Świętastyka

Święte Wojny

strona główna



fantastyka na wesoło

Święte Wojny


Mistrz Niedaj - Jodyna

Saint Wars

Wprowadzenie

Nowe tłumaczenie

Żółta Edycja

Epejzodion IV

Prologus

Dramatis Personae

Akt I

Akt II


<< powrót do strony głównej
















Tomasz Kucza

Epejzodion IV : Akt II



Epejzodion IV

Stara Nadzieja


Dramat w 13 aktach wierszem

AKT II
SCENA I

Pokład Gwiazdy Kostuchy. Cela siostry Liliji. Wchodzi Dariusz Viager i jego kapłan.

DARIUSZ:
Zaraz nam powiesz Lilijo,
Gdzie plany skryłaś, ty żmijo.

KAPŁAN:
A jak nie powiesz też dobrze,
Do tortur maszynka czeka.
Nie licz, że senat cię poprze,
Trzyma się od nas z daleka.

LILIJA:
Nic nie powiem, nic nie zdradzę,
Wnet obalę waszą władzę.

KAPŁAN:
Tak, Akurat!

DARIUSZ:
Siostro młoda
Więc ci zdradzę, już niebawem,
Ta Rebelia nam się podda.

LILIJA:
Więc zacznijmy tę zabawę.

Więc zaczęli tę zabawę. Wchodzi KAT (ubrany jak Kat) z kapturem i tasakiem. Napis na plecach: "AUTOMAT DO TORTUR model 1.0 wersja beta". Słychać krzyki Leliji.

AKT drugi
SCENA też druga
Na polu. Pusto.

CHÓR STETRYCZAŁYCH JEDI:
Czegoś brakuje tutaj nam.
Czyżby Lukasza nie było?
Może poszedł na spacerek sam?
Może coś mu się przytrafiło?

CHÓR MAŁOLETNICH JEDI:
Poleciał on ścigaczem w dal,
By szukać ersześć małego.
DeUPeA zakuty w stal,
Był ci towarzyszem jego.

CHÓR STETRYCZAŁYCH JEDI:
Na pustyni ich znalazł on
Stetryczały Oby-Jeden,

CHÓR MAŁOLETNICH JEDI:
Który to serce miał jak dzwon,
Bo zjadał margaryn siedem.

CHÓR STETRYCZAŁYCH JEDI:
I wielkim Mistrzem Jedajów był,

CHÓR MAŁOLETNICH JEDI:
Choć przed Imperium wciąż się krył.

AKT II
SCENA III
Chatka Oby-Jednego. Oby-Jeden siedzi obok skrzyni. W pokoju są też oba roboty i Lukasz. Deupea majstruje przy R666.

LUKASZ:
Witaj Benie, zbóju stary,
Wujek miał twe okulary.

KENOBI:
Coś powiedział, chłopcze młody?
Łyknij wody dla ochłody,
Jeden to szczegół mi się wrył.
Ojciec twój Mistrzem Jedaj był.

LUKASZ:
Był ci Anakin Jedajem?
Czy tobie się nie wydaje?

R666 odsuwa się od Deupea i wymachuje chwytakami.

R666:
Pi pi pam!

LUKASZ:
Pokaż nam!

Rozbłyska niebieskie światło i znów pojawia się siostra Lilija.

LILIJA:
Oby-Jeden dzielny woju,
Ja pomocy łaknę twojej.
Pomóż dzielnej zakonniczce,
Swego ucznia cnej córeczce.
W tobie widzę swą nadzieję,
Ty Rebelię wspomóc możesz.
Stetryczały jesteś Jedi,
Może trochę dopomożesz.

KENOBI:
Wielkie nieba, li to prawda?
Może tylko złuda jawna?

DEUPEA:
Ersześć różne cuda prawi,
To się jednak prawdą jawi.

KENOBI:
My rebelię wspomożemy,
Razem na pomoc pójdziemy.

LUKASZ:
Robot dziwne prawi rzeczy,
Stary Benie, nikt nie przeczy.
Ale cóż ja mam do tego?
Biedny rolnik ja, kolego!

KENOBI:
Ojciec twój był wielkim Jedaj!

LUKASZ:
Latał w kosmos, dobru służył?

KENOBI:
Póki statku nie wysprzedał.

LUKASZ:
Mnie już zły los różnie wróżył,
Pójdę z tobą stary Benie.

KENOBI:
Takie słowa są mi w cenie.

I poszli.

AKT II
SCENA IV
Kenobi, Lukasz i dwa roboty jadą przez miasto. Zatrzymują ich szturmowcy.

KENOBI:
Czegóż chcecie cni panowie?

SZTURMOWIEC:
Walnąć jakiejś durnej głowie!

SZTURMOWIEC2:
Szukamy dwóch robotów też,
Gdzie się kryją ty może wiesz?

KENOBI:(robi zamaszysty ruch ręką)
Nie wiem nic, mój dzielny panie,
Musisz odejść, zjeść śniadanie.

SZTURMOWIEC2:
Nie wiesz nic, twój dzielny panie,
Muszę odejść, zjeść śniadanie.

KENOBI:
I położyć się przy ścianie,
Przybyć tylko na wezwanie.

SZTURMOWIEC:
I położyć się przy ścianie,
Przybyć tylko na wezwanie.

Szturmowcy odchodzą. Kenobi zwraca się w stronę Lukasza.

KENOBI:
Musimy poszukać statku
Na piękny glob Alderanu.
By Rebelii na ostatku,
Dać Kostuchy tajne plany.

Odjeżdżają.

KONIEC AKTU II

... ciąg dalszy nastąpi ...




Góra Strony

www.sfiction.of.pl
fantastyka na wesoło hotel warsaw hotel krakau hotel cracow warszawa hotel hotele kraków noclegi pomorskie
Caracas hotels reservations Asuncion hotels reservations