Logo
-

Historia

[ HISTORIA OGÓLNA ] [ HISTORIA O.S.P. ] [ HISTORIA PKP I PKS ] [ HISTORIA OŚRODKA "ŚWIT" ]
[ ŁASKARZEW 1939-1945 ] [ GENEZA l PRZYCZYNY WALK O ŁASKARZEW 12-17 IX 1939 ROKU ]
[ HISTORIA PARAFII ] [ PACYFIKACJA WANAT ] [ HISTORIA PEWNEGO POMNIKA ]
[ HISTORIA RODZINY PROCZKÓW ]

ŁASKARZEW 1939 - 1945. HISTORIA MOJEGO MIASTA PODCZAS DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ

MICHAŁ BOŻEK

o napisania pracy na temat "Łaskarzew 1939 - 1945. Historia mojego miasta podczas drugiej wojny światowej" skłoniła mnie chęć ukazania historii mojego miasta, miasta w którym moja rodzina żyje od pięciu pokoleń( przynajmniej do tego okresu doszedłem) i z którym jestem związany. Chciałem również oddać hołd wszystkim poległym, którzy zginęli za wolną i niepodległą Ojczyznę. Szczególnie chciałem tu wspomnieć mojego stryja, kaprala Antoniego Jasińskiego, który zginął zastrzelony przez Niemców we własnym domu. Pracę swą podzieliłem na cztery rozdziały. W pierwszym rozdziale opisałem walki o Łaskarzew w dniach 15 - 17 września 1939 roku. Drugi rozdział pokazuje rozwój konspiracji w moim mieście oraz okolicy. Rozdział trzeci ukazuje historię Żydów w Łaskarzewie, oraz historię Zygmunta Warszawera. Natomiast rozdział czwarty ukazuje tragedię wsi Wanaty, która jest jedynym przykładem pacyfikacji wsi w naszym powiecie.

     Historia mojego regionu, która opisałem jest tylko częścią układanki, która tworzy historię najnowszą naszej Ojczyzny. Jest to historia tragiczna i bolesna, jednakże historia prawdziwa. Zgadzam się, że musimy wybaczyć, chociaż jest to trudne i czasami niemożliwe, jednak nie możemy tego nigdy zapomnieć. Jeżeli zapomnimy historię naszego regionu, Ojczyzny, to tak jak byśmy stracili nasze korzenie, a przecież drzewo bez korzenia obumiera. Należy dbać o to, aby historia naszych "małych Ojczyzn" była popularyzowana przez władze, szczególnie lokalne. Należy robić wszystko, aby nasza historia była wolna od niedomówień, pomówień, koloryzacji i stereotypów które ją wypaczają.

 

     I. WOJNA
     II. KONSPIRACJA NA TERENIE ŁASKARZEWA
     III. LOSY LUDNOŚCI ŻYDOWSKIEJ W ŁASKARZEWIE W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ
     IV. TRAGEDIA WSI WANATY

I. WOJNA

     We wrześniu 1939 roku całą Polskę zalała najpierw brunatna a następnie czerwona horda. Od początku wojny Polacy stawili czoła najeźdźcom, mimo że byli na straconej pozycji. Kampania wrześniowa pokazała, że chociaż słabsi pod względem technologicznym nie oddawaliśmy ziemi bez walki. Polacy pokazali bohaterstwo pod Mokrą, Wizną, Kockiem na Westerplatte, Oksywiu i Helu, nad Bzurą i wieloma innymi większymi i mniejszymi bitwami, które przeszły do historii naszej Ojczyzny. Piękną kartę zapisał również Łaskarzew w dniach 15-17 września 1939 r. organizując obronę przed hitlerowskim najeźdźcą, co okupiono niemal całkowitym spaleniem miasta i licznymi ofiarami. Miasteczko zostało zniszczone w ok 90%1 , zginęło również 58 osób - mieszkańców Łaskarzewa, oraz 25 żołnierzy - obrońców miasta, w tym dwóch oficerów ppor. Tomasz Jabłkowski i ppor. Tomasz Olszewski.


Fot.1 i fot.2. Kościół w Łaskarzewie oraz fragment tzw. piachów zniszczonych w dniach 15- 17.09.1939


fot. 3. Kościół w Łaskarzewie zniszczony w dniach 15- 17.09.1939r

     Bohaterska postawa dowództwa i żołnierzy załogi Łaskarzewa umożliwiła 13 DP (Armia Prusy) odejście z bronionego odcinka Maciejowice - Tarnów w kierunku Warszawy. Wkład mieszkańców w obronę był duży, świadczy o tym liczba ofiar. Niemieccy żołnierze potraktowali cywilną ludność - mężczyzn jako tych, którzy wspólnie z żołnierzami WP stawiali opór niemieckiej dywizji (13 Dywizja Zmotoryzowana gen. Wernera Kempfa).

     Po wkroczeniu do miasta Niemcy wszystkich mężczyzn ustawili w kolumnę marszową i pod eskortą pognali do Garwolina, gdzie umieścili ich w kościele. Kościół stał się chwilowo obozem. Trudno powiedzieć, jaki los spotkałby internowanych gdyby nie pertraktacje księdza z niemieckim dowództwem . W wyniku tych rozmów Niemcy wszystkich uwolnili. Straty niemieckie, mimo ogromnej przewagi w uzbrojeniu, były również duże i wyniosły 45 zabitych i ok.100 rannych. Należy zauważyć, że załoga Łaskarzewa dysponowała tylko bronią ręczną i maszynową, ponieważ ciężkiego sprzętu nie udało się przeprawić przez Wisłę, a mimo to zadała poważne straty Niemcom. Zabici Niemcy zostali pochowani w zbiorowej mogile na terenie tzw. pasternika. Ich ekshumacja i przetransportowanie do Rzeszy odbyło się w październiku 1940 roku. Ekshumacją zajmowali się zmuszeni do tej pracy Polacy, natomiast cały nadzór należał do Niemców.


fot.4. Żołnierze Schutzpolizei w Łaskarzewie, prawdopodobnie koniec września bądź początek października 1939 roku.)

     W 1997 społeczeństwo Łaskarzewa uczciło pamięć obrońców wystawiając pomnik w miejscu śmierci komendanta obrony podporucznika Tomasza Jabłkowskiego.


fot.5. Pomnik upamiętniajacy obrońców Łaskarzewa w dniach 15-17 września 1939r.

     W odsłonięciu pomnika brali udział zaproszeni goście, wśród których byli między innymi: wojewoda ówczesnego województwa siedleckiego, władze rejonowe i samorządowe, poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, młodzież oraz mieszkańcy Łaskarzewa. Honorową wartę zaciągnęli żołnierze z Jednostek Nadwiślańskich.

     Kampania wrześniowa na terenie Łaskarzewa zakończyła się. Z kampanii tej nie wszyscy mieszkańcy wrócili do domu. Część zginęła, część dostała się do niewoli a Ci, co powrócili musieli wracać do całkowicie zniszczonego miasteczka. Powoli zaczęła się odbudowa i tworzenie zrębów organizacji konspiracyjnych. Najsilniej zaznaczyła się działalność ZWZ, a po akcji scaleniowej AK - której działalności poświęcam oddzielny rozdział.


Fot.6. Zdjęcie Leona Jasińskiego wraz z rodziną, wykonane 31.08.1939 roku przed wyruszeniem do punktu mobilizacyjnego.


Fot.8. Kenkarta, okupacyjny dowód osobisty, Jana Bożek, sołtysa wsi Sośninka, który funkcję tę sprawował między innymi przez cały okres okupacji niemieckiej.

1 Relacja Waldemara Trzaskowskiego z 11.10.2002

1 | 2 | 3 | 4 [Następna strona]

[Powrót do początku strony]