Stefan Jerzy Siudalski C 2003

Wiersze

Ptak

Ptaku zieleni szumiącej,

Ptaku łąki pachnącej,

Ptaku nadziei na przyszłe dni

Leć w świat daleki i powiedz mi,

Powiedz o wietrze, o słońcu innym,

Piasku, kamieniach i ziemi pełnej spokojnych dni.

Ptaku marzenia leć dalej jeszcze,

Przynieś mi kłosy dojrzałych zbóż

I garstkę ziemi, to wszystko już.

Ziarna w ciepłą ziemię złożę,

Przeczekają, białe, chłodne dni.

Gdy powrócisz, będzie zboże rosło.

Nie spostrzeżesz, a już kłosy pełne oddam Ci. (79)

Dzień zaduszny

W dymie wspomnień cmentarnych,

W smutku czynów co poszły na marne,

Wśród drzew co korzeniami w rozpacz wrosły,

Nie zakończone i nie zaczęte, splątane z sobą

Wcale nie święte, losy pokoleń, historii ślad

W zgodzie ze śmiercią otwarta księga minionych lat.

Zaduma.

W murach kościołów dźwięki zaklęte,

Pod sklepieniami aż ciasno od próśb do Boga

A moje pragnienia są takie maleńkie,

I nie śmiem o cokolwiek prosić Pana Boga.

Wilga

Kurzem wrzos popielaty, piasek polna droga

Las żywiczny i gęsty, pajęczyną gdzieniegdzie osnute prześwity.

Słońce między lasem a polem poszarpanym cieniem stało

Ciepłe, leniwe, spokojne, w zegarze dnia

Piasek kołami wozów przesypywało.

Pszczoły szumem cieplejszym od wiatru, pachnącym końcem lata

Ptakom sytym spokoju zazdrościły,

Więc coraz szybciej i szybciej zapach wrzosu do uli nosiły.

Przestrzeń wypełniały drgającą, punktami co nikną z oczu.

Sobie znanymi ścieżkami dzień coraz dalej się toczył.

Wóz ciężarny latem i słońcem skrzypiał, marudził na rudawej łące

Cienie coraz to dłuższe ciągnąc za sobą do domu.

Gęsi pod lasem krzyczały, ogniska dym snuły nad ziemią.

Chłód z zakamarków wychodził, a to wszystko pachniało jesienią

Pałędź

Stare drzewo pokrzywione - mgła

Pasemkami, wstążeczkami - szła

Mokrą łąką, nad strumieniem - szum

Na kamieniach przemoczonych - plum.

Ryba w wodzie się przemknęła - patrz

Słońce niebo rozjaśniło - brzask

Ponad lasem, ponad łąką - szum

Przebudzonych ptaków w krzakach - tłum.

Wiosna.

Wiosna rzekami przychodzi wraz z szumem spienionej wody,

Na fali wezbranych strumieni, do morza spływają chłody.

Życie w drzewa powraca, wiatr ciepły bazie rozwija

Chłopi na pola wychodzą, zobaczyć co zima zbroiła.

Strona 1

Emigracja

Czas

Pilawa

Strona 3

Władza

Drzewa

Przedwiośnie

Strona 4

Jesień

Kosmos

Władca przestrzeni

Następna strona

 

Ostatnia zmiana: 2005-04-03, 14:49:57