że jak? średniowiecze??Dziwne zainteresowanie? Może i dziwne, ale jakie ciekawe! Jak wygląda takie hobby? Przebieramy się w dziwne stroje, głupio się zachowujemy, jemy podejrzane potrawy, bijemy się żelastwem po głowach... Tak to przynajmniej wygląda na pierwszy rzut oka totalnego ignoranta, który przypadkiem zawitał na jakąś imprezę średniowieczną, na przykład turniej rycerski. Od wewnątrz wygląda to jednak zupełnie inaczej. Zanim pojedzie się na taką imprezę, trzeba poświęcić dużo czasu - i co tu ukrywać również pieniędzy - aby nie tylko skompletować strój i podstawowe utensylia ale również przesiąknąć duchowością epoki.

ruch rycerski a odtwórstwo No, może po kolei. Dawno temu, za górami, za lasami powstały zaczątki Ruchu Rycerskiego w Polsce. Ponieważ każdy postrzegał to na swój sposób, z czasem wyłoniły się wyraźne nurty, stawiające odmienne idee na czele. Część osób doszła do wniosku że zabawa w etos rycerski, zabawę w rycerzy i księżniczki nie ma sensu i to co należy robić, to jak najwierniej odtwarzać kulturę materialną epoki, robiąc z archeologii doświadczalnej swoje hobby, nieraz związane z kierunkiem studiów lub pracy naukowej. Drudzy wyszli z założenia że stroje, zbroje czy przedmioty codziennego użytku to tylko rekwizyty potrzebne do stworzenia odpowiedniego klimatu do zabawy, ale nie powinny jej przesłaniać.

Zarówno jedno podejście jak i drugie niesie ze sobą zagrożenie - pierwsza z wymienionych grup, uczestnicy czegoś co obecnie funkcjonuje pod nazwą Ruchu Rekonstrukcji Historycznej czy Odtwórstwa Historycznego, mają niekiedy problemy z zauważeniem tego, że łatwo dojść do stanu gdy wielka wiedza i posiadane "rekwizyty" przesłaniają radość praktycznego odkrywania średniowiecza. Z drugiej strony próba zabawy w rycerstwo nie może przypominać balu maskowego, gdzie ważna jest li tylko konwencja a jej rzeczywista realizacja schodzi na drugi plan. Należy bowiem wystrzegać się wszystkiego, co może prowadzić do wypaczenia sensu całej zabawy.

mój udział Trudno powiedzieć, kiedy tak na prawdę rozpoczęła się moja przygoda ze średniowieczem, Ruchem Rycerskim i tym podobnymi. Może wizyta w Malborku w wakacje 1999 roku coś we mnie obudziła? W każdym razie z końcem owego roku zacząłem się rozglądać za jakąś grupą, z którą mógłbym rozwijać to zainteresowanie. Poprzez znajomego trafiłem do Konfraterni Rycerskiej i w tym bractwie jestem do dziś. Oczywiście zarówno moje mniemanie o tym hobby jak i zapatrywanie całej grupy bez przerwy ewoluuje, więc patrząc na dzisiejszy stan trudno byłoby uwierzyć od czego zaczynaliśmy. O ile na początku średniowiecze interesowało mnie głównie od strony walki, to później moja uwaga skupiła się na machinach miotających, które stanowią znaczną część mojej aktywności, choć obecnie staram się skupić na nauce średniowiecznej ze szczególnym uwzględnieniem astronomii. Idzie to opornie, ale pierwsze efekty już są.

bottom corner