Świętastyka

Patryk - fabryka baterii

strona główna



fantastyka na wesoło

Patryk


Fabryka Baterii

część pierwsza

część druga


Możesz dopisać dalszą część opowiadania - to bardzo proste. Niemile widziane są ortografy i innego typu byki - będziemy je w miarę możliwości poprawiać.

<< powrót do strony głównej


Patryk

fabryka baterii



Wszystko zaczęło się pewnego ponurego ranka. Patryk - młody, dręczony przez szefa informatyk o ksywce Neostrada, skracanej do Neo - spał smacznie w swoim pokoju, gdy wtem jego komputer wydał głośne TADA!
Patryk poderwał się na nogi i zerknął na ekran. Na czarnym tle migotały zielone literki: "Czy chcesz wiedzieć kim jest Patryk?". Mężczyzna rozwścieczony wstukał na klawiaturze "NIE!".
Ekran zamigotał, zgasł, po czym rozbłysnął leniwym światłem. "Aha." - brzmiała lakoniczna odpowiedź.

Trochę później w ciemnym biurze zadzwonił telefon. Kobieta nazywana Trynit podniosła słuchawkę...

(Magness)

Neo krzyknął jak zwykle do Trynity, że w tym biurze tylko on ma prawo odbierać ten telefon. Niestety jak zwykle było już za późno i Trynit usłyszała w słuchawce głos taniego modemu a później słowa "Czy chcesz wiedzieć kim jest Patryk?". Trynit odpowiedziała że doskonale wie kim jest Patryk bo pracują w tym samym biurze, z tym samym okropnym szefem SmiRfem od 5 lat, a od 3 regularnie spotykaja się po pracy. Następnie Trynit rzuciła słuchawką i jeszcze przez długi czas wraz z Patrykiem zastanawiała się, kto od tygodnia może ich dręczyć jednym i tym samym pytaniem.

(Tojot)

Tymczasem przed drzwiami wieżowca, w którym pracowali Neo i Trynity stanął nienagannie ubrany agent Kowalsky. Poprawił ciemne okulary i kabelek od telefonu zwisający z ucha i statecznym krokiem przekroczył rozsuwane drzwi.
- Czym mogę służyć? - zapytała portierka.
Agent Kowalsky obrzucił ją pogardliwym spojrzeniem.

(Magness)

... Po czym sięgnął po swój pistolet dezintegrujący.
- Gdzie mój pistolet dezintegrujący...?- zastanawiał się zaskoczony brakiem broni.- Ooops... zdezintegrował się...

(manu)

Zdziwiona tym wszystkim portierka wpadła w histerię i została zamknięta w szpitalu psychiatrycznym. Nagle na wieżowiec, w którym pracowali Neo i Trynity, spadł helikopter z Agentem o imieniu Miller...

(Bugman)

Poturbowany agent wydostał się z rozbitej maszyny, chwilę nim wyleciała w powietrze. Gorący podmuch omal nie przewrócił agenta, który z kpiącym uśmieszkiem na twarzy ruszył w stronę schodów...

Tymczasem na parterze w drzwiach windy stanął agent Kowalsky. Poprawił kabelek od telefonu, który wypadł mu z ucha i wkroczył do kabiny. Starsze babcie przerwały ploty i spojrzały na niego zdumione. W tym momencie szarpnęło i winda ruszyła w stronę 13 piętra, gdzie znajdowało się biuro Patryka i Trinity.

(Magness)

... którzy musieli tymczasem, nieświadomi zagrożenia, które na nich czychało, zmagać się z plagą listów elektronicznych, które całkowicie zapchały im skrzynki. Każdy z nich brzmiał tak samo: "Czy chcesz wiedzieć, kim jest Patryk? [proszę, proszę, proszę, powiedz, że TAK...]".

(manu)

Agent Miller szybem windy schodził w dół - oczywiście w kierunku 13 piętra - gdy nagle usłyszał zbliżający się szum. Spojrzał pod nogi, ale było już za późno. Rozległ się łomot, świst, a babcie w kabinie jadącej w górę windy rozejrzały się zdzwione.
Przez chwilę odniosły wrażenie, że słyszą głos automatycznej sekretarki mówiący: "Agencie Miller, z przyczyn niezależnych, dezaktywujemy pana z Patryka".

(Magness)

Tymczasem Neo i Trynity zaniepokojeni tak dużą ilością poczty elektronicznej postanowili udać się do swojego szefa Morfe-USA.

(bugman)

... Kierowali się właśnie do windy, gdy na opustoszałym zwykle korytarzu rozległ się odgłos kroków. Noe(strada) i Trynity ofwrócili się w kierunku, z którego ich one dobiegły. Zza rogu korytarza wyłonił się agent Kowalsky. Powoli zbliżył się do pary bohaterów...
- Spotkanie zarządu odbywa się na piętrze 6.- zwrócił mu chłodno uwagę Neo. Coś w tym facecie było dziwnego, coś, co go niepokoiło... Odwrócił się w kirunku windy, zamierzając iść dalej wraz z Trynity.
- Poczekaj...- dobiegł go głos agenta. Trochę wbrew sobie odwrócł się spowrotem, czując rękę Trynity na swym ramieniu.
- O co chodzi...?- zapytał

(manu)

I w tym momęcie agent Kowalsky zaczął rozmnarzać się przez podział. Gdy Neo(strada) i Trynity zrozumieli co się dzieje postanowili wezwać pomoc.
-Jajobi!-krzynął Neo(strada).
-Ratunku!- wtórowała mu Trynity

(Bugman)

- Co tu się dzieje, terefere - na drugim końcu korytarza, za plecami Neo i Trinity pojawił się rozwścieczony Morfe-US.
- Nic takiego - odpowiedział agent Kowalsky00
- Zupełnie nic - potwierdził Kowalsky05.

(Magness)

Morfe-US spojrzał na agentów (było ich juz ok. 30) i pomyślał "najwyższy czas udać się do okulisty"... odwrócił się i wszedł do swojego biura gdzie kończył pisać e-maile do Neo(strady) i Trynity o treści "Czy chcesz wiedzieć, kim jest Patryk? [proszę, proszę, proszę, powiedz, że TAK...]".

W tym czasie naszych bochaterów zaatakowało 10 Kowalskich...

(Rea)

Neo(strada) i Trynity wyciągnęli kastety i łańcuchy, przygotowując się do walki...

(manu)

Agenci Kowalscy wyjęli jonizatory i zaczeli strzelać do Neo i Trynity. Neo prawie został zdejonizowany, gdy w dzwiach windy pojawiły się staruszki. Neo i Trynity wykonywali przedziwne ruchy, chcąc uniknąć zdejonizowania. Staruszki zoriętowały się że trzeba im pomóc. Jedna wyciągneła patelnię, a druga wałek. Zaczęły się zblizać do agentów. Kowalscy zajęci probą dejonizacji Neona i Trynity nie zauważyli lecącej w nich patelni. Połowa została od razu skasowana, a druga połowa poprawiła kabelki od telefonów, które wpadły im do uszu. Staruszki wyciągnęły swoje przeciw jonowe okluary +10 i rzuciły się na agentów. Podczas 3 dardzo długich sekund wszyscy agenci oprócz prawdziwego zostali skasowani. Potem babcie zadzwoniły po taksówki i zjechały windą na dół. Neon musiał załatwić tylko jednego agenta. Wyciągnął swój miecz świetlny i zaczął podchodzić do Kowalskiego. W tym czasie Trynity zaczęła grzebać w systemie i zmieniła Kowalskiemy teksturę na różową. Neon zadał tylko jeden cios mieczem i agent zniknął.

Po udanej walce pojechali windą do Morfe-USA. Nie bylo go, więc zmienili mu hasło dostępu do poczty aby już nie wysyłał wiadomośći "Czy chcesz wiedzieć, kim jest Patryk? [proszę, proszę, proszę, powiedz, że TAK...]"...

(pan_tymon)

Nagle usłyszeli huk dobiegający z szafy. Neo i Trynity ostrożnie zbliżyli się... otwarli drzwi... a tam... Niobe trzymana w zamknięciu przez Morfe-USA.

(manu)

- Co wy tu robicie? - za ich plecami stanął sam Morfe-USA. - Ach! Znaleźliście moją Niobe! A już myślałem, że zgubiłem ją na zawsze.
To mówiąc wziął Niobe (czyli swojego ulubionego pluszowego misia) i wyszedł na korytarz.
- Chodźcie ze mną. Chyba musicie poznać tajemnicę Patryka.
- Ja nie mam tajemnic - mruknął Patryk zwany Neo. Posłusznie ruszyli za swoim szefem...

(Magness)

Szli, szli i szli az doszli do biura Neo(strady). Morfe-US zatrzymał się i powiedział:
-Czy jestescie gotowi na poznanie tajemnicy Patryka??
Neo i Trynity spojrzeli za szefa ze zniecierpliwieniem i odpowiedzieli:
-Patryk nie ma tajemnic!!!!
Morfe-US spojrzał na nich z lekkim poirytowaniem:
-Jesteście tego pewni...?
-Tak!!!!
Morfe-Us zaczął się zbliżać do szafki, która stała w rogu biura. Na twarzy Neo(strady) pojawił się wyraz przerażenia, a u Trynity zniecierpliwienia.
Gdy Morfe-US już otwierał szafkę, do pokoju wpadła armia staruszek uzbrojonych w patelnie i wałki do ciasta, z kabelkami od telefonów w uszach...

(Rea)

- Co się dzieje kim jesteście??? - zdziwił się Neo, w głębi ducha jednak zadowolony, że Morfe-USA'owi nie udało się ujawnić tajemnicy Patryka.
- Jestem twoim starym wrogiem, twoim najgorszym koszmarem sennym, jestem jak komar brzęczący w nocy, którego nigdy nie uda ci się uciszyć...
- Kołolski??? - w przebłysku bystrości zapytał Neo.
- Ażebyś wiedział. - I Kowalski zaśmiał się złowieszczo - hahaha!
- Ale jak to? To niemożliwe. Przecież ja cię zniszczyłem w pierwszej części? - zdziwił się.
- Ale to jest już sikłel i wróciłem. Hahaha! - ponownie złowieszczo zaśmiał się Kowalski.
Lecz nagle...

(Hawkmoon)

...szafa, w której skrywana była tajemnica Patryka, wygięła się i wybrzuszyła w dziwny sposób, coś mlasnęło, potem coś gruchnęło i walnęło, drzwi się otworzyły i
wypadł/-a/-o...

(manu)

W szafie znajdował się prototyp nowego telefonu nakio EN-GEJDŻ.

(pan_Daro)

Trynity wzięła telefon i zaczeła grać w Tomb Rajdera. Po 30 sekundach zrezygnowała i powiedziała z niechęcią "Ona nawet nie skacze tak wysoko jak ja i nie chodzi po ścianie - złom" i wyrzuciła EN-GEJDŻ przez okno. W tej chwili Neo dostał maila "Czy chcesz wiedzieć, kim jest Patryk? [proszę, proszę, proszę, powiedz, że TAK...]". Morfe-US założył nową skrzynke mailową. Trynity też dostała maila. Wzięła swoją Barette 37mm i rozwaliła kolbą telefon. Wszedł Morfe-US....

(pan_tymon)

...i zapytał "Czy chcesz wiedzieć, kim jest Patryk? [proszę, proszę, proszę, powiedz, że TAK...]". Trynity uległa. Morfe-US kazał jej czekać przed wejściem do budynku. Trynity wsiadła na motor Morfe-USA i paliła gumę. Przyszedł Morfe-US, miał na sobie różowy płaszczyk z pokemonem, lakierki marki Otatis pojechali do kartonu Morfe-USA, gdzie pokazał jej dwie różowe pigółki i powiedział "Jeśli chcesz wiedzieć kim jest Patryk wybierz pomarańczową, jesli nie wybierz bordową..."

(pan_Daro)

Trynity nie mogła sie zdecydować. Jedna była różowa a druga różowa. To taki trudny wybór, ale wzieła tą bardziej przypominającą bordową, bo nie chciała słuchać Morfe-USA. Morfe-US zmieszał się, wziął trójkołowy rowerek i pojechał po Neona z tym samym pytaniem. Na szczęście Trynity wysłała Neonowi smsa zeby po nią przyleciał (jak wysłała jak rozwaliła komóre???, no ale to jest przecież Patryk). Neon leciał, zatrzymał się w biedronce i kupił sznikersa i przyleciał do Trynity...

(pan_tymon)

A trinity wzięła go i poszli do pokoju, gdzie trinity się rozebrała i pokazała swoje oblicze . Była zdolna, wie jak się to się robi, a Neo nie wiedział co robił i robił to co Trinyty mu mówiła.

(Casi)

Podczas nieobecności Morfe-USA w jego kattonie Trynity zaczęła mieszać w jego kompie "Commodore 64"...

(pan_Daro)

Patryk poczułsię lepiej po tym stosunku, ale męczyło go to że jest taki mały, a się nie rozwija ...

()

Nurtujące go pytanie nagle przestało być istotne, ponieważ Neo poczuł dotkliwe ukłucie tam, gdzie kończą się plecy. Powoli odwrócił się i zobaczył Trinity mocującą się z potężną strzykawką. Neo(strada) stracił przytomność. Po przebudzeniu stwierdził, że cały znajduje sie w jakiejś dziwnej substancji. Coś mu mówiło, że zaczyna się dziać źle. Ale to dopiero początek, bowiem owy informatyk nie wiedział że...

(Luluvi)

...właśnie tu gdzie się znajdował groziło mu wielkie niebezpieczeństwo. Zdesperowany Neo zaczął z furią walić w metalowe ściany pojemnika z dziwną subsrancją. Po 15 minutach takich zabiegów słabszy alement ścianki ustąpił. Materia niosąc ze sobą Neo(stradę) z cichym plaśnięciem wylądowała na zimnej, marmurowej podłodze. Widok jaki ukazał sie oczom naczego bohatera zapierał dech w piersiach. Patryk znajdował sie w Fabryce Baterii. W wielkich rzędach stały gigantyczne baterie z przeźroczystymi ściankami. Na ogromnym telebimie znajdującym się na ścianie widniała walka króliczków Duracell ze zwykłymi króliczkami (Parasonic, NeverActive itd.). Zielone litery z początku rozproszone po ekranie, stopniowo układały się w napis : "I choćby zwykłe baternie nie wiemy jak kombinowały, i tak z nami nie wygrają".
Lecz gdy przyjrzał się dokładniej otaczającym go bateriom doztrzegł, że w środku w tej dziwnej substancji pływały króliczki Duracell. Wokół każdej baterii krzątało się po kilka Trynity z pokaźnych rozmiarów strzykawkami. Przez małe otwory co jakiś czas jedna z nich aplikowała królikowi trochę płynu ze strzykawki. Po każdej dawce królik coraz bardziej się rozwijał. Neo na podstawie mglistego wspomnienia przypomniał sobie, że jego Trinity też poczęstowała jakimś zastrzykiem.

I faktycznie. Neostrada nie był już tym samym inforamtykiem. W lustrze które stało na końcu sali spostrzegł swoje odbicie. Oniemiał. Odbicie przedstawiało bowiem coś NIENORMALNEGO. Neo wydał z z siebie zbuszony okrzyk i zwymiotował na nieskazitelną, marmurową podłogę...

(Luluvi)

Nagle marmurowa posadzka stała się śnieżnobiała. Wszystko wokół zniknęło, tylko na środku bieli pojawiła się czerwona kanapa.
Morfe-US uśmiechnął się do Neo. Ciągle trzymał w ręku pilota telewizyjnego.
- Już wiesz czym jest Patryk? - zapytał zadowolony z siebie.
- Ja jestem Patryk - odpowiedział Neo z krzywą miną.
Morfe-US westchnął i przycisnął coś na pilocie.

(Magness)

Na ekranie telewizora pojawił się, początkowo zamazany lekko, obraz, stopniowo się wyostrzając. Przedstawiał on reklamę króliczków Duracell. Po klipie pojawiał się napis: "Tylko w fabryce Patryka". Pojawiło się zdjęcie młodego informatyka z kabelkiem od słuchawki wystającym z ucha. Neo był wstrząśnięty. "Tylko nie to", wyszeptał, bladnąc na twarzy, drżącymi z przerażenia wargami...

(manu)

- To nie może być prawda - wykrzyknął Neo.
- To jest prawda, Neo - odparł Morfe-US.
- Nie - uparł się Patryk.
- Tak - warknął Morfe-US.
- Udowodnij to.
Morfe-US nie zwlekał ani chwili. Wyjął z kieszeni dwie tabletki, zrobił ruch ręką i na stoliku przed telewizorem pojawiła się szklanka wody.
- Co mam zrobić z tymi z tymi tabletkami? - zapytał podejrzliwie Neo.
- Połknij obie - doradził Morfe-US. - Nie pamiętam która z nich działa.

(Magnes)

Neo, wahając się, wziął tabletki. Nagle zobaczył przed oczami biegające kolumny dziwnych zielonych znaków. Lata praktyki hakerskiej zrobiły swoje. Wiedział, co ma przed oczyma. Kod źródłowy Patryxa. Ujrzał, że jedna z tabletek, ta którą trzymał w lewej ręce ma podpiętego linka do strony Kubusia Puchatka. Druga z kolei prowadziła elektronicznym łączem wprost do bazy danych Fabryki Baterii Patryk. Tą właśnie połknął. Ujrzał jeszcze, że Morfe-US wraz z Trynity robią to samo. Potem wszystko przemieniło się w kolumny zielonych znaczków, zer i jedynek...

(manu)

wtedy obudził się w swoim łóżku
- Całe szczęście ze to był sen - pomyślał, udał się do pracy i na ekranie komputera zobaczył pytanie: "Czy chcesz wiedzieć kim jest Patryk?"

(pan_Daro)

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ

-- patrz część druga --



Dopisz kolejny fragment parodii Matrixa PATRYK:

imię:
e-mail:
treść:











Góra Strony

www.sfiction.of.pl
fantastyka na wesoło

hotel warsaw hotel krakau hotel cracow warszawa hotel hotele kraków noclegi pomorskie
Caracas hotels reservations Asuncion hotels reservations