upup

 

   
 

 
     
 

Ludzkość jest po to by zaludniać piekło.

Człowiek jest czymś zdumiewającym. Chciałbym wiedzieć kto go wymyślił...

Nie ma ani jednego, kto by dotknął gwiazdy.

Postarzeli się, mają głębokie zmarszczki i jest w nich głęboka rezygnacja. Po długim życiu tylko tyle wiedzą, by budząc się w nocy mówić - Dziwne, dziwne, dziwne. O jak dziwne, jak dziwne. O jakie śmieszne i dziwne. Przyzwoity człowiek nie może wierzyć, że ich dobry Bóg chciał takiego świata - słowa wypowiadane przez Wodzireja spektaklu podważały wiarę w Boga i świat przed, w trakcie i po potopie.

Cyniczna zabawa

wytartymi sloganami. Egzamin dojrzałości ze znaczenia słów: wiara, Bóg, honor. Nie ma "JA", jest tylko "Nic nie ma znaczenia, moja wiara nie ma znaczenia, moje przekonania nie mają znaczenia". Pożera nas przeświadczenie o własnej doskonałości i arogancja wobec autorytetów. A woda się podnosi...

 

 

Spektakl oparty na "Historii" Witolda Gombrowicza i "Listów z Ziemi" Marka Twaina,

z fragmentami wierszy Wiesława Dymnego i prozy Bruno Schulza.

 

scenariusz, reżyseria, opracowanie muzyczne

Karol Nowakowski

wystąpili

Magdalena Dąbrowska

Beata Dudziak - Magdalena Kotarba

Anna Molenda

Ewa Nowik

Izabela Pawlaczyk

Magdalena Polus

Karol Nowakowski

Daniel Stawczyk

Ivo Vedral

realizacja techniczna

Anna Łoś

na afiszu od 24 czerwca 1994 do 6 czerwca 1995

 

ważniejsze spektakle

III Ogólnopolskie Spotkania Teatralne KRZESŁO - Żyrardów, wrzesień 1994

Bautzen, Niemcy, październik 1994

XXI Barbórkowe Spotkania Teatralne - Dąbrowa Górnicza, grudzień 1994

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - Jelenia Góra, styczeń 1995

Centrum Sztuki Teatr Dramatyczny - Legnica, czerwiec 1995

Festiwal Sztuki Młodych - Jelenia Góra, czerwiec 1995

nagrody

Grand Prix - Żyrardów

Nagroda aktorska dla Daniela Stawczyka - Żyrardów

II nagroda za kreację zespołową - Bautzen, Niemcy

 

prasa o...

Najnowszy autorski spektakl "Powieki" pyta: czy świat umiera? Spektakl jest analizą kondycji praw moralnych i etycznych, takich jak wiara, Bóg, miłość. Wizja "podnoszącej się wody" - apokalipsy, zmusza do poszukiwania sensu życia. Bohater staje przed komisją egzaminacyjną. Zdaje egzamin dojrzałości. Sens takich słów jak: honor, wiara, miłość zostaje podważony. Autor spektaklu prowokacyjnie stwierdza, iż " wierzyć to błądzić, żyć nadzieją to kłamać, Boga nie ma". Bohater musi dotknąć zła, poznać smak poniżenia. Może walczyć, ale i tak skazany jest na przegranie.

( Nowiny Jeleniogórskie )

 

 
 

 

 
     
     
   
 
wróć do strony gł. ARCHIWUM

wróć na górę ... synu. córko