"Bajkał pod wiosłem 1999"
  Nocą była fantastyczna burza, kilka piorunów na raz rozświetlało niebo. Fale zatrzymywały się ok. 2 metrów przed naszym namiotem. Ktoś ze środka jeziora wypuścił czerwoną rakietę, prośbę o ratunek... Bajkał raz jeszcze przypominał o swej groźnej potędze.  
 

Stronę tę dedykuję mojemu przyjacielowi:
księdzu Darkowi Sańko