Ukochani, witam was tego
dnia w wiecznej radości. Tak... wiem, że
przyciągnąłem waszą uwagę tytułem tego przekazu. Te dwa obszary są dla
was szczególnie interesujące. W waszym rozumieniu jednak,
nie mają ze sobą wiele wspólnego. Miłość kojarzycie ze
związkami albo z czymś wyjątkowo pożądanym dla ludzkości do
doświadczenia. Pieniądze to dla was coś zupełnie innego. Na waszej
planecie, na ludzi, którzy są "zakochani w pieniądzach"
patrzy się z góry i myśli, że są chciwi i bez serca.
Wibracje dźwiękowe słów pieniądze i miłość nie wywołują w
was podobnych reakcji.
Chciałbym dziś porozmawiać, jak te słowa są ze sobą połączone, i jak
się razem mają do waszych pragnień: wzniesienia, przeistoczenia w
Boskich Ludzi oraz doświadczenia dostatku, obfitości. Znacie
powiedzenie: miłość obraca światem. Miłość, częstotliwość miłości, tak
naprawdę obraca kosmosem i całym stworzeniem. To siła napędowa całego
stworzenia. Te wszystkie rzeczy, które oceniacie jako złe,
niewłaściwe, okropne, błędne - też są częścią stworzenia. Wszystko, co
istnieje w niższych częstotliwościach strachu, zaczęło się jako kreacja
Miłości z myśli waszej Matki-Ojca Boga. Wy także jesteście stworzeni w
Miłości. Poprzez osądzanie kreacji częstotliwość spada. Poprzez
ocenianie własnych kokreacji, części umysłu Matki-Ojca Boga,
częstotliwość obniża się i wywołuje strach.
Tak więc, pieniądze są częścią kreacji, czyż nie? Mówiliśmy
już, jak to pieniądze nie mają własnej inherentnej natury. Są prostym
medium wymiany. To energia stojąca za wymianą, Ukochani, pochodzi albo
z przestrzeni częstotliwości miłości albo strachu. To energia,
którą wy sami tam wkładacie determinuje naturę waszego
doświadczenia z pieniędzmi. Jeśli działacie wyższymi energiami miłości
i radości wasze doświadczenia z pieniędzmi też takie będą. Jeśli
operujecie w częstotliwościach strachu, jeśli oceniacie pieniądze jako
złe, jeśli boicie się o własne przetrwanie - wasze doświadczenia to
odzwierciedlą.
Ukochani, wasze doświadczenia z pieniędzmi i z innymi, z
którymi je wymieniacie są odbiciem waszych własnych uczuć na
temat was samych. Klucz do stabilnego przejścia w wyższe częstotliwości
i bycia Boskim Człowiekiem, leży w sercu. Czy naprawdę kochasz siebie?
Większość z was nie. Osądzacie i znajdujecie winę w sobie i w ludzkiej
egzystencji. Żałujecie przeszłości i boicie się o przyszłość.
Porównujecie się z innymi i zaczynacie im zazdrościć. "W
rzeczy samej", mówicie. "Tak to już jest na świecie". Tak
wcale być nie musi, moi Ukochani. Jesteście
współtwórcami. Kiedy kochacie siebie, nie może
być inaczej, niż że przyciągacie pełne miłości i radosne doświadczenia
do swojego życia. Takie jest kosmiczne prawo kokreacji - podobne
przyciąga podobne - chodzi o harmonię częstotliwości.
To wielkie wyzwanie i błogosławieństwo w czasach, w których
żyjecie, Ukochani. Możecie całkowicie pokochać siebie. To było prawie
niemożliwe dla wcielonych we wcześniejszych czasach i niższych
częstotliwościach planety. Tylko mistrzowie odizolowani w aśramach i
klasztorach mogli osiągnąć prawdziwą miłość do siebie. Teraz, kiedy
nowe energie są obecne na Ziemi, otwórzcie swoje serca i
kochajcie i honorujcie siebie, tak, jak my w wyższych wymiarach kochamy
was i honorujemy. Bycie Boskim Człowiekiem oznacza kochać siebie
całkowicie i bez osądzania, jako człowieka a także duszę.
Nowe energie to energie Jedności, Ukochani. Klucz do doświadczania tej
Jedności leży w was. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będziecie się
dogadywać a nawet lubić. Ale możecie, Ukochani, objąć wszystkie części
siebie. Możecie zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteście wraz ze
swoim człowieczeństwem. Możecie objąć te części siebie,
które osądzaliście i uwolnić to, co już wam nie służy.
Jedność leży w tak absolutnej miłości do siebie, że żadna część kreacji
nie jest dla was zagrożeniem. Wszystko jest jednością. Wtedy
przekonacie się, że inni rezonują z waszą częstotliwością. Nie będzie
już tak, że częstotliwości innych będą na was oddziaływać w ten czy
inny sposób. Wasze doświadczenia życiowe będą odzwierciedlać
to, co już wiecie o sobie - że jesteście Boskimi Ludźmi gładko
płynącymi z chwili na chwilę, w łasce i z łatwością.
Co to ma wspólnego z pieniędzmi? Pieniądze są całkiem
niezbędne w waszym świecie. Nawet ci z was, którzy ich
unikają jak tylko mogą, czasem ich potrzebują. Jeśli nie macie
pieniędzy, wasze szanse na przetrwanie maleją. Owszem istnieją na
waszej planecie jednostki, które całkiem nie źle się bez
nich obchodzą pozostając w częstotliwościach miłości i radości. Jest
ich jednak niewiele i z pewnością nie jesteście to wy, bo nie
bylibyście w tej grupie ze mną. Odmówić sobie komfortowego
poziomu życia na Ziemi, to odmówić sobie własnej wartości.
Jeżeli prawdziwie cenicie siebie jako wcielone Istoty Światła,
którymi jesteście, po, co mielibyście walczyć i cierpieć w
materialnym świecie? Pamiętajcie, aby żyć w Jedności, musicie objąć
wszystkie części siebie. W nowej energii negowanie człowieczeństwa nie
będzie wam służyć. Wasza ludzka, wcielona jaźń jest absolutnie tak samo
Boska, jak duchowa świadomość. Dlaczego nie mięlibyście jej szanować
równie mocno?
Pieniądze nie mając żadnej wartości, oprócz tej jaką im
dacie są wspaniałym narzędziem, którego możecie używać służąc.
Pieniądze kupią papier, tusz, sprzęt, internet, radio, telewizję, aby
wasza wiadomość mogła dotrzeć do innych. Czy myślicie, że moglibyście
służyć lepiej jeśli nie mięlibyście problemów z
przetrwaniem? Jeżeli nie służycie sobie poprzez pozwalanie na łaskę i
łatwość jaką przynoszą pieniądze, to, czy myślicie, że będziecie mogli
służyć innym w najwyższy możliwy sposób? Nie, nie będziecie
mogli. Wszyscy zostaliście nauczeni, że służenie samemu sobie jest złe,
materialistyczne i egoistyczne. Teraz jest czas na przeprogramowanie
tej myśli. Musicie troszczyć się o siebie najpierw. Jeśli nie wiedzie
wam się dobrze, jeśli nie jesteście podekscytowani i rozradowani swoim
życiem, to nie służycie innym tak dobrze, jak moglibyście. Właśnie
emocja radości jest kluczem do wyższych stanów bycia. Nie
jesteście na Ziemi po, to, by być cierpiącymi sługami. Przybyliście tu,
by doświadczać radości i przywrócić sobie Boskie
Człowieczeństwo w imieniu całej ludzkości.
Teraz, kiedy to rozjaśniliśmy, powiecie mi: "Metatronie, jak możemy
służyć samym sobie i żyć w dostatku, kiedy mamy te wszystkie problemy z
brakiem pracy, klientów, złą ekonomią i wszystkim innym? Jak
wiesz istnieje niedobór pieniędzy." To są zmartwienia i
myśli rodem ze starej energii, Ukochani. W nowej energii sami trzymacie
klucz własnej mocy współtworzenia. Waszą pracą, waszym
rozwiązaniem i odpowiedzią jest kochać i akceptować siebie, tylko swoją
własną jaźń, jako wspaniałą, Boską, wcieloną istotę, którą
jest każdy z was. Jeżeli martwicie się brakiem pracy,
klientów, kupców waszych produktów i
usług - nie kochacie siebie. A także produktów i usług,
które świadczycie. Nie kochacie również pieniędzy
jeśli nie płyną w waszych życiach tak, jakbyście sobie życzyli. Miłość
obraca Ziemią. Miłość sprawia też, że pieniądze płyną. Gdy
nienawidzicie pieniędzy i rzeczy, które one reprezentują w
waszym świecie, nie będziecie mięli ich zbyt wiele. Kochajcie pieniądze
i rzeczy, które możecie dzięki nim robić a zobaczycie jak
płyną w łasce i z łatwością.
Większość was szuka usatysfakcjonowania rzeczy materialnych, jak i
wszystkich innych, na zewnątrz siebie. Jak długo będziecie to robić,
tak długo będziecie walczyć i nie będzie wam łatwo. Widzicie, bowiem:
to nie świat zewnętrzny wpływa na wasze życiowe doświadczenia. Ale
uczucia w waszych wnętrzach. Być może znacie koncepcję: rób
to co kochasz, a pieniądze przyjdą same. Jak wiele z was to robi albo
przynajmniej próbuje? Zastanawiacie się być może: dlaczego
to nie działało? To nie działało, gdyż nie pozwoliliście waszym sercom
otworzyć się prawdziwe na przepływ miłości do siebie. To nie działało
ponieważ wciąż osądzacie siebie i nie pozwalacie sobie być
wartościowymi, aby otrzymywać. Tkwicie w zaprzeczeniu własnej wartości
oraz wartości produktów i usług, które
świadczycie. Gdy wibrujecie częstotliwością miłości wasze życie musi i
będzie zwracać wam miłość. Każde z was posiada produkt lub usługę,
które mają ziemską wartość, bez znaczenia jak duchowa wasza
usługa mogłaby być.
Nie jest istotnym, Ukochani, jaką naturę mają wasze produkty i usługi,
czy duchową, czy materialną. Całe stworzenie pochodzi z jednego
Źródła. Wszystko jest duchowe. Każda chwila waszego
wcielonego życia jest w pełni uduchowiona. Wymieniana energia szuka
równowagi. Nie dba o etykietki, jakie jej przyklejacie -
jest przepływem. Nawet nie jest tak, że służycie bardziej kiedy dajecie
swój czas, energię, środki, a nie pozwalacie na odwrotny
przepływ tego samego do was. Nie cenicie własnego czasu i energii a
także pomagacie w tworzeniu dysbalansu w tych, którym
usiłujecie służyć. Gdy energie nie są w równowadze poprzez
zbytnie dawanie lub branie - nie służycie sobie. Gdy nie służycie samym
sobie, nie kochacie siebie. Gdy nie kochacie siebie, odcinacie sobie
dostęp do nowych energii, które teraz są na Ziemi.
Ukochani, chciałbym abyście przemyśleli naszą dyskusję. Jak to się ma
do was samych? W jaki sposób sobie służycie a w jaki
negujecie siebie i swoją Boską naturę? A teraz, co chcecie z tym
zrobić? Jak możecie zmienić swoje myślenie?
Ja Jestem Metatron,
Ja Jestem z Tobą Zawsze.