Życie to nie teatr, mówisz
ciągle, opowiadasz;
Maski coraz inne, coraz
mylne się nakłada;
Wszystko to zabawa, wszystko
to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych
drzwiach.
To jest gra!
Życie to nie teatr, ja ci
na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa
maskarada;
Życie jest straszniejsze
i piękniejsze jeszcze jest;
Wszystko przy nim blednie,
blednie nawet sama śmierć!
Ty i ja - teatry to są dwa.
Ty i ja!
Ty - ty prawdziwej nie uronisz
łzy.
Ty najwyżej w górę wznosisz
brwi.
Nawet kiedy źle ci jest,
to nie jest źle.
Bo Ty grasz!
Ja - duszę na ramieniu wiecznie
mam.
Cały jestem zbudowany z
ran.
Lecz kaleka nie ja jestem,
tylko ty!
.......................................................................................
.......................................................................................
Dzisiaj bankiet u atrystów,
ty się tam wybierasz;
Gości będzie dużo, niedostepna
tyraliera;
Flirt i alkohole, może tańce
będą też,
Drzwi otwarte zamkną potem
się.
No i cześć!
Wpadnę tam na chwilę, zanim
spuchnie atmosfera;
Wódki dwie wypiję, potem
cicho się pozbieram;
Wyjdę na ulicę, przy fontannie
zmoczę łeb;
Wyjdę na przestworza, przecudowny
stworzę wiersz.
Ty i ja - teatry to dwa.
Ty i ja!
Ty - ty prawdziwej nie uronisz
łzy.
Ty najwyżej w górę wznosisz
brwi.
I niezaraźliwy wcale jest
twój śmiech.
Bo ty grasz!
Ja - duszę na ramieniu wiecznie
mam.
Cały jestem zbudowany z
ran.
Lecz gdy śmieję się, to
w krąg się śmieje świat!
Piosenki 1973 Edward Stachura.