Panieneczki, mieszczaneczki
polewają ogródeczki,
Posypują żółtym piaskiem
drobne, kręte, wąskie steczki,
Paniczyki (och, okrzyki!),
cynie, fuksje i goździki,
Rezedowe wonne grządki,
pieski, kotki i króliki.
Zakasawszy swe spódniczki,
z falbankami perkaliczki,
Panieneczki - mieszczaneczki,
panieneczki - ogrodniczki.
Za sztachetą ktoś karetą
przybył. Czarne stoją konie,
Stoi rycerz czarny, w masce,
w czarnym płaszczu, z kosą w dłoni.
Oktostychy 1919 Jarosław
Iwaszkiewicz