|
fantastyka na wesoło
Kabaret "Brak Dostępu"
<< powrót do strony głównej
|
Tomasz Kucza
Milionerzy
Kabaret "Brak Dostępu"
prezentuje
Milionerzy
Występują:
Hubert Urbański (wygląda jak Hubert Urbański)
Trzech Zitków (obszarpani i nędzni)
Borys (połączenie prezydenta z szefem mafii)
Komentarz narratora (zastępujący napisy na dole)
Siergiej (czarny płaszcz, kałach, stoi za telefonem)
Zaczyna się niewinnie. Dwa krzesła naprzeciw siebie, coś udającego ekrany. Gracze siedzą z boku na krzesłach. Wchodzi Urbański (muzyka z Milionerów). Brawa. Z boku budka telefoniczna.
Urbański: Dziękuję, dziękuję. Przestańcie klaskać, zamiast tego zadzwońcie pod numer 0-700-88-3000. Wasz rachunek za telefon osiągnie tytułową liczbę Miliona złotych. Witajcie w Milionerach. Dzisiaj w studiu w związku z epidemią wąglika tylko czterech graczy.
Gracz pierwszy: Zitek, Warszawa
Gracz drugi: Zitek, Katowice
Gracz trzeci: Zitek, Rybnik
Gracz czwarty: Borys, Moskwa
Urbański: Rozpoczynamy od kto ostatni ten lepszy. Czytam pytanie. Kto jako ostatni ułoży odpowiedzi w dobrej kolejności, zakwalifikuje się do dalszej gry. Oto pytanie: Ułóż kolejno liczby. A: 1 B: 2 C: 3 D: 4. (przerwa z muzyką z milionerów, gracze myślą) Kto był ostatni? Zitek!!! (wstaje gracz pierwszy, siadają Zitek po lewej, Urbański po prawej).
U: Zitek przyjechał do nas z Warszawy. Skąd dokładnie?
Z: No... Z dworca.
U: A gdzie pan mieszka?
Z: Na dworcu.
U: Gdzie pan pracuje?
Z: Na dworcu.
U: Czym się pan na co dzień zajmuje?
Z: Jestem złodziejem żetonów telefonicznych.
U: Rozumiem. Za ukradzione żetony dodzwonił się pan do Milionerów. Gratulacje. Oto pierwsze pytanie za sumę 1 zł: Jakiej długości włosy (na głowie) ma Pamela Anderson-Lee? A: 12 cm 55 mm B: 42 cm 55 mm C: do ramion D: jest łysa.
Z: E... To ja teraz nie wiem. Może 12 cm 55 mm? Ja tak coś słyszałem, ale na głowę to ja jej nie patrzył.
U: Oczywiście masz trzy koła ratunkowe.
Z: To ja... tego... zapytam publiczność. Myślę, że publiczność będzie wiedzieć.
U: No publiczność? (w stronę publiczności)
(publiczność odpowiada)
Z: No to zaznacz... e... do ramion.
U: Jesteś pewien? Publiczność była w 100% za odpowiedzią jest łysa.
Z: E... tego... To ja poproszę pół na pół.
U: A między czym się wahasz?
Z: Między C: jest łysa, a D: do ramion
U: Komputer, proszę o odrzucenie dwóch błędnych odpowiedzi A i B, a zostawienie jednej błędnej i jednej prawidłowej C i D. Zostały odpowiedzi: C: jest łysa i D: do ramion, co za pech.
Z: To ja zaznaczę do ramion.
U: Zaznaczam. Cholera. To jest zła odpowiedź!!! Nie, żartowałem. C to prawidłowa odpowiedź. Chyba. Wygrałeś 1 zł. Czy grasz o 2 zł?
Z: Nie. 1 zł w pełni mnie satysfakcjonuje.
U: W takim razie, ja wypiszę panu czek na 1 zł. Do dalszej gry przystępuje przedostatnia osoba, która podała właściwą kolejność. Jest nią Zitek.
Z: Witam. He, he. Witam.
U: Skąd pan pochodzi?
Z: Z rynsztoka.
U: Ulubione zajęcie?
Z: Chlanie.
U: Jak pan się dostał do Milionerów?
Z: Nie wiem, nie pamiętam.
U: Na pewno zadzwonił pan pod nasz numer: 0-700-88-3000 i teraz gra pan o Milion, aby spłacić rachunek za telefon. Czytam pierwsze pytanie: Ile masz lat? A: 14 B: 28 C: 34 D: 48.
Z: (myśli) No ja wiedziałem, że pierwsze pytanie dostanę nie z mojej dziedziny. Ja myślę, że mam 48 lat.
U: Jesteś pewien, na pewno nie 14?
Z: Właściwie to nie jestem pewien, ale zaznacz D: 48.
U: Zaznaczam. Prawidłowa odpowiedź to: A: 14.
Z: Cholera.
U: Żartowałem.
Z: Uh (z ulgą)
U: Prawidłowa odpowiedź to B: 28.
(Zitek odchodzi)
U: Kolejny gracz to Zitek. Zitek przybył do nas z Rybnika.
Z: Yes.
U: Do you speak Polish?
Z: Nie, właściwie to nie.
U: Aha, rozumiem. Czytam pierwsze pytanie.
Z: Nie! Właściwie to nie musisz (zagląda do ściągawki) odpowiedź to A: aerobik.
U: Zaznaczam A. To prawidłowa odpowiedź... (zmartwiony) Masz 1 zł.
Z: A teraz zaznacz C: nisko
U: (załamany) Jesteś pewien? Może przeczytam pytanie?
Z: Zaznacz. Na bank.
U: Zaznaczam. C: nisko to... Dowiemy się po przerwie. [PRZERWA] Jak już mówiłem C: nisko to prawidłowa (chlip) odpowiedź. Masz 2 zł.
Komentarz narratora: Kilkanaście minut później Zitek z Rybnika gra o Milion Złotych.
U: Teraz grasz o Milion zł. Przeczytam ci pyta...
Z: Zaznacz odpowiedź D: niesamowity pech.
U: Z... Zaznaczam i to... prawidłowa odpowiedź.
Z: Wypisz mi zatem czek na Milion zł.
U: Nie ma mowy.
Z: Musisz wypisać. Wygrałem tę kasę.
U: Milion nie jest przyznawany pośmiertnie.
Z: Ale ja żyję.
U: To się da naprawić (wyjmuje karabin i tratatatata w Zitka, Zitek martwy, poprzedni Zitkowie go wynoszą)
U: Pozostał nam ostatni gracz tego wieczoru - Borys z Moskwy.
B: Zdrastfuj Hubert.
U: Zdrastfuj Borys. Czytam pierwsze pytanie. Jak ma na imię żona rolnika Roberta Kamińskiego zamieszkałego w Stanowicach. A: Aldona B: Kamińska C: Mickiewicz D: Joasia
B: To ja dzwonię do przyjaciela.
U: Do kogo?
B: Mówię: do przyjaciela.
U: Tak, ale do którego?
B: No, do Siergieja.
U: Dobrze. Dzwonimy. Halo, czy tu Siergiej?
Głos: Proszę czekać. Łączymy z głównym biurem KGB.
(czekają)
U: Halo, czy tu Siergiej?
(do budki telefonicznej podchodzi gościu w czarnym płaszczu i z kałachem w ręce - to Siergiej)
S: Da!
U: Twój przyjaciel gra teraz o duże pieniądze: o jeden złotych polskich. W przeliczeniu na ruble będzie to 18 765 i 12 kopiejek. Borys czyta pytanie, masz 4 możliwe odpowiedzi, musisz mu podać właściwą.
S: Da!
B: Siergiej! Sprawdź w aktach Roberta Kamińskiego. Muszę poznać imię jego żony.
S: Chodzi ci o Roberta Kamińskiego ze Stanowic?
B: Tak, o niego.
S: Jest podejrzany o nielegalny handel kradzionymi samochodami.
B: Dobra, a jego żona?
S: Zdradza go dwa razy w tygodniu.
B: Ale jak ma na imię?
S: Ma na imię...
U: Koniec czasu.
B: Dobri Bog. Zaznacz Aldona.
U: Jesteś pewien?
B: Tak, ja tego Kamińskiego znam.
U: Więc dlaczego dzwoniłeś do Siergieja?
B: Chciałem się dowiedzieć najnowszych wieści.
U: Zaznaczam zatem A: Aldona. To nieprawidłowa odpowiedź.
B: (wyjmuje kałacha) Nie pieprz mi tu głupot Urbański, ja wiem, że jego żona to Aldona.
U: A właśnie że nie. Robert rozwiódł się z nią bo zdradzała go dwa razy w tygodniu. Teraz ma za żonę Joasię.
B: (rypczy z kałacha, Urbański pada trupem, Borys ręką Urbańskiego wypisuje czek na Milion) Muszę przecież mieć pieniądze na nowy ciągnik.
(niektórzy odchodzą, innych wynoszą)
Komentarz Narratora: I tak zakończyła się polska edycja Milionerów.
KONIEC

|