Źródło:„Gazeta Studencka” nr 5 (14 luty 2000); Tłumaczyła: Maja Zawierzenie
![]() |
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia
i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego? |
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż
ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie
wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie
was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje
miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość,
a nawet Apatię, której przecież nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli
się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją
odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi
duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie
chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się
Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła
do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się
o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność
długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie
kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste
jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości,
motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się
natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się
za promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie,
jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze -
przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów,
a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie
w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało
mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset
dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć
Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W
ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród
ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do
szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej
Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem
Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i pożądania. Następnie,
przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki
Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze
swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda
dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem
Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem i w ten sposób znalazło Piękność.
Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety,
nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali
znalezieni: talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a
Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko
Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym
strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy
odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście!
Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie
przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło
zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od
tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość
jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.