Menu główne
Rymy Zadrużne -
Pieśń Żerców
Swaroże,
Słowiański prawy Boże,
Włodyko nasz!
Przyjm dary nasze krasne,
Ukaż nam lica jasne
I drużbą darz.
Swaroże,
Tyś jest Wolą co tworzy
Wszechrzeczy byt!
Żertwą, pieśnią -
Sławim Cię Czworolicy,
Tyś Swantewit!
Swaroże,
Praojców naszych Boże,
My ludem Twym,
Chrobre z chrobrych Lucice
Twoje nieśli stanice,
Niesiem i my.
Swaroże,
Słowiańskie kędy morze,
Arkony chram,
Gdzie prochy Jaromarów,
Radogoszcz gdzie Redarów -
Myśl nasza tam!
Swaroże,
Wolności modlim zorze,
Modlimy tak:
Na świętą rać pobiedną
Niech złączy Słowian w jedno
Świąszczycy znak!
Swaroże,
Wierni my Tobie boże
W dobrym i złym,
Mir Tobie, Cześć i Sława!
A wróżda, wróżda krwawa,
A śmierć niedrugom Twym!
Cześć Ci i Sława!
Pogany My
Pogany my, dziarskie pogany,
I wiara w nas żywa, gorąca,
Swarogu , my rade Słowiany,
A one co krzczone, pies trącał.
Polak Mały
Kto ty jesteś ?
Polak mały,
Polak -
Śmiały myślą, mową , czynem,
Polak -
A Słowianin -
Tako uczą mię rodzice,
Tako wierzę. Tym się szczycę.
Nad mogiłą Stoigniewa
W obliczu śmierci stoim śmierni,
Odeszło życie w niebyt nawi,
W żałobnej Cię żegnamy czerni
Gardzino ukochanej Sławii.
Nie czynim stosu ani tryzny,
Płaczki nie zwiodą żalnych pieśni,
Obyczaj dawnej Słowiańszczyzny
Twoja Zadruga nowocześni.
Ład Budowniczych -
Z wierzeń praojców się wywodzi,
Wyznanie wiary słowy temi
I obrzęd czynim, jak się godzi.
Czcimy Swaroga -
Czcimy zasadę czynną świata
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata.
Człowiek nosiciel boskiej siły,
Nią zapłodniony duch człowieczy,
By się bogorłów sny iściły
W toku stawania się wszechrzeczy.
Żywie Stoigniew w DZIELE swoim,
Bo prawom śmierci czyn zaprzecza,
Paszczom nicości się ostoi
Czynami zbrojna myśl człowiecza.
Nie czynim tryzny ani stosu,
Płaczki nie będą zawodziły,
Dostojnie, godnie, bez patosu
Odchodzisz, Druże, w noc mogiły.
Łzy pożegnania czas ukoi,
Żałość i smutek czas ulecza,
Lecz niepamięci się ostoi
Zaklęta w DZIEŁO myśl człowiecza.
Goreją Wici
Goreją wici w czas rokowy
Dziś znów -
Posłanie niosą Miecławowe,
I budzi się słowiański świat.
Słowiańska czestna wiara nasza,
My z tych co Lech, Siemowit, Krak,
Nie nam zamorskich znać mesjaszy
I drogi nam Swaroga znak.
A człowiek miarą jest wszechrzeczy,
Nic ponad naszą myśl i dłoń!
Z klęczeństwa Polak się uleczy,
Na zaćmę wroga ma już broń.
Odzyszcze Naród własną duszę
I sobą znów zapragnie być,
Koło historii drgnie -
Bezdziejów gnuśnych zerwie nić.
Życie człowieka -
Spełnia się poprzez trud i znój.
Dzieło to Twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój!
Jaka różnica?
Starsi bracia w wierze...
O Żydach mówi ksiądz, i szczerze;
Izraelowi bratu starszemu...
Kłania się Mickiewicz; czemu
Tedy ta ohyda,
Antysemickie "Bij Żyda" ?
Aza katolicka
Wiara nie jest semicka?
A czy w kapliczce przy drodze
Bóg inny niż w synagodze?
Katolicki Pan nad Pany
Zali nie jest obrzezany?
Kościół -
Jaka różnica?
A właśnie.
Niech to wszystko piorun trzaśnie!
Dam za pierogi
Ja wszystkie bogi
Dam za pierogi,
Jeszcze dołożę
Kult Panny Bożej,
Tej w Częstochowie,
Co to Jehowie
Syna powiła
Kiedy z kim innym zamężną była.
Taka banalna
Klechda sakralna,
Rzecz niedorzeczna,
Z rozumem sprzeczna,
Płód ducha Wschodu,
Czar Ciemnogrodu.
K rzeczy: wszyscy zbawiciele w mitologiach Wschodu rodzili się z dziewicy. Jezus (tzn. zbawiciel) nie mógł być gorszy.
Polakatolik
Chrzczony, bierzmowany,
Duchowo obrzezany.
Kościół święty Matką jego,
Strzeże go od wszego złego,
Od myślenia, od logiki,
Od diabelstwa dialektyki.
On nie z soli ani z roli,
On ze Skargi i Boboli,
Chociaż dziad i biedę klepie,
Wszystko zawsze wie on lepiej,
Europie rad udziela,
Z Mickiewicza myśliciela;
Co ma wiedzieć o swym Bogu
Ma spisane w dekalogu
Aramejskim vel semickim,
Czyli polakatolickim.
Leń, pijaczek i brat łata,
Europejczyk? Tak. Pro rata.
Vaticanum II
Na Soborze radzili
Światu w marszu jak sprostać,
Stojąc -
Nihilizmem pozostać.
Na Soborze radzili:
Już nie biorą Słupniki.
Skoro wykląć nie można
Trza pokropić sputniki.
Na Soborze radzili:
Dynamiki nam trzeba,
Sacrosongów, big -
Trza z big -
Consecratio mundi!
Nie bez bólu i wstrętu
Trzeba iść na ten Dialog
Aggiornamento.
Dynamicznie się wdzięczy
Ewangelia bezruchu,
Filozofia niemocy,
Prawda pan-
Oskarżam
Oskarżam wszystko co jezuickie
A Polsce wrogie i katolickie,
Wszystko, co trąci rzymską kabałą.
Przez nią Rzecz Wielka stała się małą.
Ileż to wieków polakatolik
Bity po twarzy, pląsał w niewoli?
Po całym wiecie poniewierany,
Po dziś dzień nosi ducha kajdany.
O to wielebnych oskarżam drani
Ja, jako Polak, jako Słowianin.
I zadrużanin.
K rzeczy: U progu II Rzeczpospolitej jeden z tych wielebnych tak pouczał młodzież harcerską:
"Cóżby Ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić?"
Biedahistoryk
Tomiska pisze, waży problema -
Skarga li winien, albo Jarema?
Liberum veto? Czy brak oświaty?
Czemu upadek? Duma brat łata...
A może stąd się zło wszystko bierze,
Że Żyd handlował jajami, pierzem?
Że nieurodzaj na mądre króle,
Że położenie, i że w ogóle?
Rozważa bystrze i prawdy gwoli
Swoje bezdzieje polakatolik.
Wnet i konkluzja mu się układa
Rozbiory? Jasne! -
Spokojnie tedy, z sumieniem czystym
Smaży nasz pisiec gesta ojczyste.
Przełkną rodacy, na prawdę czuli,
Olukrowaną, da in capsulis.
Że upadł naród skatoliczony -
Nie dojrzy nigdy bajarz uczony.
"Nie rzymskie, ale polskie sumienie mieć nam potrzeba, inaczej wieczne z nas niewolniki". -
Ich tysiąclecie
Krzyża w Polsce tysiąclecie -
Co to znaczy, zali wiecie?
To choroba co nas trawi,
To niewola Matki Sławii,
To królewski szczep Piastowy
W jarzmie ducha u Jehowy.
Krzyża w Polsce tysiąclecie -
Co to znaczy zali wiecie?
Dziejów naszych to załgaństwo,
Zło globalne, chrześcijaństwo,
W sieć niemocy naród pojman -
O to nasza święta wojna.
Krzyża w Polsce tysiąclecie -
Co to znaczy, zali wiecie?
Że to klęski jest rocznica
Co w Tedeum ją przemyca
Owa nędza, w polsko ć strojna...
Z nią na śmierć i życie wojna!
Odkupicielstwo
Najpierw był nóż sakralny,
Syn pierworodny, jeniec,
Ubój był rytualny,
Jaskiń ponure cienie.
A potem były stosy,
I stosów było wiele,
Krew z dymem szła w niebiosy
Czezły ciała w popiele.
Atawistyczna saga
W zabobon grozę wplata
Że tylko krew ubłaga
Moce nie z tego świata.
Dzisiaj -
Pop wino w krew przemienia,
Celebruje cynicznie
Makabrę odkupienia.
Poganie my
Poganie my, bracia, poganie,
Nam cudzych świętości nie trzeba,
Tuziemskie są nasze kochania,
Obmierzłe nam uroki nieba.
Bo w raju co popy bajają
Tam nudy na pudy, martwota,
Anieli po kątach ziewają,
I święta się pęta hołota.
Świat ludzi się trudzi, wre praca,
Buduje się, walczy, zwycięża,
Nieróbstwo nijak nie popłaca
I czynem się znaczy dłoń męża.
Dla ciebie, młodzieży, przestroga -
Nie słuchaj, co truje ci klecha
Koszałki opałki o bogach,
Opałki koszałki o grzechach.
K rzeczy: "Nawet przy najskromniejszej pretensyi do uczciwości musi się dziś wiedzieć, że teolog, kapłan, papież każdem zdaniem, które wypowiada, nie tylko błądzi, lecz łże..." -
Do braci upadłych
Jak do was wołać -
Co was obudzi, poruszy?
Jakie zaklęcie odmieni
Chore, spaczone dusze?
Z klęczeństwa kto was uleczy
I piękno życia ukaże,
Tęsknot nauczy człowieczych,
Lęk zdejmie z waszych twarzy?
Człowiek zdobywca zuchwały
Wszech wiat wypisał na tarczy,
A wam, niewdałym,
Wisinakrzyżu wystarczy.
Prawdy z niemocy zrodzone
Bojaźń wam szepce niemęska,
Jedno wam zawsze sądzone -
Klęska, klęska, klęska
Dobrze nie bardzo
Znikły odpusty,
Lecz nie popy tłuste.
Pełno ich wszędzie,
W szkole, w urzędzie,
I u żołnierzy,
I u harcerzy,
A w Belwederze!
A w rządzie,
A w sądzie,
W legislaturze,
W prokuraturze,
W policji, w prasie,
Ciemnogród pcha się.
Na władzę łase
Te katabasy
Myszkują wszędy
Te rewerendy,
Te eminencje,
Te ekscelencje.
Dobrze nie bardzo, proszę ja piknie,
Popy i popy -
Bo kto pamięcią czasy ogarnie,
Dojrzy biskupów i na latarni...
K rzeczy: W roku 1794 lud powiesił dwóch biskupów: Kossakowskiego i Massalskiego. Trzeciego, Skarszewskiego, wybronił u Kościuszki nuncjusz papieski.
Pieśń o Masławie (Miecławie)
Pokonanych świat nie zna, nie sławi,
Wraża potwarz z imienia okrada -
Wolnej Sławii Włodyko -
Katolictwo Cię zmogło, i zdrada.
Powalone stołby Świętowita,
Popy piekłem, diabłami lud straszą,
Gdzie wyroczne wesoło stąpały kopyta
Wróg cmentarne swe krzyże obnaża.
*
Idzie koniec waszego Tedeum -
Słowiańszczyzny przysięgli grabarze!
Z innej nuty wam Polska za śpiewa
W takt walonych, jak ongiś, ołtarzy
Jako ongiś. Tym razem na zawsze
Sczeźnie zmora co dusze nieprawi.
Na Mazowsze, Twe wierne Mazowsze,
W naszej pieśni -
K rzeczy: zachowuję przyjęte w literaturze imię: Masław; nauka przemawia raczej za brzmieniem: Miecław.
Potrzeba Ci wiary
Że życie to droga donikąd,
Że błoga nirwany ponęta -
Pociecha w sam raz niewolnikom,
Pasuje w sam raz dekadentom.
Z takimi to nam nie po drodze,
Nas inna przygoda urzeka,
Co płaczą, co duchem ubodzy,
Nie pójdą ladami człowieka!
Bo człowiek to moc i potęga,
I wola, i duma junacka,
Wciąż wyżej i dalej on sięga
I z bogiem się żadnym nie cacka!
Potrzeba ci wiary, Polaku,
Byś panem się czuł a nie sługą,
Litanie pozostaw żebrakom,
Posłuchaj! To woła Zadruga!
K rzeczy: "Ucz się łamać wolę twoją i podać się na wszelką uległość. Powstań przeciw sobie i nie dopuszczaj, ażeby duma w tobie żyć miała; lecz uczyń się tak uległym i małym, ażeby wszyscy po tobie chodzić i jako błoto na rozdrożu deptać cię mogli" -
Zakon Zadrugi
ZAKON ZADRUGI -
I mocno chcieć, i twardo żyć,
I więcej dawać niźli brać,
I Polskę -
ZAKON ZADRUGI -
Jezumaryje, ojczenasze,
Ten katolichej kupii kram:
Nie nam! Nie nam!
ZAKON ZADRUGI -
Ile dokonasz; bóg czy czart,
Czy los przeciwny, wszystko peć,
Gdy tylko człowiek zechce chcieć!
Hasło
Trzeba być zawsze młodym gniewnym,
Trzeba być zawsze za -
Śpiące czekają wciąż królewny
I pełno smoków jest na świecie
Budować -
Miłuje ten, kto nienawidzi,
Kto wierny ludzkiej swej naturze.
Eunuch jeno jej się wstydzi
Wiedz: prawdy życia nie da mędrzec.
Bohater -
Człowiecze sny, sny o potędze
On w czyn przemienia, tworzy dzieje.
Trzeba być zawsze młodym gniewnym,
Trzeba być zawsze za -
Niechaj to hasło rytmem śpiewnym,
Pieśnią zadrużną w Polskę leci!
Religia człowiecza
To nie klucz do sezamu
Prawd gotowych, skończonych,
To nie przystań, rozbitkom
Z litości objawiona
To upojne doznanie
Mocy, co Byt przetwarza,
Czynem wielbi ją człowiek,
Wszechświat jej ołtarzem.
Szczodruszka
(piosenka na Szczodry Wieczór)
Śniegiem spowita
Oto spoczywa
Ziemia co żywi
I co okrywa
Żywi i darzy
Dobrem wszelakiem
Chlebem i solą
I figą z makiem.
Mlekiem i miodem
Ziemia płynąca
Żywi człowieka
Lwa i zająca
Bogata pani
Ziemia wielmoża
Jej góry, bory
Rzeki i morza.
Posażna pani
Strojna, chędoga
Oblubienica
Boga Dadźboga
Przyjdzie kochanek
Kochankę zbudzi
Będzie wesele
Precz zima pójdzie
Pokruszą lody
Strzały Dadźboga
Jemu nie zduża
Marzanna sroga
I będzie wszędzie
Ochoty wiele
I rade życiu
Podskoczy cielę
Zaspany niedźwiedź
Z boru wychynie
Zaśwista świstak
W kosodrzewinie
Hej! radość, radość
Wesele mnoga
I sława! sława!
Sława Dadźboga!