Redemptoris Missio

Jan Paweł II

ENCYKLIKA

O stalej aktualnosci poslania misyjnego

 

Czcigodni Bracia i Drodzy Synowie,
Pozdrowienie i Apostolskie Blogoslawienstwo!


 

Wprowadzenie

1. MISJA CHRYSTUSA ODKUPICIELA, powierzona Kosciolowi, nie zostala jeszcze bynajmniej wypelniona do konca. Gdy u schylku drugiego tysiaclecia od Jego przyjscia obejmujemy spojrzeniem ludzkosc, przekonujemy sie, ze misja Kosciola dopiero sie rozpoczyna i ze w jej sluzbie musimy zaangazowac wszystkie nasze sily. To Duch Swiety przynagla do gloszenia wielkich dziel Bozych: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, ze glosze Ewangelie. Swiadom jestem ciazacego na mnie obowiazku. Biada mi, gdybym nie glosil Ewangelii!” (2 Kor 9, 16). W imieniu calego Kosciola musze powtórzyc to wolanie swietego Pawla.

Od samego poczatku mojego pontyfikatu zdecydowalem sie podrózowac az po krance ziemi, by dac wyraz tej trosce misyjnej, i wlasnie bezposredni kontakt z ludami, które nie znaja Chrystusa, przekonal mnie bardziej, jak pilna jest ta dzialalnosc, której poswiecam niniejsza Encyklike.

Sobór Watykanski II zamierzyl odnowe zycia i dzialalnosci Kosciola zgodnie z potrzebami wspólczesnego swiata: podkreslil „misyjnosc” Kosciola, opierajac ja w sposób dynamiczny wprost na misji trynitarnej. Impuls misyjny nalezy zatem do wewnetrznej natury zycia chrzescijanskiego i stanowi równiez natchnienie dla ekumenizmu: „Aby wszyscy stanowili jedno (...), aby swiat uwierzyl, zes Ty Mnie poslal” (J 17, 21).

2. Sobór przyniósl juz liczne owoce misyjne: wzrosla wszedzie liczba Kosciolów lokalnych majacych wlasnych biskupów, duchowienstwo i osoby oddajace sie apostolstwu; wspólnoty chrzescijanskie glebiej wlaczaja sie w zycie narodów; komunia pomiedzy Kosciolami prowadzi do zywej wymiany dóbr duchowych i darów; ewangelizacyjne zaangazowanie swieckich dokonuje zmian w zyciu koscielnym; Koscioly partykularne otwieraja sie na spotkanie, dialog i wspólprace z wyznawcami innych Kosciolów chrzescijanskich i innych religii. Przede wszystkim dochodzi do glosu nowa swiadomosc: mianowicie, ze misje dotycza wszystkich chrzescijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji koscielnych.

Tym niemniej, w tej „nowej wiosnie” chrzescijanstwa nie da sie ukryc tendencji negatywnej, do przezwyciezenia której pragnie sie przyczynic niniejszy dokument: te specyficzne misje wsród narodów wydaja sie byc zahamowane, co z pewnoscia nie odpowiada wskazaniom Soboru i posoborowego Magisterium. Trudnosci wewnetrzne i zewnetrzne oslabily gorliwosc misyjna Kosciola wzgledem niechrzescijan i fakt ten musi niepokoic wierzacych w Chrystusa. W dziejach Kosciola bowiem rozmach misyjny byl zawsze oznaka zywotnosci, tak jak jego oslabienie jest oznaka kryzysu wiary1.

W dwadziescia piec lat od zakonczenia Soboru i od ogloszenia Dekretu o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, w pietnascie lat od Adhortacji Apostolskiej Evangelii nuntiandi nieodzalowanej pamieci Papieza Pawla VI pragne, kontynuujac specyficzne Magisterium moich poprzedników2, wezwac Kosciól do odnowy zaangazowania misyjnego. Jest ono nastawione przede wszystkim na cel wewnetrzny: odnowe wiary i zycia chrzescijanskiego. Misje bowiem odnawiaja Kosciól, wzmacniaja wiare i tozsamosc chrzescijanska, daja zyciu chrzescijanskiemu nowy entuzjazm i nowe uzasadnienie. Wiara umacnia sie, gdy jest przekazywana! Nowa ewangelizacja ludów chrzescijanskich znajdzie natchnienie i oparcie w oddaniu sie dzialalnosci misyjnej.

Do tego jednak, by glosic naglaca potrzebe ewangelizacji misyjnej, w wiekszym jeszcze stopniu sklania mnie fakt, ze stanowi ona pierwsza posluge, jaka Kosciól moze spelnic wzgledem kazdego czlowieka i calej ludzkosci w dzisiejszym swiecie, któremu nieobce sa wspaniale osiagniecia, ale który, jak sie wydaje, zatracil sens spraw ostatecznych i samego istnienia. „Chrystus Odkupiciel — jak napisalem w pierwszej Encyklice — objawia w pelni czlowieka samemu czlowiekowi (...). Czlowiek, który chce zrozumiec siebie do konca (...), musi przyblizyc sie do Chrystusa (...). Odkupienie, które przyszlo przez Krzyz, nadalo czlowiekowi ostateczna godnosc i sens istnienia w swiecie”3.

Nie brak tez innych przyczyn i celów: odpowiedz na liczne prosby o dokument tego rodzaju, jakie do mnie dotarly; rozwianie watpliwosci i niejasnosci co do misji wsród narodów; utwierdzenie w gorliwosci tak zasluzonych synów i córek oddajacych sie pracy misyjnej oraz tych wszystkich, którzy im pomagaja; budzenie powolan misyjnych, zachecenie teologów do poglebiania i systematycznego wyjasniania róznych aspektów misji; ozywienie misji w sensie specyficznym, zachecajac Koscioly partykularne, zwlaszcza mlode, do wysylania i przyjmowania misjonarzy; zapewnienie niechrzescijan, a w szczególnosci wladz krajów, ku którym kieruje sie dzialalnosc misyjna, ze ma ona tylko jeden cel: sluzenie czlowiekowi, ukazujac mu milosc Boza, która objawila sie w Jezusie Chrystusie.

3. Narody wszystkie, otwórzcie drzwi Chrystusowi! Jego Ewangelia niczego nie odbiera wolnosci czlowieka, naleznemu poszanowaniu kultur, ani temu, co dobre w kazdej religii. Przyjmujac Chrystusa, otwieracie sie na ostateczne Slowo Boga, na Tego, w którym Bóg dal sie w pelni poznac i który wskazal nam droge wiodaca do Niego.

Liczba tych ludzi, którzy nie znaja Chrystusa i nie naleza do Kosciola, stale wzrasta, a od zakonczenia Soboru niemal sie podwoila. Dla tej ogromnej liczby ludzi, umilowanych przez Ojca, który dla nich zeslal swego Syna, oczywista jest naglaca potrzeba misji.

Z drugiej strony, nasze czasy daja w tej dziedzinie Kosciolowi nowe okazje: upadek niosacych ucisk ideologii i systemów politycznych; otwarcie granic i ksztaltowanie sie swiata bardziej zjednoczonego dzieki wiekszym mozliwosciom wzajemnych kontaktów; wzrastajace uznanie wsród narodów dla owych wartosci ewangelicznych, które Jezus urzeczywistnil w swym zyciu (pokoju, sprawiedliwosci, braterstwa, opieki nad najmniejszymi); pewna forma bezdusznego rozwoju gospodarczego i technicznego, która jednak sklania do poszukiwania prawdy o Bogu, o czlowieku, o sensie zycia.

Bóg otwiera przed Kosciolem horyzonty ludzkosci lepiej przygotowanej na ewangeliczny zasiew. Mam wrazenie, ze nadszedl moment zaangazowania wszystkich sil koscielnych w nowa ewangelizacje i w misje wsród narodów. Nikt wierzacy w Chrystusa, zadna instytucja Kosciola nie moze uchylic sie od tego najpowazniejszego obowiazku: gloszenia Chrystusa wszystkim ludom.


Rozdzial I

 

Jezus Chrystus jedynym Zbawicielem

4. „Jest to podstawowe zadanie Kosciola we wszystkich epokach, a w szczególnosci w epoce naszej — przypomnialem w mojej pierwszej, programowej Encyklice — aby skierowywal wzrok czlowieka, aby skierowywal swiadomosc i doswiadczenie calej ludzkosci w strone tajemnicy Chrystusa”4.

Powszechna misja Kosciola rodzi sie z wiary w Jezusa Chrystusa, co kazdy wierny proklamuje w wyznaniu wiary trynitarnej: „Wierze w jednego Pana, Jezusa Chrystusa, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami (...). Dla nas, ludzi i dla naszego zbawienia zstapil z nieba. I za sprawa Ducha Swietego przyjal cialo z Maryi Dziewicy i stal sie czlowiekiem”5. W wydarzeniu Odkupienia jest zbawienie wszystkich, „kazdy bowiem jest ogarniety Tajemnica Odkupienia, z kazdym Chrystus w tej tajemnicy raz na zawsze sie zjednoczyl”6. Tylko w wierze misje znajduja zrozumienie i oparcie.

Jednakze, równiez z powodu wspólczesnych przemian i rozprzestrzeniania sie nowych idei teologicznych, niektórzy pytaja: Czy misje wsród niechrzescijan sa jeszcze aktualne? Czyz nie zastapil ich moze dialog miedzy religijny? Czy ich wystarczajacym celem nie jest ludzki postep? Czy poszanowanie sumienia i wolnosci nie wyklucza jakiejkolwiek propozycji nawrócenia? Czy nie mozna osiagnac zbawienia w jakiejkolwiek religii? Po cóz zatem misje?

„Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6) 5. Jesli wrócimy do poczatków Kosciola, znajdziemy jasne stwierdzenie, ze Chrystus jest jedynym Zbawicielem wszystkich, Tym, który sam jeden jest w stanie objawic Boga i do Niego doprowadzic. Zydowskim wladzom religijnym, które przesluchuja Apostolów w sprawie dokonanego przez Piotra uzdrowienia chromego, odpowiada on: „W imie Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego wy ukrzyzowaliscie, a którego Bóg wskrzesil z martwych (...), ten czlowiek stanal przed wami zdrowy (...). Nie ma w zadnym innym zbawienia, gdyz nie dano ludziom pod niebem zadnego innego imienia, w którym moglibysmy byc zbawieni” (Dz 4, 10. 12). Stwierdzenie to, skierowane do Sanhedrynu, posiada znaczenie powszechne, gdyz dla wszystkich — Zydów i pogan — zbawienie moze przyjsc tylko od Jezusa Chrystusa.

Powszechnosc tego zbawienia w Chrystusie potwierdzona jest w calym Nowym Testamencie. Swiety Pawel uznaje w Chrystusie zmartwychwstalym „Pana”: „A chocby byli — pisze — na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — jest zreszta mnóstwo takich bogów i panów — to dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko sie stalo i dzieki któremu takze my jestesmy” (1 Kor 8, 5-6). Jedynego Boga i jedynego Pana przyjmuje sie w przeciwienstwie do wielosci „bogów” i „panów”, których uznawal lud. Pawel przeciwstawia sie politeizmowi srodowiska religijnego swoich czasów i uwypukla znamienna ceche wiary chrzescijanskiej: wiare w jedynego Boga i w jedynego Pana, poslanego przez Boga.

W Ewangelii swietego Jana uniwersalizm zbawczy Chrystusa zawiera elementy Jego poslannictwa laski, prawdy, zbawienia i objawienia: Slowo jest „swiatloscia prawdziwa, która oswieca kazdego czlowieka” (J 1, 9). I jeszcze: „Boga nikt nigdy nie widzial, Ten Jednorodzony Syn [Bóg], który jest w lonie Ojca, o Nim pouczyl” (J 1, 18; por. Mt 11, 27). Objawienie Boga staje sie ostatecznym i zupelnym poprzez Jego Jednorodzonego Syna: „Wielokrotnie i na rózne sposoby przemawial kiedys Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówil do nas przez Syna. Jego to ustanowil dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego tez stworzyl wszechswiat” (Hbr 1, 1-2; por. J 14, 6). W tym ostatecznym Slowie swego Objawienia Bóg dal sie poznac w sposób najpelniejszy: powiedzial ludzkosci kim jest. To ostateczne samoobjawienie sie Boga jest podstawowym motywem, dla którego Kosciól „jest misyjny ze swej natury”. Nie moze on nie glosic Ewangelii, czyli pelni prawdy, jakby Bóg dal nam poznac o samym sobie.

Chrystus jest jedynym posrednikiem miedzy Bogiem a ludzmi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez posrednik miedzy Bogiem a ludzmi, czlowiek Chrystus Jezus, który wydal siebie samego na okup za wszystkich jak swiadectwem we wlasciwym czasie Ze wzgledu na nie, ja zostalem ustanowiony glosicielem i apostolem — mówie prawde, nie klamie — nauczycielem pogan w wierze i prawdzie” (l Tm 2, 5-7; por. Hbr 4, 14-16). Ludzie zatem moga wejsc w komunie z Bogiem wylacznie za posrednictwem Chrystusa, pod dzialaniem Ducha. To Jego jedyne i powszechne posrednictwo, bynajmniej nie stanowiac przeszkody w dazeniu do Boga, jest droga ustanowiona przez samego Boga i Chrystus jest tego w pelni swiadomy. Jesli nie sa wykluczone róznego rodzaju i porzadku posrednictwa, to jednak czerpia one znaczenie i wartosc wylacznie z posrednictwa Chrystusa i nie mozna ich pojmowac jako równolegle i uzupelniajace sie.

6. Nie jest zgodne z wiara chrzescijanska wprowadzanie jakiegokolwiek podzialu pomiedzy Slowo i Jezusa Chrystusa. Swiety Jan stwierdza wyraznie, ze Slowo, które „bylo na poczatku u Boga”, jest tym samym, które „stalo sie cialem” (J 1, 2. 14). Jezus jest Slowem Wcielonym, Osoba jedna i niepodzielna. Nie mozna tez oddzielac Jezusa od Chrystusa albo mówic o „Jezusie historycznym”, który bylby rózny od „Chrystusa wiary”. Kosciól zna i wyznaje Jezusa jako „Chrystusa, Syna Boga zywego” (por. Mt 16, 16). Chrystus nie jest nikim innym, jak Jezusem z Nazaretu. Ten zas jest Slowem Bozym, które stalo sie czlowiekiem dla zbawienia wszystkich. W Chrystusie „mieszka cala pelnia: Bóstwo, na sposób ciala” (Kol 2, 9) i „z Jego pelnosci wszyscysmy otrzymali” (J 1, 16). „Jednorodzony Bóg, który jest w lonie Ojca” (J 1, 18), jest umilowanym Synem, w którym mamy odkupienie (por. Kol 1, 13-14). „Zechcial bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkala cala Pelnia, i aby przez Niego znów pojednac wszystko z soba: przez Niego — i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyza” (Kol 1, 19-20). Ta wlasnie jedyna w swoim rodzaju wyjatkowosc Chrystusa nadaje Mu znaczenie absolutne i powszechne, dlatego, bedac w historii, jest On osrodkiem i koncem historii7: „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Poczatek i Koniec” (Ap 22, 13).

Jesli zatem jest czyms slusznym i pozytecznym rozwazac rózne aspekty tajemnicy Chrystusa, nie nalezy nigdy tracic z oczu Jego jednosci. Odczuwajac potrzebe odkrywania i dowartosciowywania wszelkiego rodzaju darów, przede wszystkim bogactw duchowych, jakich Bóg udzielil kazdemu narodowi, nie mozemy rozpatrywac ich oddzielnie od Jezusa Chrystusa, który stoi w centrum Bozego planu zbawienia. Jak „Syn Bozy przez wcielenie swoje zjednoczyl sie jakos z kazdym czlowiekiem”, tak „musimy uznac, ze Duch Swiety wszystkim ofiarowuje mozliwosc dojscia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy”8. Bozym planem jest wszystko na nowo zjednoczyc w Chrystusie jako Glowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi (Ef 1, 10).

Wiara w Chrystusa jest propozycja skierowana do wolnosci czlowieka 7. Naglaca potrzeba dzialalnosci misyjnej wynika równiez z radykalnej wolnosci zycia, przyniesionej przez Chrystusa i przezywanej przez Jego uczniów. To nowe zycie jest darem Bozym i od czlowieka wymaga sie, by je przyjal i pozwolil mu w sobie wzrastac, jesli chce urzeczywistnic siebie samego na miare swego integralnego powolania na podobienstwo Chrystusa. Caly Nowy Testament jest hymnem na czesc nowego zycia dla tego, kto wierzy w Chrystusa i zyje w Jego Kosciele. Zbawienie w Chrystusie, o którym Kosciól daje swiadectwo i które glosi, jest samoudzielaniem sie Boga.: „To Milosc nie tylko stwarza dobro, ale daje uczestnictwo w samym zyciu Boga: Ojca, Syna i Ducha Swietego. Ten bowiem, kto miluje, pragnie dawac samego siebie”9.

Bóg obdarowuje czlowieka ta nowoscia zycia. „Czy mozna odrzucic Chrystusa i wszystko to, co On wniósl w dzieje czlowieka? Oczywiscie, ze mozna. Czlowiek jest wolny. Czlowiek moze powiedziec Bogu: nie. Czlowiek moze powiedziec Chrystusowi: nie. Ale pytanie zasadnicze: czy wolno? I: w imie czego «wolno?»”10.

8. Swiat wspólczesny sklonny jest sprowadzac czlowieka jedynie do wymiaru horyzontalnego. Czym jednak staje sie czlowiek bez otwarcia na Absolut? Odpowiedz lezy w doswiadczeniu kazdego czlowieka, ale wpisana jest równiez w dzieje ludzkosci krwia rozlana w imie ideologii i przez rezimy polityczne, które chcialy budowac „nowa ludzkosc” bez Boga11.

Zreszta tym, którzy niepokoja sie o zachowanie wolnosci sumienia, Sobór Watykanski II odpowiada: „Osoba ludzka ma prawo do wolnosci religijnej (...). Wszyscy ludzie powinni byc wolni. od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk spolecznych i jakiejkolwiek wladzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do dzialania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w dzialaniu wedlug swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w lacznosci z innymi”12.

Gloszenie i dawanie swiadectwa o Chrystusie, gdy dokonuja sie z poszanowaniem dla sumien, nie naruszaja wolnosci. Wiara jest propozycja pozostawiona wolnemu wyborowi czlowieka, nalezy ja jednak stawiac, poniewaz „rzesze maja prawo do poznania bogactw tajemnicy Chrystusa, w którym, jak sadzimy, cala ludzkosc znalezc moze w nadspodziewanej pelni to wszystko, czego szuka po omacku na temat Boga, czlowieka i jego przeznaczenia, zycia i smierci, a takze prawdy (...). Dlatego Kosciól zachowuje swój zapal misyjny, a takze pragnie go zintensyfikowac w obecnej chwili dziejowej”13. Nalezy jednak jeszcze powiedziec za Soborem, ze z racji godnosci swojej wszyscy ludzie, poniewaz sa osobami, czyli istotami wyposazonymi w rozum i wolna wole, a tym samym w osobista odpowiedzialnosc, nagleni sa wlasna swa natura, a takze obowiazani moralnie do szukania prawdy, przede wszystkim w dziedzinie religii. Obowiazani sa tez trwac przy poznanej prawdzie i cale swoje zycie ukladac wedlug wymagan prawdy14.

Kosciól znakiem i narzedziem zbawienia 9. Pierwszy, który korzysta z dóbr zbawienia, jest Kosciól. Chrystus nabyl go swa krwia (por. Dz 20, 28) i uczynil go swym wspólpracownikiem w dziele powszechnego zbawienia. Istotnie, Chrystus zyje w nim; jest jego Oblubiencem; sprawia jego wzrost; wypelnia przezen swe poslannictwo.

Sobór obszernie omówil role Kosciola w zbawieniu ludzkosci Uznajac, ze Bóg miluje wszystkich ludzi i wszystkim daje mozliwosc zbawienia (por. 1 Tm 2, 4)15, Kosciól wyznaje, ze Bóg ustanowil Chrystusa jedynym Posrednikiem, a on sam zostal wyznaczony jako powszechny sakrament zbawienia16: „Do tej zatem katolickiej jednosci Ludu Bozego (...) powolani sa wszyscy ludzie i w rózny sposób do niej naleza lub sa jej przyporzadkowani, zarówno wierni katolicy, jak i inni wierzacy w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z laski Bozej powolani do zbawienia”17. Trzeba koniecznie laczyc wzajemnie te dwie prawdy, mianowicie rzeczywista mozliwosc zbawienia w Chrystusie dla wszystkich ludzi i koniecznosc Kosciola w porzadku zbawienia. Obie one przyblizaja do zrozumienia jedynej tajemnicy zbawienia, tak ze mozemy doswiadczac milosierdzia Bozego i naszej odpowiedzialnosci. Zbawienie, które jest zawsze darem Ducha, wymaga wspólpracy czlowieka w zbawieniu zarówno siebie samego, jak i innych.

Tak zechcial Bóg i dlatego ustanowil Kosciól i wlaczyl go w plan zbawienia: „Ów lud mesjaniczny — mówi Sobór — ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty zycia, milosci i prawdy, uzywany jest równiez przez Niego za narzedzie zbawienia wszystkich i poslany jest do calego swiata jako swiatlosc swiata oraz sól ziemi”18.

Zbawienie ofiarowane jest wszystkim ludziom 10. Powszechnosc zbawienia nie oznacza, ze otrzymuja je tylko ci, którzy w wyrazny sposób wierza w Chrystusa i weszli do Kosciola. Jesli zbawienie zostalo przeznaczone dla wszystkich, musi ono byc dane konkretnie do dyspozycji wszystkich. Oczywiste jest jednak, ze dzis, tak jak i w przeszlosci, wielu ludzi nie ma mozliwosci poznania czy przyjecia ewangelicznego Objawienia i wejscia do Kosciola. Zyja oni w warunkach spoleczno-kulturowych, które na to nie pozwalaja, a czesto zostali wychowani w innych tradycjach religijnych. Dla nich Chrystusowe zbawienie dostepne jest moca laski, która, choc ma tajemniczy zwiazek z Kosciolem, nie wprowadza ich do niego formalnie, ale oswieca ich w sposób odpowiedni do ich sytuacji wewnetrznej i srodowiskowej. Laska ta pochodzi od Chrystusa, jest owocem Jego ofiary i zostaje udzielana przez Ducha Swietego; pozwala ona, by kazdy przy swej dobrowolnej wspólpracy osiagnal zbawienie.

Dlatego Sobór, stwierdziwszy centralne miejsce tajemnicy paschalnej, oswiadcza: „Dotyczy to nie tylko wiernych chrzescijan, ale takze wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercu dziala w sposób niewidzialny laska. Skoro bowiem za wszystkich umarl Chrystus i skoro ostateczne powolanie czlowieka jest rzeczywiscie jedno, mianowicie boskie, to musimy uznac, ze Duch Swiety wszystkim ofiarowuje mozliwosc dojscia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy”19.

„Nie mozemy nie mówic” (Dz 4, 20) 11. Co zatem powiedziec o wspomnianych juz zastrzezeniach w odniesieniu do misji wsród narodów? Z poszanowaniem dla wszelkich przekonan i wszelkiej wrazliwosci winnismy przede wszystkim potwierdzic z prostota nasza wiare w Chrystusa, jedynego Zbawiciela czlowieka, wiare, która otrzymalismy jako dar z wysoka bez zadnych naszych zaslug. Mówimy z Pawlem: „Nie wstydze sie Ewangelii, jest bowiem ona moca Boza ku zbawieniu dla kazdego wierzacego” (Rz 1, 16). Chrzescijanscy meczennicy wszystkich czasów — równiez naszych — oddali i nadal oddaja zycie, by swiadczyc wobec ludzi o tej wierze, przekonani, ze kazdy czlowiek potrzebuje Jezusa Chrystusa, który zwyciezyl grzech i smierc, i pojednal ludzi z Bogiem.

Chrystus oglosil sie Synem Bozym, scisle zjednoczonym z Ojcem, i jako taki zostal uznany przez uczniów, potwierdzajac swe slowa cudami i zmartwychwstaniem. Kosciól ofiarowuje ludziom Ewangelie, dokument proroczy, odpowiadajacy na wymogi i dazenia Ludzkiego serca, który jest zawsze „Dobra Nowina”. Kosciól nie moze zaprzestac glosic, ze Jezus przyszedl, by objawic oblicze Boga i wysluzyc, przez krzyz i zmartwychwstanie, zbawienie dla wszystkich ludzi.

Na pytanie: „Dlaczego misje?” odpowiadamy z wiara i doswiadczeniem Kosciola, ze otwarcie sie na milosc Chrystusa jest prawdziwym wyzwoleniem W Nim i tylko w Nim zostajemy wyzwoleni od wszelkiej alienacji i zagubienia, od zniewolenia przez moce grzechu i smierci. Chrystus jest naprawde „naszym pokojem” (Ef 2, 14) i „milosc Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14), nadajac sens i radosc naszemu zyciu. Misje sa sprawa wiary, sa dokladnym wskaznikiem naszej wiary w Chrystusa i w Jego milosc ku nam.

Dzisiejsza pokusa jest sprowadzanie chrzescijanstwa do madrosci czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze zyc. W swiecie silnie zsekularyzowanym nastapilo „stopniowe zeswiecczenie zbawienia”, dlatego walczy sie, owszem, o czlowieka, ale o czlowieka pomniejszonego, sprowadzonego jedynie do wymiaru horyzontalnego. My natomiast wiemy, ze Jezus przyszedl, by przyniesc zbawienie calkowite, które obejmuje calego czlowieka i wszystkich ludzi, otwierajac ich na wspaniale horyzonty usynowienia Bozego.

Dlaczego misje? Dlatego, ze nam, jak swietemu Pawlowi, „zostala dana ta laska: oglosic poganom jako Dobra Nowine niezglebione bogactwo Chrystusa” (Ef 3, 8). Nowosc zycia w Nim jest „Dobra Nowina” dla czlowieka wszech czasów: do niej wszyscy ludzie zostali powolani i przeznaczeni.

W rzeczy samej wszyscy jej szukaja, choc nieraz w sposób niejasny, i wszyscy maja prawo do poznania wartosci tego daru i przyjecia go. Kosciól, a w nim kazdy chrzescijanin, nie moze ukrywac ani zachowywac dla siebie tej nowosci i tego bogactwa, otrzymanych z Bozej dobroci, by przekazywac je wszystkim ludziom.

Oto dlaczego dzialalnosc misyjna wyplywa nie tylko z formalnego nakazu Panskiego, ale i z glebokich wymogów zycia Bozego w nas. Ci, którzy sa wlaczeni w Kosciól katolicki, powinni czuc sie uprzywilejowani, a przez to bardziej zobowiazani do dawania swiadectwa wiary i zyciu chrzescijanskiego jako sluzby braciom i naleznej odpowiedzi Bogu, pamietajac, ze „swój uprzywilejowany stan zawdzieczaja nie wlasnym zaslugom, lecz szczególnej lasce Chrystusa; jesli zas z laska ta nie wspóldzialaja mysla, slowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie beda, ale surowiej jeszcze beda sadzeni”20.


Rozdzial II

 

Królestwo Boze

12. „Bogaty w milosierdziu swoim Bóg jest Tym, którego objawil nam Jezus Chrystus jako Ojca. Objawil nam Go zas i ukazal w sobie — Jego Synu”21. Slowa te napisalem na poczatku Encykliki Dives in misericordia, ukazujac, w jaki sposób Chrystus jest objawieniem i wcieleniem milosierdzia Ojca. Zbawienie polega na uwierzeniu i przyjeciu tajemnicy Ojca i Jego milosci, ukazanej i darowanej w Jezusie za posrednictwem Ducha. W ten sposób wypelnia sie Królestwo Boze, przygotowane juz przez Stare Przymierze, ziszczone przez Chrystusa i w Chrystusie, gloszone wszystkim narodom przez Kosciól, który dziala i modli sie, by sie urzeczywistnilo w sposób doskonaly i ostateczny.

Stary Testament swiadczy, ze Bóg wybral sobie i uksztaltowal lud, by objawic i ziscic swój plan milosci. Równoczesnie jednak Bóg jest Stworzycielem i Ojcem wszystkich ludzi, o wszystkich sie troszczy, na wszystkich rozciaga swe blogoslawienstwo (por. Rdz 12, 3) i ze wszystkimi zawarl przymierze (por. Rdz 9, 1-17). Izrael doswiadcza Boga osobowego i Zbawiciela (por. Pwt 4, 37; 7, 6-8; Iz 43, 1-7) i staje sie Jego swiadkiem i rzecznikiem posród narodów. W ciagu swych dziejów Izrael uswiadamia sobie, ze jego wybranie ma znaczenie uniwersalne (por. np. Iz 2, 2-5; 25, 6-8; 60, 1-6; Jr 3, 17; 16, 19).

Chrystus uobecnia królestwo 13. Jezus z Nazaretu doprowadza plan Bozy do spelnienia. Otrzymawszy w chrzcie Ducha Swietego, ujawnia swe powolanie mesjanskie: chodzi po Galilei i glosi Ewangelie Boza, mówiac: „Czas sie wypelnil i bliskie jest Królestwo Boze. Nawracajcie sie i wierzcie w Ewangelie!” (Mk 1, 74-75; por. Mt 4, 17; Lk 4, 43). Gloszenie i ustanowienie Królestwa Bozego sa przedmiotem Jego misji: „Na to zostalem poslany” (Lk 4, 43). Wiecej jeszcze: sam Jezus jest „Dobra Nowina”, jak stwierdza juz na poczatku poslannictwa w synagodze swojego miasta, zastosowujac do siebie slowa Izajasza o Namaszczonym, poslanym przez Ducha Panskiego (por. Lk 4, 14-21). Skoro Chrystus jest „Dobra Nowina”, zachodzi w Nim tozsamosc pomiedzy poslaniem i poslanym, pomiedzy tym, co mówi, co czyni i kim jest. Jego moc, tajemnica skutecznosci Jego dzialania, lezy w calkowitym utozsamieniu ze zwiastowanym przez Niego oredziem: glosi On „Dobra Nowine” nie tylko przez to, co mówi albo czyni, ale przez to, kim jest.

Posluga Jezusa opisana jest w kontekscie podrózy po Jego ziemi. Horyzont poslannictwa przed paschalnego koncentruje sie na Izraelu; tym niemniej Jezus przynosi element nowy o zasadniczym znaczeniu. Rzeczywistosc eschatologiczna nie jest odlozona na odlegle przyjscie konca swiata, ale staje sie ona bliska i zaczyna sie urzeczywistniac. Królestwo Boze jest bliskie (por. Mk 1, 15), jego przyjscie jest przedmiotem modlitwy (por. Mk 6, 10), wiara dostrzega juz jego dzialanie w znakach, takich jak cuda (por. Mt 11, 4-5), egzorcyzmy (por. Mt 12, 25-28), wybór Dwunastu (por. Mk 3, 13-19), gloszenie Dobrej Nowiny ubogim (por. Lk 4, 18). W spotkaniach Jezusa z poganami wyraznie widac, ze dostep do Królestwa otrzymuje sie za posrednictwem wiary i nawrócenia (por. Mk 1, 15), a nie przez sama przynaleznosc etniczna.

Królestwo Jezusa jest zapoczatkowaniem Królestwa Bozego: Jezus sam objawia, kto jest tym Bogiem, którego nazywa poufale „Abba”, Ojcem (Mk 14, 36). Bóg, objawiony przede wszystkim w przypowiesciach (por. Lk 15, 3-32; Mt 20, 1-16), wrazliwy jest na potrzeby i cierpienia kazdego czlowieka: jest Ojcem pelnym milosci i wspólczucia, który przebacza i darmo udziela lask, o jakie sie Go prosi.

Swiety Jan mówi nam, ze „Bóg jest miloscia” (1 J 4, 8. 16). Kazdy czlowiek jest zatem wezwany, by „nawrócic sie i uwierzyc” w milosierna milosc Boga wzgledem niego: Królestwo wzrastac bedzie w miare, jak kazdy czlowiek nauczy sie zwracac do Boga w zazylosci modlitwy jako do Ojca (por. Lk 11, 2; Mt 23, 9) i starac sie bedzie pelnic Jego wole (por. Mt 7, 21).

Znamiona i wymogi królestwa 14. Jezus objawia stopniowo znamiona i wymogi Królestwa poprzez swe slowa, swe czyny i swoja osobe.

Królestwo Boze przeznaczone jest dla wszystkich ludzi, gdyz wszyscy sa powolani, by byc jego czlonkami. Dla podkreslenia tego aspektu, Jezus przyblizyl sie zwlaszcza do tych, którzy znajdowali sie, na marginesie spoleczenstwa, dajac im pierwszenstwo, gdy glosil Dobra Nowine. Na poczatku swej poslugi obwieszcza On, ze zostal poslany, aby ubogim glosic Dobra Nowine (por. Lk 4, 18). Wszystkim ofiarom odrzucenia i pogardy Jezus oswiadcza: „Blogoslawieni jestescie wy, ubodzy” (Lk 6, 20), a ponadto tym zepchnietym na margines pozwala juz doswiadczac wyzwolenia, gdy „przebywa z nimi”, a nawet „jada z nimi” (por. Lk 5, 30; 15, 2), traktuje ich jak równych sobie i przyjaciól (por. Lk 7, 34), daje im odczuc, ze Bóg ich kocha i objawia w ten sposób Jego niezmierna czulosc wzgledem potrzebujacych i grzeszników (por. Lk 15, 1-32).

Wyzwolenie i zbawienie, które przynosi Królestwo Boze, docieraja do czlowieka zarówno w jego wymiarze fizycznym, jak i duchowym. Dla misyjnej poslugi Jezusa znamienne sa dwa rodzaje czynów: uzdrawianie i odpuszczanie grzechów. Liczne uzdrowienia ukazuja Jego ogromne wspólczucie wobec ludzkich nieszczesc, oznaczaja jednak równiez, ze w Królestwie nie bedzie juz chorób ani cierpien i ze Jego poslannictwo zdaza od samego poczatku do wyzwolenia od nich ludzi. W Jezusowej perspektywie uzdrowienia sa równiez znakiem wybawienia duchowego, to znaczy uwolnienia od grzechu. Dokonujac uzdrowien, Jezus wzywa do wiary, do nawrócenia, do tego, by pragnac przebaczenia (por. Lk 5, 24). Po przyjeciu wiary uzdrowienie pobudza, by isc dalej: wprowadza w zbawienie (por. Lk 18, 42-43). Uwolnienia od opetania przez zlego ducha, bedacego najwyzszym zlem oraz symbolem grzechu i buntu przeciw Bogu, sa znakami, ze „przyszlo do was Królestwo Boze” (Mt 12, 28).

15. Królestwo ma na celu przeksztalcenie stosunków miedzy ludzmi i urzeczywistnia sie stopniowo, w miare jak ludzie ucza sie kochac, przebaczac i sluzyc sobie wzajemnie. Jezus podejmuje cale Prawo, ogniskujac je na przykazaniu milosci (por. Mt 22, 34-40; Lk 10, 25-28). Przed opuszczeniem swoich daje im „nowe przykazanie”: „Abyscie sie wzajemnie milowali, tak jak Ja was umilowalem” (J 13, 34; por. 15, 12). Milosc, który Jezus umilowal swiat, znajduje swój najwyzszy wyraz w ofierze Jego zycia za ludzi (por. J 15, 13), ukazujacej milosc Ojca wzgledem swiata (por. J 3, 16). Dlatego natura Królestwa jest komunia wszystkich ludzi pomiedzy soba i z Bogiem.

Królestwo dotyczy wszystkich ludzi, spoleczenstwa, calego swiata. Pracowac dla Królestwa znaczy uznawac i popierac Bozy dynamizm, który jest obecny w Ludzkiej historii i ja przeksztalca. Budowac Królestwo znaczy pracowac na rzecz wyzwolenia od zla we wszelkich jego formach. Krótko mówiac, Królestwo Boze jest wyrazem i urzeczywistnieniem zbawczego planu w calej jego pelni

Królestwo Boze wypelnia sie i zostaje ogloszone w Zmartwychwstalym Chrystusie 16. Wskrzeszajac Jezusa z martwych, Bóg zwyciezyl smierc i w Nim zapoczatkowal ostatecznie swoje Królestwo. W czasie zycia ziemskiego Jezus jest prorokiem Królestwa, a po swej mece, zmartwychwstaniu i wniebowstapieniu uczestniczy we wladzy Boga i w Jego panowaniu nad swiatem (por. Mt 28, 18; Dz 2, 36; Ef 1, 18-21). Zmartwychwstanie nadaje zasieg uniwersalny oredziu Chrystusa, Jego dzialalnosci i calemu Jego poslannictwu. Uczniowie zdaja sobie sprawe, ze Królestwo jest juz obecne w osobie Jezusa i budowane jest stopniowo w czlowieku i swiecie poprzez tajemnicza wiez z Jego osoba.

Po zmartwychwstaniu bowiem glosza oni Królestwo, zwiastujac Jezusa, który umarl i zmartwychwstal. Filip w Samarii „nauczal o Królestwie Bozym oraz o imieniu Jezusa Chrystusa” (Dz 8, 12). Pawel w Rzymie glosil Królestwo Boze i nauczal o Panu Jezusie Chrystusie (por. Dz 28, 31). Takze pierwsi chrzescijanie glosili „Królestwo Chrystusa i Boga” (Ef 5, 5; por. Ap 11, 15; 12, 10), czy tez „wieczne Królestwo Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa” (por. 2 P 1, 11). To na gloszeniu Jezusa Chrystusa, z którym Królestwo sie utozsamia, skupia sie nauczanie pierwotnego Kosciola. Tak jak wówczas, równiez dzisiaj trzeba polaczyc razem zwiastowanie Królestwa Bozego (tresc kerygmatu Jezusa) i gloszenie wydarzenia Jezusa Chrystusa (które jest kerygmatem Apostolów). Te dwa oredzia uzupelniaja sie i wyjasniaja wzajemnie.

Królestwo w odniesieniu do Chrystusa i do Kosciola 17. Dzis o Królestwie mówi sie wiele, ale nie zawsze zgodnie z sensus Ecclesiae. Istnieja bowiem koncepcje zbawienia i misji, które nazwac mozna „antropocentrycznymi” w zawezonym znaczeniu tego slowa, gdyz skupiaja sie na ziemskich potrzebach czlowieka. W tej perspektywie Królestwo zmierza ku temu, by stac sie rzeczywistoscia calkowicie ludzka i zeswiecczona, w której tym, co sie liczy, sa programy i walki o wyzwolenie spoleczno-ekonomiczne, polityczne, a równiez kulturalne, ale z horyzontem zamknietym na to, co transcendentne. Nie mozna zaprzeczyc, ze równiez na tej plaszczyznie istnieja wartosci zaslugujace na poparcie, tym niemniej, koncepcja taka pozostaje ograniczona do królestwa czlowieka pomniejszonego o swój autentyczny i gleboki wymiar i latwo sie wyraza w jakiejs ideologii postepu czysto ziemskiego. Królestwo, Boze natomiast „nie jest z tego swiata (...), nie jest stad” (J 18, 36).

Istnieja tez koncepcje, które umyslnie klada nacisk na Królestwo i chetnie okreslaja sie jako stawiajace Królestwo w swym centrum. Koncepcje te uwypuklaja obraz Kosciola, który nie mysli o samym sobie, ale zajmuje sie calkowicie dawaniem swiadectwa i sluzeniem Królestwu. Mówi sie, ze jest to „Kosciól dla drugich”, tak jak Chrystus jest czlowiekiem dla drugich. Zadanie Kosciola opisuje sie tak, jakby mialo ono isc w dwojakim kierunku: z jednej strony szerzenie tak zwanych „wartosci Królestwa”, takich jak pokój, sprawiedliwosc, wolnosc, braterstwo; z drugiej — popieranie dialogu miedzy narodami, kulturami, religiami, aby we wzajemnym wzbogacaniu sie pomagaly swiatu w odnowie i zdazaniu coraz bardziej ku Królestwu.

Obok aspektów pozytywnych koncepcje te ujawniaja czesto strony negatywne. Przede wszystkim zachowuja pewne milczenie w odniesieniu do Chrystusa: Królestwo, o którym mówia, opiera sie na „teocentryzmie”, poniewaz, jak powiadaja, Chrystusa nie moze zrozumiec ten, kto nie ma wiary chrzescijanskiej, podczas gdy rózne ludy, kultury i religie moga sie odnalezc w jednej jedynej Boskiej rzeczywistosci, niezaleznie od tego, jaka by byla jej nazwa. Z tego wzgledu daja one pierwszenstwo tajemnicy stworzenia, które odzwierciedla sie w róznorodnosci kultur i wierzen, ale przemilczaja tajemnice odkupienia. Poza tym Królestwo, tak jak je rozumieja, prowadzi do zepchniecia na margines lub niedoceniania Kosciola. Rodzi sie to z reakcji na pewien domniemany „eklezjocentryzm” przeszlosci, a takze stad, ze uwazaja oni Kosciól za zwykly znak, zreszta nie pozbawiony wieloznacznosci.

18. Nie jest to Królestwo Boze, jakie znamy z Objawienia: Królestwo, którego nie mozna odlaczac ani od Chrystusa, ani od Kosciola.

Jak juz powiedziano, Chrystus nie tylko glosil Królestwo, ale w Nim samo Królestwo uobecnilo sie i wypelnilo. I to nie tylko przez Jego slowa i Jego dziela: „Przede wszystkim Królestwo ujawnia sie w samej osobie Chrystusa, Syna Bozego i Syna Czlowieczego, który przyszedl, «aby sluzyc i oddac dusze swoja na okup za wielu» (Mk 10, 45)”22. Królestwo Boze nie jest koncepcja, doktryna, programem, które mozna dowolnie opracowywac, ale jest przede wszystkim osoba, która ma oblicze i imie Jezusa z Nazaretu, bedacego obrazem Boga niewidzialnego23. Jesli odrywa sie Królestwo od Jezusa, nie ma juz Królestwa Bozego przez Niego objawionego i dochodzi do wypaczenia zarówno sensu Królestwa, któremu zagraza przeksztalcenie sie w cel czysto ludzki czy ideologiczny, jak i tozsamosci Chrystusa, który nie jawi sie juz jako Pan, któremu wszystko ma byc poddane (por. 1 Kor 15, 27). Tak samo nie mozna odlaczac Królestwa od Kosciola. Niewatpliwie Kosciól nie jest celem samym w sobie, bedac przyporzadkowany Królestwu Bozemu, którego jest zalazkiem, znakiem i narzedziem. Jednakze, odrózniajac sie od Chrystusa i od Królestwa, Kosciól jest nierozerwalnie z nimi zlaczony. Chrystus obdarzyl Kosciól, swe cialo, pelnia dóbr i srodków zbawienia; Duch Swiety mieszka w nim, ozywia go swymi darami i charyzmatami, uswieca go, prowadzi i stale odnawia24. Stad szczególna i jedyna w swoim rodzaju relacja, która nie wykluczajac wprawdzie dzialania Chrystusa i Ducha poza widzialnymi granicami Kosciola, nadaje mu role specyficzna i konieczna. Stad takze szczególna wiez Kosciola z Królestwem Bozym i Chrystusowym, gdyz Kosciól „otrzymuje poslannictwo gloszenia i krzewienia Królestwa (...) wsród wszystkich narodów”25.

19. Rzeczywistosc Królestwa rozumie sie w takim wlasnie calosciowym ujeciu. Niewatpliwie wymaga ono rozwoju dóbr ludzkich i wartosci, które slusznie nazwac mozna „ewangelicznymi”, poniewaz sa zwiazane z Dobra Nowina. Jednakze popieranie ich, co równiez jest zadaniem Kosciola, nie moze byc odrywane ani przeciwstawiane innym jego zasadniczym zadaniom, takim jak gloszenie Chrystusa i Jego Ewangelii, zakladanie i rozwijanie wspólnot, które urzeczywistniaja pomiedzy ludzmi zywy obraz Królestwa. Nie nalezy sie obawiac popadniecia przez to w jakas forme „eklezjocentryzmu”. Pawel VI, który stwierdzil istnienie jak najscislejszego zwiazku „pomiedzy Chrystusem, Kosciolem i ewangelizacja”26, powiedzial równiez, iz Kosciól „nie jest celem samym w sobie, ale gorliwie zabiega, by byc caly Chrystusa, w Chrystusie i dla Chrystusa oraz caly ludzi, wsród ludzi i dla ludzi”27.

Kosciól w sluzbie królestwa 20. Kosciól rzeczywiscie i konkretnie jest na sluzbie Królestwa: przede wszystkim poprzez przepowiadanie wzywajace do nawrócenia, które jest pierwsza i podstawowa sluzba na rzecz przychodzenia Królestwa do pojedynczych osób i do ludzkiej spolecznosci. Zbawienie eschatologiczne rozpoczyna sie juz teraz w nowosci zycia w Chrystusie: „Wszystkim tym, którzy je przyjeli, dalo moc, aby sie stali dziecmi Bozymi, tym, którzy wierza w imie jego” (J 1, 12).

Kosciól nastepnie sluzy Królestwu, zakladajac wspólnoty chrzescijanskie oraz Koscioly lokalne, prowadzac je nie tylko do dojrzewania wiary i milosci w otwarciu sie na innych, w sluzbie czlowiekowi i spoleczenstwu, w zrozumieniu i poszanowaniu ludzkich instytucji.

Kosciól ponadto sluzy takze Królestwu, szerzac w swiecie „ewangeliczne wartosci”, które sa wyrazem Królestwa i pomagaja ludziom w przyjmowaniu Bozego zamiaru. Prawda jest zatem, ze zaczatkowa rzeczywistosc Królestwa moze sie znajdowac równiez poza granicami Kosciola w calej ludzkosci, o ile zyje ona „wartosciami ewangelicznymi” i otwiera sie na dzialanie Ducha, który tchnie, gdzie i jak chce (por. J 3, 8). Trzeba jednak od razu dodac, ze ten doczesny wymiar Królestwa jest niepelny, jesli nie laczy sie z Królestwem Chrystusa obecnym w Kosciele i skierowanym ku eschatologicznej pelni28.

Wielorakie perspektywy Królestwa Bozego29 nie oslabiaja podstaw i celów dzialalnosci misyjnej, ale raczej je umacniaja i poszerzaja. Kosciól jest sakramentem zbawienia dla calej ludzkosci i jego dzialalnosc nie ogranicza sie do tych, którzy przyjmuja jego oredzie. Jest on potezna sila w drodze ludzkosci ku Królestwu eschatologicznemu, jest znakiem i szerzycielem wartosci ewangelicznych pomiedzy ludzmi30. Do tego nawrócenia wedlug zamyslu Bozego Kosciól przyczynia sie swym swiadectwem i swa dzialalnoscia, taka jak dialog, postep ludzki, zaangazowanie na rzecz sprawiedliwosci i pokoju, wychowanie, opieka nad chorymi, pomoc dla ubogich i maluczkich, majac zawsze na uwadze pierwszenstwo rzeczywistosci transcendentnych i duchowych, które leza u podstaw zbawienia eschatologicznego.

Kosciól w koncu sluzy Królestwu takze poprzez swoje wstawiennictwo, poniewaz jest ono ze swej natury darem i dzielem Bozym, jak przypominaja nam ewangeliczne przypowiesci i sama modlitwa, której nauczyl nas Jezus. Winnismy prosic o nie, przyjmowac je, pozwalac mu wzrastac w nas; winnismy równiez wspóldzialac, aby bylo przyjmowane i wzrastalo wsród ludzi, az Chrystus „przekaze królowanie Bogu i Ojcu” i Bóg bedzie „wszystkim we wszystkich” (por. 1 Kor 15, 24. 28).


Rozdzial III

 

Duch Swiety glównym sprawca misji

21. „U szczytu mesjanskiego poslannictwa Jezusa Duch Swiety staje sie obecny posrodku tajemnicy paschalnej w pelni swojej Boskiej podmiotowosci jako Ten, który sam ma dalej prowadzic zbawcze dzielo, zakorzenione w ofierze Krzyza. Bez watpienia dzielo to zostaje przez Jezusa zlecone ludziom: Apostolom, Kosciolowi. Niemniej — w ludziach i przez ludzi — Duch Swiety pozostaje pierwszym i nadrzednym podmiotem jego urzeczywistniania w duszy czlowieka i w dziejach swiata”31.

Duch Swiety jest rzeczywiscie nadrzednym podmiotem calej misji koscielnej: Jego dzielo rozblyska zamienicie w dzialalnosci misyjnej wsród narodów, jak to ujawnia sie w Kosciele pierwotnym w zwiazku z nawróceniem Korneliusza (por. Dz 10), z decyzjami dotyczacymi wylaniajacych sie potrzeb (por. Dz 15), z wyborem terenów i ludów (por. Dz 16, 6 nn.). Duch dziala za posrednictwem Apostolów, ale równoczesnie dziala takze w sluchaczach: „Przez Jego oddzialywanie Dobra Nowina przyobleka sie w cialo Ludzkich serc i sumien i rozszerza sie w historii. We wszystkich tych wymiarach Duch Swiety daje zycie”32.

Rozeslanie „az po krance ziemi” (dz 1, 8) 22. Wszyscy Ewangelisci koncza opis spotkania Zmartwychwstalego ze swymi Apostolami nakazem misyjnym: „Dana Mi jest wszelka wladza w niebie i na ziemi. Idzcie wiec i nauczajcie wszystkie narody (...). A oto Ja jestem z wami poprzez wszystkie dni, az do skonczenia swiata” (Mt 28, 18-20; por. Mk 16, 1.5-18; Lk 24, 46-49; J 20, 21-23).

To rozeslanie jest rozeslaniem w Duchu, jak jasno widac w tekscie Janowym: Chrystus posyla swoich na swiat, jak Ojciec poslal Jego, i dlatego daje im Ducha. Lukasz ze swej strony laczy scisle swiadectwo, jakie Apostolowie beda musieli dawac Chrystusowi, z dzialaniem Ducha, który uzdolni ich do wypelniania otrzymanego nakazu.

23. Rózne formy „mandatu misyjnego” zawieraja punkty wspólne oraz pewne akcenty charakterystyczne; dwa elementy znajduja sie jednak we wszystkich wersjach. Przede wszystkim, wymiar uniwersalny zadania powierzonego Apostolom: „wszystkie narody” (Mt 28, 19); „na caly swiat (...) wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15); „wszystkim narodom” (Lk 24, 47); „az po krance ziemi” (Dz 1, 8). Na drugim miejscu zapewnienie dane im przez Pana, ze w zadaniu tym nie zostana sami, ale otrzymaja zdolnosc i srodki, by prowadzic swa misje. Jest to obecnosc i moc Ducha oraz pomoc Jezusa: „Oni zas poszli i glosili Ewangelie wszedzie, a Pan wspóldzialal z nimi” (Mk 16, 20).

Jesli chodzi o rozlozenie akcentów w opisach rozeslania Apostolów, to Marek przedstawia misje jako gloszenie lub kerygmat: „Gloscie Ewangelie” (Mk 16, 15). Celem Ewangelisty jest doprowadzenie czytelników do powtórzenia wyznania wiary Piotra: „Ty jestes Mesjasz” (Mk 8, 29) i do tego, by powiedzieli, jak rzymski setnik Jezusa, który umarl na Krzyzu: „Pozdrowienie, ten czlowiek byl Synem Bozym” (Mk 15, 39). U Mateusza nacisk kladzie sie na zalozenie i nauczanie Kosciola (por. Mt 28, 19-20; 16, 18). Nakaz misyjny w jego ujeciu ukazuje, ze gloszenie Ewangelii musi byc dopelnione przez odpowiednia katecheze koscielna i sakramentalna. Lukasz przedstawia poslannictwo Apostolów jako swiadectwo (por. Lk 24, 48; Dz 1, 8), które dotyczy przede wszystkim zmartwychwstania (por. Dz 1, 22). Misjonarz wezwany jest do wiary w przemieniajaca moc Ewangelii i do gloszenia tego, co Lukasz tak dobrze ukazuje w swej Ewangelii, mianowicie otwarcia sie na milosc i milosierdzie Boga, doswiadczenia calkowitego wyzwolenia, siegajacego az do korzenia wszelkiego zla, do grzechu.

Jedynie Jan mówi wyraznie o poslaniu (wyraz ten etymologicznie znaczy to samo, co misja) i laczy bezposrednio misje, która Jezus powierzyl swym uczniom, z poslannictwem, które On sam otrzymal od Ojca: „Jak Ojciec Mnie poslal, tak i Ja was posylam” (J 20, 21.). Jezus mówi do Ojca: „Jak Ty Mnie poslales na swiat, tak i Ja ich na swiat posylam” (J 17, 78). Caly misyjny sens Ewangelii Janowej znajduje swój wyraz w „modlitwie arcykaplanskiej”: „To jest zycie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego poslales, Jezusa Chrystusa” (J 17, 4). Ostatecznym celem misji jest danie uczestnictwa w komunii, jaka istnieje pomiedzy Ojcem i Synem. Uczniowie winni zyc w jednosci pomiedzy soba, trwajac w Ojcu i w Synu, „aby swiat poznal i uwierzyl” (por. J 17, 21-23). Jest to bardzo znamienny tekst misyjny, który pozwala zrozumiec, ze na podobienstwo Kosciola, który zyje jednoscia w milosci — o wartosci misjonarza decyduje przede wszystkim to, kim on jest, a potem dopiero to, co on mówi lub czyni.

Cztery Ewangelie zatem, przy zasadniczej jednosci samej misji, wykazuja pewien pluralizm, który odzwierciedla doswiadczenia i rózne sytuacje pierwszych wspólnot chrzescijanskich. Jest ona owocem dynamicznego impulsu samego Ducha; zacheca do zwracania uwagi na rózne charyzmaty misyjne oraz rózne warunki srodowiskowe i ludzkie. Wszyscy Ewangelisci podkreslaja jednak, ze misja uczniów jest wspólpraca z misja Chrystusa: „Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, az do skonczenia swiata” (Mt 28, 20). Misja przeto nie opiera sie na zdolnosciach ludzkich, ale na mocy Zmartwychwstalego.

Duch kieruje misja 24. Misja Kosciola, tak jak misja Jezusa, jest dzielem Boga albo — jak czesto okresla swiety Lukasz — dzielem Ducha Swietego. Po zmartwychwstaniu i wniebowstapieniu Jezusa Apostolowie przezywaja silne doswiadczenie, które ich przemienia: Piecdziesiatnice. Przyjscie Ducha Swietego czyni z nich swiadków i proroków (por. Dz 1, 8; 2, 17-18), wlewajac w nich spokojna odwage, która ich pobudza do przekazywania innym swego doswiadczenia Jezusa i ozywiajacej ich nadziei. Duch uzdalnia ich, by dawali swiadectwo o Jezusie z „otwartoscia”33.

Gdy glosiciele Ewangelii wyruszaja z Jerozolimy, Duch, jak sie wydaje, przyjmuje jeszcze bardziej role „przewodnika” w wyborze zarówno osób, jak i dróg dla misji. Jego dzialanie objawia sie szczególnie w impulsie dawanym misji, która faktycznie, zgodnie ze slowami Chrystusa, rozciaga sie z Jerozolimy na cala Judee i Samarie, i az po krance ziemi.

Dzieje Apostolskie przytaczaja szesc streszczen „mów misyjnych”, zwróconych do Zydów u zarania Kosciola (por. Dz 2, 22-39; 3, 12-26; 4, 9-12; 5, 29-32; 10, 34-43; 13, 16-41). Te wzorcowe mowy, wygloszone przez Piotra i przez Pawla, glosza Jezusa i wzywaja do „nawrócenia”, to znaczy do przyjecia Jezusa z wiara i do przyzwolenia, by Duch Swiety przeksztalcal nas w Niego.

Pawla i Barnabe Duch pobudza, by zwrócili sie ku poganom (por. Dz 13, 46-48), co nie odbywa sie bez napiec i problemów Jak maja przezywac swa wiare w Jezusa nawróceni poganie? Czy jest dla nich wiazaca tradycja judaizmu i prawo obrzezania? Na pierwszym Soborze, który gromadzi odpowiedzialnych za rózne Koscioly wokól Apostolów, podejmuje sie decyzje uznana za pochodzaca od Ducha: dla poganina nie jest konieczne poddanie sie prawu, aby zostac chrzescijaninem (por. Dz 15, 5-11. 28). Odtad Kosciól otwiera szeroko swe drzwi i staje sie domem, do którego wszyscy moga wejsc i czuc sie u siebie, zachowujac wlasna kulture i wlasne tradycje, byleby nie sprzeciwialy sie one Ewangelii.

25. Misjonarze szli ta sama droga, biorac pod uwage oczekiwania i nadzieje, niepokoje i cierpienia oraz kulture ludzi, by glosic im zbawienie w Chrystusie. Mowy w Listrze i w Atenach (por. Dz 14, 15-17; 17, 22-31) sa uznawane za wzorce dla ewangelizacji pogan; w nich Pawel wchodzi w dialog z wartosciami kulturowymi i religijnymi róznych ludów. Mieszkancom Likaonii, którzy wyznawali religie kosmiczna, przypomina on doswiadczenia religijne odnoszace sie do kosmosu; z Grekami dyskutuje o filozofii i cytuje ich poetów (por. Dz 17, 18. 26-28). Bóg, którego pragnie objawic, jest juz obecny w ich zyciu: On to bowiem stworzyl ich i w tajemniczy sposób kieruje ludami oraz historia; tym niemniej, by uznac prawdziwego Boga, winni porzucic bogów falszywych, których sami sobie uczynili, i otworzyc sie na tego, którego Bóg poslal, by wyprowadzic ich z niewiedzy i odpowiedziec na oczekiwanie ich serce. Mowy te stanowia przyklad inkulturacji Ewangelii.

Pod wplywem Ducha Swietego wiara chrzescijanska otwiera sie zdecydowanie na „narody” i swiadectwo o Chrystusie rozszerza sie na najwazniejsze osrodki wschodniej czesci basenu Morza Sródziemnego, by dotrzec nastepnie do Rzymu i na krance zachodnie. To Duch pobudza, by isc coraz dalej, nie tylko w sensie geograficznym, ale przekraczajac bariery etniczne i religijne, z misja prawdziwie powszechna.

Duch Swiety czyni misyjnym caly Kosciól 26. Duch pobudza grupe wierzacych, by stala sie wspólnota, by byla Kosciolem. Po pierwszym wystapieniu Piotra w dzien Piecdziesiatnicy i nawróceniach, które po nim nastapily, tworzy sie pierwsza wspólnota (por. Dz 2, 42-47; 4, 32-35).

Jednym z glównych celów misji jest gromadzenie ludu na sluchanie Ewangelii w braterskiej komunii, na modlitwie i Eucharystii. Przezywac „braterska komunie” (koinonia) znaczy miec „jednego ducha i jedno serce” (Dz 4, 32), tworzac wspólnote pod kazdym wzgledem: ludzkim, duchowym i materialnym. Prawdziwa bowiem wspólnota chrzescijanska podejmuje sie takze rozdzielania dóbr ziemskich, aby nie bylo cierpiacych niedostatek i by wszyscy mogli miec dostep do tych dóbr „wedlug potrzeby” (Dz 2, 45; 4, 35). Pierwsze wspólnoty, promieniujace „radoscia i prostota serca” (Dz 2, 46), byly dynamicznie otwarte i misyjne: „Caly lud odnosil sie do nich zyczliwie” (Dz 2, 47). Misja, zanim jeszcze stanie sie dzialaniem, jest swiadectwem i promieniowaniem34.

27. Dzieje Apostolskie ukazuja, ze misja skierowana najpierw do Izraela, a potem do innych ludów, rozwija sie na wielorakich plaszczyznach. Istnieje przede wszystkim grupa Dwunastu Apostolów, która jako jednolite cialo pod przewodnictwem Piotra oglasza Dobra Nowine. Jest dalej cala wspólnota wierzacych, która przez swój sposób zycia i dzialania daje swiadectwo Panu i nawraca pogan (por. Dz 2, 46-47). Sa jeszcze specjalni wyslannicy, przeznaczeni do gloszenia Ewangelii. I tak wspólnota chrzescijanska Antiochii wysyla swych czlonków na misje: po poscie, modlitwie i sprawowaniu Eucharystii zdaje ona sobie sprawe, ze Duch wybral Pawla i Barnabe, by zostali wyslani (por. Dz 13, 1-4). U swych poczatków zatem misja widziana jest jako zadanie wspólnotowe i odpowiedzialnosc Kosciola lokalnego, który potrzebuje „misjonarzy”, by zwrócic sie ku nowym horyzontom. Obok tych wyslanników byli takze inni misjonarze, którzy „spontanicznie” dawali swiadectwo tej nowosci, która przemienila ich zycie, i laczyli nastepnie te tworzace sie wspólnoty z Kosciolem apostolskim. Lektura Dziejów Apostolskich pozwala nam zrozumiec, ze u zarania Kosciola misja wsród narodów, majac wprawdzie takze misjonarzy „na cale zycie”, którzy poswiecali sie jej dzieki szczególnemu powolaniu, byla w istocie uwazana za normalny owoc zycia chrzescijanskiego, codzienne zadanie dla kazdego wierzacego poprzez swiadectwo osobiste i wyrazne przepowiadanie tam, gdzie to bylo mozliwe.

Duch Swiety jest obecny i dziala w kazdym czasie i miejscu 28. Duch objawia sie w szczególny sposób w Kosciele i w jego czlonkach; tym niemniej Jego obecnosc i dzialanie sa powszechne, bez ograniczen przestrzennych i czasowych35. Sobór Watykanski II przypomina dzialanie Ducha w sercu kazdego czlowieka poprzez „ziarna Slowa”, w inicjatywach religijnych, w ludzkich wysilkach skierowanych ku prawdzie, ku dobru, ku Bogu36.

Duch udziela czlowiekowi „swiatla i sil, aby zdolny byl odpowiedziec najwyzszemu swemu powolaniu”; dzieki Duchowi „dochodzi czlowiek przez wiare do kontemplacji i pojmowania tajemnicy planu Bozego”; co wiecej, „musimy uznac, ze Duch Swiety wszystkim ofiarowuje mozliwosc dojscia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w paschalnej tajemnicy”37. W kazdym razie Kosciól wie, ze czlowiek, pobudzany przez Ducha, nie bedzie mógl byc calkowicie obojetny na problem religijny i bedzie zawsze pragnal poznac, przynajmniej niejasno, jaki jest sens jego zycia, jego pracy i jego smierci38. Duch zatem znajduje sie u samego zródla egzystencjalnych i religijnych pytan czlowieka, które rodza sie nie tylko z przygodnych sytuacji, ale z samej struktury jego bytu39.

Obecnosc i dzialanie Ducha nie dotycza tylko jednostek, ale spoleczenstwa i historii, narodów, kultur, religii. Duch bowiem znajduje sie u zródla szlachetnych idealów i skierowanych ku dobru inicjatyw ludzkosci bedacej w drodze: „Przedziwna opatrznoscia kieruje biegiem czasu i odnawia oblicze ziemi”40. Chrystus zmartwychwstaly „dziala w sercach ludzi moca Ducha swojego, nie tylko budzac pragnienia przyszlego wieku, lecz tym samym tez ozywiajac, oczyszczajac i umacniajac te szlachetne pragnienia, dzieki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie wlasnego zycia bardziej ludzkim i o poddanie calej ziemi temu celowi”41. To takze Duch zasiewa „ziarna Slowa”, obecne w obrzedach i w kulturach, i otwiera je ku dojrzalosci w Chrystusie42.

29. W ten sposób Duch, który „tchnie tam, gdzie chce” (por. J 3, 8) i „dzialal juz na swiecie, nim jeszcze Chrystus zostal uwielbiony”43, Duch, który „wypelnia ziemie, Ten, który ogarnia wszystko, ma znajomosc mowy” (Mdr 1, 17), naklania do szerokiego otwarcia oczu, aby rozwazac Jego dzialanie obecne w kazdym czasie i w kazdym miejscu44. Jest to wezwanie, które ja sam wielokrotnie powtarzalem i które towarzyszylo mi w spotkaniach z róznymi ludami. Stosunek Kosciola do innych religii okreslony jest przez podwójny szacunek: „szacunek dla czlowieka w jego poszukiwaniu odpowiedzi na najglebsze pytania zycia i szacunek dla dzialania Ducha w czlowieku”45. Spotkanie miedzyreligijne w Asyzu, wylaczajac wszelka niejednoznaczna jego interpretacje, bylo wyrazem mojego przekonania, ze „kazda autentyczna modlitwe wzbudza Duch Swiety, tajemniczo obecny w sercu kazdego czlowieka”46.

Jest to ten sam Duch, który dzialal we wcieleniu, w zyciu, smierci i zmartwychwstaniu Jezusa i dziala w Kosciele. Nie jest zatem alternatywny wzgledem Chrystusa ani tez nie wypelnia swego rodzaju prózni, jaka wedlug pewnych hipotez mialaby istniec pomiedzy Chrystusem a Logosem. Gdy Duch Swiety dziala w sercach ludzi i w dziejach narodów, w kulturach i w religiach, podejmuje On zadanie przygotowania do Ewangelii47 i nie: moze nie miec odniesienia do Chrystusa, Slowa, które stalo sie cialem za sprawa Ducha, aby On, „Czlowiek doskonaly, zbawil wszystkich i wszystko w sobie zlaczyl”48.

Powszechnego dzialania Ducha nie nalezy tez oddzielac od Jego specyficznego dzialania w ciele Chrystusa, którym jest Kosciól. Zawsze bowiem jest to ten sam Duch, który dziala zarówno wtedy, gdy daje zycie Kosciolowi i pobudza go do gloszenia Chrystusa, jak i wówczas, gdy rozsiewa i rozwija swe dary we wszystkich ludziach i narodach, prowadzac Kosciól do odkrywania ich, rozwijania i przyjmowala poprzez dialog jakakolwiek Obecnosc Ducha nalezy przyjmowac z szacunkiem i wdziecznoscia, ale jej rozpoznawanie nalezy do Kosciola, któremu Chrystus dal swego Ducha, by go prowadzil do calej prawdy (por. J 16, 13).

Dzialalnosc misyjna jest dopiero u poczatków 30. Nasze czasy, w których ludzkosc jest w fazie przemian i poszukiwan, wymagaja ozywienia dzialalnosci misyjnej Kosciola. Horyzonty i mozliwosci misji poszerzaja sie i my, chrzescijanie, jestesmy przynaglani do odwagi apostolskiej, opartej na ufnosci pokladanej w Duchu. On jest pierwszym podmiotem misji!

W dziejach ludzkosci liczne sa epokowe przelomy, które pobudzaja dynamizm misyjny, a Kosciól, prowadzony i kierowany przez Ducha, zawsze odpowiadal na nie wspanialomyslnie i dalekowzrocznie. A owoców nie brakowalo. Niedawno bylo obchodzone milenium ewangelizacji Rusi i ludów slowianskich, a wkrótce bedziemy obchodzic piecsetna rocznice ewangelizacji Ameryk; tak samo w czasie mojego pontyfikatu wspomniano uroczyscie pierwsze stulecia misji w róznych krajach Azji, Afryki i Oceanii. Dzis Kosciól musi stawic czolo innym wyzwaniom, kierujac sie ku nowym horyzontom zarówno w pierwszej misji wsród narodów, jak i w nowej ewangelizacji ludów, którym Chrystus byl juz przepowiadany. Dzis od wszystkich chrzescijan, od wszystkich Kosciolów partykularnych i od Kosciola powszechnego wymaga sie tej samej odwagi, jaka pobudzala misjonarzy przeszlosci, tej samej gotowosci do sluchania glosu Ducha Swietego.


Rozdzial IV

 

Niezmierzone horyzonty misji wsród narodów

31. Pan Jezus rozeslal swych Apostolów do wszystkich ludzi, wszystkich narodów i do wszystkich miejsc ziemi. W Apostolach Kosciól otrzymal misje powszechna, która nie ma granic i dotyczy zbawienia w calej jego integralnosci, stosownie do tej pelni zycia, która przyniósl Chrystus (por. J 10, 10): zostal poslany, „aby ukazywac milosc Boza i zaszczepiac ja wszystkim ludziom i narodom”49.

Jest to jedna jedyna misja, majaca to samo zródlo i cel, ale w jej obrebie istnieja rózne zadania i dzialania. Przede wszystkim istnieje dzialalnosc misyjna, która nazywamy misja ad gentes w nawiazaniu do soborowego Dekretu; chodzi tu o podstawowa dzialalnosc Kosciola, zasadnicza i nigdy nie zakonczona. Kosciól bowiem „nie moze uchylac sie od stalej misji niesienia Ewangelii ludziom — milionom mezczyzn i kobiet, którzy do tej pory nie znaja Chrystusa, Odkupiciela czlowieka. Wlasnie to jest zadaniem specyficznie misyjnym, które Jezus powierzyl i codziennie na nowo powierza swojemu Kosciolowi”50.

Zlozona i ulegajaca przemianom sytuacja religijna 32. Stoimy dzis wobec sytuacji religijnej znacznie zróznicowanej i zmiennej: narody sa w fazie przemian; rzeczywistosci spoleczne i religijne, które niegdys byly jasne i okreslone, dzis przeobrazaja sie w sytuacje zlozone. Wystarczy pomyslec o niektórych zjawiskach, takich jak urbanizacja, masowe migracje, przemieszczanie sie uchodzców, dechrystianizacja krajów od dawna chrzescijanskich, zaznaczajacy sie wplyw Ewangelii i wartosci ewangelicznych w krajach o znacznej wiekszosci niechrzescijanskiej, ale tez, mnozenie sie mesjanizmów i sekt religijnych. Ta radykalna zmiana sytuacji religijnych i spolecznych utrudnia konkretne zastosowanie pewnych rozróznien i kategorii koscielnych, do których bylismy przyzwyczajeni. Juz przed Soborem mówilo sie o pewnych metropoliach czy ziemiach chrzescijanskich, ze staly sie „krajami misyjnymi”, a z biegiem lat sytuacja z pewnoscia nie ulegla poprawie.

Z drugiej strony, dzielo misyjne dalo obfite owoce we wszystkich czesciach swiata, w zwiazku z czym istnieja Koscioly rozwiniete, nieraz tak mocne i dojrzale, ze z powodzeniem moga zadbac o potrzeby swych wlasnych wspólnot i wysylac takze osoby poswiecajace sie ewangelizacji do innych. Kosciolów i na inne terytoria. Stad rodzi sie kontrast w stosunku do terenów o chrzescijanstwie dawnej daty, które wymagaja nowej ewangelizacji. Niektórzy zapytuja przeto, czy nalezy jeszcze mówic o specyficznej dzialalnosci misyjnej albo jej okreslonych srodowiskach, czy tez nie nalezaloby przyjac istnienia jednej jedynej sytuacji misyjnej, w zwiazku z czym istnieje tylko jedna misja, wszedzie jednakowa. Trudnosc w rozszyfrowaniu tej zlozonej i zmieniajacej sie rzeczywistosci w odniesieniu do nakazu ewangelizacji ujawnia sie juz w „slownictwie misyjnym”: na przyklad pewne zaklopotanie budzi stosowanie terminów „misje” i „misjonarze”, uwazanych za przebrzmiale i obciazone negatywnymi skojarzeniami historycznymi; woli sie stosowac rzeczownik „misja” w liczbie pojedynczej i przymiotnik „misyjny” na okreslenie wszelkiej dzialalnosci Kosciola.

Te usilowania wskazuja na rzeczywista zmiane, która ma aspekty pozytywne. Tak zwane ponowne sprowadzenie czy powrót misji do jednej misji Kosciola, wlaczenie misjologii w eklezjologie i umiejscowienie ich obu w trynitarnym planie zbawienia nadaly nowy oddech samej dzialalnosci misyjnej, nie pojmowanej juz jako zadanie na marginesie Kosciola, ale umieszczonej w samym sercu jego zycia, jako podstawowy obowiazek calego Ludu Bozego. Trzeba jednak strzec sie przez ryzykiem zrównywania sytuacji bardzo róznych i redukowania, jesli nie calkowitego znoszenia, misji i misjonarzy ad gentes. Mówienie, ze caly Kosciól jest misyjny, nie wyklucza istnienia specyficznej misji ad gentes, tak jak mówienie, ze wszyscy katolicy winni byc misjonarzami, nie wyklucza, a nawet wymaga, by istnieja misjonarze ad gentes „na cale zycie”, majacy specyficzne powolanie.

Misje ad gentes zachowuja swa wartosc 33. Rózne formy dzialalnosci wewnatrz jednej jedynej misji Kosciola rodza sie nie z racji nalezacych do samej jej istoty, ale z róznych okolicznosci, w jakich sa urzeczywistniane51. Patrzac na dzisiejszy swiat z punktu widzenia ewangelizacji, mozna wyróznic trzy sytuacje.

Przede wszystkim ta, ku której kieruje sie dzialalnosc misyjna Kosciola: narody, grupy ludzi, srodowiska spoleczno-kulturowe, w których Chrystus i Jego Ewangelia nie sa znane, albo w których brak wspólnot chrzescijanskich wystarczajaco dojrzalych, by mogly wcielac wiare we wlasne srodowisko i glosic ja innym grupom ludzi. To jest w scislym sensie misja ad gentes52. Istnieja dalej wspólnoty chrzescijanskie, które posiadaja odpowiednie i solidne struktury koscielne, maja zarliwosc wiary i zycia, promieniuja swiadectwem dawanym Ewangelii w swym srodowisku i czuja sie zobowiazane do misji powszechnej. W nich prowadzona jest dzialalnosc duszpasterska Kosciola.

Istnieje wreszcie sytuacja posrednia, zwlaszcza w krajach o chrzescijanstwie dawnej daty, ale czasem równiez w Kosciolach mlodych, gdzie cale grupy ochrzczonych utracily zywy sens wiary albo wprost nie uwazaja sie juz za czlonków Kosciola, prowadzac zycie dalekie od Chrystusa i od Jego Ewangelii. W tym wypadku zachodzi potrzeba „nowej ewangelizacji” albo „re-ewangelizacji”.

34. Adresatami specyficznej dzialalnosci misyjnej, albo misji ad gentes, sa „narody i grupy spoleczne jeszcze nie wierzace w Chrystusa”, „ci, którzy sa daleko od Chrystusa”, wsród których Kosciól „nie zapuscil jeszcze korzeni”53, i których kultura nie doznala jeszcze wplywów Ewangelii54. Rózni sie ona od innych form dzialalnosci koscielnej, poniewaz kieruje sie ku grupom i srodowiskom niechrzescijanskim z powodu braku czy niedostatku gloszenia Ewangelii i obecnosci Kosciola. Charakteryzuje sie ja zatem jako dzielo gloszenia Chrystusa i Jego Ewangelii, budowania Kosciola lokalnego, szerzenia wartosci Królestwa. Szczególnosc tej misji ad gentes wynika z faktu, ze jest ona skierowana do niechrzescijan. Nalezy wiec starac sie, by to zadanie specyficznie misyjne które Jezus powierzyl i codziennie na nowo powierza swemu Kosciolowi55, nie stalo sie w koncu rzeczywistoscia zniwelowana w misji globalnej calego Ludu Bozego, a zatem zaniedbywana czy zapomniana.

Z drugiej strony, granice pomiedzy opieka duszpasterska nad wiernymi, nowa ewangelizacja i specyficzna dzialalnoscia misyjna nie dadza sie wyraznie okreslic i nie jest do pomyslenia, by tworzyc miedzy nimi bariery czy zamkniete przedzialy. Tym niemniej nie mozna zatracac dazenia do przepowiadania i do zakladania nowych Kosciolów wsród narodów i grup ludzi, w których jeszcze nie istnieja, gdyz jest to pierwsze zadanie Kosciola, który zostal poslany do wszystkich narodów, az po krance ziemi. Bez misji ad gentes sam wymiar misyjny Kosciola bylby pozbawiony swego podstawowego znaczenia i swej wzorczej realizacji.

Trzeba równiez zauwazyc rzeczywista i wzrastajaca wspólzaleznosc pomiedzy róznymi formami zbawczej dzialalnosci Kosciola: kazda z nich ma wplyw na inne, pobudza je i wspomaga. Misyjny dynamizm stwarza wymiane pomiedzy Kosciolami i prowadzi ku swiatu zewnetrznemu, wywierajac pozytywny wplyw pod kazdym wzgledem. Na przyklad Koscioly o chrzescijanstwie dawnej daty, zmagajac sie z dramatycznym zadaniem nowej ewangelizacji, coraz lepiej rozumieja, ze nie moga byc misyjne wzgledem niechrzescijan innych krajów i kontynentów, jesli nie zatroszcza sie powaznie o niechrzescijan we wlasnym domu: misyjnosc ad intra jest wiarygodnym znakiem i bodzcem dla misyjnosci ad extra i odwrotnie.

Do wszystkich narodów, pomimo trudnosci 35. Misja ad gentes ma przed soba ogromne zadanie, które bynajmniej nie wygasa. Przeciwnie, zarówno z punktu widzenia liczebnego ze wzgledu na przyrost demograficzny, jak i z punktu widzenia spoleczno-kulturowego ze wzgledu na powstawanie nowych odniesien, kontaktów, zmieniajace sie sytuacje, wydaje sie, ze jej horyzonty beda sie poszerzaly.

Zadanie gloszenia Jezusa Chrystusa wszystkim ludom jawi sie jako ogromne i nieproporcjonalne do Ludzkich sil Kosciola. Trudnosci wydaja sie nieprzezwyciezalne i moglyby zniechecac, gdyby chodzilo o dzielo tylko ludzkie.

Do niektórych krajów misjonarze maja wzbroniony wstep; w innych, zabroniona jest nie tylko ewangelizacja, ale równiez nawrócenie, a nawet kult chrzescijanski. Gdzie indziej trudnosci sa natury kulturowej: przekazywanie ewangelicznego oredzia wydaje sie malo znaczace czy niezrozumiale, a nawrócenie traktowane jest jako porzucenie wlasnego narodu i wlasnej kultury.

36. Nie brak tez trudnosci wewnetrznych wsród Ludu Bozego, co wiecej, sa one bardzo bolesne. Juz mój Poprzednik Pawel VI wskazywal na pierwszym miejscu brak gorliwosci, tym powazniejszy, ze rodzi sie od wewnatrz; objawia sie on przede wszystkim w braku radosci i nadziei56. Ogromnymi przeszkodami dla misyjnosci Kosciola sa równiez dawne i obecne podzialy miedzy chrzescijanami57, dechrystianizacja krajów niegdys chrzescijanskich, spadek liczby powolan do apostolstwa, anty-swiadectwo dawane przez wiernych i wspólnoty chrzescijanskie, którzy nie ida w swym zyciu za wzorem Chrystusa. Jedna z najpowazniejszych jednak przyczyn slabego angazowania sie w sprawy misji jest postawa obojetnosci, szeroko rozpowszechniona, niestety, takze wsród chrzescijan, czesto zakorzeniona w niewlasciwych pogladach teologicznych i nacechowana relatywizmem religijnym, który prowadzi do przekonania, ze „jedna religia ma taka sama wartosc, jak druga”. Mozemy dodac — jak mówil ten sam Papiez — ze sa równiez „motywy usprawiedliwiania sie, przeciwne ewangelizacji. Najbardziej podstepnymi ze wszystkich sa te motywy, za pomoca których ktos usiluje znalezc oparcie w takiej czy innej doktrynie podanej przez Sobór”58.

W zwiazku z tym goraco zachecam teologów i tych wszystkich, którzy oddaja sie szerzeniu chrzescijanskiej mysli, by coraz bardziej sluzyli misjom i w ten sposób odnajdywali gleboki sens swej waznej pracy na slusznej drodze, jaka wyznacza sentire cum Ecclesia.

Trudnosci wewnetrzne i zewnetrzne nie powinny sklaniac nas do pesymizmu czy bezczynnosci. Liczy sie — tak tutaj, jak w kazdej innej dziedzinie zycia chrzescijanskiego — ufnosc plynaca z wiary, to znaczy z pewnosci, ze nie my jestesmy glównymi podmiotami misji, ale Jezus Chrystus i Jego Duch. My jestesmy tylko wspólpracownikami i kiedy uczynilismy wszystko, co w naszej mocy, winnismy mówic: „Sludzy nieuzyteczni jestesmy, wykonalismy to, co powinnismy wykonac” (Lk 17, 10).

Kregi misji ad gentes 37. Misja ad gentes moca powszechnego mandatu Chrystusa nie ma granic. Mozna jednak zarysowac rózne kregi, w których sie ona dokonuje, tak aby miec rzeczywisty obraz sytuacji.

a. Kregi terytorialne. Dzialalnosc misyjna byla ustalana normalnie w odniesieniu do okreslonych terytoriów. Sobór Watykanski II uznal ten wymiar terytorialny misji ad gentes59, takze dzis wazny dla okreslenia odpowiedzialnosci, kompetencji i geograficznych granic dzialania. Prawda jest, ze misji powszechnej musi odpowiadac powszechna perspektywa: istotnie Kosciól nie moze sie zgodzic na to, by granice geograficzne i przeszkody polityczne utrudnialy jego misyjna obecnosc. Jest jednak równiez prawda, ze dzialalnosc misyjna ad gentes, bedac rózna od duszpasterskiej troski o wiernych i od nowej ewangelizacji niepraktykujacych, prowadzona jest na terytoriach i w odniesieniu do grup ludzi scisle okreslonych.

Mnozenie sie mlodych Kosciolów w ostatnich czasach nie powinno ludzic. Na terytoriach powierzonych tym Kosciolom, zwlaszcza w Azji, ale takze w Afryce i czasem równiez w Ameryce Lacinskiej i w Oceanii, istnieja rozlegle obszary, na których nie przeprowadzono ewangelizacji: cale ludy i obszary kulturowe nie zostaly jeszcze objete przepowiadaniem Ewangelii i nie posiadaja Kosciola lokalnego60. Równiez w krajach tradycyjnie chrzescijanskich znajduja sie regiony, bedace pod specjalnym zarzadem wlasciwym dla krajów misyjnych ad gentes, grupy ludzi i obszary, do których ewangelizacja nie dotarla. Konieczna jest zatem równiez w tych krajach nie tylko nowa ewangelizacja, ale w pewnych wypadkach pierwsza ewangelizacja61.

Sytuacje jednak nie sa jednorodne. Uznajac wprawdzie, ze stwierdzenia dotyczace odpowiedzialnosci misyjnej Kosciola nie sa wiarygodne, jesli nie poswiadczy sie ich wysilkiem nowej ewangelizacji w krajach o chrzescijanstwie dawnej daty, nie wydaje sie slusznym stawianie na równi sytuacji narodu, który nigdy nie poznal Jezusa Chrystusa, z sytuacja takiego, który Go poznal, przyjal, a potem odrzucil, zyjac jednak nadal w kulturze, która wchlonela w znacznej czesci zasady i wartosci ewangeliczne. Sa to dwie sytuacje w odniesieniu do wiary zasadniczo rózne.

Tak wiec kryterium geograficzne, choc niezbyt dokladne i zawsze tymczasowe, pozostaje jeszcze miarodajne dla horyzontów, ku którym winna sie kierowac dzialalnosc misyjna. Istnieja kraje oraz obszary geograficzne i kulturowe, w których brak jest tubylczych wspólnot chrzescijanskich; gdzie indziej sa one tak male, ze nie sa rozpoznawalnym znakiem chrzescijanskiej obecnosci lub brak tym wspólnotom dynamizmu, potrzebnego do ewangelizowania wlasnych spoleczenstw, czy tez naleza one do ludnosci bedacej mniejszoscia, nie wlaczona w dominujaca kulture narodowa. W szczególnosci na kontynencie azjatyckim, ku któremu winien sie kierowac glówny nurt misji posród narodów, chrzescijanie sa niewielka mniejszoscia, choc nieraz odnotowuje sie tam znamienny proces nawrócen i wzorowe przyklady chrzescijanskiej obecnosci.

b. Nowe swiaty i zjawiska spoleczne. Nagle i glebokie przeksztalcenia, znamionujace dzisiejszy swiat, szczególnie Poludnie, maja silny wplyw na obraz misji: tam, gdzie przedtem byly ustabilizowane sytuacje ludzkie i spoleczne, dzis wszystko jest w ruchu.

Pomyslec wystarczy na przyklad o urbanizacji i ogromnym wzroscie miast, zwlaszcza tam, gdzie silniejszy jest nacisk demograficzny. Juz teraz w licznych krajach wiecej niz polowa ludnosci zyje w wielkich aglomeracjach miejskich, gdzie problemy czlowieka czesto ulegaja pogorszeniu równiez ze wzgledu na anonimowosc, w której czuja sie pograzone rzesze ludzkie.

W czasach nowozytnych dzialalnosc misyjna prowadzono przede wszystkim w regionach odosobnionych, dalekich od osrodków cywilizowanych i niedostepnych z powodu trudnosci komunikacyjnych, jezykowych, klimatycznych. Dzis obraz misji ad gentes byc moze ulega zmianie: miejscami uprzywilejowanymi winny byc wielkie miasta, gdzie powstaja nowe zwyczaje i wzorce zyciowe, nowe formy kultury i wzajemnych odniesien, które wywieraja wplyw na ludnosc. Prawda jest, ze „troska o ostatnich” musi miec na uwadze grupy ludzi najbardziej marginalnych i odizolowanych, ale prawda jest równiez, ze nie mozna ewangelizowac poszczególnych osób i malych grup, zaniedbujac osrodki, w których rodzi sie, mozna powiedziec, nowa ludzkosc i nowe wzorce rozwoju. Przyszlosc mlodych narodów rozstrzyga sie w miastach.

Mówiac o przyszlosci nie mozna zapomniec mlodych, którzy w wielu krajach stanowia juz wiecej niz polowe ludnosci Co czynic, by Chrystusowe oredzie dotarlo do mlodych niechrzescijan, którzy sa przyszloscia calych kontynentów? Jest oczywiste, ze zwykle srodki duszpasterskie juz nie wystarczaja: potrzeba stowarzyszen i instytucji, grup i specjalnych osrodków, inicjatyw kulturalnych i spolecznych dla mlodziezy. Oto pole, na którym wspólczesne ruchy koscielne maja szeroka przestrzen dzialania.

Posród wielkich przemian wspólczesnego swiata migracje wytworzyly nowe zjawisko: niechrzescijanie bardzo licznie przybywaja do krajów o chrzescijanstwie dawnej daty, stwarzajac nowe okazje do kontaktów v i wymiany kulturalnej, pobudzajac Kosciól do przyjecia ich, do dialogu, pomocy i, jednym slowem, do braterstwa. Wsród przemieszczajacych sie, osób uchodzcy zajmuja miejsce ze wszech miar szczególne i zasluguja na najwyzsza uwage. Jest ich w swiecie wiele milionów i ich liczba nieustannie wzrasta; wyszli oni z warunków ucisku politycznego i nieludzkiej nedzy, glodu i suszy w wymiarach katastroficznych. Kosciól winien ich wciagnac w krag swej troski apostolskiej.

Wreszcie wspomniec mozna sytuacje nedzy, czesto nie do zniesienia, które wytwarzaja sie w licznych krajach i znajduja sie wielokrotnie u zródel masowych zjawisk migracyjnych. Dla wspólnoty wierzacych w Chrystusa te nieludzkie sytuacje sa wyzwaniem: gloszenie Chrystusa i Królestwa Bozego musi stac sie narzedziem ludzkiego wyzwolenia dla tych narodów.

c. Obszary kulturowe, czyli wspólczesne „areopagi”. Pawel, który juz przepowiadal w licznych miejscach, przybywszy do Aten, udaje sie na areopag, gdzie glosi Ewangelie, uzywajac jezyka odpowiedniego i zrozumialego w tym srodowisku (por. Dz 17, 22-31). Areopag byl wówczas osrodkiem kultury wyksztalconego ludu atenskiego i dzis mozna go uznac za symbol nowych miejsc, w których nalezy glosic Ewangelie.

Pierwszym „areopagiem” wspólczesnym jest swiat srodków przekazu, który jednoczy ludzkosc i czyni z niej, jak to sie okresla, „swiatowa wioske”. Srodki spolecznego przekazu osiagnely takie znaczenie, ze dla wielu sa glównym narzedziem informacyjnym i formacyjnym, przewodnikiem i natchnieniem w zachowaniach indywidualnych, rodzinnych, spolecznych. Przede wszystkim, nowe pokolenia wzrastaja w swiecie uwarunkowanym przez mass-media. „Areopag” ten zostal, byc moze, nieco zaniedbany. Na ogól uprzywilejowane bywaja inne narzedzia ewangelicznego przepowiadania i formacji, podczas gdy srodki spolecznego przekazu pozostawia sie inicjatywie jednostek czy malych grup, a do programu duszpasterskiego wchodza one tylko drugorzednie. Zaangazowanie w dziedzinie srodków spolecznego przekazu nie ma jednak wylacznie na celu zwielokrotnienia przepowiadania Chodzi o fakt glebszy, gdyz sama ewangelizacja wspólczesnej kultury zalezy w wielkiej mierze od ich wplywu. Nie wystarcza zatem uzywac ich do szerzenia oredzia chrzescijanskiego i Magisterium Kosciola, ale trzeba wlaczyc samo oredzie w te „nowa kulture”, stworzona przez nowoczesne srodki przekazu. Jest to problem zlozony, gdyz kultura ta rodzi sie bardziej jeszcze anizeli z przekazywanych tresci, z samego faktu, ze istnieja nowe sposoby przekazu z nowymi jezykami, nowymi technikami, nowymi postawami psychologicznymi. Mój Poprzednik Pawel VI mówil, ze „rozdzwiek miedzy Ewangelia a kultura jest bez watpienia dramatem naszych czasów”62, i dziedzina srodków przekazu potwierdza w pelni ten osad.

Jest wiele innych „areopagów” wspólczesnego swiata, ku którym winna sie kierowac dzialalnosc misyjna Kosciola. Na przyklad zaangazowanie na rzecz pokoju, rozwoju i wyzwolenia ludów, praw czlowieka i narodów, przede wszystkim mniejszosci, dzialanie na rzecz kobiety i dziecka, ochrona swiata stworzonego, to wszystko dziedziny ludzkiej dzialalnosci, które nalezy rozjasnic swiatlem Ewangelii.

Trzeba ponadto przypomniec bardzo rozlegly „areopag” kultury, prac badawczych, stosunków miedzynarodowych, które ulatwiaja dialog i sprzyjaja powstawaniu nowych planów zyciowych. Nalezy uwaznie sledzic i angazowac sie w te wspólczesne wymagania. Ludzie zdaja sobie sprawe, ze sa jakoby zeglarzami na morzu zycia i sa powolani do coraz wiekszej jednosci i solidarnosci: rozwiazania problemów zyciowych nalezy rozwazac, dyskutowac, doswiadczac przy wspóludziale wszystkich. Oto dlaczego miedzynarodowe organizacje i kongresy okazuja sie wazniejsze w licznych dziedzinach zycia ludzkiego, od kultury do polityki, od gospodarki do badan naukowych. Chrzescijanie, których zycie i praca przebiega w tym wymiarze miedzynarodowym, winni zawsze pamietac o obowiazku dawania swiadectwa Ewangelii.

38. Nasze czasy sa dramatyczne i zarazem fascynujace. Podczas gdy z jednej strony wydaje sie, iz ludzie zabiegaja o dobrobyt materialny i pograzaja sie coraz bardziej w konsumistycznym materializmie, to z drugiej strony ujawnia sie dzis pewne niepokoju poszukiwanie sensu istnienia, potrzeba zycia wewnetrznego, pragnienie nauczenia sie koncentracji i modlitwy. Nie tylko w kulturach przepojonych religijnoscia, ale równiez w spoleczenstwach zeswiecczonych poszukuje sie duchowego wymiaru zycia jako srodka zaradczego na odczlowieczenie. Zjawisko to, zwane „nawrotem do religii”, nie jest pozbawione wieloznacznosci, ale zawiera tez jakies wezwanie

Kosciól ma niezmierne dziedzictwo duchowe do zaofiarowania ludzkosci w Chrystusie, który mówi o sobie, ze jest Prawda, Droga i Zyciem (por. J 14, 6). Jest chrzescijanska droga, która prowadzi do spotkania z Bogiem, do modlitwy, ascezy, do odkrycia sensu zycia. Równiez ten „areopag” musi byc ewangelizowany.

Wiernosc Chrystusowi i dzialanie na rzecz wolnosci czlowieka 39. Wszystkie formy dzialalnosci misyjnej odznaczaja sie swiadomoscia, ze sluza rozwojowi wolnosci czlowieka, gloszac mu Jezusa Chrystusa Kosciól ma byc wierny Chrystusowi, którego jest cialem i którego misje nadal rozwija. Konieczne jest, by szedl ty samy droga, „jaka kroczyl Chrystus, mianowicie droge ubóstwa, posluszenstwa, sluzby i ofiary z siebie az do smierci, z której przez zmartwychwstanie swoje powstal Chrystus zwyciezca”63. Kosciól zatem winien starac sie ze wszystkich sil prowadzic swa misje w swiecie i dotrzec z nia do wszystkich ludów, a ma równiez prawo do tego, dane mu przez Boga dla urzeczywistnienia Jego planu. Wolnosc religijna, nieraz jeszcze ograniczona czy uszczuplana, jest podstawa i gwarancja wszystkich swobód, które zapewniaja dobro wspólne ludzi i ludów. Trzeba dazyc do tego, by autentyczna wolnosc religijna zostala przyznana wszystkim i wszedzie. Kosciól pracuje nad tym w róznych krajach, szczególnie w tych, w których katolicy sa wiekszoscia i gdzie wiekszy jest zasieg jego wplywów. Nie chodzi jednak o problem religii wiekszosci czy mniejszosci, lecz o niezbywalne prawo wszystkich i kazdej osoby ludzkiej.

Z drugiej strony, Kosciól zwraca sie do czlowieka w pelnym poszanowaniu jego wolnosci64: misja nie uszczupla wolnosci, ale dziala na jej korzysc. Kosciól proponuje, niczego nie narzuca: szanuje ludzi i kultury, zatrzymuje sie przed sanktuarium sumienia. Tym, którzy opieraja sie pod najrózniejszymi pozorami dzialalnosci misyjnej, Kosciól powtarza: Otwórzcie drzwi Chrystusowi!

Zwracam sie równiez do wszystkich Kosciolów partykularnych, mlodych i starych. Swiat coraz bardziej sie jednoczy, duch ewangeliczny winien prowadzic do przezwyciezenia barier kulturowych i nacjonalistycznych, unikajac wszelkiego zamykania sie w sobie. Benedykt XV przestrzegal juz misjonarzy swych czasów, „aby pomni wlasnej godnosci nie mysleli bardziej o swej ojczyznie ziemskiej anizeli o niebieskiej”65. To samo zalecenie wazne jest dzisiaj dla Kosciolów partykularnych: Otwórzcie drzwi misjonarzom, gdyz kazdy „Kosciól partykularny, który dobrowolnie odlaczalby sie od Kosciola powszechnego, stracilby swoja wiez z Bozym planem i stawalby sie ubozszy w swym koscielnym charakterze”66.

Zwrócic uwage chrzescijan na poludnie i wschód 40. Dzialalnosc misyjna stanowi jeszcze dzis najwieksze wyzwanie dla Kosciola. U schylku drugiego tysiaclecia Odkupienia coraz bardziej oczywisty staje sie fakt, ze narody, które nie otrzymaly jeszcze pierwszego przepowiadania o Chrystusie, stanowia wiekszosc ludzkosci. Bilans dzialalnosci misyjnej czasów nowozytnych jest niewatpliwie pozytywny: Kosciól zostal zalozony na wszystkich kontynentach, a nawet wiekszosc wiernych i Kosciolów lokalnych nie znajduje sie dzis w starej Europie, ale na kontynentach, które misjonarze otworzyli dla wiary,.

Pozostaje jednak faktem, ze „krance ziemi”, na które nalezy zaniesc Ewangelie, oddalaja sie coraz bardziej, i wypowiedz Tertuliana, ze „Ewangelia zostala ogloszona na calej ziemi i wszystkim ludom”67, jest bardzo daleka od konkretnego urzeczywistnienia: misja ad gentes dopiero sie zaczyna. Nowe narody pojawiaja sie na scenie swiatowej i równiez one maja prawo do otrzymania zbawczego oredzia. Przyrost demograficzny na Poludniu i na Wschodzie, w krajach niechrzescijanskich, sprawia, ze wzrasta stale liczba ludzi, którzy nie znaja Chrystusowego Odkupienia.

Trzeba wiec zwrócic uwage misjonarska ku tym obszarom geograficznym i srodowiskom kulturowym, które pozostaly poza wplywem Ewangelii. Wszyscy wierzacy w Chrystusa winni odczuwac, jako czesc integralna swojej wiary, apostolska troske i o przekazywanie innym radosci i swiatla wiary. Troska ta winna stac sie niejako glodem i pragnieniem, by dac poznac Boga, gdy sie dostrzega niezmierzone horyzonty swiata niechrzescijanskiego.

 

Rozdzial V

 

Misyjne drogi

41. Dzialalnosc misyjna polega jedynie i wylacznie na okazaniu planu Bozego, czyli Epifanii, i calkowitym jego wypelnieniu w swiecie oraz w jego historii, w której Bóg przez misje jawnie realizuje historie zbawienia68. Jakimi drogami zdaza Kosciól do osiagniecia tego celu?

Misje sa rzeczywistoscia stanowiaca jedna calosc, ale zarazem zlozona, i sa spelniane na rózne sposoby; niektóre z nich posiadaja szczególne znaczenie w obecnej sytuacji Kosciola i swiata.

Pierwsza forma ewangelizacji jest swiadectwo 42. Czlowiek wspólczesny bardziej wierzy swiadkom, anizeli nauczycielom69, bardziej doswiadczeniu, anizeli doktrynie, bardziej zyciu i faktom, anizeli teoriom. Swiadectwo zycia chrzescijanskiego jest pierwszy i niezastapiona forma misji. Chrystus, którego misje przedluzamy w czasie, jest „Swiadkiem” w pelnym tego slowa znaczeniu (por. Ap 1, 5; 3, 14) i wzorem chrzescijanskiego swiadectwa. Duch Swiety towarzyszy drodze Kosciola i wlacza go w swiadectwo, które On sam daje Chrystusowi (por. J 15, 26-27).

Pierwsza forma swiadectwa jest samo zycie misjonarza, rodziny chrzescijanskiej i koscielnej wspólnoty, które uwidacznia nowy sposób postepowania. Misjonarz, który mimo wszystkich ludzkich ograniczen i braków zyje w prostocie na wzór Chrystusa, jest znakiem Boga i rzeczywistosci transcendentnych. Ale wszyscy w Kosciele, starajac sie nasladowac Boskiego Mistrza, moga i powinni dawac takie swiadectwo70, które w wielu wypadkach jest jedynym mozliwym sposobem bycia misjonarzami.

Ewangeliczne swiadectwo, na które swiat jest wrazliwszy, to poswiecanie uwagi ludziom i milosc okazywana ubogim i maluczkim, tym, którzy cierpia. Bezinteresownosc tej postawy i tych dzialan, stanowiaca gleboki kontrast z egoizmem obecnym w kazdym czlowieku, rodzi konkretne pytania, które otwieraja na Boga i na Ewangelie. Równiez troska o pokój, sprawiedliwosc, prawa czlowieka, rozwój ludzki stanowi swiadectwo dawane Ewangelii, o ile jest oznaka poswiecania uwagi osobom i nastawiona jest na calosciowy rozwój czlowieka71.

43. Chrzescijanin i wspólnoty chrzescijanskie zyja doglebnie wlaczeni w zycie poszczególnych narodów i sa znakiem Ewangelii równiez w wiernosci swojej ojczyznie, swemu narodowi, kulturze narodowej, zawsze jednak w wolnosci, która przyniósl nam Chrystus. Chrzescijanstwo jest otwarte na powszechne braterstwo, gdyz wszyscy ludzie sa dziecmi tego samego Ojca i bracmi w Chrystusie.

Kosciól wezwany jest, by dawac swiadectwo Chrystusowi, zajmujac odwazne i profetyczne stanowisko wobec korupcji swiata politycznego czy ekonomicznego, nie szukajac dla siebie chwaly i dóbr materialnych, uzywajac wlasnych dóbr na sluzbe najubozszym, nasladujac prostote zycia Chrystusa. Kosciól i misjonarze winni takze dawac swiadectwo pokory, najpierw w stosunku do samych siebie, wyrazajace sie w umiejetnosci dokonywania rachunku sumienia na plaszczyznie osobistej i wspólnotowej, by korygowac we wlasnym postepowaniu wszystko to, co jest antyewangeliczne i znieksztalca oblicze Chrystusa.

Pierwsze przepowiadanie Chrystusa Zbawiciela 44. Przepowiadanie jest pierwszym zadaniem misji: Kosciól nie moze uchylac sie od wyraznego nakazu Chrystusa, nie moze pozbawiac Dobrej Nowiny ludzi umilowanych i zbawionych przez Boga. „Ewangelizacja bedzie zawsze zawierac — jako fundament, centrum i szczyt calego swego dynamizmu — takze to jasne stwierdzenie: w Jezusie Chrystusie ofiarowane jest kazdemu czlowiekowi zbawienie jako dar laski i milosierdzia Bozego”72. Wszystkie formy dzialalnosci misyjnej zdazaja ku temu przepowiadaniu, które objawia i wprowadza w tajemnice ukryta przez wieki i wyjawiona w Chrystusie (por. Ef 3, 3-9; Kol 1, 25-29), który jest w centrum misji i zycia Kosciola jako podstawa calej ewangelizacji.

W zlozonej rzeczywistosci misji pierwsze przepowiadanie pelni role centralna i niezastapiona, gdyz wprowadza „w tajemnice milosci Boga, który wzywa do osobistego przestawania z soba w Chrystusie”73 i otwiera droge do nawrócenia. Wiara rodzi sie z przepowiadania, a kazda koscielna wspólnota bierze poczatek i zycie z osobistej odpowiedzi kazdego wiernego na to przepowiadanie74. Tak jak cala ekonomia zbawienia skupia sie na Chrystusie, podobnie cala dzialalnosc misyjna zmierza ku gloszeniu Jego tajemnicy.

Przedmiotem przepowiadania jest Chrystus, który zostal ukrzyzowany, umarl i zmartwychwstal: w Nim dokonuje sie pelne i autentyczne wyzwolenie od zla, od grzechu i od smierci; w Nim Bóg daje „nowe zycie”, Boskie i wieczne. To wlasnie jest ta Dobra Nowina, która przemienia czlowieka i historie ludzkosci, i która wszystkie narody maja prawo poznac. Ta nauka powinna byc gloszona w kontekscie zycia czlowieka i narodów, które ja otrzymuja. Winna ponadto byc gloszona w duchu milosci i szacunku wzgledem sluchajacych, jezykiem konkretnym i dostosowanym do okolicznosci. Dziala w niej Duch, wprowadzajac komunii pomiedzy misjonarzem i sluchaczami, wówczas mozliwa, jesli obie strony wchodza w komunii, przez Chrystusa, z Ojcem75.

45. Przepowiadanie, prowadzone w jednosci z cala koscielna wspólnota, nie jest nigdy faktem czysto osobistym. Misjonarz jest obecny i dziala moca otrzymanego poslannictwa i, nawet jesli jest sam, zlaczony jest niewidzialnymi, ale glebokimi wiezami z dzialalnoscia ewangelizacyjna calego Kosciola76. Sluchacze, wczesniej czy pózniej, zobacza stojaca za nim wspólnoty, która go poslala i wspiera.

Przepowiadanie ozywione jest wiara, która budzi w misjonarzu entuzjazm i zarliwosc. Dzieje Apostolskie, jak powiedziano wyzej, okreslaja taka postawe slowem parresia, które oznacza gloszenie z otwartoscia i odwaga. Termin ten wystepuje równiez u swietego Pawla: „Odwazylismy sie w Bogu naszym glosic Ewangelie Boza wam, posród wielkiego utrapienia” (1 Tes 2). „Proscie (...) i za mnie, aby dane mi bylo slowo, gdy usta moje otworze, dla jawnego i swobodnego gloszenia tajemnicy Ewangelii, dla której sprawuje poselstwo jako wiezien, azebym jawnie ja wypowiedzial, tak jak winienem” (Ef 6, 18-20).

Gloszac Chrystusa, za sprawa Ducha Swietego, niechrzescijanom, misjonarz jest przekonany, ze istnieje juz w jednostkach i w narodach oczekiwanie, jesli nawet nieswiadome, na poznanie prawdy o Bogu, o czlowieku, o drodze do wyzwolenia z grzechu i ze smierci. Entuzjazm gloszenia Chrystusa wyplywa z przekonania, ze odpowiada sie na to oczekiwanie, przeto misjonarz nie zniecheca sie, nie zaprzestaje dawac swiadectwa takze wówczas, gdy jest wezwany do okazywania swej wiary w srodowisku wrogim czy obojetnym. Wie on, ze przemawia przez niego Duch Ojca (por. Mt 10, 17-20; Lk 12, 11-12), i moze powtórzyc z Apostolami: „Dajemy temu swiadectwo my wlasnie oraz Duch Swiety” (Dz 5, 32). Wie, ze nie glosi prawdy ludzkiej, ale „Slowo Boze”, które ma swoja wewnetrzna i tajemnicza moc (por. Rz 1, 16).

Najwyzsza próba jest zlozenie daru z zycia, az do przyjecia smierci, by dawac swiadectwo wierze w Jezusa Chrystusa. Jak zawsze w dziejach chrzescijanstwa, wielu jest meczenników (czyli swiadków), i sa oni niezbedni dla dziela ewangelizacji. Równiez w naszej epoce bardzo liczni sa biskupi, kaplani, zakonnicy i zakonnice oraz osoby swieckie, czesto nieznani bohaterzy, którzy oddaja zycie, by zlozyc swiadectwo wierze. Sa oni glosicielami i swiadkami w pelnym tego slowa znaczeniu.

Nawrócenie i chrzest 46. Przepowiadanie Slowa Bozego ma na celu chrzescijanskie nawrócenie, to znaczy pelne i szczere przylgniecie do Chrystusa i do Jego Ewangelii poprzez wiare. Nawrócenie jest darem Bozym, dzielem Trójcy: to Duch otwiera drzwi serc, aby ludzie mogli uwierzyc w Pana i wyznac Go (por. 1 Kor 12, 3). O tych, którzy przystepuja do Niego przez wiare, Jezus mówi: „Nikt nie moze przyjsc do Mnie, jezeli go nie pociagnie Ojciec, który Mnie poslal” (J 6, 44).

Nawrócenie wyraza sie od poczatku w wierze calkowitej i radykalnej, która nie stawia granic ani przeszkód darowi Bozemu. Równoczesnie jednak decyduje o dynamicznym i ciaglym procesie, który trwa przez cale zycie, wymagajac nieustannego przechlodzenia od „zycia wedle ciala” do „zycia wedle Ducha” (por. Rz 8, 3-13). Oznacza przyjecie osobistej decyzji zbawczego panowania Chrystusa i wejscie do grona Jego uczniów.

Do tego nawrócenia Kosciól wzywa wszystkich wzorcem Jana Chrzciciela, który przygotowywal droge Chrystusowi, gloszac „chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów” (Mk 1, 4), i wzorem samego Chrystusa, który, „gdy Jan zostal uwieziony (...), przyszedl do Galilei i glosil Ewangelie Boza. Mówil: «Czas sie wypelnil i bliskie jest Królestwo Boze. Nawracajcie sie i wierzcie w Ewangelie!»” (Mk 1, 14-15).

Dzis wezwanie do nawrócenia, kierowane przez misjonarzy do niechrzescijan, poddaje sie pod dyskusje lub przemilcza. Widzi sie w nim akt „prozelityzmu”; mówi sie, ze wystarczy pomagac ludziom, by byli bardziej ludzmi i bardziej wierni wlasnej religii, ze wystarczy budowac wspólnoty ludzkie zdolne do dzialania na rzecz sprawiedliwosci, wolnosci, pokoju, solidarnosci. Zapomina sie jednak, ze kazdy czlowiek, by zrealizowac w pelni swe powolanie, ma prawo uslyszec Dobra Nowine Boga, który objawia sie i daje siebie w Chrystusie. Wielkosc tego wydarzenia rozbrzmiewa w slowach Jezusa do Samarytanki: „O, gdybys znala dar Bozy” i w nieswiadomym, ale goracym zyczeniu tej kobiety: „Panie (...), daj mi tej wody, abym juz nie pragnela” (J 4, 10. 15).

47. Apostolowie, dzialajac pod natchnieniem Ducha Swietego, wzywali wszystkich do zmiany zycia, do nawrócenia i do przyjecia chrztu. Zaraz po Piecdziesiatnicy Piotr przemawia do tlumu w sposób przekonywujacy: „Gdy to uslyszeli, przejeli sie do glebi serca: «Cóz mamy czynic, bracia?» — zapytali Piotra i pozostalych Apostolów. «Nawróccie sie — powiedzial do nich Piotr — i niech kazdy z was ochrzci sie w imie Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a wezmiecie w darze Ducha Swietego»” (Dz 2, 37-38). I ochrzcil w tym dniu okolo trzech tysiecy osób. Równiez Piotr po uzdrowieniu chromego przemawia do ludu, powtarzajac: „Pokutujcie wiec i nawróccie sie, aby grzechy wasze zostaly zgladzone” (Dz 3, 19).

Nawrócenie do Chrystusa zwiazane jest z chrztem, i to nie tylko dlatego, ze taka jest praktyka Kosciola, ale z woli Chrystusa, który poslal uczniów, aby nauczali narody i chrzcili je (por. Mt 28, 19), a takze z wynikajacej z samej istoty rzeczy potrzeby otrzymania pelni nowego zycia w Nim: „Zaprawde, zaprawde, powiadam ci — mówi Jezus do Nikodema — jesli sie ktos nie narodzi z wody i z Ducha, nie moze wejsc do Królestwa Bozego” (J 3, 5). Chrzest odradza nas do zycia dzieci Bozych, jednoczy nas z Jezusem Chrystusem, namaszcza w Duchu Swietym: nie jest on przeto zwyklym przypieczetowaniem nawrócenia, niejako zewnetrznym znakiem ukazujacym je i potwierdzajacym, ale jest sakramentem, który oznacza i urzeczywistnia nowe narodzenie z Ducha, ustanawia realne i nierozerwalne wiezy z Przenajswietsza Trójca, czyni czlonkami Chrystusa i Jego Kosciola.

To wszystko nalezy przypomniec, poniewaz niemalo jest takich, którzy wlasnie tam, gdzie wypelnia sie misje ad gentes; daza do oddzielania nawrócenia do Chrystusa od chrztu, uwazajac go za niekonieczny. Prawda jest, ze istnieja w pewnych srodowiskach aspekty socjologiczne odnoszace sie do chrztu, które zaciemniaja jego wlasciwa role w wierze. Przyczyna tego sa liczne czynniki historyczne i kulturowe, które nalezy usunac tam, gdzie jeszcze istnieja, aby sakrament duchowego odrodzenia ukazal sie w pelnej wartosci: temu zadaniu winny sie oddac lokalne wspólnoty koscielne Jest takze prawda, ze niemalo osób twierdzi, ze sa wewnetrznie zwiazane z Chrystusem i Jego oredziem, ale nie chca, by ta wiez byla dokonana na sposób sakramentalny, gdyz wskutek wlasnych uprzedzen lub win chrzescijan nie sa w stanie pojac prawdziwej natury Kosciola, tajemnicy wiary i milosci77. Pragne zachecic tych ludzi, by otwarli sie w pelni na Chrystusa, przypominajac jednoczesnie tym, którzy sa zafascynowani Chrystusem, ze to On sam zechcial, by Kosciól byl tym „miejscem”, w którym mozna Go rzeczywiscie spotkac. Zachecam równoczesnie wiernych i wspólnoty chrzescijanskie, by swoim nowym zyciem dawali autentyczne swiadectwo Chrystusowi.

Niewatpliwie kazdy nawrócony jest darem dla Kosciola, który ma wobec niego powazne zobowiazania nie tylko dlatego, ze musi go przygotowywac do chrztu przez katechumenat, a potem nauczanie religii, ale równiez dlatego, ze — zwlaszcza gdy jest dorosly — wnosi we wspólnote nowa energie, entuzjazm wiary, pragnienie znalezienia w Kosciele zycia Ewangelia. Doznalby rozczarowania, gdyby wszedlszy do wspólnoty koscielnej znalazl w niej zycie pozbawione zapalu i znaków odnowy. Nie mozemy przepowiadac nawrócenia, jesli mv sami nie nawracamy sie kazdego dnia.

Formowanie Kosciolów lokalnych 48. Nawrócenie: i chrzest wprowadzaja do Kosciola — tam, gdzie on juz istnieje — albo wymagaja ustanowienia nowych wspólnot wyznajacych Jezusa jako Zbawiciela i Pana. Nalezy to do planu Boga, któremu spodobalo sie „powolac ludzi do uczestnictwa w swym zyciu, nie pojedynczo tylko, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej wiezi, lecz do utworzenia z nich ludu, w którym rozproszone Jego dzieci zgromadzilyby sie w jedno”78.

Celem misji wsród narodów jest zakladanie wspólnot chrzescijanskich, rozwijanie Kosciolów az do calkowitej dojrzalosci. To jest glówne, istotne zadanie dzialalnosci misyjnej, nie mozna wiec uznac jej za naprawde spelniona, dopóki nie doprowadzi ona do zbudowania Kosciola partykularnego, zdolnego do normalnego dzialania w miejscowym srodowisku. Mówi o tym obszernie Dekret Ad gentes79, a po Soborze rozwinal sie kierunek teologiczny podkreslajacy, ze cala tajemnica Kosciola zawarta jest w kazdym Kosciele partykularnym, byle tylko nie byl on w odosobnieniu, ale pozostawal w komunii z Kosciolem powszechnym i ze swej strony stawal sie misyjny. Chodzi tu o ogromna i dluga prace i trudno jest wskazac dokladnie etapy, w których ustaje dzialanie scisle misyjne i przechodzi sie do dzialalnosci duszpasterskiej. Niektóre jednak punkty winny byc wyjasnione.

49. Trzeba przede wszystkim starac sie o zakladanie w kazdym miejscu wspólnot chrzescijanskich, które bylyby „znakiem obecnosci Bozej w swiecie”80 i wzrastaly az do stania sie Kosciolem. Pomimo duzej liczby diecezji istnieja wciaz jeszcze ogromne obszary, gdzie Koscioly lokalne sa calkowicie nieobecne albo niewystarczajace w stosunku do rozleglosci terytorium czy gestosci zaludnienia: pozostaje wiec do wykonania ogromna praca zakladania i rozwijania Kosciolów. Okres historii koscielnej, zwany plantatio Ecclesiae, nie jest zakonczony; co wiecej, w wielu skupiskach ludzkich musi sie dopiero rozpoczac.

Odpowiedzialnosc za to zadanie spoczywa na Kosciele powszechnym i na Kosciolach partykularnych, na calym Ludzie Bozym, na róznych silach misyjnych. Kazdy Kosciól, takze ten, który sklada sie z nowo nawróconych, jest misyjny ze swej natury, jest ewangelizowany i ewangelizujacy; wiare zas nalezy przedstawiac jako dar Bozy, którym winny zyc wspólnoty (rodziny, parafie, stowarzyszenia) i promieniowac na zewnatrz zarówno swiadectwem zycia, jak tez slowem. Dzialanie ewangelizacyjne wspólnoty chrzescijanskiej, najpierw na wlasnym terytorium, a nastepnie na innych jako uczestnictwo w misji powszechnej, jest najlepsza oznaka dojrzalosci wiary. Potrzeba radykalnego nawrócenia mentalnosci, by stac sie misjonarzem, a dotyczy to zarówno osób, jak i wspólnot. Pan wzywa nas zawsze do wyjscia z samych siebie, do dzielenia sie dobrami, jakie posiadamy, poczawszy od dobra najcenniejszego, jakim jest wiara. W swietle tego imperatywu misyjnego winno sie oceniac wartosc instytucji, ruchów, parafii i dziel apostolskich Kosciola. Jedynie stajac sie misyjna, wspólnota chrzescijanska bedzie mogla przezwyciezyc podzialy i wewnetrzne napiecia oraz odnalezc swa jednosc i zywotnosc wiary.

Sily misyjne pochodzace z innych Kosciolów i krajów winny dzialac w jednosci z miejscowymi na rzecz rozwoju wspólnoty chrzescijanskiej. W szczególnosci nalezy do nich — zawsze zgodnie ze wskazaniami Biskupów i we wspólpracy z osobami odpowiedzialnymi na danym terenie — popierac szerzenie wiary i rozprzestrzenianie sie Kosciola w srodowiskach i grupach niechrzescijanskich, ozywic ducha misyjnego Kosciolów lokalnych, tak by trosce duszpasterskiej towarzyszyla zawsze troska o misje ad gentes. W ten sposób kazdy Kosciól uczyni naprawde swoja troske Chrystusa, Dobrego Pasterza, który poswieca sie dla swojej owczarni, z równoczesnie troszczy sie o „inne owce, które nie sa z tej owczarni” (J 10, 16).

50. Troska ta stanowic bedzie racje i bodziec dla odnowionego zaangazowania ekumenicznego. Wiezy, jakie istnieja miedzy dzialalnoscia, ekumeniczna i dzialalnoscia misyjna, sprawiaja, ze trzeba brac pod uwage dwa czynniki zbiegajace sie ze soba. Z jednej strony trzeba uznac, ze rozlam „miedzy chrzescijanami szkodzi swietej sprawie gloszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu i dla wielu zamyka droge do wiary”81. Fakt, ze Dobra Nowina pojednania jest gloszona przez chrzescijan podzielonych miedzy soba, oslabia sile jej swiadectwa i dlatego naglacym staje sie. dzialanie dla jednosci chrzescijan, aby aktywnosc misyjna mogla sie stac bardziej skuteczna. równoczesnie nie mozemy zapomniec, ze te wysilki w kierunku jednosci stanowia same w sobie znak pojednania, którego Bóg dokonuje posród nas.

Z drugiej strony, prawdy. jest, ze wszyscy ci, którzy otrzymali chrzest w Chrystusie, zostali wlaczeni w swego rodzaju komunie ze soba, aczkolwiek niedoskonala. Na tym wlasnie fundamencie opieraja sie wytyczne Soboru, „aby katolicy po bratersku wspólpracowali z bracmi odlaczonymi, wedlug norm Dekretu o ekumenizmie, przez wspólne w danym razie wyznawanie wobec narodów wiary w Boga i w Jezusa Chrystusa oraz przez wspólprace zarówno na polu spolecznym, jak tez kulturalnym i religijnym, z wykluczeniem jednak wszelkiego pozoru indyferentyzmu i pomieszania pojec, jak tez niezdrowej rywalizacji”82.

Dzialalnosc ekumeniczna i zgodne swiadectwo dawane Chrystusowi przez chrzescijan nalezacych do róznych Kosciolów i wspólnot koscielnych przyniosly juz obfite owoce. Pozostaje jednak sprawa coraz bardziej naglaca, by wspólpracowali oni i dawali wspólne swiadectwo zwlaszcza teraz, gdy sekty chrzescijanskie i podobne do chrzescijanskich sieja zamieszanie swoim dzialaniem. Ekspansja tych sekt stanowi zagrozenie dla Kosciola katolickiego i wszystkich wspólnot koscielnych, z którymi prowadzi on dialog. Wszedzie tam, gdzie to jest mozliwe i zgodne z warunkami miejscowymi, odpowiedz chrzescijan winna posiadac charakter ekumeniczny.

„Koscielne wspólnoty podstawowe” sila ewangelizacyjna 51. Zjawiskiem gwaltownie wzrastajacym w mlodych Kosciolach, popieranym przez Biskupów i Konferencje Episkopatów, a niejednokrotnie uwazanym za pierwszorzedne zadanie duszpasterskie, sa „koscielne wspólnoty podstawowe” (znane tez pod innymi nazwami), które dobrze zdaja egzamin jako osrodki formacji chrzescijanskiej i misyjnego oddzialywania. Chodzi tu o grupy chrzescijan na szczeblu rodziny czy szczuplego grona osób, które spotykaja sie na modlitwie, czytaniu Pisma Swietego, katechezie, by dzielic sie problemami ludzkimi i koscielnymi w perspektywie zaangazowania wspólnotowego. Sa one znakiem zywotnosci Kosciola, narzedziem formacji i ewangelizacji, waznym punktem wyjscia dla nowego spoleczenstwa zbudowanego na fundamencie „cywilizacji milosci”.

Wspólnoty te dziela na mniejsze grupy parafie i ozywiaja ja, pozostajac z nia zawsze w jednosci; zapuszczaja korzenie w miejskie i wiejskie srodowiska ludzi prostych, staja sie zaczynem zycia chrzescijanskiego, poswiecaja uwage tym, którzy zajmuja ostatnie miejsce, angazuja sie w przeksztalcanie spoleczenstwa. W nich pojedynczy chrzescijanin przezywa doswiadczenie wspólnotowe, dzieki czemu takze on czuje sie aktywnym uczestnikiem, pobudzanym do dawania swego wkladu we wspólne wysilki. W ten sposób wspólnoty te sa narzedziem ewangelizacji i pierwszego przepowiadania oraz zródlem nowych form poslugi, a ozywione miloscia Chrystusowa dostarczaja wskazówek, jak przezwyciezac podzialy, uprzedzenia szczepowe i rasizmy.

Kazda wspólnota bowiem, by mogla byc chrzescijanska, musi posiadac swoje fundamenty i zyc w Chrystusie, poprzez sluchanie Slowa Bozego, modlitw skupiona wokól Eucharystii, komunie wyrazajaca sie w jednosci serca i ducha oraz dzielenie sie dobrami wedlug potrzeb swoich czlonków (por. Iz 2, 42-47). Kazda wspólnota — przypomnial Pawel VI — winna byc w jednosci z Kosciolem partykularnym i powszechnym, w szczerej lacznosci z Pasterzami i Urzedem Nauczycielskim, troszczac sie o misyjne oddzialywanie oraz unikajac wszelkiego zamykania sie w manipulacji ideologicznej83. Synod zas biskupów stwierdzil: „poniewaz Kosciól jest «komunia», nowe, tak zwane «wspólnoty podstawowe», jesli naprawde zyja w jednosci z Kosciolem, sa prawdziwym wyrazem «komunii» i narzedziem do budowania jej w postaci bardziej poglebionej. Z tego powodu stanowia one wielka nadzieje dla zycia Kosciola”84.

Wcielac Ewangelie w kultury narodów 52. Prowadzac dzialalnosc misyjna wsród narodów, Kosciól spotyka rózne kultury i zostaje wciagniety w proces inkulturacji. Jest to potrzeba, która zaznaczyla sie w calej jego drodze dziejowej, ale dzis jest szczególnie zywa i palaca.

Proces wlaczania Kosciola w kultury narodów wymaga dlugiego czasu: nie chodzi tu o dostosowanie czysto zewnetrzne, gdyz inkulturacja „oznacza wewnetrzne przeksztalcenie autentycznych wartosci kulturowych przez ich integracje w chrzescijanstwie i zakorzenienie chrzescijanstwa w róznych kulturach”85. Jest to zatem proces gleboki i calosciowy, który dotyczy zarówno oredzia chrzescijanskiego, jak tez refleksji i konkretnej dzialalnosci Kosciola. Jest to równiez proces trudny, poniewaz nie moze w zadnej mierze naruszyc specyfiki i integralnosci wiary chrzescijanskiej.

Poprzez inkulturacje Kosciól wciela Ewangelie w rózne kultury i jednoczesnie wprowadza narody z ich kulturami do swej wlasnej wspólnoty86; przekazuje im wlasne wartosci, przyjmujac wszystko to, co jest w nich dobre i odnawiajac je od wewnatrz87. Ze swej strony przez inkulturacje Kosciól staje sie bardziej zrozumialym znakiem tego, czym jest, i coraz odpowiedniejszym narzedziem misji.

Sam Kosciól powszechny przez inkulturacje Kosciolów lokalnych wzbogaca sie o formy wyrazu i wartosci w róznych dziedzinach zycia chrzescijanskiego, takich jak ewangelizacja, kult, teologia, dziela milosierdzia; poznaje i wyraza jeszcze lepiej tajemnice Chrystusa, a jednoczesnie jest pobudzany do stalej odnowy. Tematy te, obecne w wypowiedziach Soboru i posoborowym nauczaniu Kosciola, stale poruszalem w czasie moich duszpasterskich odwiedzin mlodych Kosciolów88.

Inkulturacja jest procesem powolnym, który towarzyszy calemu zyciu misyjnemu i dotyczy tych wszystkich, którzy w rózny sposób dzialaja na polu misji ad gentes, wspólnot chrzescijanskich, w miare jak sie rozwijaja, i Pasterzy, którzy sa odpowiedzialni za rozeznanie i popieranie jej realizacji89.

53. Misjonarze pochodzacy z innych Kosciolów i krajów winni wlaczyc sie w swiat spoleczno-kulturowy tych, do których zostali poslani, przezwyciezajac uwarunkowania srodowiska swego pochodzenia. Tak wiec winni nauczyc sie jezyka regionu, w którym pracuja, poznac najbardziej znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywajac jej wartosci w bezposrednim doswiadczeniu. Jedynie z taka wiedza moga oni niesc tym Judom w sposób wiarygodny i owocny poznanie ukrytej tajemnicy (por. Rz 16, 25-27; Ef 3, 5). W ich przypadku nie chodzi oczywiscie o zaparcie sie wlasnej tozsamosci kulturowej, ale o zrozumienie, docenianie, popieranie i ewangelizowanie kultury srodowiska, w którym dzialaja, a zatem o to, by byli w stanie nawiazac z nim rzeczywisty kontakt, przyjmujac styl zycia bedacy znakiem ewangelicznego swiadectwa i solidarnosci z tamtejszymi ludzmi.

Wspólnoty koscielne, które sie dopiero rozwijaja, natchnione przez Ewangelie, beda mogly wyrazac stopniowo wlasne doswiadczenie chrzescijanskie oryginalnymi sposobami i formami, zgodnymi z wlasnymi tradycjami kulturowymi, zawsze jednak w zgodnosci z obiektywnymi wymogami samej wiary. W tym celu, zwlaszcza w odniesieniu do najdelikatniejszych dziedzin inkulturacji, Koscioly partykularne tego samego terytorium winny dzialac w lacznosci pomiedzy soba90 i z calym Kosciolem, w przekonaniu, ze tylko biorac pod uwage racje Kosciola powszechnego oraz Kosciolów lokalnych beda zdolne do przedstawienia skarbu wiary we wlasciwym bogactwie form wyrazu91. Zatem ewangelizowane grupy dostarcza elementów dla „przekladu” ewangelicznego oredzia92, majac na uwadze wklad pozytywny wniesiony w ciagu wieków, dzieki kontaktowi chrzescijanstwa z róznymi kulturami, nie zapominajac jednak o niebezpieczenstwach znieksztalcen, jakie czasem mialy miejsce93.

54. W zwiazku z tym zachowuja podstawowe znaczenie pewne wskazania. Wlasciwy proces inkulturacji winien kierowac sie podwójna zasada: „zgodnosci z Ewangelia” i „jednosci Kosciola powszechnego”94. Biskupi „stróze depozytu wiary”, dbac beda o wiernosc i przede wszystkim rozeznanie95, dla którego potrzeba glebokiej równowagi: istnieje bowiem niebezpieczenstwo bezkrytycznego przejscia od pewnej formy alienacji kulturalnej do przeceniania kultury, która jest wytworem czlowieka, a wiec naznaczona jest grzechem. Musi zatem doznawac „ulepszenia, wyniesienia na wyzszy poziom i pelnego udoskonalenia”96.

Proces ten wymaga stopniowania, tak aby byl naprawde wyrazem chrzescijanskiego doswiadczenia wspólnoty. „Potrzeba bedzie dojrzewania chrzescijanskiego misterium w duszy waszego ludu — mówil Pawel VI w Kampani — aby jego rodzimy glos, jasniejszy i smielszy, podniósl sie harmonijnie w chórze glosów Kosciola powszechnego”97. Wreszcie inkulturacja winna objac caly Lud Bozy, a nie tylko szczuple grono ekspertów, wiadomo bowiem, ze lud odzwierciedla autentyczny zmysl wiary, którego nigdy nie nalezy tracic z oczu. Procesem inkulturacji nalezy kierowac i pobudzac go, ale nie przyspieszac, by nie powodowac u chrzescijan reakcji negatywnych; winien on byc wyrazem zycia wspólnotowego, to znaczy dojrzewac w lonie wspólnoty, a nie byc wylacznie owocem uczonych badan. Ochrona wartosci tradycyjnych jest konsekwencja wiary dojrzalej.

Dialog z bracmi o innych przekonaniach religijnych 55. Dialog miedzy religijny nalezy do misji ewangelizacyjnej Kosciola. Rozumiany jako metoda i srodek wzajemnego poznania i ubogacenia, dialog nie przeciwstawia sie misji ad gentes, ale przeciwnie, jest z nia w szczególny sposób powiazany i stanowi jej wyraz. Odbiorcami tej misji sa bowiem grupy ludzkie nie znajace Chrystusa i Jego Ewangelii, a ogromna ich wiekszosc nalezy do innych religii. Bóg powoluje do siebie w Chrystusie wszystkie narody, pragnac im przekazac pelnie swego Objawienia i swej milosci; czyni wszystko, aby na rózne sposoby byc obecnym nie tylko dla poszczególnych jednostek, ale takze dla narodów poprzez ich bogactwa duchowe, których glównym i zasadniczym wyrazem sa religie, chociaz maja one braki, niedostatki i bledy98. Wszystko to Sobór i posoborowe wypowiedzi Urzedu Nauczycielskiego mocno uwypuklily, zaznaczajac zawsze z naciskiem, ze zbawienie pochodzi od Chrystusa, a dialog nie zwalnia od ewangelizacji99.

W swietle ekonomii zbawienia Kosciól nie widzi sprzecznosci miedzy gloszeniem Chrystusa a dialogiem miedzy religijnym, odczuwa jednak potrzebe godzenia ich w obrebie misji ad gentes. Trzeba bowiem, aby oba te elementy zachowywaly swa scisla wiez i zarazem swa odrebnosc, zatem nie nalezy ich mieszac ani nimi manipulowac, ani uwazac ich za równowazne, tak jakby byly zamienne.

Niedawno napisalem do Biskupów Azji: „Chociaz Kosciól chetnie uznaje wszystko to, co jest prawdziwe i swiete w tradycjach religijnych buddyzmu, hinduizmu i islamu — jako odblask tej prawdy, która oswieca wszystkich ludzi — nie zmniejsza to jego obowiazku i zdecydowania, by bez wahania glosic Jezusa Chrystusa, który jest «droga, prawda i zyciem» (...). Fakt, ze wyznawcy innych religii moga otrzymac laske Bozy i zostac zbawieni przez Chrystusa niezaleznie od srodków zwyczajnych, jakie On ustanowil, nie przekresla bynajmniej wezwania do wiary i chrztu, których Bóg pragnie dla wszystkich ludów”100. Chrystus sam bowiem, „podkreslajac wyraznie koniecznosc wiary i chrztu (...), potwierdzil równoczesnie koniecznosc Kosciola, do którego ludzie dostaja sie przez chrzest jak przez brame”101. Dialog musi byc prowadzony i realizowany w przekonaniu, ze Kosciól jest zwyczajna droga zbawienia i tylko on posiada pelnie zbawczych srodków102.

56. Dialog nie rodzi sie z taktyki czy wyrachowania, ale jest dzialaniem majacym swe uzasadnienie, wymogi, godnosc: wyplywa z glebokiego szacunku dla tego wszystkiego, co w kazdym czlowieku „zdzialal ten Duch, który «tchnie tam, gdzie chce»”103. Kosciól zamierza przezen odkrywac „ziarna Slowa”104, „promien owej Prawdy, która oswieca wszystkich ludzi”105, ziarna i promienie, które znajduja sie w poszczególnych osobach i w tradycjach religijnych ludzkosci. Dialog opiera sie na nadziei i milosci i przyniesie owoce w Duchu Swietym. Inne religie stanowia pozytywne wezwanie dla Kosciola: pobudzaja go bowiem zarówno do odkrywania i rozpoznawania znaków obecnosci Chrystusa i dzialania Ducha, jak tez do poglebiania wlasnej tozsamosci i dawania swiadectwa integralnosci Objawienia, którego jest strózem dla dobra wszystkich.

Stad wyplywa duch, jaki winien ozywiac ten dialog w kontekscie misji. Rozmówca musi byc konsekwentny wzgledem wlasnych tradycji i przekonan religijnych i otwarty na zrozumienie ich u innych, bez obludy czy zamykania sie w sobie, ale z poczuciem prawdy, pokory, uczciwosci, swiadomy, ze dialog moze wzbogacic kazdego. Nie moze tu byc zadnej rezygnacji ani irenizmu, lecz wzajemne swiadectwo dla wspólnego postepu na drodze poszukiwan i doswiadczen religijnych, a jednoczesnie dla pokonania uprzedzen, nietolerancji i nieporozumien. Dialog zmierza ku owemu oczyszczeniu i nawróceniu wewnetrznemu, które — gdy dokonuje sie w posluszenstwie Duchowi Swietemu — przyniesie duchowe owoce.

57. Przed dialogiem otwiera sie szerokie pole dzialania, gdyz moze on przybierac wielorakie formy i sposoby wyrazu: od wymiany pomiedzy znawcami tradycji religijnych czy ich oficjalnymi przedstawicielami do wspólpracy na rzecz integralnego rozwoju i ochrony wartosci religijnych; od przekazywania sobie wzajemnych doswiadczen duchowych do tak zwanego „dialogu w codziennym zyciu”, poprzez który wyznawcy róznych religii daja sobie nieustannie swiadectwo o ludzkich i duchowych wartosciach i pomagaja sobie wzajemnie zyc nimi w celu budowania spoleczenstwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego.

Wszyscy wierni i wspólnoty chrzescijanskie wezwani sa do uprawiania dialogu, chociaz nie w tym samym stopniu i formie. Niezbedny jest wklad swieckich, którzy „przez osobisty przyklad i wlasna dzialalnosc moga wplynac dodatnio na polepszenie stosunków pomiedzy wyznawcami róznych religii”106, a niektórzy z nich beda mogli równiez dac wklad w dziedzine badan naukowych107.

Zdajac sobie sprawe, ze wielu misjonarzy i liczne wspólnoty chrzescijanskie znajduja — w trudnej i czesto niezrozumianej drodze dialogu — jedyny sposób dawania szczerego swiadectwa Chrystusowi i bezinteresownej sluzby czlowiekowi, pragne ich zachecic do trwania z wiara i miloscia równiez tam, gdzie ich wysilki nie spotykaja sie z nalezytym przyjeciem i odpowiedzia. Dialog jest jedna z dróg Królestwa i niewatpliwie wyda owoce, chociaz czasy i chwile Ojciec ustalil swoja wladza (por. Dz 1, 7).

Popierac rozwój wychowujac sumienia 58. Misja ad gentes rozwija sie równiez dzisiaj w znacznej mierze w poludniowych regionach swiata, gdzie pilniejsza jest potrzeba dzialania na rzecz calosciowego pokoju i wyzwolenia od wszelkiego ucisku. Kosciól zawsze umial wzbudzac w Judach, które ewangelizowal, dazenie do postepu. Dzis misjonarze, bardziej niz w przeszlosci, sa uznawani takze za krzewicieli rozwoju przez rzady i ekspertów miedzynarodowych, którzy nieraz zadziwieni sa faktem, ze znaczne rezultaty sa osiagane przy znikomych srodkach.

W encyklice Sollicitudo rei socialis stwierdzilem, ze „Kosciól nie moze zaofiarowac technicznych rozwiazan problemów niedorozwoju jako takiego”, ale „daje swój pierwszy wklad w rozwiazanie pilnego problemu rozwoju., gloszac prawde o Chrystusie, o sobie samym, o czlowieku i stosujac ja do konkretnej sytuacji”108. Konferencja Biskupów latynoamerykanskich w Puebla mówi, ze „najlepsza sluzba bratu jest ewangelizacja, która przysposabia go do urzeczywistniania sie jako dziecko Boze, uwalnia go od niesprawiedliwosci i integralnie rozwija”109. Misja Kosciola nie jest dzialanie bezposrednio na plaszczyznie ekonomicznej, technicznej czy politycznej, albo dawanie materialnego wkladu w rozwój, ale polega zasadniczo na tym, by ukazywac narodom nie jak „wiecej miec”, ale jak „bardziej byc”, rozbudzajac Ewangelia sumienia. „Prawdziwy rozwój ludzki musi zapuszczac korzenie w coraz glebszej ewangelizacji”110.

Kosciól i misjonarze sa krzewicielami rozwoju takze przez prowadzone przez siebie szkoly, szpitale, drukarnie, uniwersytety, doswiadczalne gospodarstwa rolne. Jednakze na rozwój danego narodu nie wplywa w pierwszym rzedzie ani pieniadz, ani pomoc materialna, ani tez struktury techniczne, ale formowanie sumien, dojrzewanie mentalnosci i obyczajów. Protagonista rozwoju jest czlowiek, a nie pieniadz czy technika. Kosciól wychowuje sumienia, objawiajac narodom tego Boga, którego szukaja, ale nie znaja, wielkosc czlowieka stworzonego na obraz Boga i przez Niego umilowanego, równosc wszystkich ludzi jako dzieci Bozych, panowanie nad przyroda stworzona i oddana na sluzbe czlowieka, obowiazek zaangazowania sie na rzecz rozwoju czlowieka i wszystkich ludzi.

59. W oredziu ewangelicznym Kosciól daje sile, która wyzwala i tworzy postep wlasnie dlatego, ze prowadzi do nawrócenia serca i umyslu, do uznania godnosci kazdej osoby, usposabia do solidarnosci, zaangazowania w posluge braciom, wlacza czlowieka w Bozy plan, którym jest budowanie Królestwa pokoju i sprawiedliwosci juz w tym zyciu. Jest to biblijna perspektywa „nowego nieba i nowej ziemi” (por. Iz 65, 17; 2 P 3, 13; Ap 21, 1), która wprowadzila w historie bodziec i cel dla postepu ludzkosci. Rozwój czlowieka pochodzi od Boga, od wzoru, którym jest Jezus Czlowiek Bóg, i winien prowadzic do Boga111. Oto dlaczego pomiedzy ewangelicznym przepowiadaniem i rozwojem czlowieka zachodzi scisly zwiazek.

Wklad Kosciola i ewangelizacji w rozwój narodów dotyczy nie tylko Poludnia globu, by zwalczac tam nedze materialna i niedorozwój, ale równiez Pólnocy narazonej na nedze moralna i duchowa, spowodowana przez „nadmierny rozwój”112. Pewien rodzaj nowoczesnosci bezreligijnej, dominujacy w niektórych czesciach swiata, opiera sie na przekonaniu, ze aby uczynic czlowieka bardziej czlowiekiem, wystarczy bogacic sie i zabiegac o wzrost techniczno-ekonomiczny. Jednakze. „bezduszny” rozwój nie moze wystarczyc czlowiekowi i nadmiar zamoznosci jest równie szkodliwy jak skrajne ubóstwo. Pólnoc swiata zbudowala taki wlasnie „model rozwoju” i rozpowszechnia go na Poludniu, gdzie sens religijny i ludzkie wartosci, jeszcze obecne, zagrozone sa przez fale konsumizmu.

„By walczyc z glodem, zmien zycie” — haslo to, zrodzone w srodowiskach koscielnych, wskazuje narodom bogatym sposób, w jaki moga stac sie bracmi ubogich. Trzeba powrócic do zycia bardziej surowego, które prowadziloby do nowego „modelu rozwoju”, wrazliwszego na wartosci etyczne i religijne. Dzialalnosc misyjna niesie ubogim swiatlo i bodziec do prawdziwego rozwoju, podczas gdy nowa ewangelizacja powinna miedzy innymi budzic wsród bogatych swiadomosc, ze nadszedl czas, by stac sie naprawde bracmi ubogich we wspólnym zwróceniu sie ku „rozwojowi integralnemu”, otwartemu na Absolut113.

Milosc zródlem i sprawdzianem misji 60. „Kosciól na calym swiecie — powiedzialem w czasie moich odwiedzin w Brazylii — pragnie byc Kosciolem ubogich. Pragnie on wydobyc caly prawde zawarta w Blogoslawienstwach, a przede wszystkim w pierwszym z nich: «Blogoslawieni ubodzy w duchu» (...). Pragnie nauczac tej prawdy i pragnie wprowadzac ja w zycie jak Jezus, który przyszedl, by czynic i nauczac”114.

Mlode Koscioly, te zwlaszcza, które zyja wsród ludów nekanych nedza obejmujaca szerokie kregi, czesto daja wyraz tej trosce stanowiacej nieodlaczna czesc ich poslannictwa. Konferencja Plenarna Episkopatu Ameryki Lacinskiej w Puebla, przypomniawszy przyklad Jezusa, pisze, ze „ubodzy zasluguja na szczególna uwage, niezaleznie od sytuacji moralnej czy osobistej, w jakiej sie znajduja Zostali stworzeni na obraz i podobienstwo Boga, by byc Jego dziecmi, ale obraz ten jest w nich zatarty, a nawet zniewazony Bóg przeto staje w ich obronie i kocha ich. Wynika stad, ze pierwszymi odbiorcami misji sa ubodzy, a ich ewangelizacja jest w pelnym tego slowa znaczeniu znakiem i potwierdzeniem misji Jezusa”115.

Kosciól, wierny duchowi Blogoslawienstw, jest wezwany do dzielenia sie swoimi dobrami z wszelkiego rodzaju ubogimi i ucisnionymi. Zachecam zatem wszystkich uczniów Chrystusa i wszystkie wspólnoty chrzescijanskie, od rodzin do diecezji, od parafii do wspólnot zakonnych, do szczerej rewizji wlasnego zycia pod katem solidarnosci z ubogimi. Równoczesnie dziekuje misjonarzom, którzy pelna milosci obecnoscia i pokorna sluzba przyczyniaja sie do integralnego rozwoju osoby i spoleczenstwa przez szkoly, osrodki zdrowia, leprozoria, domy opieki nad niepelnosprawnymi i starcami, przez inicjatywy sluzace rozwojowi powolania kobiety i inne dziela. Dziekuje kaplanom, zakonnikom, zakonnicom i ludziom swieckim za ich poswiecenie i kieruje slowa zachety do ochotników wywodzacych sie z organizacji prywatnych, dzis coraz liczniejszych, którzy poswiecaja sie tym dzielom milosierdzia i ludzkiego rozwoju.

Te bowiem dziela daja swiadectwo o duchu calej dzialalnosci misyjnej: o milosci, która jest sila pobudzajaca misji. „Tylko milosc powinna rozstrzygac, czy cos ma byc wykonane czy zaniechane, zmienione czy nie zmienione. Milosc jest zasada dzialania oraz celem, do którego nalezy dazyc. Cokolwiek sie szczerze uczyni dla niej i zgodnie z nia, nigdy nie bedzie niewlasciwe”116.

 

Rozdzial VI

 

Osoby odpowiedzialne za misje i pracujace w duszpasterstwie misyjnym

61. Nie ma swiadectwa bez swiadków, tak jak nie ma misji bez misjonarzy. Jezus wybiera i wysyla ludzi jako swych swiadków i apostolów, aby wspólpracowali w Jego misji i przedluzali w czasie Jego zbawcze dzielo: „Bedziecie moimi swiadkami w Jerozolimie i w calej Judei, i w Samarii, i az po krance ziemi” (Dz 1, 8).

Pierwszymi pracownikami misji uniwersalnej sa Apostolowie: grupa Dwunastu. Oni stanowia „kolegialny podmiot” misji. Jezus wybral ich, aby z Nim przebywali i zostali poslani „do owiec, które poginely z domu Izraela” (Mt 10, 6). Ta kolegialnosc nie przeslania faktu, ze w grupie wyróznialy sie poszczególne postaci, jak Jakub, Jan, i — najbardziej ze wszystkich — Piotr, którego osoba ma tak wielkie znaczenie, ze uzasadnione jest wyrazenie: Piotr i pozostali Apostolowie (por. Dz 2, 14. 37). Dzieki niemu otwieraja sie horyzonty misji powszechnej, w której nastepnie wyróznia sie Pawel, z woli Bozej powolany i poslany do pogan (por. Ga 1, 15-16).

W ekspansji misyjnej u poczatków Kosciola spotykamy obok Apostolów takze innych, mniej znanych pracowników, których nie nalezy zapominac: sa to osoby, grupy, wspólnoty. Wyraznym przykladem Kosciola lokalnego jest wspólnota antiochenska, która z ewangelizowanej staje sie ewangelizujaca i wysyla swych misjonarzy do narodów (por. Dz 13, 2-3). Kosciól pierwotny traktuje misje jako zadanie wspólnotowe, uznajac jednak w swym lonie „specjalnych wyslanników” czy „misjonarzy oddajacych sie misji wsród pogan”, tak jak Pawel i. Barnaba.

62. To, czego dokonano u zarania chrzescijanstwa dla misji powszechnej, pozostaje aktualne i konieczne równiez dzisiaj. Kosciól jest misyjny ze swej natury, gdyz nakaz Chrystusa nie jest czyms przypadkowym czy zewnetrznym, ale siega samego serca Kosciola. Wynika stad, ze caly Kosciól i kazdy Kosciól jest poslany do narodów. Mlode Koscioly, wlasnie dlatego, „aby ten misyjny zapal mógl zakwitnac wsród miejscowej ludnosci danego kraju”, powinny „jak najpredzej czynnie uczestniczyc w powszechnym dziele misyjnym Kosciola, wysylajac od siebie misjonarzy do gloszenia Ewangelii na calym swiecie, chociazby same cierpialy na brak kaplanów”117. Wiele Kosciolów juz to czyni; goraco zachecam, by czynily to nadal.

W tej istotnej wiezi wspólnotowej pomiedzy Kosciolem powszechnym a Kosciolami partykularnymi urzeczywistnia sie autentyczna i pelna misyjnosc: W swiecie, który dzieki pokonaniu odleglosci staje sie coraz mniejszy, wspólnoty koscielne winny utrzymywac miedzy soba lacznosc, wzajemnie wspierac swe sily i dzielic sie srodkami, razem sie angazowac w jedna, wspólna misje przepowiadania Ewangelii i zycia wedle jej wskazan. «Tak zwane mlode Koscioly potrzebuja (...) sily wlasciwej Kosciolom starym, te zas z kolei potrzebuja swiadectwa i zapalu Kosciolów mlodych; w ten sposób poszczególne Koscioly wzajemnie czerpia z bogactwa swoich zasobów»118.

Osoby odpowiedzialne w pierwszym rzedzie za dzialalnosc misyjna 63. Tak jak kolegium apostolskiemu z Piotrem na czele Zmartwychwstaly Pan dal nakaz misji powszechnej, podobnie odpowiedzialnosc ta spoczywa przede wszystkim na Kolegium Biskupów, na którego czele stoi Nastepca Piotra119. Swiadomy tej odpowiedzialnosci za nowa ewangelizacje i za misje powszechna, czuje potrzebe dzielenia sie nia w czasie spotkan z Biskupami. Odbywam sam wiele podrózy po swiecie, „aby glosic Ewangelie, «utwierdzac braci» w wierze, umacniac Kosciól i spotykac czlowieka. Sa to pielgrzymki wiary (...). Sa to równoczesnie okazje do wedrownej katechezy, do ewangelicznego przepowiadania jako przedluzenie na wszystkie szerokosci geograficzne Ewangelii i nauczania apostolskiego, rozszerzonego na dzisiejszy zasieg planetarny”120.

Bracia Biskupi sa wraz ze mna bezposrednio odpowiedzialni za ewangelizacje swiata, zarówno jako czlonkowie Kolegium Biskupiego, jak tez jako Pasterze Kosciolów partykularnych. Na ten temat Sobór oswiadcza: „Troska o gloszenie Ewangelii w calym swiecie nalezy do grona pasterzy, którym wszystkim wspólnie Chrystus dal przykazanie”121. Mówi tez, ze Biskupi „zostali konsekrowani nie tylko dla jakiejs diecezji, ale i dla zbawienia calego swiata”122. Ta kolegialna odpowiedzialnosc ma konsekwencje praktyczne. Takze Synod Biskupów winien uwzglednic „wsród spraw o ogólnym znaczeniu w szczególny sposób sprawe dzialalnosci misyjnej, jako najwazniejsze i najswietsze zadania Kosciola”123. Te sam odpowiedzialnosc maja w róznym stopniu Konferencje Biskupów i podlegle im urzedy na szczeblu kontynentalnym, które winny zaofiarowac swój wlasny wklad w dzielo misyjne124.

Szeroki jest równiez zakres obowiazków misyjnych kazdego Biskupa jako pasterza Kosciola partykulamego. Do niego „jako kierownika i osrodka jednosci w apostolskiej pracy diecezjalnej nalezy popieranie, kierowanie i uzgadnianie dzialalnosci misyjnej. Ponadto niech sie stara, by praca apostolska nie ograniczala sie tylko do juz nawróconych, ale by przeznaczono odpowiednia ilosc i pracowników, i srodków na ewangelizacje niechrzescijan”125.

64. Kazdy Kosciól partykularny winien sie wspanialomyslnie otworzyc na potrzeby innych Kosciolów. Wspólpraca pomiedzy Kosciolami w rzeczywistej wzajemnosci, która uzdalnia je do dawania i do brania, jest takze zródlem ubogacenia dla nich wszystkich i dotyczy róznych dziedzin zycia koscielnego. Pod tym wzgledem pozostaje wzorem deklaracja Biskupów w Puebla. „Nareszcie dla Ameryki Lacinskiej nadeszla godzina (...) wyjscia poza wlasne granice, Ad gentes. Nie ulega watpliwosci, ze my sami potrzebujemy jeszcze misjonarzy, ale winnismy dawac z naszego ubóstwa”126.

W tym duchu zachecam Biskupów i Konferencje Episkopatów, by wielkodusznie realizowali Wskazania wydane przez Kongregacje do spraw Duchowienstwa, które dotycza wspólpracy pomiedzy Kosciolami partykularnymi, a szczególnie lepszego rozmieszczenia duchowienstwa w swiecie127.

Poslannictwo Kosciola jest szersze niz „komunia miedzy Kosciolami”, która powinna byc nastawiona nie tylko na pomoc w reewangelizacji, ale przede wszystkim na dzialalnosc scisle misyjna. Zwracam sie z apelem do wszystkich Kosciolów, mlodych i starych, by dzielily ze mna te troske, dbaly o wzrost powolan misyjnych i staraly sie przezwyciezac wszelkie trudnosci.

Misjonarze i instytuty Ad Gentes 65. Wsród tych, którzy dzialaja na polu duszpasterstwa misyjnego, tak jak w przeszlosci, miejsce zasadniczej wagi zajmuja nadal osoby i instytucje, którym Dekret Ad gentes poswieca specjalny rozdzial zatytulowany: „Misjonarze” 128. W zwiazku z tym konieczna jest poglebiona refleksja, przede wszystkim dla samych misjonarzy, którzy na skutek zmian zachodzacych w dzialalnosci misyjnej, moga zatracic poczucie sensu swego powolania i nie rozumiec, czego wlasciwie oczekuje od nich dzisiaj Kosciól.

Punktem odniesienia sa nastepujace slowa Soboru: „Chociaz obowiazek rozszerzania wiary ciazy w odpowiedniej czesci na kazdym uczniu Chrystusowym, to jednak Chrystus Pan powoluje zawsze z liczby uczniów tych, których sam chce, aby byli z Nim i aby mógl ich wysylac na gloszenie nauki narodom. Dlatego przez Ducha Swietego, który udziela, jak chce, charyzmatów dla wspólnego dobra, wzbudza tu, sercach jednostek powolania misyjne, a równoczesnie w Kosciele powoluje do zycia instytuty, które by obowiazek nalezacy do calego Kosciola przyjely jako swoje wlasciwe zadanie”129.

Chodzi wiec o „specjalne powolanie”, wzorowane na powolaniu Apostolów. Objawia sie ono w calkowitym oddaniu sie na sluzbe ewangelizacji. Jest to zaangazowanie, które obejmuje caly osobe i cale zycie misjonarza, wymagajac od niego bezgranicznego poswiecenia sil i czasu. Ci, którzy otrzymali takie powolanie, „wyslani przez prawowita wladze, ida z wiara i posluszenstwem do tych, którzy sa daleko od Chrystusa, wyznaczeni do dziela, do którego zostali powolani jako sludzy Ewangelii”130. Misjonarze winni zawsze rozwazac, jakiej odpowiedzi wymaga dar przez nich otrzymany i odnawiac swa formacje doktrynalna i apostolska.

66. Instytuty misyjne musza uzywac wszystkich koniecznych zasobów, wykorzystujac swe doswiadczenie i zmysl twórczy w wiernosci pierwotnemu charyzmatowi, by odpowiednio przygotowac kandydatów i zapewnic wymiane energii duchowych, moralnych i fizycznych swych czlonków131. Niech czuja sie zywa czescia wspólnoty koscielnej i dzialaja w, komunii z nia. Istotnie, „kazdy Instytut zrodzil sie dla Kosciola i winien go ubogacac przez to, co jest dlan znamienne, zgodnie ze szczególnym duchem i specjalna misja”, a strózami tej wiernosci pierwotnemu charyzmatowi sa sami Biskupi132.

Instytuty misyjne zrodzily sie na ogól z Kosciolów o chrzescijanstwie dawnej daty i historycznie byly narzedziami Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów w dziele szerzenia wiary i zakladania nowych Kosciolów. Dzis w coraz wiekszej mierze przyjmuja one kandydatów z mlodych, zalozonych przez siebie Kosciolów, podczas gdy nowe Instytuty misyjne powstaly wlasnie w krajach, które przedtem jedynie przyjmowaly misjonarzy, a dzis równiez ich wysylaja. Godna pochwaly jest ta podwójna tendencja, która swiadczy o mocy i aktualnosci specyficznego powolania misyjnego tych Instytutów, które „pozostaja nadal bardzo potrzebne”133, nie tylko dla dzialalnosci misyjnej ad gentes, zgodnie z ich tradycja, ale równiez dla misyjnego ozywienia zarówno w Kosciolach o chrzescijanstwie dawnej daty, jak i mlodszych.

Szczególne powolanie misjonarzy na cale zycie zachowuje w pelni swa moc: stanowi ono przyklad misyjnego zaangazowania Kosciola, który zawsze potrzebuje poswiecen radykalnych i calosciowych, nowych smialych impulsów. Misjonarze i misjonarki, którzy poswiecili cale zycie, by wsród narodów dawac swiadectwo o Zmartwychwstalym, niech zatem nie obawiaja sie watpliwosci, przejawów niezrozumienia, odrzucenia, przesladowania. Niech rozbudza laske swego specyficznego charyzmatu i na nowo podejma z odwaga swa droge, wybierajac — w duchu wiary, posluszenstwa i komunii ze swymi Pasterzami — miejsca ostatnie i najtrudniejsze.

Kaplani diecezjalni dla misji powszechnej 67. Wspólpracownicy Biskupa, prezbiterzy, moca Sakramentu Kaplanstwa powolani sa do udzialu w trosce o misje powszechna: „Dar duchowy, otrzymany przez prezbiterów w swieceniach, przygotowuje ich nie do jakiejs ograniczonej i zaciesnionej misji, lecz do najszerszej i powszechnej misji zbawienia «az po krance ziemi»; kazda bowiem posluga kaplanska uczestniczy w owym uniwersalnym zasiegu misji powierzonej przez Chrystusa Apostolom”134. Dlatego sama formacja kandydatów do kaplanstwa musi zmierzac do tego, by byli oni „przepojeni duchem prawdziwie katolickim, dzieki któremu przywykna wybiegac poza granice wlasnej diecezji, narodu lub obrzadku i niesc pomoc w potrzebach calego Kosciola, z sercem gotowym do gloszenia wszedzie Ewangelii”135. Wszyscy kaplani winni miec misyjne serce i umysl, powinni byc otwarci na potrzeby Kosciola i swiata, troskliwi wobec tych, którzy sa najdalej, a zwlaszcza wobec grup niechrzescijan we wlasnym srodowisku. Niech troska Kosciola o cala ludzkosc towarzyszy im podczas modlitwy, a przede wszystkim w czasie Ofiary Eucharystycznej.

Zwlaszcza kaplani znajdujacy sie na terenach, gdzie chrzescijanie stanowia mniejszosc, musza byc ozywieni szczególna gorliwoscia i zaangazowaniem misyjnym. Pan powierza im nie tylko troske duszpasterska o wspólnote chrzescijanska, ale równiez, i to przede wszystkim, ewangelizacje ich wlasnych rodaków, którzy nie naleza do Jego owczarni. „Nie omieszkaja (oni) oddac sie do dyspozycji Duchowi Swietemu i Biskupowi, by mocji byc poslani do gloszenia Ewangelii poza granicami swego kraju. Wymagac to bedzie od nich nie tylko dojrzalosci powolania, ale równiez nieprzecietnej zdolnosci do rozlaki z w wlasna ojczyzna, narodem i rodzina oraz szczególnej umiejetnosci wlaczania sie w inne kultury ze zrozumieniem i szacunkiem”136.

68. W encyklice Fidei donum Pius XII z prorocza intuicja zachecil Biskupów, by oddali niektórych ze swych kaplanów na czasowa sluzbe Kosciolom Afryki, zatwierdzajac juz istniejace w tej dziedzinie inicjatywy. W dwadziescia piec lat od jej ogloszenia podkreslilem wielka nowosc tego dokumentu, „który pozwolil przekroczyc wymiar terytorialny poslugi prezbitera, by przeznaczyc go dla calego Kosciola”137. Dzis sprawdza sie wartosc i owocnosc tego doswiadczenia: kaplani, zwani Fidei donum, uwidaczniaja w sposób szczególny wiez komunii pomiedzy Kosciolami, daja cenny wklad we wzrost wspólnot koscielnych znajdujacych sie w potrzebie, czerpiac z nich równoczesnie swiezosc i zywotnosc wiary Trzeba oczywiscie, by posluga misyjna kaplana diecezjalnego odpowiadala pewnym kryteriom i warunkom. Nalezy wysylac kaplanów wybranych sposród najlepszych, zdolnych i nalezycie przygotowanych do szczególnej pracy, jaka ich oczekuje138. Beda oni musieli wlaczyc sie z sercem otwartym i braterskim w nowe srodowisko Kosciola, który ich przyjmuje, i stanowic beda jedno prezbiterium z kaplanami miejscowymi, pod zwierzchnoscia Biskupa139. Pragnalbym, by duch poslugi misyjnej wzrastal wsród prezbiterów Kosciolów starych i rozwijal sie w Kosciolach mlodych.

Misyjna owocnosc zycia konsekrowanego 69. Do niewyczerpanego i róznorodnego bogactwa Ducha naleza powolania do Instytutów zycia konsekrowanego, których czlonkowie od chwili, gdy na mocy samej konsekracji poswiecaja sie na sluzbe Kosciolowi, powinni w sposób wlasciwy, ich Instytutowi miec szczególny udzial w dzialalnosci misyjnej140. Historia odnotowuje wielkie zaslugi Rodzin zakonnych w krzewieniu wiary i formowaniu nowych Kosciolów: od starozytnych Instytucji i monastycznych poprzez Zakony sredniowieczne az po wspólczesne Zgromadzenia

a. Idac za Soborem, zachecam Instytuty zycia kontemplacyjnego, aby zakladaly wspólnoty w nowych Kosciolach, by „wsród niechrzescijan (...) dawac wspaniale swiadectwo majestatowi i milosci Boga oraz jednosci w Chrystusie”141. Obecnosc ta jest korzystna wszedzie w swiecie niechrzescijanskim, zwlaszcza w tych regionach, gdzie religie maja w wielkim poszanowaniu zycie kontemplacyjne ze wzgledu na asceze i na poszukiwanie Absolutu.

b. Przed Instytutami zycia czynnego otwieraja sie niezmierzone przestrzenie dla swiadczenia milosierdzia, przepowiadania ewangelicznego, wychowania chrzescijanskiego, szerzenia kultury i solidarnosci z ubogimi, dyskryminowanymi, zepchnietymi na margines i ucisnionymi Instytuty te, czy maja cel scisle misyjny czy tez nie, musza zbadac swoje mozliwosci i gotowosc poswiecenia swej dzialalnosci krzewieniu Królestwa Bozego. Ta potrzeba spotkala sie w najnowszych czasach z odpowiedzia licznych Instytutów; pragnalbym jednak, by byla bardziej doceniania i wprowadzana w zycie w duchu autentycznej sluzby. Trzeba, by Kosciól uczyl wielkich wartosci ewangelicznych, które rozpowszechnia, a nikt nie daje im skuteczniejszego swiadectwa niz ci, którzy skladaja sluby zycia konsekrowanego w czystosci, ubóstwie i posluszenstwie, w calkowitym oddaniu Bogu i w pelnej gorliwosci sluzenia czlowiekowi i spoleczenstwu na wzór Chrystusa142.

70. Szczególne slowa uznania kieruje do zakonnic misjonarek, których dziewictwo dla Królestwa Bozego wyraza sie w róznorakich owocach macierzynstwa duchowego. Wlasnie misja ad gentes daje im rozlegle pole do „oddania siebie z milosci w sposób zupelny i niepodzielny”143. Przyklad i aktywnosc kobiety bedacej dziewica poswiecona milosci Boga i blizniego, zwlaszcza najubozszego, sa niezbedne jako znak ewangeliczny wsród tych ludów i kultur, gdzie kobieta musi jeszcze przebyc dluga droge dla osiagniecia Ludzkiego rozwoju i wyzwolenia Zycze, aby liczne mlode chrzescijanki odczuly pragnienie oddania sie z wielkodusznoscia Chrystusowi, czerpiac ze swej konsekracji sile i radosc do dawania o Nim swiadectwa wsród ludów, które Go nie znaja.

Wszyscy ludzie swieccy sa misjonarzami na mocy Chrztu Swietego 71. Papieze ostatnich czasów kladli duzy nacisk na znaczenie swieckich w dzialalnosci misyjnej144. W Adhortacji apostolskiej Christifideles laici ja równiez zajalem sie wprost „stala misja niesienia Ewangelii ludziom, milionom mezczyzn i kobiet, którzy do tej pory nie znaja Chrystusa Odkupiciela czlowieka”145, i wiazacym sie z nia zadaniem wiernych swieckich. Misje sa sprawa calego Ludu Bozego: chociaz bowiem do zalozenia nowego Kosciola konieczna jest Eucharystia, a zatem posluga kaplanska, to jednak misje, w róznych swoich formach, sa zadaniem wszystkich wiernych.

Udzial swieckich w rozkrzewianiu wiary zaznacza sie jasno od samych poczatków chrzescijanstwa, zarówno ze strony poszczególnych wiernych i rodzin, jak tez i calej wspólnoty. Przypomnial to juz Pius XII, przedstawiajac w swej pierwszej Encyklice misyjnej historie misji prowadzonych przez swieckich146. Nie zabraklo tez czynnego udzialu misjonarzy i misjonarek swieckich w czasach nowozytnych. Jakze nie wspomniec tu ich waznego wkladu w prace w rodzinach, szkolach, w zyciu politycznym, spolecznym i kulturalnym, a w szczególnosci w przekazywanie chrzescijanskiej nauki. Co wiecej, trzeba podkreslic to, co przynosi im zaszczyt, a mianowicie, ze niektóre Koscioly powstaly dzieki dzialalnosci misjonarzy i misjonarek swieckich.

Sobór Watykanski II potwierdzil te tradycje, wskazujac na misyjny charakter calego Ludu Bozego, w szczególnosci apostolstwa swieckich147 oraz podkreslajac ich specyficzny wklad, jaki na mocy swego powolania winni dawac w dzialalnosc misyjna148. Koniecznosc dzielenia tej odpowiedzialnosci przez wszystkich wiernych nie jest jedynie kwestia apostolskiej skutecznosci, ale stanowi obowiazek i prawo oparte na godnosci wynikajacej z Chrztu swietego, przez który „swieccy otrzymuja, w sobie wlasciwym wymiarze, udzial w potrójnym urzedzie Jezusa Chrystusa — kaplanskim, prorockim i królewskim”149. Dlatego tez maja oni „ogólny obowiazek i zarazem prawo wspólpracowac — czy to indywidualnie, czy tez zrzeszeni w stowarzyszeniach — azeby Boze przepowiadanie zbawienia bylo poznane przez wszystkich ludzi na calym swiecie i przez nich przyjete. Ten obowiazek spoczywa na nich w sposób szczególny w tych okolicznosciach, w których tylko przez nich ludzie moga uslyszec Ewangelie i poznac Chrystusa”150. Ponadto ze wzgledu na wlasciwy im charakter swiecki maja szczególne powolanie, by „szukac Królestwa Bozego zajmujac sie sprawami swieckimi i kierujac nimi po mysli Bozej”151.

72. Dziedziny obecnosci i dzialalnosci misyjnej swieckich sa bardzo rozlegle. Pierwszym „polem (...) jest szeroka i bardzo zlozona dziedzina polityki, zycia spolecznego, gospodarki”152 na szczeblu lokalnym, krajowym i miedzynarodowym. Wewnatrz Kosciola stoja przed nimi rózne typy sluzb, funkcji, poslug i form ozywiania zycia chrzescijanskiego. Pragne wspomniec jako nowosc, która wylonila sie w ostatnich czasach w licznych Kosciolach, wielki rozwój „ruchów koscielnych”, obdarzonych ogromnym dynamizmem misyjnym. Ruchy te — jesli wlaczaja sie z pokora w zycie Kosciolów lokalnych i zostaja przyjete serdecznie przez biskupów i kaplanów w strukturach diecezjalnych i parafialnych — stanowia prawdziwy dar Bozy dla nowej ewangelizacji i dla dzialalnosci misyjnej we wlasciwym tego slowa znaczeniu. Zachecam zatem goraco, by szerzyc je i korzystac z nich dla przywrócenia zywotnosci, zwlaszcza wsród mlodziezy, zyciu chrzescijanskiemu i ewangelizacji, w pluralistycznej wizji form zrzeszania sie i dzialania.

W dzialalnosci misyjnej nalezy dowartosciowac rózne formy obecnosci laikatu, uwzgledniajac ich nature i cele: niech stowarzyszenia laikatu misyjnego, chrzescijanskie organizacje wolontariatu miedzynarodowego, ruchy koscie, grupy i zrzeszenia róznego rodzaju wlacza sie w misje Ad Gentes we wspólprace z Kosciolami lokalnymi. To wszystko bedzie sprzyjac wzrostowi „dojrzalego i odpowiedzialnego laikatu”, którego formacja jest „istotnym i. niezbywalnym wymogiem plantatio Ecclesiae, który (...) pojawia sie w mlodych Kosciolach”153.

Dzialalnosc katechistów i róznorodnosc poslug 73. Wsród ludzi swieckich, którzy staja sie pracownikami ewangelizacji, w pierwszej linii znajduja sie katechisci. Dekret o misjach okresla ich jako „zastep tak bardzo zasluzony w dziele misyjnym (...) katechistów, mezczyzn jak i. niewiast, którzy, pelni apostolskiego ducha, sa dzieki swej wybitnej pracy szczególny. i wrecz nieodzowna pomoca przy rozszerzaniu wiary i Kosciola”154. Nie bez racji Koscioly dawnej daty w wysilku nowej ewangelizacji zwiekszyly liczbe katechistów i ozywily katecheze. „Katecheci dzialajacy na terenach misyjnych noszy calkiem odrebny nazwe; «katechistów» (...). Bez nich nie bylyby pewnie powstaly kwitnace dzis Koscioly”155.

Takze przy wzroscie róznych form sluzby koscielnej i pozakoscielnej, posluga katechistów jest zawsze konieczna i posiada szczególne cechy: katechisci sa pracownikami wyspecjalizowanymi, bezposrednimi swiadkami, niezastapionymi ewangelizatorami, stanowiacymi podstawowa sile wspólnot chrzescijanskich zwlaszcza w mlodych Kosciolach, co nieraz mialem okazje stwierdzic osobiscie w czasie moich podrózy misyjnych. Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego okresla ich zadania, funkcje i powinnosci156.

Nie mozna jednak zapominac, ze praca katechistów, ze wzgledu na zachodzace obecnie przemiany w Kosciele i kulturze, obarczana jest coraz to nowymi i powazniejszymi obowiazkami. Dzis takze obowiazuje to, na co wskazal Sobór: staranniejsze przygotowanie doktrynalne i pedagogiczne, stala odnowa duchowa i apostolska, koniecznosc zapewnienia katechistom odpowiednich warunków zycia i ubezpieczenia spolecznego157. Wazna jest równiez rzecza troska o powstawanie i rozwój szkól dla katechistów, które — zatwierdzone przez Konferencje Biskupów — wydawac beda dyplomy oficjalnie przez te Konferencje uznane158.

74. Obok katechistów wspomniec trzeba inne formy sluzby zyciu Kosciola i misjom oraz innych jeszcze pracowników: animatorów modlitwy, spiewu i liturgii; przewodniczacych koscielnych wspólnot podstawowych i grup biblijnych; tych, którzy zajmuja sie dzielami milosierdzia; administratorów dóbr koscielnych; kierowników róznych grup apostolskich; nauczycieli religii w szkolach. Wszyscy wierni swieccy, zyjac konsekwentnie wedlug wlasnej wiary, winni poswiecic Kosciolowi czesc swego czasu.

Kongregacja do spraw ewangelizacji narodów i inne instytucje zajmujace sie dzialalnoscia misyjna 75. Osoby odpowiedzialne oraz pracownicy duszpasterstwa misyjnego winni czuc sie zjednoczeni w komunii wlasciwej Mistycznemu Cialu. O to Chrystus modlil sie w czasie ostatniej wieczerzy: „Jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby swiat uwierzyl, zes Ty Mnie poslal” (J 17, 21). W tej wlasnie komunii tkwi fundament skutecznosci misji.

Kosciól jednak jest komunia widzialna i organiczna, przeto misja wymaga równiez jednosci zewnetrznej i uporzadkowanej pomiedzy róznymi zakresami odpowiedzialnosci i zadaniami, tak aby wszyscy jego czlonkowie „zgodnie przykladali sie do budowy Kosciola”159.

Do Kongregacji misyjnej „nalezy kierowanie i koordynowanie w calym swiecie samego dziela ewangelizacji narodów i wspólpracy misyjnej, z zachowaniem kompetencji Kongregacji do spraw Kosciolów Wschodnich”160. Dlatego „ma sie ona zatroszczyc o misjonarzy i przydzielac ich wedlug pilniejszych potrzeb terenu. Ma ukladac odpowiednie plany pracy, podawac miarodajne wskazówki i zasady uzyteczne w dziele ewangelizacji oraz pobudzac inicjatywe”161. Moge tylko potwierdzic te roztropne postanowienia: dla nadania nowego rozmachu misjom potrzebny jest osrodek, który pobudza, kieruje i koordynuje, jakim jest Kongregacja do spraw Ewangelizacji. Zachecam Konferencje Biskupów i podlegle im urzedy, Wyzszych Przelozonych Zakonów, Zgromadzen i Instytutów, organizacje swieckich zaangazowane w dzialalnosc misyjna do wiernej wspólpracy z ta Kongregacja, która ma niezbedna wladze, by móc programowac, kierowac dzialalnoscia oraz wspólpraca misyjna na skale powszechna.

Kongregacja ta, majac za soba dlugie i chwalebne doswiadczenie, powolana jest do tego, aby odgrywac pierwszorzedna role w dziedzinie refleksji, w ustalaniu programów, których potrzebuje Kosciól, by w sposób bardziej konkretny mógl byc ukierunkowany ku misjom w ich róznych formach. W tym celu Kongregacja musi pozostawac w scislym kontakcie z innymi Dykasteriami Stolicy Swietej, z Kosciolami partykularnymi i róznymi silami misyjnymi. Wedlug eklezjologii podkreslajacej aspekt komunijny, caly Kosciól jest misyjny, ale równoczesnie rodza sie coraz to nowe niezbedne powolania i instytucje wlasciwe pracy misyjnej; bardzo wazna jest rola kierowania i koordynacji ze strony Kongregacji misyjnej, by razem podejmowac wielkie sprawy bedace przedmiotem wspólnego zainteresowania, przy zachowaniu kompetencji kazdej wladzy i struktury.

76. Dla ukierunkowywania i koordynacji dzialalnosci misyjnej na szczeblu krajowym i regionalnym ogromne znaczenie maja Konferencje Biskupów i rózne podlegle im urzedy. Sobór wymaga od nich zajecia sie „na wspólnych naradach wazniejszymi zagadnieniami i naglacymi sprawami, nie przeoczajac jednak miejscowych róznic”162, a wskazanie to odnosi sie równiez do problemu inkulturacji. Rzeczywiscie istnieje juz szeroko zakrojone i regularne dzialanie w tej dziedzinie, a jego owoce sa widoczne. Jest to dzialanie wymagajace intensyfikacji i lepszego uzgodnienia z dzialaniem innych urzedów tychze Konferencji, tak by troska misyjna nie zostala powierzona jednej okreslonej sekcji czy instytucji, lecz byla dzielona przez wszystkich.

Urzedy i instytucje zajmujace sie dzialalnoscia misyjna powinny w odpowiedni sposób jednoczyc wysilki i inicjatywy. Konferencje Wyzszych Przelozonych winny równiez podjac to samo zadanie we wlasnym srodowisku, w porozumieniu z Konferencjami Biskupów, zgodnie z ustalonymi wskazaniami i normami163, uwzgledniajac takze komisje mieszane164. Potrzebne sa wreszcie spotkania i formy wspólpracy pomiedzy róznymi instytucjami misyjnymi, zarówno gdy chodzi o formacje i studia165, jak tez o dzialalnosc apostolska.


Rozdzial VII

 

Wspólpraca w dzialalnosci misyjnej

77. Wszyscy chrzescijanie, czlonkowie Kosciola, na mocy Chrztu swietego sa wspólodpowiedzialni za dzialalnosc misyjna. Udzial wspólnot i poszczególnych wiernych w tym prawie i obowiazku nazywa sie „wspólpraca misyjna”.

Wspólpraca ta jest zakorzeniona i przezywana przede wszystkim w osobistym zjednoczeniu z Chrystusem: tylko w zjednoczeniu z Nim, jak latorosl z krzewem winnym (por. J 15, 5), moze przynosic dobre owoce. Skutecznosc dzialania na polu misyjnym Kosciola zalezy od swietosci zycia kazdego chrzescijanina: „Sobór wzywa wszystkich do glebokiej odnowy wewnetrznej, aby majac zywa swiadomosc wlasnej odpowiedzialnosci za rozszerzenie Ewangelii, podjeli swoja czastka w dziele misyjnym wsród narodów”166.

Udzial w misji powszechnej nie ogranicza sie zatem do niektórych szczególnych dzialan, ale jest oznaka dojrzalosci wiary i zycia chrzescijanskiego, które przynosi owoce. W ten sposób wierzacy rozszerza granice swej milosci, okazujac troske o tych, którzy sa daleko, tak jak i o tych, którzy sa blisko: modli sie za misje i o powolania misyjne, pomaga misjonarzom, sledzi z zainteresowaniem ich dzialalnosc, a kiedy wracaja, przyjmuje ich z taka sama radoscia, z jaka pierwsze wspólnoty chrzescijanskie sluchaly Apostolów opowiadajacych, jak wiele Bóg zdzialal przez ich przepowiadanie (por. Dz 14, 27).

Modlitwy i ofiary w intencji misjonarzy 78. Wsród form uczestnictwa pierwsze miejsce zajmuje wspólpraca duchowa: modlitwa, ofiara, swiadectwo zycia chrzescijanskiego. Modlitwa winna towarzyszyc misjonarzom na ich drodze, aby gloszenie Slowa odnioslo skutek dzieki lasce Bozej. Swiety Pawel w swych Listach prosi czesto wiernych o modlitwe, aby mógl glosic Ewangelie ufnie i smialo.

Z modlitwa trzeba laczyc ofiare. Zbawcza wartosc kazdego cierpienia, przyjetego i ofiarowanego Bogu z miloscia, wyplywa z Ofiary Chrystusa, który wzywa czlonków swego Ciala Mistycznego do wspóludzialu w swych udrekach; do „dopelniania ich braków we wlasnym ciele” (por. Kol 1, 24). Misjonarzowi w jego ofierze winni towarzyszyc wierni i podtrzymywac go wlasna ofiara. Dlatego tez prosze tych wszystkich, którzy pelnia posluge duszpasterska wsród chorych, by pouczali ich o zbawczej wartosci cierpienia i zachecali do ofiarowania go Bogu za misjonarzy. Przez taka ofiare staja sie równiez sami misjonarzami, jak podkreslaja pewne stowarzyszenia powstale wsród nich i dla nich. Uroczystosc Zeslania Ducha Swietego — poczatek misji Kosciola — jest obchodzona w niektórych wspólnotach jako „dzien cierpienia w intencji misji”.

„Panie, oto ja, jestem gotowy! poslij mnie!” (por. iz 6, 8) 79. Wspólpraca wyraza sie równiez w trosce o powolania misyjne. Nalezy uznac wartosc róznych form dzialalnosci misyjnej, ale jednoczesnie trzeba dac pierwszenstwo calkowitemu i dozgonnemu oddania sie dziela misyjnemu, zwlaszcza w Instytutach i Zgromadzeniach meskich i zenskich. Troska o powolania misyjne stanowi sedno wspólpracy: gloszenie Ewangelii wymaga glosicieli, zniwo potrzebuje robotników, misji dokonuja przede wszystkim mezczyzni i kobiety poswieceni na cale zycie dzielu Ewangelii, gotowi isc na caly swiat i niesc zbawienie. Dlatego tez pragne jeszcze raz przypomniec potrzebe troski o powolania misyjne. Swiadomi odpowiedzialnosci powszechnej chrzescijan za wklad w dzielo misyjne i rozwój ubogich ludów, winnismy wszyscy stawiac sobie pytanie, dlaczego w róznych narodach, podczas gdy rosnie zapotrzebowanie, powolania misyjne, które sa prawdziwa miara oddania sie braciom, narazone sa na gwaltowny spadek. Powolania kaplanskie i zakonne sa nieomylnym znakiem zywotnosci danego Kosciola.

80. Myslac o tym powaznym problemie, zwracam sie ze szczególnym zaufaniem i miloscia do rodzin i mlodziezy. Trzeba, zeby rodzina, a przede wszystkim rodzice, byli swiadomi tego, ze powinni dawac „szczególny wklad w sprawe misyjna Kosciola, pielegnujac powolania misyjne wsród swoich synów i córek”167.

Zycie intensywnej modlitwy, rzeczywisty duch sluzby blizniemu i wielkoduszne uczestnictwo w dzialalnosci Kosciola stwarzaja w rodzinach sprzyjajace warunki dla budzenia sie powolan u mlodziezy. Jesli rodzice gotowi sa zgodzic sie na to, by ich dziecko udalo sie na misje, jesli prosza Boga o te laske, zostana przez Niego nagrodzeni, doznajac radosci w dniu, w którym ich syn czy córka pójda za glosem powolania.

Mlodych zas prosze, by wsluchiwali sie w slowa Chrystusa, który mówi do nich, jak niegdys do Szymona Piotra i Andrzeja nad jeziorem: „Pójdzcie za Mna, a uczynie was rybakami ludzi” (Mt 4, 19). Niech wam nie zabraknie odwagi, by odpowiedziec za Izajaszem: Panie, oto ja, jestem gotowy! Poslij mnie! (por. Iz 6, 8). Czeka was zycie pasjonujace, doznacie prawdziwej radosci gloszenia Dobrej Nowiny tym braciom i siostrom, których poprowadzicie po drogach zbawienia.

„Wiecej szczescia jest w dawaniu, anizeli w braniu” (dz 2o, 35) 81. Liczne sa materialne i ekonomiczne potrzeby misji: chodzi nie tylko o zalozenie Kosciola z najkonieczniejszymi strukturami, jak kaplice, szkoly dla katechistów i seminarzystów, mieszkania, ale takze o utrzymanie dziel charytatywnych, wychowawczych i popierajacych rozwój czlowieka, co stanowi bardzo szerokie pole dzialania, zwlaszcza w krajach ubogich. Kosciól misyjny oddaje to, co otrzymuje; rozdaje ubogim to, co jego bogatsi czlonkowie oddaja mu wielkodusznie do dyspozycji. Pragne tu podziekowac tym wszystkim, którzy z poswieceniem skladaja dary na dzielo misyjne: ich wyrzeczenia i wspóluczestnictwo sa niezbedne, by budowac Kosciól i swiadczyc o milosci.

Gdy chodzi o pomoc materialna, wazne jest zwracanie uwagi na ducha, w jakim sie daje. Dlatego trzeba poddac rewizji wlasny styl zycia: misje wymagaja nie tylko pomocy, ale wspóluczestniczenia w przepowiadaniu i w milosci wzgledem ubogich. Wszystko, co otrzymalismy od Boga — tak zycie, jak i dobra materialne — nie jest nasze, ale zostalo nam dane do uzytku. Wielkodusznosc w dawaniu musi byc zawsze oswiecona i natchniona wiara: wówczas — naprawde — „wiecej szczescia jest w dawaniu, anizeli w braniu”.

Swiatowy Dzien Misyjny, majacy na celu uwrazliwienie na tematyke misyjna, ale równiez zbieranie srodków materialnych, jest waznym momentem w zyciu Kosciola, gdyz uczy, w jaki sposób nalezy dawac: w czasie sprawowania Eucharystii, a wiec jako dar zlozony Bogu i przeznaczony dla wszystkich misji na swiecie.

Nowe formy wspólpracy misyjnej 82. Wspólpraca poszerza sie dzis o nowe formy, obejmujac nie tyko pomoc ekonomiczna, ale równiez bezposrednie uczestnictwo. Nowe sytuacje, zwiazane ze zjawiskiem przemieszczania sie ludzi, wymagaja od chrzescijan autentycznego ducha misyjnego.

Turystyka o charakterze miedzynarodowym jest juz dzis masowym zjawiskiem. Jest ona faktem pozytywnym, jesli uprawia sie ja z nastawieniem pelnym szacunku dla wzajemnego ubogacenia kulturalnego, unikajac ostentacji i rozrzutnosci, szukajac kontaktu z ludzmi. Od chrzescijan wymaga sie przede wszystkim swiadomosci, ze winni byc zawsze swiadkami wiary i milosci Chrystusowej. Równiez bezposrednia znajomosc zycia misyjnego i nowych wspólnot chrzescijanskich moze wzbogacic i ozywic wiare. Zasluguje na pochwale odwiedzanie placówek misyjnych, zwlaszcza przez mlodych, którzy udaja sie tam, by sluzyc i doswiadczyc prawdziwego zycia chrzescijanskiego.

Poszukiwanie pracy zmusza dzis wielu chrzescijan z mlodych wspólnot do udawania sie na tereny, gdzie chrzescijanstwo jest nieznane, a czasem odrzucone czy przesladowane. To samo ma miejsce takze w doniesieniu do wiernych z krajów o dawnej tradycji chrzescijanskiej, którzy pracuja czasowo w krajach niechrzescijanskich. Okolicznosci te stanowia niewatpliwie dobra okazje, by zyc wiara i dawac jej swiadectwo. W pierwszych wiekach chrzescijanstwo rozszerzylo sie przede wszystkim dlatego, ze chrzescijanie, podrózujac lub osiedlajac sie w regionach, gdzie jeszcze nie gloszono Chrystusa, z odwaga dawali swiadectwo swej wierze i zakladali tam pierwsze wspólnoty.

O wiele jednak liczniejsi sa mieszkancy krajów misyjnych i wyznawcy religii niechrzescijanskich, którzy osiedlaja sie wsród innych narodów ze wzgledu na studia lub prace albo zmuszeni do tego przez warunki polityczne czy gospodarcze, panujace w miejscach ich pochodzenia. Obecnosc tych braci w krajach o chrzescijanstwie dawnej da ty jest wyzwaniem dla wspólnot koscielnych, pobudzajacym je do odpowiedniego ich przyjecia, dialogu, sluzby, dzielenia sie dobrami, dawania swiadectwa i bezposredniego przepowiadania. W praktyce pojawiaja sie równiez w krajach chrzescijanskich grupy spoleczne i kulturowe, które potrzebuja misji ad gentes, a Koscioly lokalne powinny zajac sie nimi wielkodusznie, korzystajac takze z pomocy osób pochodzacych z krajów, z których przybyli ci emigranci oraz misjonarzy, którzy powrócili do ojczyzny.

Do wspólpracy tej moga byc zaangazowani takze ludzie odpowiedzialni za polityke, ekonomie, kulture, dziennikarstwo, a takze specjalisci róznych organizacji miedzynarodowych. W swiecie wspólczesnym coraz trudniej jest wyznaczyc linie podzialu geograficznego, kulturowego: wzrasta wspólzaleznosc miedzy narodami, co stanowi bodziec dla chrzescijanskiego swiadectwa i ewangelizacji.

Ozywianie ducha misyjnego w Ludzie Bozym i jego formacja misyjna 83. Formacja misyjna jest dzielem Kosciola lokalnego, dokonywujacym sie z pomoca misjonarzy i ich Instytutów oraz osób pochodzacych z mlodych Kosciolów. Pracy tej nie nalezy bynajmniej pojmowac jako marginalnej, ale trzeba stawiac ja w centrum zycia chrzescijanskiego. Tematyka misyjna moze stanowic ogromna pomoc dla nowej ewangelizacji narodów chrzescijanskich: swiadectwo misjonarzy jest bowiem pociagajace równiez dla tych, którzy sa daleko, i dla niewierzacych i przekazuje wartosci chrzescijanskie. Koscioly lokalne winny zatem ozywiac swoja dzialalnosc duchem misyjnym jako zasadniczym elementem ich duszpasterstwa zwyczajnego w parafiach, stowarzyszeniach, grupach, zwlaszcza mlodziezowych.

Celowi temu sluzy przede wszystkim informacja poprzez czasopisma misyjne i inne pomoce audiowizualne. Odgrywaja one znaczna role, gdyz dzieki. nim mozna poznac zycie Kosciola powszechnego, wypowiedzi i doswiadczenia misjonarzy i Kosciolów lokalnych, w których oni pracuja. Trzeba, by do Kosciolów mlodych, które nie sa jeszcze w stanie zaopatrzyc sie w prase i inne pomoce, Instytuty misyjne kierowaly ludzi i przeznaczaly odpowiednie srodki potrzebne do tej dzialalnosci.

Do formacji tej powolani sa kaplani i ich wspólpracownicy, wychowawcy i nauczyciele, teologowie, a zwlaszcza wykladowcy w seminariach i w osrodkach dla swieckich. Nauczanie teologii nie moze i nie powinno pomijac powszechnej misji Kosciola, ekumenizmu, studium wielkich religii i misjo logii Trzeba, by przede wszystkim w seminariach i domach formacji dla zakonników i zakonnic prowadzono tego typu studium, troszczac sie równiez, by niektórzy kaplani czy tez mlodziez studiujaca specjalizowali sie w róznych dziedzinach misjologii

Dzialalnosc ta winna zmierzac ku konkretnym celom: informowaniu i formowaniu Ludu Bozego do powszechnej misji Kosciola, w budzeniu powolan misyjnych, ozywianiu ducha wspólpracy w dziele ewangelizacji. Nie mozna bowiem przedstawiac dzialalnosci misyjnej w sposób zawezony, tak jakby byla ona glównie pomoca dla ubogich, wkladem w wyzwolenie ucisnionych, powolaniem rozwoju, obrona praw czlowieka Kosciól misyjny angazuje sie takze w te dziedziny, ale jego podstawowe zadanie jest inne: ubodzy odczuwaja glód Boga, a nie tylko chleba i wolnosci, dzialalnosc zas misyjna musi przede wszystkim dawac swiadectwo i glosic zbawienie w Chrystusie, zakladajac Koscioly lokalne, które staja sie potem narzedziami wyzwolenia pod kazdym wzgledem.

Glówna odpowiedzialnosc Papieskich Dziel Misyjnych 84. W tym dziele ozywiania ducha misyjnego glówne zadanie spoczywa na Papieskich Dzielach Misyjnych, jak to niejednokrotnie podkreslalem w Oredziach na Swiatowy Dzien Misyjny. Cztery Dziela Papieskie — Dzielo Rozkrzewiania Wiary, Dzielo Swietego Piotra Apostola, Dzieciectwo Misyjne i Unia Misyjna — maja jeden wspólny cel, którym jest rozbudzanie w Ludzie Bozym poczucia odpowiedzialnosci za powszechna misje Kosciola. Bezposrednim i szczególnym celem Unii Misyjnej jest uwrazliwianie i formacja misyjna kaplanów, zakonników i zakonnic, którzy ze swej strony winni troszczyc sie o nia we wspólnotach chrzescijanskich; ponadto Unia zmierza do szerzenia innych Dziel Papieskich, których jest dusza168. „Haslem powinno byc: Wszystkie Koscioly dla nawrócenia calego swiata”169.

Skoro Dziela te zaleza od Papieza i calego Kolegium Biskupów, takze w zakresie Kosciolów partykularnych, slusznie nalezy sie im „pierwszenstwo, poniewaz sa srodkiem tak do wpajania katolikom od dziecinstwa ducha prawdziwie powszechnego i misyjnego, jak i do pobudzania do skutecznego zbierania dobrowolnych ofiar na rzecz wszystkich misji, zaleznie od ich potrzeb”170. Innym celem Dziel Misyjnych jest budzenie powolan misyjnych na cale zycie, zarówno w Kosciolach starych, jak i w mlodszych. Pragne wyrazic zyczenie, by ta posluga ozywiania ducha misyjnego coraz bardziej byla kierowana ku temu celowi.

W prowadzeniu swej dzialalnosci Dziela Misyjne zaleza w skali powszechnej od Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów, a na szczeblu lokalnym od Konferencji Episkopatów i od Biskupów poszczególnych Kosciolów, we wspólpracy z istniejacymi osrodkami zajmujacymi sie rozbudzaniem ducha misyjnego: wnosza one w swiat katolicki ducha uniwersalizmu i poslugi misjom, bez którego nie ma autentycznej wspólpracy.

Umiec nie tylko dawac, ale i przyjmowac 85. Wspólpracowac w, dziele misyjnym znaczy nie tylko dawac, ale takze umiec otrzymywac Wszystkie Koscioly partykularne, mlode i stare, wezwane sa do tego, by umiec dawac i otrzymywac na korzysc misji powszechnej Zaden z nich nie moze sie zamykac sam w sobie. „Dzieki tej katolickosci — mówi Sobór — poszczególne czesci przynosza innym czesciom i calemu Kosciolowi wlasciwe sobie dary, tak iz calosc i poszczególne czesci doznaja wzrostu na skutek tej wzajemnej lacznosci wszystkich oraz dazenia do pelni w jednosci (...). Stad (...) miedzy poszczególnymi czesciami Kosciola istnieja wiezy glebokiej wspólnoty co do bogactw duchowych, pracowników apostolskich i doczesnych pomocy”171.

Zachecam wszystkie Koscioly i Pasterzy, kaplanów, zakonników, wiernych, by otwierali sie na powszechnosc Kosciola, unikajac wszelkiego rodzaju partykularyzmu, ekskluzywizmu i poczucia samowystarczalnosci. Koscioly lokalne, chociaz zakorzenione sa we wlasnym narodzie i jego kulturze, winny jednak w sposób konkretny zachowywac uniwersalistyczny zmysl wiary, a wiec dawac i przyjmowac od innych Kosciolów, dary duchowe, doswiadczenia duszpasterskie, doswiadczenia zwiazane z pierwszym przepowiadaniem i ewangelizacja, jak tez pracowników apostolskich i srodki materialne.

Pokusa zamykania sie w sobie moze byc silna: Koscioly stare, borykajace sie z nowa ewangelizacja sadza, ze dzialalnosc misyjna musza prowadzic u siebie i w ten sposób sa narazone na niebezpieczenstwo hamowania zapalu misyjnego zwróconego ku swiatu niechrzescijanskiemu; niechetnie kieruja powolania do Instytutów Misyjnych, Zgromadzen zakonnych i innych Kosciolów. A wlasnie dajac hojnie ze swojego, otrzymujemy, i juz dzis mlode Koscioly, z których wiele zaznaje nadzwyczajnego rozkwitu powolan, sa w stanie wysylac kaplanów, zakonników i zakonnice do starych Kosciolów.

Z drugiej strony mlode Koscioly odczuwaja problem wlasnej tozsamosci, inkulturacji, swobody wzrastania bez wplywów zewnetrznych, co moze prowadzic nawet do zamkniecia drzwi przed misjonarzami. Kosciolom tym mówie: nie zamykajcie sie, przyjmijcie chetnie misjonarzy i potrzebne srodki od innych Kosciolów, i sami takze wysylajcie misjonarzy w swiat! Wlasnie ze wzgledu na dreczace was problemy potrzebujecie stalych kontaktów z bracmi i siostrami w wierze. Poslugujac sie wszelkimi legalnymi srodkami, starajcie sie, by zostala uznana wasza pelna wolnosc, do jakiej macie prawo; pamietajcie, ze uczniowie Chrystusa powinni „bardziej sluchac Boga niz ludzi” (Dz 5, 29).

Bóg przygotowuje nowa wiosne Ewangelii 86. Gdy patrzymy na dzisiejszy swiat powierzchownie, uderzaja nas liczne fakty negatywne i mozemy popasc w pokuse pesymizmu. Jest to jednak wrazenie nieuzasadnione, wierzymy przeciez w Boga, Ojca i Pana, w Jego dobroc i milosierdzie. Na progu trzeciego tysiaclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielka wiosne chrzescijanstwa, której poczatek mozna juz dostrzec. Rzeczywiscie, zarówno w swiecie niechrzescijanskim, jak i tam, gdzie chrzescijanstwo istnieje od dawna, dokonuje sie stopniowe zblizenie ludów do idealów i wartosci ewangelicznych, któremu Kosciól pragnie sluzyc. Dzisiaj faktycznie zaznacza sie nowa zgodnosc ludów co do tych wartosci: odrzucenie przemocy i wolny, poszanowanie dla osoby, ludzkiej i jej praw, pragnienie wolnosci, sprawiedliwosci i braterstwa, daznosc do przezwyciezenia rasizmów i nacjonalizmów, wzrost poczucia godnosci i dowartosciowanie kobiety.

Nadzieja chrzescijanska wspiera nas w glebokim zaangazowaniu sie w nowa ewangelizacje i w misje powszechna, naklania nas do modlitwy, której nauczyl nas Jezus Chrystus: „Przyjdz Królestwo Twoje, badz wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi” (por. Mt 6, 10).

Ogromna jest liczba ludzi czekajacych jeszcze na Chrystusa: wielu ludzi o róznych kulturach, do których nie dotarlo jeszcze przepowiadanie Ewangelii i rozlegle tereny, na których Kosciól jest ledwie obecny, wymagaja zjednoczenia wszystkich jego sil.

Przygotowujac sie do obchodów jubileuszu roku dwutysiecznego, caly Kosciól angazuje sie jeszcze bardziej w misyjny adwent nowego tysiaclecia. Winnismy zywic w sobie apostolska troske o przekazywanie innym swiatla i radosci wiary i do tego idealu wychowywac caly Lud Bozy.

Nie mozemy byc spokojni, gdy pomyslimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych krwia Chrystusa, którzy zyja nieswiadomi Bozej milosci. Dla kazdego wierzacego, tak jak i dla calego Kosciola, sprawa misji winna byc na pierwszym miejscu, poniewaz dotyczy wiecznego przeznaczenia ludzi i odpowiada tajemniczemu i milosiernemu planowi Bozemu.

 

Rozdzial VIII

 

Duchowosc misyjna

87. Dzialalnosc misyjna wymaga specyficznej duchowosci odnoszacej sie w szczególny sposób do tych, których Bóg powolal, aby byli misjonarzami.

Pozwolic sie prowadzic Duchowi Duchowosc ta wyraza sie przede wszystkim w zyciu pelnym uleglosci Duchowi Swietemu: winnismy przyzwolic, by On nas ksztaltowal wewnetrznie i w ten sposób bardziej upodabniac sie do Chrystusa Nie mozemy dawac swiadectwa Chrystusowi, nie odzwierciedlajac Jego obrazu, ozywionego w nas przez laske i dzialanie Ducha. Uleglosc Duchowi Swietemu domaga sie nastepnie przyjecia darów mestwa i umiejetnosci rozrózniania, które sa istotnymi rysami tej duchowosci.

Znamienny jest przypadek Apostolów, którzy w czasie publicznego zycia mistrza, mimo swej milosci ku Niemu i wielkodusznej odpowiedzi na Jego wezwanie, okazuja sie niezdolni do zrozumienia Jego slów i nieskorzy do pójscia za Nim droga cierpienia i upokorzenia. Duch Swiety przemieni ich w odwaznych swiadków Chrystusa i swiatlych glosicieli Jego Slowa: to Duch poprowadzi ich trudnymi i nowymi drogami misji.

Takze i dzis praca misyjna jest nadal trudna i zlozona, tak jak w przeszlosci, i wymaga równiez odwagi i swiatla Ducha Swietego: przezywamy czesto dramat pierwszej wspólnoty chrzescijanskiej, która widziala, jak sily pelne niewiary i wrogosci „schodza sie razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomazancowi” (Dz 4, 26). Jak ongis, tak i dzis trzeba modlic sie, by Bóg dal nam odwage do gloszenia Ewangelii Nalezy wnikac w tajemnicze drogi Ducha Swietego i pozwolic, by prowadzil nas do calej prawdy (por. J 16, 13).

Zyc tajemnica Chrystusa „poslanego” 88. Istotnym rysem duchowosci misyjnej jest wewnetrzne zjednoczenie z Chrystusem. Nie mozna zrozumiec misji i zyc nimi bez odniesienia do Chrystusa jako Tego, który zostal poslany, by, ewangelizowac Swiety Pawel tak o tym pisze: „To dazenie nich was ozywia; ono tez bylo w Chrystusie Jezusie. On, istniejac w postaci Bozej, nie skorzystal ze sposobnosci, aby na równi byc z Bogiem, lecz ogolocil samego siebie, przejawszy postac slugi, stawszy sie podobnym do ludzi. A w zewnetrznym przejawie, uznany za czlowieka, unizyl samego siebie, stawszy sie poslusznym az do smierci — i to smierci krzyzowej” (Flp 2, 5-8).

Zostala tu przedstawiona tajemnica Wcielenia i Odkupienia jako calkowite ogolocenie siebie, które sprawia, ze Chrystus dzieli w pelni ludzkie warunki i wypelnia do konca zbawczy plan Ojca. Jest to ogolocenie, które jednak przenikniete jest miloscia i milosc wyraza. Misje przebywaja te sama droge i doprowadzaja do stóp Krzyza.

Od misjonarza wymaga sie, by gotów byl „wyrzec sie siebie i wszystkiego, co dotychczas uwazal za swoje, i stal sie wszystkim dla wszystkich”172: w ubóstwie, które czyni go wolnym dla Ewangelii, w oderwaniu od osób i dóbr z wlasnego srodowiska, by stal sie bratem tych, do których zostal poslany, azeby niesc im Chrystusa Zbawiciela. Taki wlasnie jest cel duchowosci misjonarza: „dla slabych stalem sie jak slaby (...). Stalem sie wszystkim dla wszystkich, zeby w ogóle ocalic przynajmniej niektórych. Wszystko zas czynie dla Ewangelii” (1 Kor 9, 22-23).

Wlasnie dlatego, ze jest „poslany”, misjonarz doswiadcza umacniajacej obecnosci Chrystusa, który mu towarzyszy w kazdej chwili jego zycia — „Przestan sie lekac (...), bo Ja jestem z toba” (Dz 18, 9-10) — i oczekuje go w sercu kazdego czlowieka.

Milowac Kosciól i ludzi, tak jak umilowal ich Jezus 89. Duchowosc misyjna cechuje równiez milosc apostolska Chrystusa, który przyszedl, „by rozproszone dzieci Boze zgromadzic w jedno” (J 11, 52), jako dobry Pasterz, który zna swe owce, szuka ich i daje za nie swoje zycia (por. J 10). Kto posiada ducha misyjnego, odczuwa Chrystusowa gorliwosc o dusze i miluje Kosciól, tak jak Chrystus.

Misjonarza ozywia „gorliwosc o dusze”, która czerpie natchnienie z samej milosci Chrystusowej, wyrazajacej sie w troskliwosci, lagodnosci, wspólczuciu, otwarciu na innych, zainteresowaniu ludzkimi problemami. Milosc Jezusa jest bardzo gleboka: On, który „wiedzial, co w czlowieku sie kryje” (J 2, 25), kochal wszystkich, ofiarujac im Odkupienie i cierpial, gdy bylo ono odrzucone.

Misjonarz jest czlowiekiem milosci: aby mógl glosic kazdemu bratu, ze jest kochany przez Boga i on sam moze kochac, misjonarz musi dawac swiadectwo milosci wzgledem wszystkich, poswiecajac zycie dla blizniego. Misjonarz jest bratem wszystkich, bo ma w sobie ducha Kosciola, jego otwartosc i zainteresowanie dla wszystkich narodów i ludzi, zwlaszcza dla najmniejszych i najubozszych. W ten sposób przekracza granice i podzialy rasowe, kastowe czy ideologiczne. Jest znakiem milosci Bozej w swiecie, która nie wyklucza ani nie wyróznia nikogo.

Wreszcie, tak jak Chrystus, winien on milowac Kosciól: „Chrystus umilowal Kosciól i wydal za niego samego siebie” (Ef 5, 25). Milosc ta, posunieta az do oddania zycia, stanowi dla niego punkt odniesienia. Tylko gleboka milosc do Kosciola moze podtrzymac gorliwosc misjonarza; jego codzienna udreka — jak pisze Swiety Pawel — wyplywa „z troski o wszystkie Koscioly” (2 Kor 11, 28). W zyciu kazdego misjonarza wiernosc wobec Chrystusa nie moze byc oddzielona od wiernosci wobec Kosciola173.

Prawdziwy misjonarz to swiety 90. Powolanie misyjne ze swej natury wyplywa z powolania do swietosci Kazdy misjonarz jest autentyczny jedynie wówczas, gdy wchodzi na droge swietosci: „Swietosc jest podstawowa przeslanka i niezbednym warunkiem do tego, aby Kosciól mógl realizowac swoja zbawcza misje”174.

Powszechne powolanie do swietosci jest scisle zwiazane z powszechnym powolaniem do dzialalnosci misyjnej: kazdy wierny powolany jest do swietosci i do dzialalnosci misyjnej. Takie bylo zyczenie Soboru, który „pragnie goraco oswiecic wszystkich ludzi blaskiem Chrystusa jasniejacym na obliczu Kosciola, gloszac Ewangelie wszelkiemu stworzeniu”175. Duchowosc misyjna Kosciola prowadzi do swietosci.

Nowy impuls do rozwoju misji ad gentes wymaga swietych misjonarzy. Nie wystarczy odnawiac metody duszpasterskie, ani lepiej organizowac i koordynowac instytucje koscielne, ani tez studiowac z wieksza przenikliwoscia biblijne i teologiczne podstawy wiary: trzeba wzbudzic nowy „zapal swietosci” wsród misjonarzy i w calej wspólnocie chrzescijanskiej, szczególnie wsród tych, którzy sa najblizszymi wspólpracownikami misjonarzy176.

Pomyslmy, drodzy Bracia i Siostry, o zapale misyjnym pierwszych wspólnot chrzescijanskich. Pomimo ówczesnego ubóstwa srodków transportu i komunikacji, gloszenie Ewangelii dotarlo w krótkim czasie do kranców ziemi. A chodzilo o religie zalozona przez Syna Czlowieczego, który umarl na Krzyzu, zgorszenie dla Zydów, a glupstwo dla pogan! (por. 1 Kor 1, 23). U podstaw takiego dynamizmu misyjnego byla swietosc pierwszych chrzescijan i pierwszych wspólnot.

91. Zwracam sie zatem do ochrzczonych z mlodych wspólnot i mlodych Kosciolów. Wy jestescie dzis nadzieja naszego Kosciola, który ma dwa tysiace lat. Jako mlodzi w wierze winniscie jak pierwsi chrzescijanie promieniowac entuzjazmem, odwaga w wielkodusznym oddaniu Bogu i blizniemu. Jednym slowem, winniscie kroczyc droga swietosci. Tylko w ten sposób bedziecie mogli byc znakiem Boga w swiecie i przezywac na nowo w waszych krajach misyjna epopeje Kosciola pierwotnego. W ten sposób staniecie sie zaczynem ducha misyjnego dla starszych Kosciolów.

Ze swej strony misjonarze winni rozmyslac o potrzebie swietosci, której wymaga od nich dar powolania i z dnia na dzien odnawiac sie duchem w swoim umysle, a takze stale doskonalic swa formacje doktrynalna i duszpasterska. Misjonarz winien byc czlowiekiem modlitwy kontemplacyjnej i czynu. Rozwiazanie problemów znajduje on w swietle slowa Bozego oraz w modlitwie osobistej i wspólnotowej Kontakt z przedstawicielami tradycji duchowych niechrzescijanskich, zwlaszcza Azji, potwierdza fakt, ze przyszlosc misji w duzej mierze zalezy od kontemplacji Misjonarz, który nie oddaje sie kontemplacji, nie moze glosic Chrystusa w sposób wiarygodny. Jest on swiadkiem zywego doswiadczenia Boga i powinien móc powiedziec jak Apostolowie:: „cosmy uslyszeli o Slowie zycia (...), na co patrzylismy (...), oznajmiamy wam” (1 J 1, 1. 3).

Misjonarz jest czlowiekiem Blogoslawienstw. Jezus, zanim wysle Dwunastu na gloszenie Ewangelii, poucza ich, wskazujac im misyjne drogi: ubóstwo, lagodnosc, gotowosc przyjecia cierpien i przesladowan, pragnienie sprawiedliwosci i pokoju, milosc, czyli wlasnie Blogoslawienstwa realizowane w zyciu apostolskim (por. Mt 5, 1-12). Zyjac Blogoslawienstwami misjonarz doswiadcza i ukazuje w sposób konkretny, ze Królestwo Boze juz nadeszlo i zostalo przez niego przyjete. Znamiennym rysem autentycznego zycia misjonarza jest radosc wewnetrzna plynaca z wiary. W swiecie udreczonym i przytloczonym tylu problemami, sklaniajacym sie ku pesymizmowi, glosiciel Dobrej Nowiny winien byc czlowiekiem, który w Chrystusie odnalazl prawdziwa nadzieje.


 

Zakonczenie

92. Jak nigdy dotad, Kosciól ma dzis mozliwosc niesienia Ewangelii, swiadectwem i slowem, do wszystkich ludzi i do wszystkich narodów. Widze swit nowej epoki misyjnej, która stanie sie okresem promiennym i bogatym w owoce, jesli wszyscy chrzescijanie, a w szczególnosci misjonarze i mlode Koscioly, odpowiedza z wielkodusznoscia i swietoscia na wolania i wyzwania naszych czasów.

Jak Apostolowie po wniebowstapieniu Chrystusa, Kosciól winien zgromadzic sie w Wieczerniku „z Maryja, Matka Jezusa” (Dz 1, 14), by blagac o Ducha Swietego i otrzymac moc i odwage do wypelnienia nakazu misyjnego. My równiez potrzebujemy, o wiele bardziej niz Apostolowie, by Duch nas przemienil i prowadzil.

U progu trzeciego tysiaclecia caly Kosciól wezwany jest do glebszego przezywania tajemnicy Chrystusa i pelnej wdziecznosci wspólpracy z dzielem zbawienia. Czyni to z Maryja i tak jak Maryja, która jest dla niego Matka i wzorem: jest Ona wzorem macierzynskiej milosci, jaka powinna ozywiac wszystkich tych, którzy w dziele misyjnego apostolstwa Kosciola wspólpracuja nad odrodzeniem czlowieka. Dlatego tez „Kosciól wzmocniony obecnoscia Chrystusa (...) pielgrzymuje w czasie do konca wieków, idac na spotkanie Pana, który przychodzi, ale na tej drodze (...) kroczy sladami wedrówki odbytej przez Maryje Dziewice”177.

Posrednictwu Maryi, „które skierowane jest do Chrystusa, a zarazem zmierza do objawienia Jego zbawczej mocy”178, zawierzam Kosciól, a w szczególnosci tych, którzy podejmuja trud realizowania poslania misyjnego w dzisiejszym swiecie. Jak Chrystus poslal swych Apostolów w imie Ojca i Syna, i Ducha Swietego, tak i ja, ponawiajac ten sam nakaz, obejmuje Was wszystkich Apostolskim Blogoslawienstwem w imie tejze Trójcy Przenajswietszej. Amen.

W Rzymie, u Sw. Piotra, dnia 7 grudnia 1990 roku, w XXV rocznice soborowego Dekretu Ad gentes, w trzynastym roku mego Pontyfikatu.

Jan Pawel II, papiez

 

Przypisy

1. Por. PAWEL VI, Oredzie na Swiatowy Dzien Misyjny 1972: „Ilez wewnetrznych napiec, które oslabiaja i niszcza niektóre instytucje i Koscioly lokalne, musialoby, ustapic w obliczu zdecydowanego przekonania o tym, ze zbawienie wspólnot lokalnych dokonuje sie na drodze wspólpracy w dziele misyjnym, które powinno siegac az po krance ziemi” (Insegnamenti X [1972], 522).

2. Por. BENEDYKT XV, List apost. Maximum illud (30 listopada 1919): AAS 11 (1919), 440-455; Pius XI, Enc. Rerum Ecclessie (28 lutego 1926): AAS 18 (1926), 65-93; Pius XII, Enc. Evangelii praecones (2 czerwca 1951): AAS 43 (1951), 497-528; Enc. Fidei donum (21 kwietnia 1957): AAS 49 (1957), 225-248; JAN XXIII, Enc. Princeps pastorum (28 listopada 1959): AAS 51 (1959), 833-864.

3. Enc. Redemptor hominis (4 marca 1979), 10: AAS 71 (1979), 274 n.

4. Tamze.

5. Symbol nicejsko-konstantynopolitanski: Ds 150.

6. JAN PAWEL II, Enc. Redemptor hominis, 13.

7. Por. SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 2.

8. Tamze, 22.

9. JAN PAWEL, Enc. Dives in misericordia (30 listopada 1980), 7: AAS 72 (1980), 1202.

10. JAN PAWEL II, Homilia podczas Mszy sw. w Krakowie, 10 czerwca 1979: AAS 71 (1979), 873.

11. Por. JAN XXIII, Enc. Mater et Magistra (15 maja 1961), IV: AAS 53 (1961), 451-453.

12. SOBÓR WAT. II, Dekl. o wolnosci religijnej Dignitatis humanae, 2.

13. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi (8 grudnia 1975), 53: AAS 68 (1976), 42.

14. Dekl. o wolnosci religijnej Dignitatis humanae, 2.

15. Por. SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 14-17; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 3.

16. Por. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 48; Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym, Gaudium et spes, 43; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 7. 21.

17. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 13.

18. Tamze, 9.

19. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 22.

20. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 14.

21. Enc. Dives in misericordia, 1.

22. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 5.

23. Por. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 22.

24. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 4.

25. Tamze, 5.

26. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 16.

27. Przemówienie na rozpoczecie III sesji Sob. Wat. II, 14 wrzesnia 1964: AAS 56 (1964), 810.

28. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 34.

29. Por. Miedzynarodowa Komisja Teologiczna, Wybrane zagadnienia eklezjologiczne w XX rocznice zakonczenia Sob. Wat. II (7 pazdziernika 1985): „Eschatologiczny charakter Kosciola: Królestwo Boze a Kosciól”.

30. Por. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 39.

31. JAN PAWEL II, Enc. Dominum et Vivificantem (18 maja 1986), 42: AAS 78 (1986), 857.

32. Tamze, 64.

33. „Parresia” oznacza takze entuzjazm, odwage; por. Dz 2, 29; 4, 13. 29. 31; 9, 27, 28; 13, 46; 14, 3; 18, 26; 19, 8. 26; 28, 31.

34. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 41-42.

35. Por. JAN PAWEL II, Enc. Dominum et Vivificantem, 53.

36. Por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 3. 11. 15; Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym, Gaudium et spes, 10-11. 22. 26. 38. 41. 92-93.

37. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 10. 15. 22.

38. Tamze, 41.

39. Por. JAN PAWEL II, Enc. Dominum et Vivificantem, 54.

40. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 26.

41. Tamze, 38; por. 93.

42. Por. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 17; Dekr. o dzialalnosci misyjrnej Kosciola Ad gentes, 3. 11. 15.

43. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 4.

44. Por. JAN PAWEL II. Enc. Dominum et Vivificantem, 53.

45. Przemówienie do przedstawicieli religii niechrzescijanskich w Madras, 5 lutego 1986: AAS 78 (1986), 767; por. Oredzie do narodów Azji w Manila, 21 lutego 1981, 2-4: AAS 73 (1981), 392 n.; Przemówienie do przedstawicieli religii niechrzescijanskich w Tokyo, 24 lutego 1981, 3-4: Insegnamenti IV/1 (1981), 507 n.

46. Przemówienie do Kardynalów i Kurii Rzymskiej, 22 grudnia 1986; 11: AAS 79 (1987), 1089.

47. Por. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 16.

48. Por. Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium et spes, 45; por. Enc. Dominum et Vivificantem, 54.

49. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 10.

50. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici (30 grudnia 1988), 35: AAS 81 (1989), 457.

51. Por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 6.

52. Por. tamze.

53. Por. tamze, 6. 23. 27.

54. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 18-20.

55. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 35.

56. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 80.

57. Por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 6.

58. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 80.

59. Por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 6.

60. Por. tamze, 20.

61. Por. JAN PAWEL II, Przemówienie do czlonków Sympozjum Rady Konferencji Episkopatów Europy, 11 pazdziernika 1985: AAS 78 (1986), 178-189.

62. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 20.

63. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 5; por. Konst. dogm. o Kosciele, Lumen gentium, 8.

64. Por. Dekl. o wolnosci religijnej Dignitatis humanae, 3-4; PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 79-80; JAN PAWEL II, Enc. Redemptor hominis, 12.

65. List apost. Maximum illud: dz. cyt., 446.

66. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 62.

67. Por. De praescriptiones haereticorum, XX: CCL I, 201 n.

68. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 9; por. rozdz. II, 10-18.

69. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 41.

70. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 28. 35. 38; Konst. duszp. o Kosciele w swiecie wspólczesnym, Gaudium et spes, 43; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 11-12.

71. Por. PAWEL VI, Enc. Populorum progressio (26 marca 1967), 21. 42: AAS 59 (1967), 267 n., 278.

72. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 27.

73. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 13.

74. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 15; SOBÓR WAT. II, Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 13-14.

75. Por. JAN PAWEL II, Enc. Dominum et Vivificantem, 42, 64.

76. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 60.

77. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 6-9.

78. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 2; por. Konst. dogm. o Kosciele, Lumen gentium, 9.

79. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, rozdz. III, 19-22.

80. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 15.

81. Tamze, 6.

82. Tamze, 15, por. Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 3.

83. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 58.

84. Nadzwyczajny Synod Biskupów 1985, Relacja koncowa, II, C, 6.

85. Tamze, II, D. 4.

86. Por. JAN PAWEL II, Adhort. Apost. Catechesi tradendae (16 pazdziernika 1979), 53: AAS 71 (1979), 1320; Enc. Slavorum Apostoli (2 czerwca 1985), 21: AAS 77 (1985), 802 n.

87. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 20.

88. Por. Przemówienie do biskupów Zairu w Kinshasa, 3 maja 1980, 4-6: AAS 72 (1980), 432-435; Przemówienie do biskupów Kenii w Nairobi, 7 maja 1980, 6: AAS 72 (1980), 497; Przemówienie do Biskupów Indii w Delhi, 1 lutego 1986, 5 AAS 78 (1986), 748 n.; Homilia w Cartagena, 6 lipca 1986, 7-8: AAS 79 (1987), 105 n.; por. takze Enc. Slavorum Apostoli, 21-22.

89. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 22.

90. Tamze.

91. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 64.

92. „Koscioly partykularne (...) powinny przyswoic sobie trzon ewangelicznego oredzia i, bez najmniejszej zmiany zasadniczej jego prawdy, przelozyc je na jezyk zrozumialy dla miejscowych ludzi, a potem je w tym jezyku glosic (...). »Jezyk«, o jakim tu mowa, nalezy brac nie tyle w znaczeniu semantycznym czy literackim, ile raczej uwydatniajacym sens antropologiczny i kulturowy przedmiotu” (tamze, 63).

93. Por. JAN PAWEL II, Przemówienie podczas Audiencji ogólnej 13 kwietnia 1988: Insegnamenti XI/1 (1988), 877-881.

94. JAN PAWEL II, Adhort. apost. Familiaris consortio (22 listopada 1981), 10, gdzie jest mowa o inkulturacji „w dziedzinie malzenstwa i rodziny”: AAS 74 (1982), 91.

95. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 63-65.

96. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 17.

97. Przmówienie do uczestników Sympozjum Biskupów Afryki w Kampala, 31 lipca 1969, 2: AAS 61 (1969), 577.

98. PAWEL VI, Przemówienie na rozpoczecie II sesji Soboru Wat. II, 29 wrzesnia 1963: AAS 55 (1963), 858; por. SOBÓR WAT. II, Dekl. o stosunku Kosciola do religii niechrzescijanskich Nostra aetate, 2; Konst. dogm. o Kosciele, Lumen gentium, 16; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Koscióla Ad gentes, 9; PAWEL VI Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 53.

99. Por. PAWEL VI, Enc. Ecclesiam suam (6 sierpnia 1964): AAS 56 (1964), 609-659; SOBÓR WAT. II, Dekl. o stosunku Kosciola do religii niechrzescijanskich Nostra aetate; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 11. 41; Sekretariat ds. niechrzescijan, Stanowisko Kosciola wobec wyznawców innych religii - Refleksje i orientacje na temat dialogu i misji (4 wrzesnia 1984): AAS 76 (1984), 816-828.

100. List do Biskupów Azji z okazji piatego Zebrania Plenarnego Federacji Konferencji ich Episkopatów, (23 czerwca 1990), 4: L'Osservatoro Romano, 18 lipca 1990.

101. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 14; por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 7.

102. Dekr. o ekumenizmie Unitatis redintegratio, 3; Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola, Ad gentes, 7.

103. Por. JAN PAWEL II, Enc. Redemptor hominis, 12.

104. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 11. 15.

105. Dekl. o stosunku Kosciola do religii niechrzescijanskich Nostra aetate, 2.

106. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 35.

107. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 41.

108. Enc. Sollicitudo rei socialis (30 grudnia 1987), 41: AAS 80 (1988), 570 n.

109. Dokumenty III Konferencji Plenarnej Episkopatu Ameryki Lacinskiej w Puebla (1979), 3760 (1145).

110. JAN PAWEL II, Przemówienie do Biskopów, kaplanów, zakonnic i zakonników w Jakarcie, 10 pazdziernika 1989, 5: L'Osservatore Romano, 11 pazdziernika 1989.

111. Por. PAWEL VI, Enc. Populorum progressio, 14-21. 40-42; JAN PAWEL II, Enc. Sollicitudo rei socialis 27-41.

112. JAN PAWEL II, Enc. Sollicitudo rei socialis 28.

113. Por. tamze, rozdz. IV, 27-34; PAWEL VI, Enc. Populorum progressio, 19-21. 41-42.

114. Przemówienie do mieszkanców faweli Vidigal w Rio de Janeiro, 2 lipca 1980, 4: AAS 72 (1980), 854.

115. Dokumenty III Konferencji Plenarnej Episkopatu Ameryki Lacinskiej w Puebla (1979), 3757 ( 1142).

116. Izaak de Stella, Kazanie 31: PL 194, 1793.

117. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 20.

118. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 35.

119. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 38.

120. Przemówienie do czlonków Kolegium Kardynalskiego i wszystkich wspólpracowników Kurii Rzymskiej Watykanu i Wikariatu Rzymskiego, 28 czerwca 1980, 10: Insegnamenti III/I (1980), 1887.

121. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 23.

122. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 38.

123. Tamze, 29.

124. Por. tamze, 38.

125. Tamze, 30.

126. Dokumenty III Konferencji Plenarnej Episkopatu Ameryki Lacinskiej w Puebla (1979), 2941 (368).

127. Por. Wytyczne do popierania wzajemnej wspólpracy Kosciolów patrykularnych, a zwlaszcza do wlasciwego rozmieszczenia Kleru Postquam Apostoli (25 marca 1980): AAS 72 (1980), 343-364.

128. Por. rozdz. IV 23-27.

129. Tamze, 23.

130. Tamze.

131. Tamze, 23. 27.

132. Por. Kongregacja ds. Zakonników i Instytutów Swieckich i Kongregacja ds. Biskupów. Wytyczne do stosunków wzajemnych miedzy Biskupami i Zakonnikami w Kosciele Mutuae relationes (14 maja 1978), 14 b: AAS 70 (1978), 482; por. n. 28.

133. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 27.

134. SOBÓR WAT. II, Dekr. o posludze i zyciu kaplanów Presbyterorum ordinis, 10; por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 39.

135. SOBÓR WAT. II, Dekr. o formacji kaplanów Optatam totius, 20. Por. „Guide de vie pastorale pour les pretres diocésains des Eglises qui dépendent de la Congrégation pour l'Evangelisation des Peuples”, Roma, 1989.

136. JAN PAWEL II, Przemówienie do uczestników Plenarnego Zebrania Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, 14 kwietnia 1989, 4: AAS 81 (1989), 1140.

137. Oredzie na Swiatowy Dzien Misyjny 1982: Insegnamenti V/2 (1982), 1879.

138. Por. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 38; Kongregacji ds. Duchowienstwa, Wytyczne Postquam Apostoli, 24-25.

139. Kongregacji ds. Duchowienstwa, Wytyczne Postquam Apostoli, 29; SOBÓR WAT. II, Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 20.

140. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 783.

141. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 40.

142. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 69.

143. JAN PAWEL II, List apost. Mulieris dignitatem (15 sierpnia 1988), 20: AAS 80 (1988), 1703.

144. Por. PIUS XII, Enc. Evangelii praecones: dz. cyt., 510 nn.; Enc. Fidei donum: dz. cyt., 228 nn.; JAN XXIII, Enc. Princeps Pastorum: dz. cyt., 855 nn.; PAWEL VI Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 70-73..

145. N. 35.

146. Por. PIUS XII, Enc. Evangelii praecones: dz. cyt., 510-514.

147. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 17. 33 nn.

148. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 35-36. 41.

149. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 14.

150. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 225, 1. Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o apostolstwie swieckich Apostolicam actuositatem, 6. 13.

151. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 31; por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 225, 2.

152. PAWEL VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 70.

153. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 35.

154. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 17.

155. JAN PAWEL II, Adhort. apost. Catechesi tradendae, 66.

156. Por. kan. 785, 1.

157. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 17.

158. Por. Zebranie Plenarne Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów 1969 o katechistach i odnosna „Instrukcja” z kwietnia 1970: Bibliografia missionaria 34 (1979), 197-212, i S.C. de Propaganda Fide Memoria Rerum, III/2 (1976) 821-831.

159. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 28.

160. JAN PAWEL II, Kont. apost. o Kurii Rzymskiej Pastor Bonus (28 czerwca 1988), 85: AAS 80 (1988), 881: por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 29.

161. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 29; por. JAN PAWEL II, Kont. apost. o Kurii Rzymskiej Pastor Bonus 86.

162. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 31.

163. Tamze, 33.

164. Por. PAWEL VI, List apost. w formie motu proprio Ecclessiae Sancte (6 sierpnia 1966), II, 43: AAS 58 (1966), 782.

165. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 34; PAWEL VI, List apost. w formie motu proprio Ecclessiae Sancte, III, 22.

166. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 35; por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 211. 781.

167. JAN PAWEL II, Adhort. apost. Familiaris consortio 54.

168. Por. PAWEL VI, List apost. Graves et increscentes (5 wrzesnia 1966): AAS 8 (1966), 750-756.

169. P. Manna, Le Nostre „Chiese” e la propagazione del Vangelo Trentola Ducenta, 1952, s. 35.

170. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 38.

171. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 13.

172. Dekr. o dzialalnosci misyjnej Kosciola Ad gentes, 24.

173. Por. Dekr. o posludze i zyciu kaplanów Presbyterorum ordinis, 14.

174. JAN PAWEL II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici, 17.

175. Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 1.

176. Por. JAN PAWEL II, Przemówienie do zebrania Celam w Port-au-Prince, 9 Marcia 1983: AAS 75 (1983), 771-779; Homilia na rozpoczecie „nowenny lat” z inicjatywy Celam w Santo Domingo, 12 pazdziernika 1984: Insegnamenti VII/2 (1984), 885-897.

177. JAN PAWEL II, Enc. Redemptoris Mater (25 marca 1987), 2 AAS 79 (1987), 362 n.

178. Tamze, 22.