"Jump London" (Skok przez Londyn) - Film
dokumentalny, 49 min, Wielka Brytania 2003
Być może już
niedługo w wielkich miastach pojawią się masowo amatorzy sportu o nazwie
free run, czyli swobodny bieg. Wymyślił go Francuz Sebastien Faucon, który
wychował się na typowym podparyskim przedmieściu Lisses, gdzie jedyną
rozrywką, która nie wymagała wielkich wydatków, było bieganie. Odwołując
się do swoich zabaw z dzieciństwa i ulubionych filmów, takich jak obrazy z
Brucem Lee, "Gwiezdne wojny" czy "Matrix", Faucon połączył bieganie z
efektownymi popisami - skokami i akrobacjami na wysokości, zaczął
biegać... po dachach domów. Udział w reklamach kilku wielkich firm
zapewnił światową sławę zarówno jemu, jak i dyscyplinie, którą
uprawia.
Free run to jednak coś więcej niż spektakularne pokazy w
celach reklamowych. Jego ideą jest pokonywanie przeszkód i poszukiwanie
wolności w miastach, które zamykają człowieka w betonowych klatkach,
narzucają ograniczenia. Faucon i jego szkolni koledzy zaczynali od zabaw w
berka i wspinania się na drzewa i płoty, ale wciąż szukali nowych wyzwań.
Mając po 15-16 lat pokonywali już nie lada przeszkody i traktowali swoje
bieganie jako prawdziwy sport. Z czasem założyli grupę pod nazwą Yamakasi.
Dziś liczni zwolennicy free run zjeżdżają z całego świata, by spróbować
sił w kolebce tego niezwykłego sportu, czyli w Lisses, choć władze
miasteczka niezbyt przychylnie patrzą na amatorów podniebnych biegów, a
mieszkańcy z przerażeniem obserwują wyczyny młodych ludzi skaczących po
dachach jak koty.
W 2003 roku brytyjska telewizja Channel Four
zaproponowała Fauconowi i członkom grupy Yamakasi bieg po dachach pomników
londyńskiej architektury. Młodzi ludzie chętnie zgodzili się dać nad
Tamizą popis swoich umiejętności. Trasę biegaczy wyznaczyły m.in.:
Somerset House, Royal Albert Hall, okręt Belfast, Millennium Bridge, City
of London School, teatr Globe, Saatchi Gallery, Royal National Theatre
oraz Tate Modern. Instytucje poproszone o udostępnienie dachów swoich
siedzib na występ francuskich biegaczy-akrobatów potraktowały to jako
świetną okazję do autopromocji.
Bieg, który odbył się 16 czerwca
ubiegłego roku, składał się z pięciu etapów, ale szczegóły do końca
pozostały tajemnicą. Dzięki ekipie Channel Four możemy być świadkami tego
niecodziennego wydarzenia i podziwiać wyczyny trójki odważnych i
znakomicie wytrenowanych młodych ludzi. Jeśli w ich ślady pójdą inni, być
może free run stanie się równie popularny jak jazda na deskorolce.
Tekst pochodzi z www.tvp.pl