Początek Radzymina

 

Mam wielką przyjemność napisać kilka zdań jak to się stało, że hodowcy gołębi sportowych z Łomży, a dokładnie z Oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych Łomża Miasto biorą udział od 1991 r. w Radzyminie w uroczystościach centralnych czcząc w ten sposób zwycięstwo Narodu Polskiego nad agresorem ze wschodu. Data 15 sierpnia 1920 r. przeszła do światowej historii powszechnej jako 18 bitwa świata, która zdecydowała o losach całej Europy. Nie będę gdybał i uzasadniał co by się stało z Europą, gdyby Polacy tą bitwę przegrali. W tym miejscu wspomnę o niepośledniej roli w historycznej bitwie jaką odegrał 33 p.p z Łomży broniący linii Ossów - Leśniakowizna w dniu 14-08-1920 r. pod Radzyminem. Łomżyńscy hodowcy od wielu lat lotami swoich gołębi czcząc w ten sposób męstwo polskiego oręża w tym także naszego 33 łomżyńskiego p.p. Data tego lotu oraz jego odległość od Łomży ok. 100 km odpowiadała nam na lot gołębi młodych. Należało tylko nawiązać kontakt z władzami miasta Radzymin. Na początku sierpnia 1991 r. pojechałem do Radzymina. Obawiałem się jak zostanę przyjęty i zrozumiany, że chcemy uczcić zwycięstwo wypuszczeniem gołębi z pól radzymińskich. W mieście trochę błądziłem, popytałem mieszkańców i wreszcie spotkałem się z panem Mirosławem Jusińskim, który w tym czasie był odpowiedzialny za przygotowanie pierwszej uroczystości w Radzyminie. Entuzjastycznie zostałem przyjęty, zapewnił mnie, że moment wypuszczenia gołębi zostanie ujęty w programie świątecznych obchodów na plakatach wywieszonych w miejscach publicznych. Zadeklarowałem ilość 5000 szt. gołębi młodych (urodzonych w bieżącym roku). Ustaliliśmy, że wypuścimy gołębie o godz. 6.00 z błoń radzymińskich. Przed wypuszczeniem uroczystym około godz. 5.00 przybyły władze miasta, dziennikarze z radia, telewizji i prasy. Również przybyło ok. 300 widzów ciekawych widoku wypuszczenia tak wielkiej ilości gołębi. Z Łomży przyjechali Marian Bosek, Janusz Dąbrowski, Bronisław Romatowski i przedstawiciel stowarzyszenia “ZAPORA” Jerzy Wnorowski. Przed wypuszczeniem gołębi zabrał głos Marian Bosek. Na temat znaczenia zwycięskiej bitwy przemówił Jerzy Wnorowski i Mirosław Jusiński z Radzymina. W dniu 15 sierpnia 1991 r. w Radzyminie pogoda była słoneczna, ciepło z lekkim wiatrem. Dokładnie o godz. 6.00 zostały uwolnione gołębie i w ilości ponad 3000 szt. zaczęły wyskakiwać, wylatywać z głośnym łopotem skrzydeł. Wszyscy biegiem zaczęli oddalać się od samochodu. Trwało to przez kilka minut, całe niebo nad polami przykryły gołębie różnych kolorów z wyraźną przewagą koloru szarego. Zakręciły koło jedne i drugie nad kabiną transportową i wzięły kierunek na północny wschód. Zostały na niebie pojedyncze sylwetki gołębi maruderów – spóźnialskich, ale i one wkrótce gdzieś odleciały i znikły z zasięgu wzroku, niebo ponownie zostało błękitne. Pierwszy gołąb zameldował się u Jerzego Wyszyńskiego z Nowogrodu z rodowodem niemieckim DV-91-0529-0941 i osiągnął szybkość 62,28 km / godz. W ciągu minuty pokonywał odległość 1038,382 m / min. Lot radzymiński jest krótki. Można go śmiało nazwać lotem prawdy i przyszłych asów podniebnych przestworzy. Te gołębie, które wracają z Radzymina z tylu tysięcy to już praktycznie nie giną i kończą szczęśliwie sezon gołębi młodych. W następnych latach staja się bardzo dobrymi lotnikami. Po różnych waśniach i sporach lot radzymiński ustabilizował się, nabrał rangi wśród hodowców. Obecnie cały oddział z niecierpliwością go oczekuje. Lot z Radzymina jest lotem inauguracyjnym sezon lotowy gołębi młodych w całym Oddziale Łomża Miasto-384. Tak zaczął się i nadal trwa ten patriotyczny lot, który upamiętnia boje 33 p.p, który tam pod Radzyminem odniósł znaczące zwycięstwo i okupił je krwawą ofiarą poległych swych żołnierzy w obronie Warszawy i Ojczyzny.

Wspomnienia z przed 10 laty spisał:

Janusz Dąbrowski

 Powrót na stronę główną