|

|
Ptak
Ptaku
zieleni szumiącej,
Ptaku
łąki pachnącej,
Ptaku
nadziei na przyszłe dni
Leć
w świat daleki i powiedz mi,
Powiedz
o wietrze, o słońcu innym,
Piasku,
kamieniach i ziemi pełnej spokojnych dni.
Ptaku
marzenia leć dalej jeszcze,
Przynieś
mi kłosy dojrzałych zbóż
I
garstkę ziemi, to wszystko już.
Ziarna
w ciepłą ziemię złożę,
Przeczekają,
białe, chłodne dni.
Gdy
powrócisz, będzie zboże rosło.
Nie
spostrzeżesz, a już kłosy pełne oddam Ci. (79)
Dzień zaduszny
W
dymie wspomnień cmentarnych,
W
smutku czynów co poszły na marne,
Wśród
drzew co korzeniami w rozpacz wrosły,
Nie
zakończone i nie zaczęte, splątane z sobą
Wcale
nie święte, losy pokoleń, historii ślad
W
zgodzie ze śmiercią otwarta księga minionych lat.
Zaduma.
W
murach kościołów dźwięki zaklęte,
Pod
sklepieniami aż ciasno od próśb do Boga
A
moje pragnienia są takie maleńkie,
I
nie śmiem o cokolwiek prosić Pana Boga.
|
Wilga
Kurzem
wrzos popielaty, piasek polna droga
Las
żywiczny i gęsty, pajęczyną gdzieniegdzie osnute prześwity.
Słońce
między lasem a polem poszarpanym cieniem stało
Ciepłe,
leniwe, spokojne, w zegarze dnia
Piasek
kołami wozów przesypywało.
Pszczoły
szumem cieplejszym od wiatru, pachnącym końcem lata
Ptakom
sytym spokoju zazdrościły,
Więc
coraz szybciej i szybciej zapach wrzosu do uli nosiły.
Przestrzeń
wypełniały drgającą, punktami co nikną z oczu.
Sobie
znanymi ścieżkami dzień coraz dalej się toczył.
Wóz
ciężarny latem i słońcem skrzypiał, marudził na rudawej łące
Cienie
coraz to dłuższe ciągnąc za sobą do domu.
Gęsi
pod lasem krzyczały, ogniska dym snuły nad ziemią.
Chłód
z zakamarków wychodził, a to wszystko pachniało jesienią
Pałędź
Stare
drzewo pokrzywione - mgła
Pasemkami,
wstążeczkami - szła
Mokrą
łąką, nad strumieniem - szum
Na
kamieniach przemoczonych - plum.
Ryba
w wodzie się przemknęła - patrz
Słońce
niebo rozjaśniło - brzask
Ponad
lasem, ponad łąką - szum
Przebudzonych
ptaków w krzakach - tłum.
Wiosna.
Wiosna
rzekami przychodzi wraz z szumem spienionej wody,
Na
fali wezbranych strumieni, do morza spływają chłody.
Życie
w drzewa powraca, wiatr ciepły bazie rozwija
Chłopi
na pola wychodzą, zobaczyć co zima zbroiła.
|