futurobnia 2000 (prozą)

Gdzieś na Pacyfiku bogaty wyznawca Allaha
(albo założyciel Kościoła Jezusa Szatanem
kuszonego na Pustyni - żeby nie być posądzanym
o rasizm, bądź uprzedzenia religijne)
posiada małą wysepkę.
Wraz z nim na niej mieszka 40 osób
(20 kobiet i 20 mężczyzn, by nie być
posądzanym o szowinizm).

Pewnego poranka, szczęśliwym
zbiegiem okoliczności ocean
wyrzuca na plażę obły kształt.

Niespodziewany prezent ta bomba
atomowa zagubiona podczas
zimnej wojny.

Wspaniały początek dnia,
jak na urodziny lidera.
Od dawna bowiem marzył
o zdmuchnięciu korony
statule wolności.

Sputnik od półwiecza
krąży nad tą szerokością.
Fajerwerki gotowe,
czekają na odpalenie.

... jak to mówili
starożytni Rosjanie
(ich jeszcze nie było w tej historii
- naprawdę nie mam do nich żadnych uprzedzeń):
"... co cesarskie cesarzowi,
a co boskie bogu ".

To wprost niewiarygodne:
amerykańska głowica zmierza
wprost w głowę statuły wolności.

(co za kretyn tworzył plan antyrakietowy
swoje -cacy, obce -be)

Widok zapiera dech w piersiach
(jak na propagandowych filmach
z lat sześćdziesiątych).

Ognista kula o średnicy 200 metrów
(albo więcej, tego nikt nie policzył)
doszczętnie kładzie statułę,
drapacze chmur też idą spać
(zgodnie z fizycznym prawem domina).

Olbrzymi tort, setki tysięcy ludzkich świeczek.
Ci, którzy nie świecą, już wkrótce będą świecić
(na wiele lat, jak portret Lenina).

Nie przepychajcie się, każdy zdąży
złożyć życzenia urodzinowe liderowi.

wieczorem...
(gdy już wszystkie stacje telewizyjne
pokazały huczne przyjęcie z uroczystości),
po wieczornej modlitwie, jak
na porządnego wyznawcę
przystało - siedzi szczęśliwy
ale i smutny lider.

Smutny bo tak naprawdę nie wie
komu podziękować za tę niespodziankę.
Smutny bo tak naprawdę nie wie
komu podziękować, komu się odwdzięczyć
(przecież on też jest człowiekiem,
dobrym, uczciwym i nic nie chce za darmo).

a ta statua? - cóż, ekscentryczności
należy wybaczać starym (bogatym) ludziom.

(cholera,
1. zapomniałem na początku
    napisać, że był stary;
2. i naprawdę nie wiem po co mu
    tych 40 ziomków na wyspie
   - chyba po to by mu się nie nudziło,
    nie można wciąż oglądać telewizji...
    a seks z 20 kobietami też
    w końcu może się znudzić)

 e-antologia  2000  Szarvas Ordog