Epikur z mojej klatki schodowej
po wieczornym uniwersytecie
marksizmu-leninizmu
po skróconym kursie miłości
dwa razy dziennie wypuszcza
na wolność
swoją teściową schorowaną
staruszkę
która pluje starą czarną
krwią
i mówi do niego ty skurwysynu
Wtedy on nastawia na nią
radio
gdzie właśnie audycja
pełnym głosem o sprawach
młodzieży
i myśli jeszcze jestem młody
moje życie otwiera się przede
mną
jak zatoka morska w pełnym
słońcu lata
Komunikat 1972 Adam Zagajewski