Świętastyka

Wiedźmak

strona główna



fantastyka na wesoło

Wiedźmak


Czas Podagry

Część I

Część II

Część III i ostatnia

Ziarno Kłamstwa

Część I

Część II

Część III i ostatnia


<< powrót do strony głównej



Tomasz Kucza

Ziarno Kłamstwa cz.2



II

Zza drzew wychynęły rdzawe dachówki wieży. Klacz targnęła łbem zrzucając Gerrarda z siodła. Stary wiedźmak westchnął widząc uciekającego ścieżką królika i pozbierał się na nogi.

- Ach, Szprotka - wymruczał. - Czyż ty kiedyś przestaniesz się bać królików? - Było to pytanie retoryczne. Szprotka nie zamierzała przestać się bać królików. Miała do nich uraz, od kiedy jeden z nich zjadł jej ulubione marchewki. Teraz dała temu wyraz rżąć panicznie.

Wiedźmak wykonał znak Akcji nad łbem klaczy. Nie podziałało. Wiedźmak westchnął ponownie. Znaki nigdy nie działały, ale ich używanie było swego rodzaju tracycją wiedźmackiego rodu.

Pomiędzy murem otaczającym posiadłość, a lasem była polanka. Gerrard odwrócił się w tamtym kierunku czując na plecach spojrzenie. Podniósł z ziemi okulary, które stracił spadając z konia, wyczyścił o połę skórzanej kurtki i popatrzył w stronę polanki.

- Dzień dobry panienko! - pomachał nieznajomej kosturem. Na zboczu stała nieruchomo dziewczyna o szarych włosach. Gerradowi wydawało się, że się uśmiecha, ale gdy przyjrzał się uważniej dostrzegł, że po prostu ma wystąjące zęby. Pomachał kosturem jeszcze raz, żeby nie pomyślała, że jest nieuprzejmy i poczłapał za oddalającą się Szprotką.

Szprotka tymczasem wpadła przez bramę na dziedziniec leśnej posiadłości i widząc krzak róży rosnący obok studni spałaszowała wszystkie kwiaty, po czym uspokojona wyszczerzyła zęby i zarżała radośnie.

W tym momencie brama stęknęła i przewróciła się na ziemię, omal nie trafiając Gerrarda w ucho, okiennice samotnego domu smętnie zapiszczały. Zaskoczony wiedźmak podskoczył ze strachu i znowu stracił swoje okulary. Zaczął ich szukać na czworakach, gdy z domu wyskoczył straszliwy potwór. Piszcząc szaleńczo i machając długimi uszami pędził w stronę wiedźmaka. Gerrard wreszcie założył okulary, w sam czas, by ujrzeć zad uciekającej Szprotki. Odwrócił się i stanął oko w oko z królikiem.

- E... Dzień dobry? - zapytał.

- Prrr-ecz st-ąd, czł-eku śmie... śmie... - potwór podrapał się po długich uszach.

- Śmiertelny - podpowiedział Gerrard.

- Ach, tak. Śmiertelny - powtórzył potwór.

- Miło mi. A ja jestem Gerrard - staruszek wysunął rękę na powitanie.

- Pr-ecz. Bo poż-rę ii-i nna strzę-ę-py... tego... roz-edrę! - spróbował ciszej potwór. Gerrard zauważył, że potwór jest królikiem w zasadzie tylko w górnej połowie, reszta wyglądała normalnie. Jego królicze uszy dyndały na wysokości ramion wiedźmaka.

- C-co się gap-pisz? - zapiszczał.

- Jesteś królikiem.

- Nie - zdziwił się potwór. - A dlaczego tak pomyślałeś? - zapytał podejrzliwie.

- No wiesz, te uszy...

- C-co jest nie tak z m-moimi uszami? - w głosie potwora pojawiła się groźba.

- Właściwie to nic, całkiem ładne uszy, takie... e... stylowe.

- T-ak? - zapytał z nadzieją potwór.

- Tak, tak, całkiem stylowe. Można powiedzieć, że to bardzo stylowe uszy.

- Ale się nie wystraszyłeś?

- No, może trochę...

- Powinieneś się wystraszyć stylowych uszu, no nie?

- Powinienem? - załknął się wiedźmak.

- No w końcu jestem straszliwym potworem. Ze stylowymi uszami.

- Ach, tak.

- Gdzie pobiegła twoja klacz?

- Boi się królików - wyjaśnił Gerrard.

- Króliki? - potrząsnął ramionami niewielki stwór. - Znów tu są? Zeszłego lata zeżarły mi kapustę.

- Aha - wtrącił Gerrard.

- Ale, ale, ja tu gadam, a gość na dworze marznie! - królikostwór pacnął się łapą w czoło.

- Jest lato, ciepło i w ogóle - cicho wtrącił Gerrard.

- Zapraszam do środka - zignorował go stwór. - Swoją drogą nazywam się Niewiele.

- Dlaczego niewiele?

- Później ci wyjaśnię - skrzywił się Niewiele.

Zniknęli za drzwiami. Nie dostrzegli czarnych oczu obserwujących ich zza węgła.



>> część III




Góra Strony

www.sfiction.of.pl
fantastyka na wesoło

hotel warsaw hotel krakau hotel cracow warszawa hotel hotele kraków noclegi pomorskie
Caracas hotels reservations Asuncion hotels reservations