Aktualności

 

LECZENIE I PROFILAKTYKA

Codzienna praca przy królikach wymaga dobrej znajomości ich fizjologii. Hodowca zawsze musi wiedzieć co potrzebują jego zwierzęta w danym okresie roku i jakie są ich potrzeby wynikające ze stanu fizjologicznego. Warunki jakie będą musiały być zapewnione samicom kotnym będą inne niż te stworzone królikom w okresie odchowu, samicom w okresie spoczynku płciowego czy samcom. Wnikliwa obserwacja zwierząt, połączona z wiedzą na temat ich potrzeb fizjologicznych, pozwala na zapewnienie warunków bytowania i żywienia na optymalnym poziomie. Dobry hodowca wie jak obserwować zwierzęta, na co zwracać uwagę i jak reagować na niepokojące objawy w ich zdrowiu i zachowaniu.

Hodowcy, zdając sobie sprawę z zagrożeń chorobami, stosują profilaktyczne szczepienia ochronne, podają zapobiegawczo różne preparaty i suplementy diety. Stosowanie dostępnych na rynku środków leczniczych, suplementów mineralno-witamionowych i dodatków do pasz, jest najczęściej wynikiem wykonanych prób i własnych doświadczeń. Rzadko takie działanie wynika z zaleceń służb weterynaryjnych, opiekujących się daną hodowlą. Hodowca królików jest nierzadko lepszym „specjalisą” niż niejeden lekarz weterynarii. Nie należy się temu dziwić, studia weterynaryjne w niewielkim stopniu przygotowują lekarzy do leczenia królików. Dopiero ukończenie przez lekarza specjalizacji z zakresu leczenia zwierząt futerkowych daje, jakie takie nadzieje na prawidłowe podejście do problemu. Istnieje jednak jeszcze jedno niebezpieczeństwo – specjalizacja z zakresu chorób zwierząt futerkowych w 90 % nakierowana jest na zwierzęta mięsożerne. Postarajmy się usystematyzować profilaktykę i leczenie u królików.

Profilaktyka - zabezpieczanie zwierząt przed chorobami i niedoborami.

Choroby wirusowe pomór i Myksomatoza są najgroźniejszymi zagrożeniami dla stad i mogą powodować upadki królików sięgające 100% populacji. W świadomości hodowców najczęściej istnieje przekonanie, że powinno się zwierzęta szczepić. Z działaniem praktycznym już jest nieco gorzej. Na pewno musimy szczepić przeciwko pomorowi i myksomatozie króliki dorosłe, zgodnie z zaleceniami producenta szczepionek. Króliki młode, przeznaczone do produkcji żywca i pozostające na fermie do osiągnięcia masy ciała ok. 2,5 – 2,6 kg często są nieszczepione. Brak szczepień najczęściej ma miejsce na dużych fermach produkcyjnych. Jest to częściowo uzasadnione kosztami takich szczepień oraz ściśle przestrzeganymi reżimami sanitarnymi. Zwierzęta zazwyczaj przebywają w pomieszczeniach dokładnie odizolowanych od otoczenia i regularnie dezynfekowanych. Brak kontaktu z otoczeniem i regularne stosowanie odpowiednich środków dezynfekcyjnych w znacznym stopniu ogranicza ryzyko zachorowania. Inaczej sytuacja przedstawia się na mniejszych fermach amatorskich. Na fermach towarowych wejście do pawilonu hodowlanego odbywa się zazwyczaj raz dziennie, po zmianie odzieży i przejściu śluzy dezynfekcyjnej. W małych fermach „odwiedzin zwierząt” w ciągu dnia jest znacznie więcej. W takiej sytuacji, pomimo stosowanej okresowo dezynfekcji, konieczna jest pełna profilaktyka i szczepienie wszystkich zwierząt. O ile w okresie zimowym możemy darować sobie szczepienia przeciwko myksomatozie to zaniechanie szczepień przeciwko pomorowi jest zawsze koniecznością. Zazwyczaj szczepimy zwierzęta dorosłe dwa razy w roku, a króliki młode zaraz po odsadzeniu od samic i następnie doszczepiamy w wieku sześciu miesięcy.

Profilaktyczne iniekcje antybiotyków, potocznie nazywane „szczepieniem”, dokonywane u królików dorosłych i młodych mają na celu zabezpieczenie zazwyczaj przeciwko schorzeniom przewodu pokarmowego – biegunkom i zaparciom. Zabiegi taki mają miejsce zazwyczaj w fermach produkcyjnych, lecz nie ma przeciwskazań aby były stosowane również w hodowlach amatorskich. Profilaktyka antybiotykowa zawsze musi być stosowana w porozumieniu z dobrym lekarzem weterynarii, mającym szczegółową wiedzę na temat możliwości stosowania konkretnych antybiotyków. Niektóre z antybiotyków są toksyczne dla królików i ich podanie może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Generalna zasad jest taka, że kiedy nie prowadzimy intensywnej produkcji materiału rzeźnego i nie występują masowo zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, należy unikać profilaktyki antybiotykowej.

Zapobieganie kolejnej z groźnych chorób królików – kokcydiozie polega zazwyczaj na karmieniu królików granulatem zawierającym kokcydiostatyk. Producenci granulatu podają na etykietach jaki kokcydiostatyk jest zastosowany, i jaki jest jego okres karencji. Środki kokcydiostatyczne (oprócz ziołowych) są nieobojętne dla zdrowia człowieka i nie wolno ich stosować u zwierząt przez określona ilość dni, poprzedzających ubój z przeznaczeniem na mięso.

Profilaktyka przeciwko pasożytom zewnętrznym i wewnętrznym. Najczęściej króliki są nękane przez świerzbowce, zagnieżdżające się w uszach zwierząt i powodujące powstawanie brązowych strupów. W celu likwidacji takiego zagrożenia musimy utrzymywać stałą higienę pomieszczeń, przeprowadzać regularne mycie i czyszczenie klatek połączone z ich dezynfekcją termiczną (opalanie) i chemiczną. Najlepszymi preparatami bakteriobójczymi, stosowanymi w formie oprysków drobno i grubo pylistych, są preparaty oparte na jodzie aktywnym. Dostępne są w lecznicach weterynaryjnych. Tam też można się zaopatrzyć w środki profilaktyczne stosowane w formie iniekcji (związki ivermectyny), zabezpieczające jednocześnie przeciwko świerzbowi, grzybicy i kokcydiozie.

Z działań profilaktycznych należy wymienić stosowanie efektywnych mikroorganizmów (EM). Preparaty takie zawierają odpowiednie szczepy bakterii i powodują eliminowanie ze środowiska organizmów patogennych. O skuteczności tych preparatów powinien się osobiście przekonać każdy hodowca. Mają one tyle samo zwolenników, co hodowców sceptycznie do nich nastawionych. Wypróbować nie zaszkodzi. Różnice w skuteczności ich stosowania wynikają zapewne z różnic występujących pomiędzy fermami. Przypuszczam, że na fermach gdzie stosuje się duże ilości bakteriobójczych środków dezynfekcyjnych, efektywne mikroorganizmy nie maja szans na zasiedlenie środowiska bo są na równi z patogenami eliminowane.

Suplementy diety. Przy stosowaniu żywienia paszami gospodarskimi powinniśmy wzbogacać dawki pokarmowe preparatami mineralno-witaminowymi. Na rynku jest wiele preparatów zawierających informacje o dawkowaniu i sposobie podawania królikom. Jedne z nich będą bardziej poprawiały ogólną kondycje zwierzęcia a inne będą wpływały na jakość okrywy włosowej. W zależności od dostępności na lokalnym rynku jest zawsze możliwość doboru czegoś odpowiedniego. Permanentne stosowanie w żywieniu granulatu zwalnia nas z obowiązku suplementowania diety witaminami i dodatkami mineralnymi.

Coraz większym powodzeniem i uznaniem cieszą się naturalne preparaty ziołowe, skomponowane z wyciągu związków aktywnych. Najczęściej stosowane są związki aktywne będące wyciągami z czosnku i oregano. Stymulują one rozwój kosmków jelitowych, zapobiegają rozwojowi kokcydiozy i mają działanie bakteriostatyczne. Preparaty te mogą być stosowane jako dodatek do pasz pylistych (śruty zbożowe) jak również w formie rozpuszczonej w wodzie.

Leczenie zwierząt.

Prawidłowo przeprowadzenie leczenie zwierząt musi być poprzedzone prawidłową diagnozą. Najpierw należy rozpoznać przyczyny choroby a następnie przystąpić do jej zwalczania. Najczęściej popełnianym błędem jest podejrzenie kokcydiozy w przypadku, kiedy mamy do czynienia z enteropatią jelitową. Należy pamiętać, ze przy kokcydiozie oprócz wzdęć występuje wyraźnie słyszalne przelewanie się treści jelitowej i biegunka. Najczęściej chorują zwierzęta młode, jeszcze przed odsadzeniem. Króliki, od pierwszych oznak choroby do padnięcia, żyją najczęściej dziesięć do czternastu dni. Przy zaburzeniach określanych jako enteropatie jelitowe, oprócz wzdęć, dają się zauważyć masowe, sięgające 80% stada, padnięcia w przeciągu czterdziestu ośmiu godzin od zaobserwowania pierwszych objawów. Najczęściej chorują króliki w przedziale wiekowym od czterdziestu do pięćdziesięciu dni. Przy obu tych schorzeniach stosowane jest zupełnie inne leczenie i jego skuteczność zależy od prawidłowej diagnozy.

Każde leczenie musi być obowiązkowo prowadzone pod nadzorem wyspecjalizowanego i doświadczonego lekarza weterynarii.

Podane informacje tylko sygnalizują problemy, z jakimi hodowca spotyka się w codziennej pracy na fermie. Ze względu na dużą różnorodność stosowanych rozwiązań technicznych każda ferma ma inny charakter, zwierzęta są żywione w różny sposób i mają zapewnione rożne warunki wychowu. Więcej szczegółowych informacji można zasięgnąć u autora pod nr telefonu 17 581 01 47, w dni robocze pomiędzy godziną siódmą a trzynastą.