, szopek, a zwł. piosenek; w tej dziedzinie miał największe zasługi; napisał ok. 3 tyś. piosenek, wśród nich zarówno sentymentalne (Kiedy znów zakwitną białe bzy, upowszechniona przez Mieczysława Fogga po 1945), kabaretowe (Czy pani Marta..., Mały gigolo, Zdemaskowane piosenki), jak i piosenki i pieśni wojsk., m.in. hymn Brygady Karpackiej; na emigracji popularność zdobyły: śkładankaPiosenki warszawskie oraz piosenki o tematyce lwowskiej - sentymentalny Yalse Brune i jeszcze bardziej sentymentalny, przywołujący wspomnienie chleba dzieciństwa - Chlib kulikow-ski; wszystkie one podtrzymywały uczuciowe związki wygnańców ż Polską, wyidealizowaną II Rzeczpospolitą, i z poi. językiem.

Znaczenie H. dla poi. kultury polegało nie tylko na tym, że utrzymywał więź pomiędzy emigracją a Rzeczpospolitą, lecz również na tym, że był tej emigracji sumieniem; w formie przystępnej, ale stanowczej bronił trąd. wartości poi. kultury, piętnował zdradę, koniunkturalizm, obłudę; gł. jego orężem stała się satyra, zajmująca w twórczości H. miejsce tuż po piosenkach, także i w sensie ilościowym; przed wojną była to gł. satyra społ., piętnująca nar. przywary; w tym celu poeta sięgał często po Ezopową formę bajki zwierzęcej; satyra polit, widziała zagrożenia kultury płynące z zewnątrz- przykład stanowi tu najpopularniejszy z polit, tekstów H. tamtych lat Ten wąsik, ach ten wąsik, który sytuuje się na pograniczu satyry i piosenki.

Wojna przyniosła zasadniczą zmianę tonacji w liryce H.; III 1940 powstały najważniejsze z jego wierszy patriot.; oprócz wspominanego już wiersza o Rydzu-Smigłym poeta napisał wówczas np.: Inwokację (zawiera często później cytowany zwrot: „O poezjo! ostatnia linio polskiej obrony") i wstrząsająModlitwę do Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej'.

 

Matko Boska, królowo łagodna,

 Jak Cię prosić? Każde słowo boli.

Nie myśl o nas. Warszawa jest głodna.

 Nie dbaj o nas. Warszawa w niewoli.

W tej samej tonacji, łączącej uczucia rei. z patriot., poeta napisał wiersz Dwie Ziemie Święte, datowany: „Jerozolima kwiecień 1941"; wiersz rozpoczyna się opisem Bazyliki Grobu Pańskiego, a kończy piękną apostrofą do żołnierza poi.:

 

Z ziemi świętej do świętej

-Jakoby od Boga do Boga -

Żołnierzu, jak cudowna,

Jak piękna przed tobą droga!

Podobną czystość poetyki ł uczuć prezentuje napisana VIII 1941 w Aleksandrii Modlitwa (Nie sprowadzaj nas cudem na Ojczyzny łono), której najpiękniejsza strofa rozpoczyna drugą połowę wiersza:

 

I co dzień szliśmy w pobok Niej -tak jak przechodzień

Mija drzewo, a Boga w drzewie nie pamięta.

 A Ojczyzna codziennie przecież była święta,

A Ona właśnie była tym cudem na co dzień.

Poziom uczuciowy i art. tych żołnierskich utworów H. dowodzi autentyczności zarówno jego wyboru polskości, jak i przejścia na katolicyzm.

Powrót do Europy, zaangażowanie w polit, pracę w Anglii przytłumiło nostalgię w poezji H.; po poświęconym pamięci Piłsudskiego wierszu Na 19 marca liryka patriot. znowu ustąpiła miejsca satyrze polit, i piosence kabaretowej; pierwsze atakowały komunistów, którzy zawładnęli Polską, drugie starały się dodać otuchy poi. emigrantom; do najostrzejszych satyr tamtych lat należały: Mada-me Wasilewska („Ona pierwsza nasza Hacha/ Polska Leni Riefenstahl"), poświęcona nieudanej wyprawie Mikołajczyka do Polski Furmanka z powrotem, czy mocniejsza od tamtych Grudka ziemi piętnująca Bieruta i jemu podobnych „Polaków", którzy za ochłap władzy oddali Lwów.

Satyry H. miały ostrze podwójne; atakowały komun, namiestników rządzących z nadania Kremla, lecz jeszcze bardziej ich dworaków — literatów, propagandzistów; H. nie miał złudzeń, iż władza komun, jest władzą zbrodni i terroru; „krwawym łobuzem" i „paranoikiem upiornym" był dla niego Stalin, ale i in. nie byli lepsi; krwawy był system, rewolucja co chwilę pożerała któreś ze swoich dzieci; Wierszyk okolicznościowy opisuje jak kolejno ginęli na Kremlu: Dymitrow, Gottwald, Bierut; wiersz Dzieci rewolucji dorzuca nazwiska katów, którzy stali się ofiarami: Romkowski, Fejgin, Ró-żański; nie są oni warci współczucia (zresztą historia obeszła się z nimi łagodnie), H. wspominał o nich z in. powodu: nie mógł się nadziwić zakłamaniu swoich krajowych kolegów po piórze:

 

Kiedyśmy pomstowali 

Tutaj, w wolnej Europie

Że Fejgim bije, Romkowski Siepie,

 Różański kopie (...)

 

Wtedy koledzy moi 

Brandysy pasternaki,

Kruczkowskie putramenty 

I broniewskie lichniaki

 

Minkiewicze błazeńskie 

Iwaszkiewicze pedrylki,

I kotty i mitznery 

I Przekroje i Szpilki

 

Wszyscy rozpyskowani 

O nowym ludowym życiu

Chłop w chłopa nikt pojęcia 

Nie miał o żadnym biciu.

H. demaskował obłudę peerelowskich pisarzy, która czyniła z nich wspólników zbrodni; poeta wywodzi, że to Bierut układał Różańskiemu rękę do bicia, ale przed portretem Bieruta „merdał ogonem" Słonimski, podlizywał się zbrodniarzowi Ważyk, wychwalał go Tuwim; za szczególnie podłego publicystę H. uważał „Szczypiorka", czyli Andrzeja Szczypiorskiego, którego serwilizm i zakłamanie piętnuje w kilku utworach; od czasów sta-lin. Szczypiorski odgrywał niechlubną rolę propagandowej „szczekaczki" PRL, wymierzonej w stronę emigracji; a ponieważ „szmat używa się do podłóg", więc w poincie wiersza O towarzyszu Szczypiorku H. „zamiata nim parę razy emigracyjną podłogę"; wielokrotnie wspominaną „kreaturą" jest też „Towarzysz Brandys", którego H. przedstawiał jako obłudnego donosiciela i lizusa; niewiele lepszym człowiekiem, choć znacznie lepszym pisarzem, był wg H. Iwaszkiewicz; w satyrze O Iwasz-kiewiczu H. pisał, że autor ten mógłby nawet dostać Nobla - „Gdyby nagrodę Nobla/ Dawali za hedonizm/ Za nabożne lokaj stwo/ I za kamele-onizm"; w kolejnych strofach zarzucał mu „niezłomny przyżłobizm" i „mężny wazelinizm"- określenia te weszły na czas jakiś do polit, polszczyzny; H. nie miał litości nawet dla dawnych przyjaciół, jeśli jego zdaniem się spodlili; dowcipna i zjadliwa jest satyra na Tuwima pt. Order, reżimowy poeta otrzymał z rąk Bieruta order Polonia Restitu-ta; komentując ten fakt, H. złośliwie przypomina, że władze sanacyjne dawały Tuwimowi pieniądze, ale wolały nie narażać orderu, bo jeśli przepuści forsę i zapaskudzi siebie, to pół biedy, „gorzej/ Gdy order zapaskudzi..."

Za wyjątkowo podłego służalca uważał H. Brzechwę, który za pieniądze zbrodniczego reżimu opluwał ludzi tak szlachetnych jak Lechoń; w obronie tego ostatniego napisał Odpowiedź Brzechwie, ostrą - ale zasłużoną; zwł. jeżeli dodać, iż Brzechwa (o czym H. w tej akurat satyrze nie wspomina) był głównym twórcą Stalin, szopek polit, wymierzonych w to wszystko, co dla H. było święte: w tradycję II RP, w emigrację, w Kościół; H. bolało też i to, że razem z Brzechwą układali szopki przed wojną- a teraz Brzechwa „sprostytuował" ten gatunek; największą pogardą obdarzał jednak Słonimskiego, z którym przed wojną się przyjaźnił (obaj razem z Tuwimem należeli do kręgu Wieniawy) i który był dla niego autorytetem mor. i liter., po wojnie obaj żyli na emigracji; zdaniem H. Słonimski zdradził, dał się kupić i zamienił skromne londyńskie mieszkanie na apartamenty przy ul. Dzierżyńskiego w Warszawie (Nowy adres); żeby przypodobać się nowym mocodawcom, Słonimski, podobnie jak Szczypiorski, wziął udział w kampanii propagandowej wymierzonej przeciw emigracji; dlatego właśnie H. w wierszu Do poety reżimu nazwał Słonimskiego kilkakrotnie „szmatą" (a w poincie nawet gorzej, wspominając „bajkę o Lesz(ż)ku"), zaś jego skrótową biografię przedstawił tak:

 

Były piłsudczyk. I sikorszczyk (...)

Wczoraj ziemiańsko-cukierniczy

Dzisiaj włościańsko-robotniczy.

Przechrzta co tydzień, na wyścigi

Co z wszystkich sobie wziął religii

Jedną religię: oportunizm -

Dziś się obrzezał na komunizm.

H. był jednym z tych, którzy nie wierzyli w uczciwe motywy pozostania Cz. Miłosza na Zachodzie; wątpliwościom dał złośliwy wyraz w wierszu Prawo azylu, zaczynającym się od słów: „Dopóki pensja z Moskwy,/ A biurko z Paragwaju -/ Dopóty on wierny eunuch/ radzieckiego seraju"; opowieść, jakoby ten wiersz miał wpłynąć na to, że emigracja poi. w Europie Zach. nie chciała przyjąć do swego grona Miłosza, należy zdementować; podobnego zdania co H. było wielu Polaków przebywających od wojny w Paryżu i Londynie; konsekwentnie potępiali oni wszystkich, którzy splamili się pracą dla komunistów - a Miłosz pozostawał kilka lat w służbie dyplomatycznej PRL; dlatego rzeczywisty azyl, połączony z akceptacją, autor Ocalenia znalazł dopiero w USA, z dala od patriot. towarzystwa, w którym bywali np. Lechoń i Wierzyński.

Zapalczywość w ferowaniu wyroków prowadziła H. do uproszczeń i niesprawiedliwości, a emocje obniżały poziom wierszy; niektóre z jego utworów były właśc. rozbudowanymi fraszkami, w miejsce argumentów poeta serwował złośliwości, wsadzając do jednego worka każdego, kto mu się jakoś naraził; Tuwim, który zdradził poezję dla złotej klatki komunizmu i I. Krzywicka za jej marksistow-sko-feministyczne poglądy spotykali się w jednym wierszu Pisarz w raju:

 

Tuwim brał gdzie się dało, Ale zawsze za mało.

Krzywicka jak słyszałem Musiała dorabiać ciałem.

 Chociaż niektórych zdaniem, Dorabiała pisaniem.

W in. miejscu ekskochankę Boya H. nazwał „poboyowiskiem", co także się przyjęło.

Wysokie, czyste tony odzyskała liryka H. w latach 60.; tę dobrą passę rozpoczął Testament Chopina (1960), później powstały wiersze o Piłsudskim: Strofy trudne (1962-65) i Święto (1964), a także utwory napisane po śmierci gen. T. Bora-Komorow-skiego (Rapsod żałobny, 1966) i gen. W. Andersa (Werbel na pożegnanie generała, 1970); pod koniec życia dawny wesołek odnalazł się w ostatniej z poet. ról — w roli żałobnej płaczki żegnającej bliskich i wszystko, co było mu niegdyś bliskie; ostatni wiersz o ojczyźnie kończy się żałobnym akcentem, przezwyciężonym jednak przez patriotyzm i przez wiarę w ocalającą moc poezji:

 

Moją ojczyzną jest polska mowa

Słowa wierszem wiązane.

 Gdy umrę, wszystko mi jedno gdzie,

 Gdy umrę, w niej pochowają mnie

 I w niej zostanę.

Utwory H., ze względu na popularność Radia Wolna Europa, miały walor orzeczeń sądu mor.; paradoks polega na tym, że straciły uznanie społ. wraz z upadkiem PRL; naiwnością byłoby sądzić, że wraz ze zwycięstwem „Solidarności" i kultury chrzęść, zwyciężyły tendencje do wszechprzebacze-nia; stało się raczej to, co demaskował H. w swych satyrach w odniesieniu do „przewrotu" 1956; większość dawnych propagandzistów powtórzyła 1989 ten sam manewr: stanęła na czele odnowy, gł. w szeregach Unii Demokr. (potem Unii Wolności), gdzie było najwięcej „umoczeńców"; uzyskawszy do spółki z postkomunistami monopol w mediach, potrafili oni tak sprawnie manipulować świadomością społ., iż autorytetem mor. okrzyknięto znów „towarzysza Szczypiorka"; wartości, które ocalała emigracja, a więc i poezja H., są ośmieszane i niszczone - tak jak działo się za życia poety.

W kulturze PRL H. był długie lata zakazany przez cenzurę; pobieżnie wspomniano o nim piórem Mariana Stępnia w „Polityce" (1957); dopiero w okresie „Solidarności" pisało się o nim częściej (np. zamieszczony 1982 w „Tygodniku Powszechnym" tekst T. Szymańskiego); 1986 w „Dialogu" ukazały się jednoaktówki H. pod wspólnym tytułem To co najpiękniejsze (rok później wyreżyserował je w telewizji A. Łapicki); składankę Piosenki i wiersze wystawił 1987 w Teatrze Ateneum W. Młynarski; 1994 Teatr Telewizji pokazałFrrwę, zaś 1995 Kroki na schodach; 1992 w Teatrze Nowym w Poznaniu wystawiono Piękną Lucyndę.

Bohdan Urbankowski

 

Przedruk  z : "Encyklopedia Białych Plam"

Zapraszamy na stronę Wydawcy - http://polwen.com.pl/

 

 

 

Prześlij informację o adresie naszej strony



Wpisz adres e-mail polecanej osoby